Coś o naszym “nicnierobieniu”

Może nas i naszą pracę wreszcie docenią?

“Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem,
ciagle ubrana w pizamy i bawi sie w blocie wsród pustych pudelek po chinszczyznie,
porozrzucanych po calym ogródku. Drzwi do auta zony byly otwarte,
podobnie jak drzwi wejsciowe do domu i nie bylo najmniejszego sladu po psie.
Mezczyzna wszedl do domu i zobaczyl jeszcze wiekszy balagan.
Lampa lezala przewrócona, a chodnik zawiniety pod sama sciana.
Na srodku pokoju glosno gral telewizor na kanale z kreskówkami,
a jadalnia byla zarzucona zabawkami i róznymi czesciami garderoby.
W kuchni nie bylo lepiej: w zlewie stala góra naczyn, resztki sniadania byly porozrzucane po stole,
lodówka stala szeroko otwarta, psie jedzenie bylo wyrzucone na podloge,
stluczona szklanka lezala pod stolem, a przy tylnich drzwiach byla usypana kupka z piasku.
Mezczyzna szybko wbiegl na schody, depczac przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy,
ale nie zwazal na to, tylko szukal swojej zony. Zaniepokoil sie, ze moze jest chora, albo ze stalo sie cos powaznego.
Zobaczyl, ze spod drzwi do lazienki wyplywa woda. Zajrzal do srodka i zobaczyl mokre reczniki na podlodze,
rozlane mydlo i kolejne porozrzucane zabawki.
Kilometry papieru toaletowego lezaly porozwijane miedzy tym wszystkim, a lustro i sciany byly wymalowane pasta do zebów.
Przyspieszyl kroku i wszedl do sypialni, gdzie znalazl swoja zone, lezaca na lózku w pizamie i czytajaca ksiazke.
Spojrzala na niego, usmiechnela sie i zapytala jak mu minal dzien.
Popatrzyl na nia z niedowierzaniem i zapytal:
– Co tu sie dzisiaj dzialo?
Usmiechnela sie ponownie i odpowiedziala:
– Pamietasz, kochanie, ze codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dzis robilam?
– Tak – odpowiedzial z niechecia.
– Wiec dzis tego nie zrobilam.”

6 odpowiedzi na pytanie: Coś o naszym “nicnierobieniu”

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Coś o naszym “nicnierobieniu”

znamy, dostalam mailem jakiś czas temu i było też na forum :))
ale dobre jest 🙂

Izka i Zuzia (12.V.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: Coś o naszym “nicnierobieniu”

Cudne:))
apropo, w czym zrobilas takie sliczne zdjecie w podpisie?:)

Aga i jej dziatki: Jaś 17m-cy i Igusia (18.02.05) ogrody.gda.pl/~iga/dzieci

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Coś o naszym “nicnierobieniu”

Juz to gdzieś czytałam ale dobre 🙂

Nati i Kamilka 05.04.04

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Coś o naszym “nicnierobieniu”

Tła robiłam w Paint Shop Pro a cała reszta (ramka, doklejenie zdjęć i tekst) w Turbo Photo. Oba programy sa do ściągnięcia z sieci. W wersjach testowych oczywiście 😉 Co nie przeszkadza w zainstalowaniu nakładki i ciach – pełna wersja 😉
Photo Turbo jest świetnym edytorem. Gorąco go polecam. Ma całą obróbkę zdjęć, oprócz niestety narzędzi do edytowania zdjęć po kawałku.

Dodane ponad rok temu,

Re: Coś o naszym “nicnierobieniu”

Hihi dobre!!!


[Zobacz stronę]

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Coś o naszym “nicnierobieniu”

Fajne 🙂 no i prawdziwe 😉

Buziaki 🙂

Jagoda 01.08.03.+? 22.10.05

Znasz odpowiedź na pytanie: Coś o naszym “nicnierobieniu”

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Co my wiemy o małżeństwie ?
Okazuje się, że niewiele... Oto fragmenty ankiety na temat małżeństwa przeprowadzonej niedawno wśród dzieci do lat 10: Jak należy wybierać przyszłego męża lub żonę? Trzeba znaleźć kogoś kto lubi
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Co powiedzieć dziecku, któremu umiera mama........
Od lutego jestem wychowawczynią 3 klasy..... Jest to moja pierwsza praca w szkole i bardzo polubiłam dzieciaki, strasznie emocjonalnie podchodze do ich sukcesów oraz problemów..... Mam w klasie chłopca, który jest trudnym
Czytaj dalej