Coś pesymistycznego

Zrobie konkurencje dla Szpiliki, a co mi tam.
Miejsce na bluzgi i zale.

Muszę bo pęknę.

Mam fazę użalania się nad sobą i muszę się wyżalić jak bardzo mi źle:Wstyd:.
Małż wyjechał na prawie miesiąc, a ja zawsze kobieta niezleżna i silna przezywam to jak dziecko ….
Generalnie mam jakiś kryzys emocjonalny, łapię fazy, że będzie coś nie tak z dzieckiem, czuję się grubo i niezgrabnie. Moje postanowienia o niejedzeniu słodyczy spełżają na niczym i zaczynam wyglądac jak słoń.
W pracy mnie wquwiają na maksa, praca z samymi kobietami (pedagogami i psychologami) chyba mnie momentami przerasta…ploty, żarcie się o pierdoły, intrygi…ja po prostu nie pojmuje pewnych rzeczy… dzisiaj miałam fazę ostrej kłotnie i z jednej stony jestem z siebie dumna za asertywność a z drugiej ponoszę spore koszty emocjonalne takich durnowatych gierek…
Pies nie wkurza bo jest chyba niereformowalny, na podwórku błoto a on skacze po wszystkich, wszystko gryzie i ma generalnie w d… jedynie małża mojego słuchał.
Dzieć marudzi, że do przedszkola chodzić nie chce bo grupy łączone i rano jest cyrk… Ja przychodzę z pracy i śpie 🙁 a on gra na kompie albo oglada bajki, super jestem mamą…
I jeszcze ten pieprzony frank….
ech…

Przepraszam
Lepiej mi
Nie chodzi mi o pocieszanie
To takie moje katharsis

Proszę…śmiało korzystajcei z watku i wylewajcie żale

W grupie raźniej:Niepewny:

307 odpowiedzi na pytanie: Coś pesymistycznego

aborka Dodane ponad rok temu,

mam to samo. my z mezem przed kompem, dzieci na kolanach, nic nam sie nie chce. przewegetujemy tak do wiosny…………(mamy w pokoju dwa komy i telewizor. dom 200 m a my wszyscy w jednym pokoju sie promieniujemy). dzis tez po pracy siły nie miałam i im leciał magic english 🙂

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:mam to samo. my z mezem przed kompem, dzieci na kolanach, nic nam sie nie chce. przewegetujemy tak do wiosny…………(mamy w pokoju dwa komy i telewizor. dom 200 m a my wszyscy w jednym pokoju sie promieniujemy). dzis tez po pracy siły nie miałam i im leciał magic english 🙂

No własnie chyba tak…byle przewegetować do wiosny….

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:No własnie chyba tak…byle przewegetować do wiosny….to ja Wam powiem ile jeszcze- bo tez już tęsknie i sobie w podpisie licznik ustawiłam :):Hyhy:

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:to ja Wam powiem ile jeszcze- bo tez już tęsknie i sobie w podpisie licznik ustawiłam :):Hyhy:

Ponad 6 tygodni jeszcze :Stres:

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Ten wątek to coś dla mnie, bo na nic innego nie mam ochoty jak tylko usiąść i płakać.
Dobrze, że chociaż mąż mnie wspiera.
A wszystko przez ten powrót do Polski. Ciągle mamy pod górkę. Moja mama musiała wczoraj dzień wolny w pracy wziąć, żeby nas rozliczyć z podatku w pl. Koszmar, kilkadziesiąt stron wypełniania :Boje się::Boje się::Boje się:A wszystko przez niedoinformowane pracownice urzędu skarbowego, które nie były w stanie mi pomóc, dopiero mama przez znajomości się dowiedziała co i jak.
Mąż stracił pracę w tym cholernym kryzysie, ledwo ciągniemy, powrót będzie nas sporo kosztował, a jeszcze dziś znajomi nas tak urządzili, że szok i znów idzie po kosztach..:Stres:
Nie wiem czy się z rachunkami wyrobimy, a gdzie jeszcze na życie? Oliwia ma 5 urodziny za 2 tyg, już rozmawialiśmy, że nie będzie wszystkich gości, których by chciała, bo nas po prostu nie stać na przyjęcie i będzie tylko skromna pizza i tort 🙁

Stwierdziliśmy z mężem, że my za „miętcy” jesteśmy i dlatego dajemy tak po sobie jechać, każdy nas chyba wykorzystuje.

Sorry, że tak nie składnie, ale ciśnienie mi skacze, rozkojarzona jestem okrutnie, robię rzeczy odruchowo i potem nie pamiętam, że coś robiłam.
Ten cholerny stres, mam nadzieję, że jeszcze do maja pociągnę….

Optymistycznie liczę na to, że w pl w końcu odżyję, ale w taki dzień jak dziś wydaje mi się, że tam to się dopiero schody zaczną :Boje się::Boje się::Boje się:

Nie liczę na pocieszenie, nawet nie na wsparcie, tak się tylko wygadać chciałam, bo już nawet najbliższym znajomym nie mogę, bo zawodzą……

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annapl:Ten wątek to coś dla mnie, bo na nic innego nie mam ochoty jak tylko usiąść i płakać.
Dobrze, że chociaż mąż mnie wspiera.
A wszystko przez ten powrót do Polski. Ciągle mamy pod górkę. Moja mama musiała wczoraj dzień wolny w pracy wziąć, żeby nas rozliczyć z podatku w pl. Koszmar, kilkadziesiąt stron wypełniania :Boje się::Boje się::Boje się:A wszystko przez niedoinformowane pracownice urzędu skarbowego, które nie były w stanie mi pomóc, dopiero mama przez znajomości się dowiedziała co i jak.
Mąż stracił pracę w tym cholernym kryzysie, ledwo ciągniemy, powrót będzie nas sporo kosztował, a jeszcze dziś znajomi nas tak urządzili, że szok i znów idzie po kosztach..:Stres:
Nie wiem czy się z rachunkami wyrobimy, a gdzie jeszcze na życie? Oliwia ma 5 urodziny za 2 tyg, już rozmawialiśmy, że nie będzie wszystkich gości, których by chciała, bo nas po prostu nie stać na przyjęcie i będzie tylko skromna pizza i tort 🙁

Stwierdziliśmy z mężem, że my za „miętcy” jesteśmy i dlatego dajemy tak po sobie jechać, każdy nas chyba wykorzystuje.

Sorry, że tak nie składnie, ale ciśnienie mi skacze, rozkojarzona jestem okrutnie, robię rzeczy odruchowo i potem nie pamiętam, że coś robiłam.
Ten cholerny stres, mam nadzieję, że jeszcze do maja pociągnę….

Optymistycznie liczę na to, że w pl w końcu odżyję, ale w taki dzień jak dziś wydaje mi się, że tam to się dopiero schody zaczną :Boje się::Boje się::Boje się:

Nie liczę na pocieszenie, nawet nie na wsparcie, tak się tylko wygadać chciałam, bo już nawet najbliższym znajomym nie mogę, bo zawodzą……

Współczuje bardzo.
Moi znajomi maja podobna sytuację w Irlandii. On-architekt przez kryzys tracił prace, przeniesli isę tam z całym dobytkiem 3 latat temu i teraz z powrotem do pl musza wracać. Także wiem o czym piszesz bo jestem z kumpelą na bieząco i wiem co przezywa.
Życzę aby sie wszystko ułozyło po Waszej mysli.
A skromna pizza i tort wystrczy, ważne że bedziecie pamietać i zrobicie urodziny 🙂
Trzymam kciuki…

missi-g Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Zrobie konkurencje dla Szpiliki, a co mi tam.
Miejsce na bluzgi i zale.

W pracy mnie wquwiają na maksa, praca z samymi kobietami (pedagogami i psychologami) chyba mnie momentami przerasta…ploty, żarcie się o pierdoły, intrygi…ja po prostu nie pojmuje pewnych rzeczy… dzisiaj miałam fazę ostrej kłotnie i z jednej stony jestem z siebie dumna za asertywność a z drugiej ponoszę spore koszty emocjonalne takich durnowatych gierek…

W grupie raźniej:Niepewny:

Skąd ja to znam. Też mam wrażenie, że ludzie nie mają prawdziwych problemów skoro zajmują się pierdołami: ciągłe szeptanie za uchem, nieszczerość i w chowanie głowy w piasek w konfliktowych sytuacjach. Zero wsparcia, każdy tylko mysli o swojej d… i w łyżce wody by utopił. Dlatego doskonale Cię rozumiem. Do pewnego momentu znosiłam to cierpliwie, robiłam swoje i nie wchodziłam z nikim w blizsze relacje. Bo nie mozna nic nikomu powiedzieć- nie wiesz jak to przekaze dalej. Ale od tygodnia powiedziałm dośc- jestem na zwolnieniu ( zresztą lekarka bez problemu mi dała , jak sie dowieziała gdzie pracuję)i w domu psychicznie odpoczywam. I wcale nie tęsknię za pracą , przynajmniej nie za tym miejscem gdzie pracuję teraz.

Pozdrawiam i trzymam kciuki, życzę duzo siły, cierpliwości i optymizmu

paulina, Ola

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez missi_g:Skąd ja to znam. Też mam wrażenie, że ludzie nie mają prawdziwych problemów skoro zajmują się pierdołami: ciągłe szeptanie za uchem, nieszczerość i w chowanie głowy w piasek w konfliktowych sytuacjach. Zero wsparcia, każdy tylko mysli o swojej d… i w łyżce wody by utopił. Dlatego doskonale Cię rozumiem. Do pewnego momentu znosiłam to cierpliwie, robiłam swoje i nie wchodziłam z nikim w blizsze relacje. Bo nie mozna nic nikomu powiedzieć- nie wiesz jak to przekaze dalej. Ale od tygodnia powiedziałm dośc- jestem na zwolnieniu ( zresztą lekarka bez problemu mi dała , jak sie dowieziała gdzie pracuję)i w domu psychicznie odpoczywam. I wcale nie tęsknię za pracą , przynajmniej nie za tym miejscem gdzie pracuję teraz.

Pozdrawiam i trzymam kciuki, życzę duzo siły, cierpliwości i optymizmu

paulina, Ola

Ja mam pracę generalnie fają. Tez nie wszyscy są tycy w pracy. Ale wystarszy 3, 4 osoby aby atmosferę zburzyć i zepsuć krew.
Ja tez na zwolnieniu od dzisiaj, przestraszyłam się po wczorajszym dniu jak dostałam mega skurczy i nospa za bardzo pomóc nie chciała.
Nie będę sie narażać, nie takim kosztem.

redyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:
W pracy mnie wquwiają na maksa, praca z samymi kobietami (pedagogami i psychologami) chyba mnie momentami przerasta…ploty, żarcie się o pierdoły, intrygi…ja po prostu nie pojmuje pewnych rzeczy… dzisiaj miałam fazę ostrej kłotnie i z jednej stony jestem z siebie dumna za asertywność a z drugiej ponoszę spore koszty emocjonalne takich durnowatych gierek…

I jeszcze ten pieprzony frank….
ech…

Normalnie mi ulżyło jak to napisałaś……… Bo myślałam, że te intrygi to tylko u mnie… Co za środowisko, płakać się chce.:Płacz: Ja się głęboko zastanawiam nad zmianą zawodu.

Frank też mnie przeraża, niestety.

Ale co tam, oby do wiosny i… jakoś to będzie.

