Coś mnie wkurza – panie w mięsnym

Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

Mogę się powkurzac, nie? 😉

40 odpowiedzi na pytanie: Coś mnie wkurza – panie w mięsnym

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

Mogę się powkurzac, nie? 😉

Możesz:DJaKIEŚ niereformowalne te sprzedawczynie, skoro zwracasz uwage i i tak dalej w ten sposób obsługują … Ja bym chyba do znudzenia zwracała tą uwage, może dotrze. Albo już jak wejdziesz, to od drzwi wołaj ” tylko nie tą samą łapą kasę, surowe mięcho i wędlinę dla moich dzieci ” 😉 To by poskutkowało 😀

nadii Dodane ponad rok temu,

Dziwne, ja się z czymś takim nie spotkałam. W sklepach, w których kupuję panie od mięsa surowego nie zajmują się wędlinami i na odwrót. Minus taki, że trzeba w dwóch kolejkach stać. No ale kasę wydają tą samą łapą, chyba że to sklep samoobsługowy i płaci się przy wyjściu :D. Czasem jak płatne jest na stoisku z mięsem, to mają podział – jedna od kasy fiskalnej i mamony, a druga od podawania towaru.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Ja kupuję w małym osiedlowym sklepiku. Nie mam za bardzo wyboru. Był drugi mięsny na osiedlu, ale nie wytrzymał konkurencji. 😉

ewike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

Mogę się powkurzac, nie? 😉

W “moim” mięsnym Panie pytają czy wszystko z tej strony (mięsnej) idą myć ręce i zabierają się dopiero za wędliny, ta sama obsługuje najczęściej i kasę. Rękawiczki zakładają do krojenia wędliny na plasterki.

nikeewa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nadii:… panie od mięsa surowego nie zajmują się wędlinami i na odwrót. No ale kasę wydają tą samą łapą, chyba że to sklep samoobsługowy i płaci się przy wyjściu :D. Czasem jak płatne jest na stoisku z mięsem, to mają podział – jedna od kasy fiskalnej i mamony, a druga od podawania towaru.
Tam gdzie ja kupuję jest podobnie.Bynajmniej się starają. Plus dla nich.

superbasiek Dodane ponad rok temu,

drażni mnie jeszcze coś….

to faktycznie drażniące… ale mnie drażni jeszcze coś: se taka wędlina w zakładzie produkcyjnym pakowana jest w folię, po drodze do sklepu maca ją cholera wie ile ludzi i o różnych przyzwyczajeniach higienicznych, potem pani w sklepie, często w takiej sytuacji o której piszesz kroi ową wędlinkę razem z tą pieprzoną folią…. ja mówię wtedy że śmieci to sama sobie może jeść i wychodzę…..

albo drażni mnie też jak odkroi kawałek od całości, zważy mi go i wyceni a potem mi go skroi w plastry, a cena jest z nieskrojonego kawałka… przecież taka maszyna to potrafi kilka deko “zeżreć” za które zapłacę a nie dostanę….. złodziejstwo!!!

….

viccy Dodane ponad rok temu,

Czasem zdarza mi się taka sama sytuacja jak tobie w mięsnym i ponieważ napawa mnie to obrzydzeniem (wyobrażam sobie że jakiś degenerat sika pod murkiem, oczywiście nie myje rąk potem i tą samą dychą później płaci za flaszkę co ja mam w ręce – he he ale mam wyobraźnie, ale działa na mnie to jak chol… i jak nie jestem straszną pedantką i czyścioszką to po każdym najmniejszym nawet dotknięciu kasy do ręki to je szoruję ). Zwracam uwagę wtedy sprzedawcy, potrafię nawet odmówić przyjęcia tej wędliny, no ale ogólnie wybieram sklep, że przynajmniej nie widzę tego braku higieny, a że kupuję co prawda rzadko, ale raczej dużo (jesteśmy mięsożerni a ja nie cierpię łazić na zakupy więc co się da /kiełbachę, mięso ale nie szynkę, bo ta później jest byle jaka/ to mrożę) więc mogę sobie nawet powybrzydzać, a i tak jestem lubiana. 😮 😀

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:
albo drażni mnie też jak odkroi kawałek od całości, zważy mi go i wyceni a potem mi go skroi w plastry, a cena jest z nieskrojonego kawałka… przecież taka maszyna to potrafi kilka deko “zeżreć” za które zapłacę a nie dostanę….. złodziejstwo!!!
….

zawsze możesz poprosić dziesięć czy dwadzieścia plasterków (choć ja tak nie mówię) i wtedy ci najpierw pokroi i dopiero później zważy. 😀

viccy Dodane ponad rok temu,

A jeszcze dopiszę, ostatnio nie kupuję mielonego mięsa, tylko jakiś kawał w miarę chudy i dopiero sama w domu po umyciu go sobie mielę (najczęściej jest to trochę więcej , wiec porcjuję i część zamrażam), ale ja nie o tym…

Ostatnio znajoma opowiadała mi i się żaliła że wybrała sobie mięso i poprosiła sprzedawczynię o zmielenie (opcja wchodząca w zakres obsługi sklepu) ale powiedziała, że proszę ten kawałek mi umyć i zmielić, a sprzedawczyni na nią spojrzała się mordującym wzrokiem. A, że akurat kupowała wołowinę, więc co mięso na tatara ma zjeść też takie wymiętolone i brudne, na surowo, bez mycia i obróbki termicznej czyli full zarazków? 😀
Jak się tego nie widzi to się kupuje i zajada, ale z pełną świadomością tego syfu, a fuj, ja wolę nie zjeść. 😀

awkaminska Dodane ponad rok temu,

może jak już nie chcą zmieniać rękawiczek, zwrócić uwagę by przez worek brały te mięso surowe, przez ten woreczek, do którego te mięsko wrzucają??? u nas tak jest.

