Czy brak sexu odbiera rozum?

Jestem pewną siebie, spełnioną kobietą … No właśnie … Dopóki wierzyłam w to, że jestem tą szyją która kręci w tym małżeństwie, było wszystko ok. Fakt – trochę nerwów, trochę łez i … zachowania wbrew sobie!
Wiedziałam, że biorę sobie na męża ciężki materiał na pantoflarza – i to mi odpowiadało.
Ale teraz nie potrafię już zapomnieć o sobie i robić wszystko aby było dobrze…
Mam generalnie bardzo złe zdanie o facetach, a mój nie jest jakimś wyjątkiem! Tylko czasami mam wrażenie, że jego zachowanie jest „jak z kosmosu”, kompetna głupota, nic więcej!
Jestem wściekła, potrafię znieść wszystko, ale głupota mnie przeraża! Wiem, że zawsze był ignorantem w sprawach damsko-męskich, więc się nie łudziłam (jakieś wielkie przeprosiny z kwiatami itd.), ale od pewnego czasu nie tylko ja zauważam jego fochy … to jest już nie do zniesienia!
Zastanawiam się – czy to brak sexu? Tylko jak myśleć o sexie z nim, jak jest tak odpychający ostatnio, właściwie odkąd urodził się Maciuś? A może moja pewność siebie i kompetnie inne nastawienie do tego związku wytrąciło go z równowagi?
Proszę nie piszcie „daj mu kopa i pa pa”, ani mój mąż jest cacy – bo mnie całkowicie zdołujecie. Ja wiem, że jesteśmy z dwóch różnych światów, ale żeby aż tak, żeby nie potrafić żyć ze sobą jak cywilizowani ludzi, nawet w okresie kryzysu małżeńskiego?

Ania z Wiktusią i Maciusiem

61 odpowiedzi na pytanie: Czy brak sexu odbiera rozum?

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

jedno jest pewne brak sex-u w malzenstwie do niczego dobrego nie prowadzi – zwlaszcza jesli to jemu tego brakuje Niestety facet to facet:) Moja rada jest prosta – czasem kobieta musi postapic wberew sobie, przemoc swoja niechec do sex-u itd – jesli chcesz ratowac zwiazek, moze teraz w obecnej sytuacji jest jeszcze w miare ok, ale wierz mi z czasem moze byc delikatnie mowiac b zle Wiem bo mam podobny problem, na innym forum /gdzie wypowiadaja sie rowniez mezowie/ troche mnie oswiecono i zmienilam swoj stosunek do tych spraw tj staram sie
pozdrawiam

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

czy odbiera rozum to nie wiem, ale na pewnomoże:
1) przyczynic się do wzrostu napięcia miedzy mężem i żoną
2) jeżeli to facet nie chce, kobieta może mysleć, że nie jest atrakcyjna

Jedno jest pewne- brak seksu niczego nie rozwiąże, jedynie rozmowa może pomóc.

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Na moj gust, zazdrosny o malucha. Faceci jakos tak maja, przedyskutowalam sprawe z kilkoma osobami, ktore byly badz sa w podobnej sytuacji – male dziecko, zmeczenie, powolne oddalanie sie od siebie.
Metoda prosta, choc-jak zwykle-od nas, kobiet, wymaga poswiecenia. Czasami podejsc, przytulic, poglaskac. Pokazac, ze juz nie tylko to wrzeszczace zawiniatko jest najwazniejsze. Moze i glupie, ale po pierwsze rozczula faceta, po drugie, wywoluje u niego wyrzuty sumienia, ze ta przemeczona, potargana, zabiegana i niewyspana zona ma jeszcze sile na takie gesty.
U mnie zadzialalo…
Trzymaj sie, zycze pomyslnego rozwiazania problemow.

Magda i Adas 12.12.04

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

O Matko!
Piszesz ” …..Niestety facet to facet:) Moja rada jest prosta – czasem kobieta musi postapic wberew sobie, przemoc swoja niechec do sex-u itd ….”

Rozumiem,ze piszesz o tym,ze nawet jeśli kobieta nie ma żadnej ochoty na seks, to nieważne i tak powinna „dogodzić facetowi” …..
I uważasz,ze to jest dobra rada dla kobiety, która przeżywa kryzys małżeński i obecnie „odpycha ją” od seksu z mężem??? Przespać sie z nim wbrew sobie i bedzie cacy ???
Nie wyobrażam sobie tego……ja w takiej sytuacji poczułabym się jak (przepraszam za wyrażenie) dziwka i straciłabym do samej siebie cały szacunek. Chyba nie spojrzałabym już w lustro………

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

anusia77 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Facetom na pewno..

Nie zgadzam się z twierdzeniem, że kobieta powinna robić coś wbrew swojej woli. Uważam, że w ten sposób kobiety same na siebie ukręcają bicz. Dlaczego to zawsze kobieta ma ustępować? Czy facet kiedykolwiek robi coś wbrew sobie? Nie. On robi tylko to, co dla niego dobre i wygodne. I kobiety też powinny się tym kierować w życiu, byłyby szczęśliwsze. Mężczyźni to potworni egoiści, gdyby kobiety posiadały choć dziesiątą część ich uwielbienia siebie…

Pozdrawiam, trzymaj się Kobieto!

Ania i Sara

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

popieram Cię!!! my kobiety niepotrzebnie zapominamy osobie i myślimy o nich, o dzieciach i tu nie chodzi o to że mamy mieć znieczuclicę ale o to, by zmienić soje postępowanie, myślenie itp.

WIęc Kobitki do roboty!!! niech faceci teraz wezmą na siebie to co my mamy na swoich barkach!!!

Julcia

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

To nie takie proste…nie wszystko w życiu jest czarno – białe…Każdy ma swoje potrzeby; oni chcą seksu, my czułości. Możemy tkwić nadąsani obok siebie i czekać aż zdarzy się cud albo i dramat. Albo spróbować coś z tym zrobić. Jeśli żadna ze stron nie ustąpi pola, to jaki to ma sens? Oczywiście, nie mam na myśli czołobitności i ustępowaniu, zapominaniu o własnych potrzebach a bardziej pójście na kompromis. Choć wiem, jak czasem jest to trudne…

Moje kilkanaście lat małżeństwa upewniło mnie w przekonaniu, że o czułości łatwiej, gdy więź seksualna jest żywa. Wręcz powiedziałabym, że otrzymam, czego potrzebuję, gdy sama obdarzę…

O damskich i męskich potrzebach więcej znajdziesz tu: [Zobacz stronę]

Magda Iga(9) i Filip(6)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Oczywiście, zgoda- w małżenstrwie trzeba iść na kompromisy i to bardzo często, w różnych sytuacjach. Natomiast jeśli chodzi sytuację mniej więcej taką : JESTEŚMY SKŁÓCENI, FACET CHCE SEKSU JA NIE, to ja nigdy bym się na to nie zgodziła. Po prostu czułabym obrzydzenie do siebie. Uważam,że w łózku nie rozwiązuje się żadnych problemów, ani niczego nie załatwia.

Pozdrawaim:)

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

No, cóż – ja zrozumiałam, że chodzi raczej o „nie mam sił, nie mam ochoty, co innego mi w głowie”, niż o załatwianie problemów w łóżku – ja też tego nigdy nie potrafiłam, choć zdaje mi się, że czasem tą drogą byłoby łątwiej trafić do faceta.

Magda Iga(9) i Filip(6)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

No jeśli chodzi o sytuację ” nie mam sił nie mam ochoty i co innego mi w głowie”…..to też NIE znaczy NIE ( jak dla mnie oczywiście). Gdyby facet mnie zmusił to byłby chyba gwałt, tak sądzę.
Ja sferę seksu traktuję bardzo osobiscie i delikatnie. O ile jesli nie mam ochoty na coś typu zrobienie obiadu, to i tak moge go zrobić. Natomiast w łózku nie ma ustępstw. Seks dla mnie ma tylko wtedy sens, jesli DWOJE ludzi NAPRAWDĘ tego chce.
Natomiast jeśli któreś z partnerów zmusza się do tego, nieważne z jakiej przyczyny, to trzeba poszukac zródła problemu gdzie indziej a nie sypiać ze sobą na siłę……dopiero to moze doprowadzić do upadku związku.

Pozdrawiam 🙂

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

No, cóż – są kobitki, którym rzadko w głowie seksowanie (tzn. raczej nie należą do napalonych, co szczególnie zdarza sie np. w okresie karmienia) a facetom z kolei niekoniecznie przychodzi do głowy, że do kobitki można dotrzeć inną drogą. Dlatego myślę, że chcąc czegoś dla siebie możemy zamiast się domagać, ustąpić od siebie pola. Inaczej możemy się upierać, że mi się należy spełnianie moich potrzeb aż do obumarcia związku albo odkrycia kochanki czy też rozwodu.
A „zmusza się” można rozumieć różnorako – jeśli „czuję się używana przez mego męża” to się z Tobą zgadzam. A jeśli „kocham go, wiem, że potrzebuje sie ze mną spotykać też cieleśnie”, to po prostu daję mu szansę się przekonać, że mimo początkowego braku ochoty rozgorzeją rządze. A może i przy okazji będzie z tego coś, czego kobitka nie zyska inną drogą – przytulanie, rozmawianie i inne błahe dla facetów sprawy.

