Czekać aż dziecko urośnie?

Jestem 5 lat po ślubie. Mamy roczną córeczkę i…ogromne kłopoty zawodowe…małżonka. Ma swoją działalność i w wielki sposób sam przyczynił się do tych kłopotów. Moje życie to wieczna huśtawka: raz mąż jest kochany to znowu znika na dzień i wraca pijany. Przenocuje i idzie dalej w tango. Teraz jest lepiej bo trwa to góra dwa dni, kiedyś nawet tydzień nie trzeźwiał. Tak z boku wygląda, że jestesmy rodziną której się powiodło. Ale ludzie potrafią oceniać po pozorach. Mamy dwa luksusowe samochody, ładne mieszkanie. Ale na czole nie mamy wypisane ile przy tym długów. Jeszcze trochę a zaraz po samochodach trzeba będzie mieszkanie sprzedać. A mąż ma zrywy:raz bierze się do roboty raz przepada. Nie radzi sobie z problemami. A ja cierpię. Waham się odejść od niego czy zostać? Jak ja sobie radę dam sama z dzieckiem pracując w budżetówce? Wiele już razypróbowałam dać męzowi szanse i nie wykorzystał jej. Zastanawiam się czy nie wytrzymać tej katorgi jeszcze dwa lata aż córeczka nie pójdzie do przedszkola. Byłoby mi łatwiej. Tylko czy dla niej nie byłoby lepiej teraz ojca z oczu stracić niż w wieku trzech lat? Co Wy o tym myślicie?

13 odpowiedzi na pytanie: Czekać aż dziecko urośnie?

  1. Re: Czekać aż dziecko urośnie?

    Może najpierw porozmawiaj z mężem. A jak to nie pomoże to spróbuj się wyprowadzić do rodziców. Moim zdaniem to powinno na niego podziałać. Ludzie pijący muszą dostać niezłego kopa, żeby “otrzeźwieć”. Coś wiem na ten temat.
    Pozdrawiam i trzymaj się bardzooo moocno

    Marzena i Zuzia 09.08.2004

    • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

      Może lepiej zastanowic sie jak pomóc mężowi w rozwiązaniu jego problemów zawodowych i alkoholowych. WIEM, że nie jest to takie proste. Ale jemu pewnie tez jest cięzko, sytuacja i problemy go po prostu przerosły i radzi sobie w najgłupszy sposób czyli poprzez alkohol. Zastanówcie sie czy chcecie w ogóle ratowac wasz związek, wasza rodzinę. Jesli tak, to może lepiej sprzedac te samochody i mieszkanie, spałcic długi i… zacząc wszystko od nowa. Może rozejrzycie się za jakąs terapia rodzinną…
      A jeśli nie to ucieczka od męża nie rozwiąze twoich problemów, jego długi sa twoimi długami jeśli jesteście we wspólnocie majątkowej…
      Częściowo rozumiem twoje rozdarcie… Mój mąż tez ma działalnośc i… problemy finansowe plus ciągnące się długi z poprzedniej firmy (nieuczciwy wspólnik). Mąz reaguje nerwami i wisielczym humorem w takich chwilach. Tez mi jest ciężko… Ale staram się go zrozumieć

      Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 14 m-cy

      • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

        Marzenko wyprowadzki mam niestety już za sobą. Nic one nie zmieniły. Mieszkałam u rodziców nawet 3 tyg. i odnosiłam wrażenie że jemu było to na rękę. Wolna chata, telewizję można oglądać bez przerwy. Kiedyś też myślałam, że wyprowadzka coś da.Ale dla nas już raczej nie ma ratunku

        • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

          Twoj mąż jest alkoholikiem i rozmowy tego nie zmienią. Działaj, jak najprędzej, zacznij od rozdzielności majątkowej, nie odkładaj tego, bo raczej będzie gorzej niż lepiej. Nie musisz się od razu rozwodzić, ale zadbaj o siebie i dziecko, bo jak Twoja córeczka zacznie rozumieć, co się dzieje, będzie najbardziej cierpiała. Wiem, co mówię, sama miałam ojca alkoholika i dokładnie pamiętam, że takie zachowanie, o jakim piszesz to był tylko początek koszmaru.

          Mira + Ania (12.01.2003) + Jaś (24.06.1996) + Lilu (06/07 2005)

          • Jeszcze coś

            I nie zastanawiaj się, jak sobie poradzisz pracując w budżetówce, bo sobie poradzisz, jeżeli tylko ustalisz sobie odpowiednio priorytety. Mam koleżankę, która samotnie wychowuje dwoje dzieci i pracuje w szkole, nie ma żadnego wsparcia, rodzice nie żyją, a mąż w zasadzie przestał istnieć, a Ty, z tego co piszesz, możesz liczyć na rodziców.