Dodane ponad rok temu,

Moja koleżanka pracuje w mięsnym i często mi opowiada jakie klientki sa upierdliwe 😉

A co do tematu.
Też mnie to wkurza. Przeważnie kupuję tam, gdzie od każdego stoiska jest inna osoba, ale najlepsze wędliny i mięso są w osiedlowym mięsnym, a takm to już różnie bywa.

Ale mnie też obrzydza, że winogrona mógł ktoś dotykać brudnymi rekoma, że ktoś kto zrywał maliny to nie mył rak itp. 😉

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:zawsze możesz poprosić dziesięć czy dwadzieścia plasterków (choć ja tak nie mówię) i wtedy ci najpierw pokroi i dopiero później zważy. 😀

Zawsze można powiedzieć – poproszę 30 albo 40 plasterków 😉

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Sprzedawczynie w mięsnym… Tymi samymi rekami/ rękawiczkami podają i surowe mięso i wędliny i kasę… Wielokrotnie zwracałam uwagę, albo odmawiałam przyjęcia wędliny gdy była podana tą samą rekawiczką… Mam fajny mięsny – dobrze zaopatrzony, wszystko świeże, naprawdę sympatyczna obsługa… tylko wkurza mnie ten elementarny brak higieny – surowizna i kasa kontra wędlina.

Mogę się powkurzac, nie? 😉

Kamila coś ostatnio wkurzona chodzisz 😉
Ale fakt faktem, to wkurza. Dobrze, że nie widzimy ile osoób przerzuca ten kawałek mięsa albo wedlinę zanim ją kupujemy i w jaki sposób to robią.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Ja bym zrezygnowała z mięska;) Mnie coś takiego maxymalnie obrzydza! czemu wciąż tam kupujesz???

Dodane ponad rok temu,

nie dziwie sie, ze sie wkurzasz.
Zmien sklep.

gabrycha Dodane ponad rok temu,

U nas czegoś takiego nie ma i jeszcze się z tym nie spotkałam,mam nadzieję,że nadal sie nie spotkam;).
Jak kupuję mieso czy wędlinę to pani sprzedawczyni bierze torebkę pakuje wędlinę i wywija tą torebkę na drugą stronę.Tak samo z wędliną.
Edytuje żeby dopisać,że kasa jest oddzielnie.

superbasiek Dodane ponad rok temu,

ja jak 4 lata temu kupiłam sobie robota kuchennego wielofunkcyjnego to nie kupuję mielonego niczego, … sama sobie mielę 🙂

Pozdrówki 🙂

lauidz Dodane ponad rok temu,

Tu w usa poki co tez sie nie spotkalam – bo kasa zawsze oddzielnie i ktos inny ja obsluguje, ale w Polsce pamietam zawsze mnie to irytowalo – wiele razy sie spotkalam (nawet w jakis super marketach) ze pani miala te same rekawiczki do wszystkiego – do mesa surowego, wedlin i do kasy!!!!! Tez mnie to zawsze irytowalo. Jak dla mnie skandal.

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:Moja koleżanka pracuje w mięsnym i często mi opowiada jakie klientki sa upierdliwe 😉

Zawsze sa dwie strony medalu – daj jej poczytac nasz watek:D

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:Tu w usa poki co tez sie nie spotkalam – bo kasa zawsze oddzielnie i ktos inny ja obsluguje, ale w Polsce pamietam zawsze mnie to irytowalo – wiele razy sie spotkalam (nawet w jakis super marketach) ze pani miala te same rekawiczki do wszystkiego – do mesa surowego, wedlin i do kasy!!!!! Tez mnie to zawsze irytowalo. Jak dla mnie skandal.
chyba najczesciej w supermatketach 😀

Znasz odpowiedź na pytanie: Coś mnie wkurza – panie w mięsnym

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Mama na pełen etat
Proszę powiedzcie mi jak oceniacie siebie... Czy zaniedbałyście sie fizycznie siedząc z dzieckiem w domu? Czy zaniedbałyście się intelektualnie? Czy to jest reguła, że matka w domu nie rozwija się
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
prezenie sie, placz i piszczenie..
Witam, problem jest taki, nasza Amelka ma skonczone 4 msc. mama juz sil nie ma , a ja osobiscie tez juz wysiadam... problem jest taki, wszystko fajnie je duzooo ,
Czytaj dalej