Magda Iga(9) i Filip(6)

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Brak sexu utrudnia porozumienie

Jesteście w kryzysie a w takiej sytuacji właśnie najtrudniej „potrafić żyć ze sobą jak cywilizowani ludzie”. Myślę, że pewnie słusznie podejrzewasz, że to zaostrzenie w relacji jest objawem „odstawienia od łoża” ale za mało Was znam, by dawać jakieś dobre rady w stylu „pogadajcie” albo „przełam się i idź na ustępstwa”. Trza znaleźć swoją własną drogę.
Reszta moich refleksji w temacie w innych moich wypowiedziach w tym wątku.

Magda Iga(9) i Filip(6)

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Szczerze mówąc nie do końca rozumiem…. Czy chodzi o to, że mąż nie spełnia Twoich oczekiwań? Chciałabyś, żeby On zachowywał się inaczej, bo taki facet jakim jest teraz Cię nie kręci? Nie zamierzasz udawać, że wszystko w Waszym związku jest OK i sypiać z nim zaciskając zęby? Jesli tak to wyglada, to nie pozostaje nic innego tylko szczera rozmowa. Powiedz mężowi czego od niego oczekujesz. My kobiety mamy tendencję do skupiania sie raczej na tym, czego nie chcemy. Mówimy naszym facetom o tym, czego w nich nie lubimy, a nie mówimy im o naszych oczekiwaniach wobec nich.
Zdecydowanie: BRAK SEKSU ODBIERA ROZUM mężczyznom!!! Ja nie mam złudzeń – poszczący facet nie zachowuje się normalnie . No cóż oni są z marsa…. Dlatego, jesli Ci zalezy na tym związku (a chyba tak, skoro piszesz „Proszę nie piszczie daj mu kopa i papa ), to koniecznie musicie coś z tym zrobić (Wy, a nie tylko On).

W odpowiedzi na:


Mam generalnie bardzo złe zdanie o facetach, a mój nie jest jakimś wyjątkiem! Tylko czasami mam wrażenie, że jego zachowanie jest „jak z kosmosu”, kompetna głupota, nic więcej!


A swoją droga kiedy ostatni raz miałam takie złe zdanie o swoim mężu, to spakowałam goscia i ułożyłam sobie zycie na nowo
Pozdrawiam

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

….no, jeżeli rozgorzeją rządze, to już inna sytuacja …….

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

No dokładnie……..zgadzam się i nie chodzi mi o jakies feministyczne zapędy, bo to śmieszne, kobieta jest i powinna być kobietą( i nie oznacza to praczką, sprzataczką, ale SOBĄ po prostu sobą), a facet jest i powinien być facetem. Ale uważam,ze trzeba znac swoją wartosć, bo jeśli my same nie bedziemy się szanować to NIKT nas nigdy nie uszanuje.

Pozdrawiam 🙂

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

kansia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Sex dla faceta jest bardzo ważny, ale Ty masz na głowie dwójkę dzieci i to jedno dopiero co urodziłaś! Trudno doradzić co konkretnie w Waszej sytuacji. Z jednej strony rozmowa, z drugiej zrozumienie jego potrzeb (nie bezwolne uleganie). Ostatnio przeczytałam takie zdanie: „Kobieta za czułość ofiarowuje sex, meżczyzna za sex obdarowuje czułością”.
Domyślam się, że jesteś zmęczona opieką nad dziećmi, ale jak widzę zależy Ci na mężu. Rozmawiaj z nim. Może on Cię trochę odciąży na lini „dzieci”, a ty będziesz mogła trochę odetchnąć, nabrać sił …i może jakaś miła randka wam się przytrafi? Czego wam bardzo życzę!
Powodzenia…

PS. Nie rozumiem czemu chcesz być tą „szyją”

W odpowiedzi na:


Dopóki wierzyłam w to, że jestem tą szyją która kręci w tym małżeństwie, było wszystko ok.


Kansia

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

a sadzisz ile facet wytrzyma bez seksu???
wolisz zostac zdradzona? wolisz aby sam sobie dogadzal???
do tego brak seksu doprowadzi – na pewno – kwestia tylko czasu

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

masz absolutna racje.

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Nie no…… ja nie wierzę w to co czytam.
” Sądzisz,ze ile facet wytrzyma bez seksu i czy wolisz zostać zdradzona …..?
Moja droga uważam,ze NORMALNY facet to facet( człowiek) , a nie zwierzę na miłość Boską i jesli trzeba z jakiś względów wytrzymac bez seksu to chyba nie powinien być to większy problem.
Ja w ciąży nie mogłam uprawiac seksu, nie miałam poza tym ochoty i jakoś nie zostałam zdradzona, ani porzucona ani nic z tych rzeczy.

Ja rozumiem,ze seks jest w życiu człowieka wazny i potrzebny, dla mnie też jest on ważny, ale nie rozumiem jak można zmuszać się do seksu wbrew własnej woli ?????
Jak można tak się nie szanować, nie mieć godności ???

Poza tym twierdzisz,że brak seksu prowadzi do zdrady……a do czego Twoim zdaniem prowadzi sypianie z kimś wbrew własnej woli ??? Bo ja sądzę,ze do zrównania kobiety do „parteru”. Jak wogóle można się czuć po takim akcie ??
Jedyne co mi przychodzi do głowy to można chyba (przepraszam ,ze się wyrażę) zwymiotować na własne odbicie w lustrze.
Jak dla mnie porażka po prostu.

Piszę tu głównie o sytuacji kiedy w małżenstwie jest coś nie tak i tak jak pisze pablo „odpycha ją od seksu z meżem”. ( choć w innej sytuacji też NIE oznacza NIE)Trzeba pogadać, spróbowac dotrzeć do sedna problemu, znalezc rozwiązanie, jak wszystko wróci do normy, to i na seks przyjdzie ochota, a nie zmuszać się,zeby zaspokoić czyjeś popędy !!!
To, ze dziewczyna nie chce sypiać z mężem ma jakąś przyczynę i trzeba ją znaleźć i usunąć i równiez maż powinien czynnie w tym uczestniczyć, a nie pokazywać fochy i czekać jak król,aż żona mu się „odda”.

A Twoja prosta jak to nazwałaś rada – w skrócie „przemóc się i prześpij się z nim” kojarzy mi sie z sytuacją jakby ktoś zamiast się myć, perfumował się po prostu…..ohyda no nie ????

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

chryste. twoim zdaniem facet jest bykiem rozplodowym, ktory jak nie dorwie wlasnej samicy, to poleci szukac innej?! wspolczuje. dla mnie mezczyzna i kobieta RAZEM tworza zwiazek i maja TAKIE SAME prawa i obowiazki. kobieta nie jest przedmiotem sluzacym do zaspokajania potrzeb seksualnych mezczyzny, a seks nie jest czyms, co MUSISZ robic! fakt, w zwiazku pelni bardzo wazna role, ale bycie ze soba nie polega tylko uprawianiu seksu. jezeli KTOKOLWIEK nie ma na to ochoty, to seksu po prostu nie ma. czlowiek nie jest zwierzeciem i nad popedem swoim panuje. to twoim zdaniem kobieta, ktora z jakichkolwiek wzgledow nie moze sei z mezem kochac (ciaza, dlugo gojace sie obrazenia po porodzie, operacja, cokolwiek) ma byc przygotowana na to, ze jej maz polecial bzykac sie z inna, bo ona nie moze?! pojscie do lozka z kimkolwiek, gdy nie ma sie na to ochoty, jest dla mnie czyms nienormalnym. czlowiek, ktory robi takie rzeczy moim zdaniem ma spore problemy emocjonalne. a poza tym, tak ze zwyklej ciekawosci – nie masz ochoty z mezem sypiac, odpycha cie od niego – no i idziesz z nim do lozka, bo jakos „musisz sie przemoc” i nie daj bog poleci jeszcze do innej – i co jest PO SEKSIE? odwracasz sie do sciany i milczysz? uciekasz do lazienki i nadal warczycie na siebie? czy przez kilka minut udajecie cudne malzenstwo i tulisz sie od czlowieka, ktory kwadrans wczesniej byl dla ciebie odpychajacy? nie rozumiem takiego podejsica do zycia,jak twoje… dla mnie seks to nie tylko kilkanascie ruchow frykcyjnych i glosne ooooch na koncu.

apolosia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Dziewczyny, nieźle poszalałyście z tą dyskusją.
A ja popieram 26 grudnia. Na litość boską, seks nie jest istotą życia!! we dwoje! To mit, kłamstwo, w które karzą nam wierzyć kolorowe magazyny, reklamy i kinematografia. „Udany seks to 90% sukcesu w małżeństwie”. Guzik prawda! Jest tylko przykrywką do prawdziwych, niezaspokojonych emocjonlanych potrzeb. Znam wielu ludzi, par, które bzykają się jak króliki, lubią to, więc robią to często i intensywnie, z całym arsenałem akcesoriów, potrafią na wiele sposobów,i wiele miejsc i pozycji, szczycąc się upojnymi chwilami we dwoje, i cudwonym porozumieniem w „tych sprawach”. Ale poziom ich emocjonalnej, duchowej więzi jest żaden.
Seks, jest kropką nad „i”. A przynajmniej powinien być. Dopełnieniem czułości, bliskości, wybuchem namiętności dwojga kochających się ludzi.
Nie wierzę w godzenie się w łóżku.
Nie wierzę że seks leczy problemy.
Że problemy wynikają z jego braku.
Że od spełnienia w seksie zależy fakt, czy mąż zdradzi, czy też nie.( najczęściej zresztą zdradza, bo zbyt rozbuchany jest seksualnie, i nasze wyczyny w łóżku, choćbyśmy były gwiazdami porno, doprawdy przed zdradą nie uchronią)
Jeżeli w czymś jest problem to w nieumiejętności miłości.
Wszyscy tego doświadczamy w mniejszym lub większym stopniu.
A seks, to – moim skromnym zdaniem, które zresztą powtórzę za kimś mądrzejszym – tak naprawdę, pragnienie czułośći, bliskości, zaangażowania emocjonalnego. Jej namiastka.
Facet dostaje na łeb, nie z braku seksu, tylko jakichś niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych.
Ale to wcale nie znaczy, że Ty ich nie zaspakajasz, i masz natychmiast otoczyć go czułością itp, itd!.
Ty pewnie też czujesz się emocjonalnie rozczarowana, stąd twoja niecheć do nieg, i do bliskości fizycznej z nim.
Rada?
Sama mam często podobne problemy..
Nie ma zlotych metod.
Czułość, wybaczenie, cierpliwość, wyrozumiałość do samego siebie, do męża, ciepło, opiekuńczość, …
Miłość.
Miłość, po prostu.

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

chyba nie zrozumialysmy sie
Tobie chodzi o sytuacje – klotnia, a mnie chodzi o stan – stan bez sex-u w zwiazku ktory trwa dluzszy czas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i nie chodzi bynajmniej o czas np podczas zagrozonej ciazy itp,

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

W odpowiedzi na:


mnie chodzi o stan – stan bez sex-u w zwiazku ktory trwa dluzszy czas


jeżeli ja nie mam ochoty, to zapewne mam jakiś powód (boli mnie głowa, mam okres, jestem zdołowana itd.). I nawet, jeżeli to trwa dłuższy czas, wg mnie taki post ABSOLUTNIE NIE JEST POWODEM DO ZDRADY DLA FACETA, KTÓRY NAPRAWDĘ KOCHA I SZANUJE SWOJA PARTNERKĘ

Nigdy nie powinno się zmuszać do seksu dla dobra małżeństwa. Kobieta świadoma miłości swojego mężczyzny nie bedzie myslała o tym, że minęło już kilka dni, i lepiej zaszalec, bo on jeszcze poleci do innej.
A jeżeli dla faceta liczy się tylko seks i jest gotów dla niego zrezygnować z wspaniałego związku, to niech idzie zdradzić i lepiej juz nie wraca…

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

W odpowiedzi na:


Seks, jest kropką nad „i”. A przynajmniej powinien być. Dopełnieniem czułości, bliskości, wybuchem namiętności dwojga kochających się ludzi.


podpisuję się pod tymi słowami rękami i nogami 🙂
bardzo mądre słowa

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Nie no………….

To sądzisz,ze jeśli kobieta nie moze kochać z się z powodu np.zagrożonej ciąży przez np. rok to jej facet nie poleci do innej, ale gdy kobieta nie moze ( NIE CHCE) uprawiać seksu z innych przyczyn to on wtedy zdradzi ??
Przecież to paranoja jakaś. Jak facet myśli penisem, a nie głową to i tak zdradzi, ale taki facet zdradzi również wtedy gdy partnerka będzie z nim się kochać…….bo to zwierzę nie człowiek ( moj pies tak lata za sukami właśnie, dzis nie było go całą noc).
Osoba, która zdradza jest niedojrzała zupełnie, nie dorosła do prawdziwego związku i ma spore problemy emocjonalne i uprawianie seksu z taką osobą ( JEZU MUSZE Z NIM SIĘ KOCHAC BO ZDRADZI) to żadne wyjście z sytuacji !!!!!!

A co do seksu, to jesli w związku dwojga ludzi jest MIŁOŚC, to bedzie też seks- to oczywiste.

A poza tym piszesz,ze się nie zrozumiałysmy ???? jak to…….przecież Tobie wcale nie chodziło o czas w związku bez seksu……..odpowiedziałaś wyraznie na post pablo per, która napisała, ze przeżywają KRYZYS ( czytaj: kłótnie, sprzeczki, pretensje itd- bo tak wlasnie przejawia się kryzys), a Ty wysłałaś ja do sypialni……………

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

tchorzofretka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

moze dobrze by Wam zrobil odpoczynek od siebie… na spokojnie wszystko przemyslec, potesknic.. a pozniej rozmawiac, rozmawiac… tu moze byc tylko problem z realizacja tego odpoczynku.
moj maz tez mnie czasem/czesto wkurza ale ja to jestem choleryczka 😉 i pozniej jak sobie przemysle to chyba za bardzo chce zeby bylo po mojemu.
powodzenia

Edyta i

Juleczka 12-03-2005

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

W odpowiedzi na:


A jeżeli dla faceta liczy się tylko seks i jest gotów dla niego zrezygnować z wspaniałego związku, to niech idzie zdradzić i lepiej juz nie wraca…


Problem w tym, że dla mężczyzny (nie rzadko dla kobiety również) wspaniały związek nie istnieje bez seksu. Ja myslę, że anet chodziło raczej o sytuację, kiedy kobieta unika seksu przez dłuższy czas nie z powodów od niej niezaleznych, tylko dlatego, że jej się nie chce (sa takie kobiety, dla których seks mógłby nieistnieć).
Męzczyźni niestety w większości przypadków myslą „główką” , a nie głową. Dla kobiety czułości, bilskość, zrozumienie ze strony mężczyzny świadczą o jego miłości, dla mężczyzny taką rolę pełni seks (dlatego mówi się o „dawaniu” dowodów miłości ). Dla mnie tez to ma znaczenie, bo gdyby mi mąż powtarzał jak bardzo mnie kocha, a do łóżka by ze mną nie chciał pójść…. bo nie, bo nie ma ochoty, to pomyslałbym, że z tą jego miłościa to jakaś ściema… Jesli z jakiegos powodu musiałby się zmuszać do seksu ze mną zanczy, że coś się w naszym związku popsuło. On mnie nie kocha, nie chce ze mna sypiać, a na horyzoncie jest taki dla którego jestem atrakcyjna, leci na mnie i tarch…. zdrada gotowa. Dlatego zgadam sie z anet, że prędzej czy poźnej może do zdardy dojść, co wcale nie znaczy, że z tego powodu trzeba zacisnąc zeby i „dać” wbrew sobie. Chyba bym starciła szacunek do siebie…..

Myslę, że trzeba rozwiązać problem, pogadać, naprawić związek, a i ochota na seks wróci.

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak sexu utrudnia porozumienie

Hmmmmmmm………..a mnie się wydaje,ze jest odwrotnie,ze to brak porozumienia utrudnia nam zadowalający seks.

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

nucha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Slicznie to wszystko opisalas Apolosiu, nic dodac nic ujac. Ja tez nie moge zrozumiec par, ktore po klotni, czy wiekszych lub mniejszych problemach wszystko zalatwiaja w lozku, zero rozmow o tym co bylo, co stanowilo problem, ktorego np. warto byloby nie powtarzac w przyszlosci po to by bylo dobrze. A wystarczy chwila uniesienia i kolejne dni niby „wspaniale” bo wszystko dobrze…pozornie, bo predzej czy pozniej pojawi sie podobny problem podobnie zalatwiony i wedlug mnie takie malzenstwa maja marne szanse na dluzsze przetrwanie. Zawsze walczylam o rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy. Dla mnie sa one bardzo wazne, wiele mozna sobie wyjasnic, probowac cos zmienic o ile jest taka potrzeba, rozmowa to czesc zycia, dla mnie zwiazek, w ktorym jest wiele milczenia, a jedynie rozmowy ograniczajace sie do takich typu: co tam w pracy, co zjemy na obiad (nie mowie, ze nie sa bez znaczenia), jakos chyba nie istnieje…dziwny taki uklad, ja sobie tego nie wyobrazam. Dla mnie nigdy seks nie byl na pierwszym miejscu i nigdy nie bedzie, wiez emocjonalna, milosc i jej dopelnienie. Taka kolejnosc, nigdy odwrotna.
Pozdrawiam serdecznie
Ania z Olusiem


[Zobacz stronę]

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

powiem szczerze – moim zdaniem to ty przede wszystkim powinnas tak spokojnie sobie wszystko przemyslec i zastanowic sie, czego tak naprawde oczekujesz od zwiazku, od meza i od siebie. co mozesz dac z siebie i co bys chciala dostac; jak powinny wygladac wasze wzajemne relacje. kiedy juz sama bedziesz wiedziala, o co tobie w zyciu chodzi, to wtedy zapytaj o to samo meza – jezeli obydwojgu wam zalezy na malzenstwie ( a z tego, co napisalas wynika, ze tobie owszem), to na pewno do jakiegos consensusu dojdziecie. dobre malzenstwo zawsze jest oparte na kompromisach – nie na postepowaniu wbrew sobie, ale na spokojnym i racjonalnym podejsciu do wielu problemow, nieupieraniu sie zawsze przy swoim i zrozumieniu potrzeb partnera. a co do seksu – dla mnie jest on barometrem zwiazku. jezeli cos szwankuje pomiedzy dwojgiem ludzi, to nie ma sily, aby seks byl dobry i udany.

pozdrawiam

ania

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

zgadzam się w 100 procentach.
Myslę że taka niechęć do seksu zawsze ma jakies głębsze podłoże i przespanie się z mężem raz czy dwa niczego nie zmieni na lepsze – wręcz przeciwnie, w kobiecie może tą niechęć do seksu i w ogóle do męża jeszcze tylko utrwalić. Myślę że autorka tego posta powinna znależć podłoże swojej niechęci do seksu, do męża . Powinni razem poszukać problemu i go rozwiązać – bo tylko to może zmienić ich sytuację.

Monika & Nina (20 m-cy)

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Brak sexu utrudnia porozumienie

No, jasne, że

W odpowiedzi na:


brak porozumienia utrudnia nam zadowalający seks


ale, że po stronie męskiej bywa odwrotnie, to dopiero musiałam odkryć.

Magda Iga(9) i Filip(6)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak sexu utrudnia porozumienie

Pisząc ” nam” miałam na myśli NAM jako parze, związkowi ( ale nie pisze tu o sobie, bo akurat my świetnie sie rozumiemy !!!)
A to,ze faceci są z Marsa, a przynajmniej znaczna ich większosć, to ja wiem .

Pozdrawiam:)

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

apolosia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Cieszę się Nusiu że się zgadzamy! Myślę identycznie:)))) Pozdrawiam Cię cieplutko!!!

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

NAJPIEKNIEJ NAPISANE JAK TYLKO MOGLO BYC. GRATULUJE WSPANIALEGO POSTA (JAK DLA MNIE)

Pozdrawiamy
Ania i Bianca

nucha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

Ja tez sie ciesze Apolosiu i rownie cieplo pozdrawiam 🙂
Ania


[Zobacz stronę]

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Brak sexu utrudnia porozumienie

taaaa – tez z trudem to przyjęłam.

anet Dodane ponad rok temu,

nie upraszczajcie moich wypowiedzi!!!

prosze nie upraszczaj moich wypowiedzi – moze nie opisalam sie wystarczajaco ale wydawalo mi sie ze ogolny sens mojej wypowiedzi zostanie przez Was zrozumiany!!!
wiec wglebie sie w temat:)
Roznice pomiedzy kobieta a mezczyzna sa i tego nie da sie przeskoczyc i nawet zagorzale feministki tego nie zmienia;)
Dla kobiet pojęcia: seks i miłosc są nierozerwalnie ze sobą powiązane Mezczyzna nie zawsze szuka związku między seksem a miłoscia /niestety:( zreszta ja sama nie potrafie do konca tego zaakceptowac i mysle wiekszosc kobiet, a zwlaszcza matek- podobnie/
Mezczyzna raz na jakiś czas musi po prostu rozładować swoje napięcie seksualne. /i porownanie – tzn podpiecie pod moja wypowiedz takiego porownania – do zwierzat wybacz nie bylo tu na miejscu/, rozladowac – co nie oznacza wcale ze zalezy mu wylacznie czy w wiekszosc na sex-ie bo o swoja partnerke na ktorej mu naprawde zalezy troskliwie dba itd itp
i co teraz w sytuacji kiedy brakuje mu sex-u??? – tutaj tez wyjasnie ze nie chodzi mi wylacznie o stosunek ale o kazda inna forme kontaktu fizycznego
znalazlam bardzo wiele info na ten temat, w necie, prasie itd
zacytuje przykladowo:
„Udowodniono, że aktywność seksualna wywiera bardzo ważny i korzystny wpływ na psychikę dorosłego mężczyzny oraz motywację jego zachowań. Zgromadzono coraz więcej potwierdzonych danych, że jest ona powodem konfliktów, frustracji, depresji i lęku. Mogą one prowadzić do działań antyspołecznych, rozpadu rodziny, osłabienia aktywności zawodowej” itd itd
Mezczyznie ciezko wytrzymac bez sex-u /mysle o kazdej jego formie!!!/, jego fizjologia rozni sie od naszej – dlatego napisalam ze w takich sytuacjach moze dojsc do zdrady – ale napisalam tez ze moze zmusic go wrecz do onanizowania sie Piszac takie sytuacje chodzi mi o dluzszy czas /i tez nie upraszczajcie ze chodzi o kilka dni naszych migren, miesiaczki, czy krotkich klotni itp!!!/
Wiec okres zagrozonej ciazy w takim pojeciu rozni sie zdecydowanie od okresu kiedy malzenstwo przezywa kryzys Zagrozona ciaza nie wyklucza innej formy fizycznej bliskoci, wiec jest ok, co wiecej daje mezczyznie nadzieje ze po jakims czasie /nawet b dlugim np rok/ stosunki fizyczne wroca do normalnego stanu Nastomiast jesli kobieta tak jak piszesz: „nie moze ( NIE CHCE) uprawiać seksu z innych przyczyn” to wtedy istnieje realna szansa ze albo mezczyzna bedzie musial zaspokojac sie sam, ogladajac np fajne laski w necie lub w najgorszym przypadku – zdradzi Moja teroria jest taka:( Bo tak jak pisalam na poczatku fizjologia mezczyzny jest taka jest, zreszta mozna sobie dokladnie na ten temat poczytac lub spytac wprost swego partnera, bo to przeciez jes b indywidualna sprawa
Pablo per pisze ze w jej zwiazku nastapil kryzys, hmmm skoro napisala taki post i szuka rady wnioskuje ze nie jest to sytuacja przejsciowa lub trwajaca krotko Klotnie, drobne sprzeczki i brak sex-u Oczywiste ze jesli problem jest w tym kto wynosi z domu smieci lub kto robi zakupy – tego nie da sie nie przedyskutowac i dojsc do jakies ugody Ale wiem /z wlasnego dsw/ ze sa problemy ktorych tak szybko sie nie rozwiaze, potrzeba zmiany jednego lub obu partnerow nie jest sprawa latwa i czasem aby „dotrzec sie” potrzeba czasu, nawet lat – wiec teraz co w takiej sytuacji??? poki wszystko nie jest cacy unikac kontaktu fizycznego??? do niczego dobrego to nie doprowadzi, co wiecej moze byc przeszkoda w uzyskaniu pelnej harmonii zwiazku itd itp Wiem /rowniez z wlasnego dsw./ ze mezczyznie latwiej zapomniec o konfliktach, kobiecie – ciezko bo sex jest dla nas nierozerwalnie zwiazany z uczuciami O takiej sytuacji pisalam – tj w zwiazku jest kryzys ktory trwa dluzej, ale kryzys jest na etapie – pokonywanie – bo nie wyobrazam sobie aby dwoje ludzi ktorych laczy wspolne zycie i wspolne dziecko nie chcieli zrobic wszystkiego dla ratowania zwiazku – wlasnie w takiej sytuacj kobieta powinna zapomniec o wszystkich zlych chwilach, powinna dla dobra malzenstwa, dla dobra dziecka przemoc sie. I czy ten sex /pomijajac juz o jaka forme chodzi/ skonczy sie obrotem do sciany??? Watpie!!! bo kobieta robi to z milosci – z milosci do mezczyzny ktorego jednak kocha /skoro zdecydowali sie byc razem na cale zycie to tylko polaczyla ich milosc/ i jesli nawet nie czerpie z sex-u pelni zadowolenia /tutaj rowniez przypomne roznice pomiedzy orgazmem meskim a kobiecym, bo o ile ten pierwszy jest wrodzony to ten drugi – wyuczonym a dodatkowo „powiazany z glowa”/ to napewno jest to dla niej przyjemnosc z faktu ze obdaza te druga osobe miloscia /pelna miloscia/
I tak to wyglada – to moje wysylanie kobiet do sypialni:):):)

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Czy brak sexu odbiera rozum?

dzieki ze chociaz Ty zrozumialas moja wypowiedz:)
nie mam juz duzo czasu i jesli odpisuje na jakies watki to w skrocie – ale chyba tym razem nie trafilam w temat;) bo ile o dzieciach mozna latwo i prosto i krotko napisac tak w tym temacie zdecydowanie nie!, zreszta juz wszystko dokladnie napisalam – hmmm ten temat dziala na mnie jak tematy z butami dla dzieciakow – tez potrafie sobie pooooopisac;)
a wracajac do tematu to dokladnie tak jak piszesz!!! napewno nie chcialam przekonywac wszystkie forumowe mamy zeby wskakiwaly do lozek na bara bara:) ze swoimi mezami w sytuacjach klotni, stresu czy czego tam wiecej
Ja tez nie jestem masochistka i nie kocham sie z mezem z zacisnietymi zebami tylko dlatego zeby nie polecial do innej kobiety
a niestety dziewczyny tak to uproscily

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

pablo-per Dodane ponad rok temu,

Kryzys zażegnany!!!

Dziękuję serdecznie za każde ciepłe słowo i wsparcie. Mimo różnicy zdań każda z Was wykazała się dużą delikatnością i zrozumieniem. Każdy Wasz post był dla mnie ważny!
U nas kryzys zażegnany, a ja poznaję na nowo ile przyjemności przynosi ze sobą sex z kochanym mężczyzną! Czego życzę każdej z Was!!!

Ania z Wiktusią i Maciusiem

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy brak sexu odbiera rozum??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
UPAŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam pytanie do mam maluszków, jak znosicie upał??Moj synek ktory ma 2,5 miesiaca ciezko :( nie chce spac i jest troche marudny dajemy rade ale jest ciezko. :(:(:(:( chyba polubimy
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
urlop macierzyński
Mam umowę do 31.08,a poród na 8.11.Umowa została przedłużona do dnia porodu.Co z moim urlopem macierzyńskim?Wiem że nie moge juz liczyć na pieniądze z pracy.Czxy mam gdzieś zarejestrować się czy
Czytaj dalej