agago Dodane ponad rok temu,

osttanio namisalam takiego emaila:
wczoraj:> byliśmy u ortopedy Lenka ok Borys koślawi nóżki koniecznie musi nosić> buty usztywniane> Lenka szczepiona wieczorem gorączkowała, pojawił sie odczyn> poszczepienny poszła spać przed 24> z małżem się pożarłam> > dzisiaj:> Borys zlał sie w gatki (cały do przebrania)> kot zsikał się pod kuwetę – głowię sie jak to zrobił> Lenka obrzygała mnie i siebie> kot zesrał sie ….za kuwetę – znowu nie trafił> zupa – warzywa rozgotowane (zajmowałam się Lenką)> za małżem sie nie odzywam> > generalnie:> złotówka znowu sie osłabiła jesli tak dalej pójdzie a my wejdziemy do> strefy EURO to nasze wypłaty hmmm bedą głodowe i co ten ryży Tusk na to?> Cud mamy nie ma co> > a moja rata kredytu znowu rośnie….> > sorki za słownictwo ale jestm dzisiaj lekko mówiąc wkur….na
wklejam bo nawet mi się pisac nie chce
dzisiaj lepiej ale jak patrzę na problemy annapl to co tam moje….

wiecie co więcej tu zagladac nie bedę bo mi sie pogorszy…

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agago:
wklejam bo nawet mi się pisac nie chce
dzisiaj lepiej ale jak patrzę na problemy annapl to co tam moje….

wiecie co więcej tu zagladac nie bedę bo mi sie pogorszy…

Czasami takie spojrzenie na czyjeś problemy nieźle otrzeźwia:Wstyd:

A z tm kotem… sorki ale uśmiechnęłam się, ale wiem, że to nic przyjemnego, mój pies ma 4 miecy a nadal zdarza mu sie codziennie zlać i nasrac w domu…

teo Dodane ponad rok temu,

ooo rany ale smutasowy watek

i u mnie sie by znalazło pare spraw

a poniewaz nie lubie sie skarzyc i smucic innym …WAS mocno tulkam

:Przytulam::Przytulam:

:Przytulam::Przytulam:

:Przytulam::Przytulam:

:Przytulam::Przytulam:

:Przytulam::Przytulam:

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez teodor76:ooo rany ale smutasowy watek

i u mnie sie by znalazło pare spraw

a poniewaz nie lubie sie skarzyc i smucic innym …WAS mocno tulkam

:Przytulam::Przytulam:

Ulzyj sobie:D śmiało

Ile przytulasków…od razu lepiej:)

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Ulzyj sobie:D śmiało

Ile przytulasków…od razu lepiej:)

nie da rady
malo kiedy publicznie narzekam na bolaczki-stresy-leki i wszelkie pszymistyczne sprawy ….taki typ

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez teodor76:nie da rady
malo kiedy publicznie narzekam na bolaczki-stresy-leki i wszelkie pszymistyczne sprawy ….taki typ

Ja w sumie też z tych nie narzekajacych, ale czasami lubie się poużalać nad sobą, jak juz mam tak konkretnie dosyć. Tak dla zdrowia psychicznego chyba…

kantalupa Dodane ponad rok temu,

ciapa, piwo ci wisze za ten watek
sama nie chcialam zakladac, zeby nie bylo ze szerze fatalizm

mam wq…wa, bo mam i juz
nie mam siky pisac, dlaczego
bo z moimi tendencjami wyszedlby z tego referat na szesc stron

warcze na wszystko i wszystkich a wlasnie mam office hours i zaraz sie zleza marudne dzieciaki z pytaniami na miare czemu mleko jest biale…

trzymajcie, zebym nie popelnila jakiejs zbrodni karalnej

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:ciapa, piwo ci wisze za ten watek
sama nie chcialam zakladac, zeby nie bylo ze szerze fatalizm

mam wq…wa, bo mam i juz
nie mam siky pisac, dlaczego
bo z moimi tendencjami wyszedlby z tego referat na szesc stron

warcze na wszystko i wszystkich a wlasnie mam office hours i zaraz sie zleza marudne dzieciaki z pytaniami na miare czemu mleko jest biale…

trzymajcie, zebym nie popelnila jakiejs zbrodni karalnej

ze tak powiem z chęcia bym poczytala te Twoje tendencje :Fiu fiu:masz fajne słowo pisane.

eiffla Dodane ponad rok temu,

ech…. jestem w 8 miesiacu ciązy (gruba jak bela) :Wstyd::Wstyd: cieżko mi normalnie funkcjonowac, synek wymysla , bałagani a ja nie mam sił sie za nim toczyc i sprzatac. Wczoraj zawołał siku na dworzu no i przy wysadzaniu go przewróciłam sie w tych kurtkach, polarach z tym wielkim bębnem i wstac nie mogłam :Wstyd::Wstyd: Nikt nie pomógł……….Mam wrażenie ze nie wytrzymam jeszcze 1,5 miesiąca, chce mi sie seksu ale wstydze sie swojego wygladu i mam opory. Nie umiem nawet kochac sie z własnym mężem, nie chce (tzn mam potrzebe ale nie mogę…ech…kicha):(:( Chce wiosne, chce byc znów szupła i czuć sie lekka, ale czy mi sie uda???:Hmmm…:

hakami Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:ech…. jestem w 8 miesiacu ciązy (gruba jak bela) :Wstyd::Wstyd: cieżko mi normalnie funkcjonowac, synek wymysla , bałagani a ja nie mam sił sie za nim toczyc i sprzatac. Wczoraj zawołał siku na dworzu no i przy wysadzaniu go przewróciłam sie w tych kurtkach, polarach z tym wielkim bębnem i wstac nie mogłam :Wstyd::Wstyd: Nikt nie pomógł……….Mam wrażenie ze nie wytrzymam jeszcze 1,5 miesiąca, chce mi sie seksu ale wstydze sie swojego wygladu i mam opory. Nie umiem nawet kochac sie z własnym mężem, nie chce (tzn mam potrzebe ale nie mogę…ech…kicha):(:( Chce wiosne, chce byc znów szupła i czuć sie lekka, ale czy mi sie uda???:Hmmm…:

eeeetam….jak Ci się seksu chce, to nie jest z Tobą jeszcze najgorzej:Hyhy:
Mnie to się nic nie chce:Wstyd:

gosik Dodane ponad rok temu,

W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….
Trzymam kciuki Gosik!
Moooooooooocno!

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

jej, gosik
wycofuje sie ze swoich narzekan
az mi wstyd, ze narzekam, bo to wszystko pikus jest
trzymam kciuki za was! badzcie dzielne, dziewczyny!

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:jej, gosik
wycofuje sie ze swoich narzekan
az mi wstyd, ze narzekam, bo to wszystko pikus jest
trzymam kciuki za was! badzcie dzielne, dziewczyny!

Nie wycofuj, nie chciałam wątka psuc 😉

chciałam osobny założyc, ale…..nie wiedziałam jak to napisac….. narazie się oswajam i chyba …nadal nie wierzę :Niepewny: Mam nadzieję usłyszec w Poznaniu że w Gorzowie się pomylili…..

Narazie czytam co mogę i ile mogę, pisałam do naszej foremki, której córeczka jest po zabiegu….

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

To nie jest tak, że często są wady współtowarzyszące. To jest tak, że BYWAJĄ wady współtowarzyszące.
Raczej wcześniej by wykryli, gdyby było jeszcze coś.

Nie martw się na zapas :Przytulam:

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

gosik
przykro mi bardzo

mam nadzieje ze jak juz wiecie – to powinno byc juz tylko lepiej …
w sumie teraz wiadomo skad te ost zapalenie płuc u Amelki – bo dobrze pamietam że była chora i w szpitalu byliscie?

trzyjacie sie
mocno kciukam za zdrowko amelki

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HaKami:eeeetam….jak Ci się seksu chce, to nie jest z Tobą jeszcze najgorzej:Hyhy:
Mnie to się nic nie chce:Wstyd:

:Wow!::Wow!::Wow!:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

:Przytulam:

avi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:Nie wycofuj, nie chciałam wątka psuc 😉

chciałam osobny założyc, ale…..nie wiedziałam jak to napisac….. narazie się oswajam i chyba …nadal nie wierzę :Niepewny: Mam nadzieję usłyszec w Poznaniu że w Gorzowie się pomylili…..

Narazie czytam co mogę i ile mogę, pisałam do naszej foremki, której córeczka jest po zabiegu….
gosik bądź dobrej myśli
:Przytulam:
będę dalej trzymać :Kciuki::Kciuki::Kciuki:
mocno – najmocniej jak potrafię!!!

meme Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

trzymam kciuki z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!
oby diagnoza sie nie potwierdziła:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

to ja się też wyżale:Wstyd:
Ika ma w gardle grąkowca złocistego:( co chwile przez to łapie infekcje, do tego zęby jej wychodzą… ja prawie na ost nogach, brzuch już ciąży – ale jeszcze chwila. mam jakieś lęki z porodem, ponieważ bede sama boje się, że cos mi sie stanie:Wstyd:…
do tego wszystkiego doszly problemy mieszkaniowe, mimo ze mieszkamy z moją Matką i bratem w ogromnym domu – to o wszytsko są awantury… my w 4 mamy siedzieć na dwóch pokojach, a mój brat – sam ma dwa piętra… dorosły facet a zachowuje sie jak dziecko:Niepewny: ost mu odbiło i w nocy sobie włączył radio na caly regulator:Stres: bo mu „rano” (godz 10) dziecko przeszkadza oglądające bajke…
nie mam już siły…

to chyba tyle:Niepewny:

heksa Dodane ponad rok temu,

Ten watek to cos dla mnie.

Miesiac temu nasz pies zostal potracony przez samochod i po konsultacjach z lekarzem okazalo sie ze ma zlamane biodro, ale poza tym wszystkie organy w najlepszym porzadku. Na tej podstwie zdecydowalismy sie na operacje ktora kosztowala ponad 3 tysiace dolarow!!!! Wzielam kredyt bo nie mamy takich pieniedzy. Opercja byla konieczna, bo zlamanie bylo na czesci biodra ktora nosi ciezar i samo by sie nie zagoilo poprawnie. Od operacji biodro ma sie super! Savannah juz nastepnego dnia „przybiegla” mnie przywitac … dzisiaj to juz za kotem po domu gania …. ALE, od operacji nie jest w stanie nic zjesc! Zwraca wszystko i zjada po kilka razy zanim zdola utrzymac w zoladku! Od operacji bywamy z nia u lekarza co tydzien – 400 dolarow pozniej nadal nie wiemy co jej jest! Skurw…ny zbywaja nas tabletkami na kwasnosc zoladka, a ja wiem ze to jest cos duzo powazniejszego niz niestrawnosc. Wszystko wskazuje na to ze operacja (znieczulenie) i lekarstwa przyczynily sie do jej obecnych problemow gastrycznych i mamy wrazenie ze za 3 tysiace dolarow zamienilismy kulawego psa na psa ze zniszczonym przewodem pokarmowym!

… i to wszystko w czasach postepujacej recesjii. :Boje się:

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

Gosik … trzymam kciuki za pomyslna diagnoze!

Dodane ponad rok temu,

a można przeklinać???Bo chetnie bym to zrobila…

Mam wszystkiego dośc, nie wiem czy aura tak na mnie dziala, czy to ze siedzę od prawie 3 lat w domu z dzieckiem, które naprawdę czasem doprowadza mnie do szału…sąsiedzi pewnie myśla ze jakas psychiczna mieszka bo sie tylko drze i drze….

czekam do wiosny, lata, moze sie cos zmieni, wczoraj zapisalam mała do przedszkola, wiec jedno jest pewne: od wrzesnia mam spokoj, biorę sie za siebie, szukam pracy, ide w ludzi…

mam depresje, tak mysle ze mam, bo jak inaczej nazwać to jak sie teraz czuje, ostatnio tak mnie wszystkoe wkurzylo, ze usiadłam z lotosie i nic i nikt nie byl w stanie zburzyc mojego spokoju, nie sluchalam co sie do mnie mowi, mala krzyczala, a ja po prostu chcialam miec swiety spokoj i sie do nikogo nie odzywac, i zeby nikt nie odzywal sie do mnie

powiedzialam M. ze chce isc do psychologa na terapie, na rozmowe, ze chce to wszystko komus wyspiewac, M. mowi ze mi nie potrafi pomoc, bo musialby zwolnic sie z pracy i siedziec ze mna i mala w domu, czuje sie wyalienowana, nic mnie nie cieszy, nikt mnie nie cieszy, nie chce mi sie nic robic, nawet posprzątac centymetrowy kurz na meblach…to niestety i tak nie odda tego jak ja sie naprawdę czuje, choc nie zaprzecze sa i lepsze dni, na tyle lepsze ze sie tak nie wsciekam i troche wiecej moge zrobic nic normalnie, chociaz obiad ugotowac…cóz, planujemy Egipt w tym roku, maj, może czerwiec…mam nadzieje ze uda mi sie odpocząc psychicznie!

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….
Gosia — tak myślałam,ze coś nie tak skoro nic nie piszesz

ale nigdy nie jest nie tak ,zeby nie wierzyć ,ze będzie dobrze !!!
trzymam kciuki !!!

ps.nasza Marcowa 2005 Efcia- teraz Ewa – też miała z Botllem u swojej Asi do czynienia- może z nią się skontaktuj.Wszystko skończyło się dobrze.I u Amelki też tak będzie !!!!

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….

Współczuje i przytulam

koniczynka Dodane ponad rok temu,

– to ja też … no cóż kasa
jest 5 do wypłaty 23 dni a u nas już 200 debetu

– ostatnio kupiłam Filipkowi ubranka body z długim rękawem i pajacyki do spania wydałam 130 zł były za duże jeszcze dla niego (80 cm mały ma 74 ale że jest okrąglutki ponad 10300g muszę mu większe kupować)
– po pierwszym praniu prawie w nie nie wchodzi i co mam mu założyć wwwwrrrrr!:Płacz:

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Ten watek to cos dla mnie.

Miesiac temu nasz pies zostal potracony przez samochod i po konsultacjach z lekarzem okazalo sie ze ma zlamane biodro, ale poza tym wszystkie organy w najlepszym porzadku. Na tej podstwie zdecydowalismy sie na operacje ktora kosztowala ponad 3 tysiace dolarow!!!! Wzielam kredyt bo nie mamy takich pieniedzy. Opercja byla konieczna, bo zlamanie bylo na czesci biodra ktora nosi ciezar i samo by sie nie zagoilo poprawnie. Od operacji biodro ma sie super! Savannah juz nastepnego dnia „przybiegla” mnie przywitac … dzisiaj to juz za kotem po domu gania …. ALE, od operacji nie jest w stanie nic zjesc! Zwraca wszystko i zjada po kilka razy zanim zdola utrzymac w zoladku! Od operacji bywamy z nia u lekarza co tydzien – 400 dolarow pozniej nadal nie wiemy co jej jest! Skurw…ny zbywaja nas tabletkami na kwasnosc zoladka, a ja wiem ze to jest cos duzo powazniejszego niz niestrawnosc. Wszystko wskazuje na to ze operacja (znieczulenie) i lekarstwa przyczynily sie do jej obecnych problemow gastrycznych i mamy wrazenie ze za 3 tysiace dolarow zamienilismy kulawego psa na psa ze zniszczonym przewodem pokarmowym!

… i to wszystko w czasach postepujacej recesjii. :Boje się:

Niezłe sumki no i w tym wszystkim cierpiący pies 🙁
Trzymam kciuki za wyleczenie.
Na jakimś forum bym poczytała jak poprzedniego psa miała z cukrzycą i czytałam o diecie, mozwe tutaj tez pomoze…

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:….chce mi sie seksu ale wstydze sie swojego wygladu i mam opory. Nie umiem nawet kochac sie z własnym mężem, nie chce (tzn mam potrzebe ale nie mogę…ech…kicha):(:( Chce wiosne, chce byc znów szupła i czuć sie lekka, ale czy mi sie uda???:Hmmm…:

A co to seks:Wow!:
Ja chyba zapomniałam co owo słowo znaczy.
Tzn jakjoś pomagam małżowi w jego bólu 😉 ale sama podchodze do tego na zimno, moje potrzeby sa zerowe:Wstyd:

A tak w ogóle dla wielu facetów kobieta w ciązy, nawet taka gruba 🙂 jest baaardo atrakcyjna…więc pozbądź się kompleksów i korzystaj z darmowej antykoncepcji ile wlezie 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….
gosik
no nie byłabym sobą gdybym nie wygooglowała

Leczenie przetrwałego przewodu tętniczego Botalla jest chirurgiczne i polega na podwiązaniu i przecięciu przewodu. Zabieg daje całkowite wyleczenie.
(źródło: [Zobacz stronę] )

no tego się trzmajcie
:Przytulam:

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:W poniedziałek dowiedziałam się że Amelka ma PDA – przetrwały przewód tętniczy Botalla. To wrodzona wada serca. Choc hasło wada serca jakoś nie przechodzi mi przez gardło…..

Wiele z was trzymało kciuki za wizytę u kardiologa….dziękuję. Trzymajcie dalej, bo jutro jedziemy do Poznania na potwierdzenie diagnozy…..oby to nie było nic więcej…..bo często ponoc są przy tym wady współtowarzyszące….

Nie wiedziałam za bardzo jak wam to przekazac….
Kochana! Głowa do góry. Mat miał (lub lekarce się wydawało, że miał) BOTALA! Po 3 USG serca z rzędu okazało się (badanie u najlepszego kardiologa dziecięcego we Wrocq), że jest OK. Teraz tylko pójdziemy do poradni kardiologicznej potwierdzić diagnozę.
I jeszcze jedna informacja od mojej Cioci – pediatry od 30 czy 35 lat. W swojej karierze miała chyba ze 2 dzieci, które musiał mieć zabieg zamykania botala. Reszcie po odpowiednim leczeniu wszystko domykało się SAMO! Zresztą musicie sobie dać czas do ukończenia 1 rż i potem zobaczyć.
No i skoro Matowi wszystko się zamknęło dość szybko (na 2 USG z rzędu) miał tylko pojedyncze naczynia nie zarośnięte to i Wy pewnie szybko się z tym uporacie, o ile coś tam w ogóle macie nie tak!
Także nie denerwujcie się i trzymam kciuki za Amelkę :Kciuki:

renata-fx Dodane ponad rok temu,

CIAPA -coż za wspanialy wątek!:Hura!:Jak to dobrze poczytać ludzkie problemy. Od razu samemu lżej na duszy. Wszystkie mamy takie same problemy, zwykłe, przyziemne, a zobaczcie jak potrafią zdolować:Stres: BYKOWA – jakbym widziala siebie, tylko ja już 4-tą zimę siedzę w chacie.Maly czasem do bialej gorączki doprowadza. Np. dziś – godz. 7 rano a on pobaw się ze mną i pobaw się ze mną, ku-cy można dostać. I tak codziennie…W następnym tygodniu idziemy zapisać „ananaska” do przedszkola i też od września”będzie” spokój:Niepewny: Tamten(czytaj mąż) jak świt go wypędzi to noc przygoni. Wraca padnięty.Mówię coś do niego, ale mam wrażenie ,że nie dociera. Fajnie ,że chociaż w planach macie urlop…U mojego jeszcze z tamtego roku niewykożystany:Stres:(tak od lipca bierze…)No bo przecież nie ma komu pracować, a jak pan F. pójdzie na wolne to zakład się zawali.Ale się rozpisałam! Aaa, któraś wspomniała o słodkosciach -nie martw sie Kochana wlaśnie spałaszowałam tabliczke mlecznej:Wow!: ALE MI DOBRZE:Kciuki:

Znasz odpowiedź na pytanie: Coś pesymistycznego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Bombonierka
Zakochałam się w tej piosence :Kciuki: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=pygJ17j5POo"]http://www.youtube.com/watch?v=pygJ17j5POo[/URL] podoba Wam się? bo ja się zachwycam ale ludziska wokół patrzą jak na świra :Niepewny:
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Rynek walutowy
Macie zobowiązania finansowe w obcych walutach? Ja mam i nie wiem co robić - teoretycznie mogę je uregulować od połowy stycznia (GBP- 4,7) do połowy marca , a dzis kurs GBP
Czytaj dalej