            Mira + Ania (12.01.2003) + Jaś (24.06.1996) + Lilu (06/07 2005)

            • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

              Musisz zabezpieczyć się przed jego długami. Zrób rozdzielność majątkową. Musisz zadbać przede wszystkim o siebie i swoje maleństwo. I nie martw sie na zapas, że sama z dzieckiem sobie nie poradzisz. Masz wsparcie w rodzicach. To jest bardzo ważne. Ja pochodze z takiej “alkoholickiej” rodziny. Alkoholik musi sam zrozumieć, że robi źle i sam musi sie odbić. Ja próbowałam na siłe pomóc, niestety wszystko spełzło na niczym. Byłam tylko złą córką która sobie ubzdurała. Musisz niestety podjąć drastyczne kroki i zrobić tą rozdzielność majątkową i zacznij myśleć o sobie i swoim maleństwie. Powtarzam sie, ale naprawde wiem co cie czeka jeśli on dalej będzie pił.
              Bądź silna i powodzenia

              Marzena i Zuzia 09.08.2004

              • Re: Jeszcze coś

                Wiem że masz rację ale tak trudno podjąć decyzję nie wiedząc jaka przyszłość nas czeka. A tym trudniej że moja kochana Mama nawet daje się nabierać na zachowanie męża i mu wybacza (pewnie głownie ze względu na mnie i Natusię). Nie uwierzyłabyś jaki on potrafi być dwulicowy. A ja dobra duszczyczka daję się nabierać. Ale jestem już bardzo zmęczona. Dziękuję Ci. wiem że masz rację, muszę tylko znaleźć w sobie siłę żeby to wszystko zacząć i szybko skończyc.

                • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

                  Ja dla psychologa jestem szablonowa dziewczyna. Mój ojciec też jest alkoholikiem. Domowym, bo na zewnątrz wszystko wygląda cacy u nich. Powieliłam los mojej Mamy.Gdyby nie Natalia chciałabym cofnąć czas. A myślałam że jestem madrzejsza. uczucie najwyraźniej mnie zaślepiło. Dziękuję Ci

                  • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

                    Próbowałam rozmawiać. Pocieszałam. Cierpliwie znosiłam brak pomocy w domu i przy dziecku, fochy, wahania nastroju. Ja tak szybko się nie zniechęcam.Ratowanie związku to dla mnie sprawa najważniejsza, ale do tanga trzeba dwojga. On raz chce raz zapomina co obiecywał. Już nawet osiedle zmieniliśmy, żeby od tego środowiska go odsunąć i nic.Każda droga prowadzi do…starych kolegów, którzy do dziś dnia mieszkaja z rodzicami i sa na ich utrzymaniu. Jemu się powiodło, ale później koledzy też z tego chcieli coś mieć. A dla mnie rodzina powinna być najważniejsza, później koledzy.

                    • A miała to być taka romantyczna historia

                      Do przyszłego męża klasy dołaczyłam w 5 kl. podstawówki. Podobno jak mnie zobaczył powiedzial do przyjaciela że ze mna się ożeni. Później na kilka lat straciliśmy kontakt (po podstawówce). I po latach zaczęliśmy się spotykać, a miałam na niego oko od dłuższego czasu. Chodziliśmy 4 lata, później ślub i po kolejnych 5-ciu…..dzieciątko. Fajnie brzmi prawda. No właśnie a tu taki…zonk. Naprawdę się starałam. Mamy tyle wspólnych zainteresowań. Znajomi mówią ale dobrana para. Cholerna ironia losu…

                      • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

                        jeżeli czujesz że wyczerpałaś wszystkie mozliwe deski ratunki, a ojciec z niego żaden, to im szybciej odejdziesz tym lepiej i dla ciebie i dla dziecka, a byc może i dla niego. Bo może w tym jest jeszcze jakas szansa, może oprzytomnieje, może zrozumie kto jest dla niego najważniejszy. Może odkryje swój problem alkoholowy…
                        A tymczasem zacznij od rozdzielności majątkowej, bo się naprawde z tego długo nie wygrzebiesz.
                        Wiem, że to wszystko nie będzie proste…

                        Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 14 m-cy

                        • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

                          Wspolczuje!Zawsze mysl co bedzie dobre dla dziecka,czy lepiej,aby patrzyło jak jej tata wraca pijany do domu,czy wypoczeta mame z daleka od taty. To jest bardzo ciezki temat, zdaje sobie sprawe,ale zawsze jest jakies pozytywne wyjscie.Zycze Ci powodzenia i pomysl o lepszej przyszłosci. Moze nawet porozmawiaj z psychologiem na ten temat. Pozdrawiam 🙂 Ania:)

                          ania

                          • Re: Czekać aż dziecko urośnie?

                            mysle, ze nie powinna ojca z oczu tracic wcale. To Ty sie z nim rozstajesz, a nie dziecko. Wiem, ze nie jest Ci latwo, ale dziecko nie powinno cierpiec kosztem rozstania rodzicow. Sama najlepiej potrafisz ocenic, czy warto jeszcze poczekac. Moze daj mu jeszcze jedna szanse, namow na wizyte u psychologa. Bedziesz miala wtedy poczucie, ze naprawde zrobilas wszystko, aby ratowac zwiazek.

                            Jane, Małgosia 20,5m i

                            Znasz odpowiedź na pytanie: Czekać aż dziecko urośnie?

                            Dodaj komentarz

                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo