czy dalej bac sie SIDS

NO WLASNIE CZY DALEJ MAM SIE TEGO BAC???ewa ma 9 miesiecy
smierc lozeczkowa jest powodem dla ktorego ewa spi ze mna….boje sie ze gdy bedzie spala w lozeczku nie uslysze jak traci oddech (teraz tez bym nie uslyszala ;-))))
czy takiemu duzemu niemowleciu zdarzaja sie jeszcze ulewania?w dzien nie ulewa ale boje sie ze w nocy moglaby sioe zadlawic…
statystyki mowia ze co dzien w polsce umiera klka dzieci na bezdech…..moze to nie dyskretne pytanie ale czy znacie kogos komu dzieciatko odeszlo w ten sposob???ja nie i dziwie sie skadbiora sie te statystyki….
asia

Czarna mama Ewy

20 odpowiedzi na pytanie: czy dalej bac sie SIDS

  1. Re: czy dalej bac sie SIDS

    Ja nie znam nikogo takiego… Na szczęście…
    Myslę,że Ewci już nic nie grozi….jeżeli chodzi o SIDS…..
    A odnośnie ulewania, to lekarka radziła aby do roczku dziecko leżało na materacyku pod kątem 30 stopni…..
    Jul;ka

    julka

    • Moja córeczka zmarła na SIDS. Podobno, bo bezpośrednią przyczyną śmierci była niedodma płuc, ale twierdzą, że to tzw. śmierć łóżeczkowa w wieku 9 miesięcy.

  2. Re: czy dalej bac sie SIDS

    tylko jak to zrobic w lozeczku ja nie moge sobie regulowac poziomu…wywiercic nowe dziurki????
    asia

    Czarna mama Ewy

    • Re: czy dalej bac sie SIDS

      Pod materazc plożyć poduszkę……. No chyba że masz ten miekki materac gąbkowy…..to wtedy nic się nie da zrobić…
      Julka

      julka

      • Re: czy dalej bac sie SIDS

        nie …….. mam z pianki kokosowej najtwardszy jaki byl w slepie ;-))))))
        dzieki

        Czarna mama Ewy

        • Re: czy dalej bac sie SIDS

          A ja gryko- koko….czyli bez problemu możesz włożyć poduszeczkę…wtedy będziesz miała pewność, że nic Jej się nie stanie…
          Julka

          julka

          • Re: czy dalej bac sie SIDS

            W szkole rodzenia ostatnio połozna mówiła, że sids dotyczy jedynie tzw. zimnego wychowu dzieci, tzn. matki kładą dziecko w pokoju na górze i tylko przez elektroniczną nianię mają z nim kontakt (jeśli można tu mówić o jakimś kontakcie). Do dziecka należy mówić, a przede wszystkim samemu sprawdzać co jakiś czas czy śpi spokojnie. I dobrze mieć taki leżaczek, aby mięć dziecko na oku, kiedy jesteśmy zajęte czymś innym, np.gotowaniem. Dziecko, które żyje w ciszy własnego pokoika ma za mało bodźców, które w razie czego pomagają mu bezdech przerwać. Dlatego w domu powinno grać cały czas radio.
            Twojej Ewci już raczej to nie grozi, to juz duża pannica. A nawet śpiąc z nią w jednym łóżku nie masz pewności, że akurat w TYM momencie nie przyśniesz twardym snem. Ważniejsze jest wcześniejsze dostarczanie bodźców dziecku i utrzymywanie z nim ciągłego kontaktu. Podobno jest to najlepsza profilaktyka i sprawdza się o niebo lepiej niż jakieś elektroniczne nianie czy systemy monitoringu oddechu.

            Poza tym bezdech zdaża się niezwykle rzadko i ma na niego wpływ wiele czynników. Głównie patologicznych, tj. niska edukacja rodziców, palenie tytoniu w obecności dziecka, alkoholizm. Dużo jest na stronie głównej, pewnie już czytałaś. Ja zamierzam jak najwięcej czasu spędzać z dzidzią nawet kosztem nieposprzątanego mieszkania czy nieugotowanego obiadu. Taki kontakt wydaje mi się najskuteczniejszy w zapobieganiu sids.

            Pozdrawiam

            Ewa

            • Re: czy dalej bac sie SIDS

              polecam

              • Re: czy dalej bac sie SIDS

                WITAM…. mieszkam w Niemczech od prawie 5 lat….wczesniej 20 lat mieszkalam w Polsce 🙂 i nie spotkalam sie tam ze smiercia noworodkow….dopiero tutaj w niemczech uslyszalam o czyms takim…chce tylko napisac ze tutaj jest to wazny temat o ktorym duzo sie mowi. Ja osobiscie dostalam kilkanascie broszurek na ten temat…razem z innymi ksiazeczkami….ciagle cos przychodzilo. Po porodzie mialam tez polozna ktora przychodzila zeby sprawdzac czy wszystko u nas ok….i wlasnie tez ona poruszala ten temat…byl bardzo niemily… Ale jednak. Sama spotkala sie z tym tylko raz w zyciu…kiedy to w szpitalu zmarl w ten sposob chlopczyk…
                Zaznaczyla zebym nie kladla Ksenii spac po 24.00 na brzuszku..bo to ponoc glowny powod….
                Oprocz tego napisze wam to co pamietam z tych broszurek… Nie chce mi sie ich szukac ale bylo tam min. ze:
                – dotyka to dzieci do 1 roku zycia, najczesciej jednak pomiedzy 2 a 4 m-cem zycia
                -czesiej chlopczykow
                -dzieci narodzone przedwczesnie i z niska waga
                – dzieci spiace na brzuszku
                -czesto w okresie zimowym (przegrzany pokoj)
                Aby zmniejszyc ryzyko :
                -najlepsza pozycja do spania jest spanie na pleckach
                -powinno spac we wlasnym lozeczku, ale w pokoju rodzicow
                -unikac poduszek z pierza i pior
                -materac nie moze byc miekki
                -nie dawac dziecku zadnych przytulanek do spania
                -do spania ubierac,,lekko,, w domu noworodek nie potrzebuje czapeczki
                -temp. do spania to 17-18 stopni
                -rodzice nie powinni palic przy dzieciach
                -karmic piersia najlepiej do 6 m-ca
                to wszystko co wiem…moze sie powtorzylam..w kazdym razie Ksenia spi z nami w lozku….bo wydaje mi sie ze ja lepiej przypilnuje… A tu zalecaja spanie w lozeczku 🙁
                Ale kiedys slyszalam ze dziecko ktore traci oddech…jest w stanie znowu podjac oddychanie slyszac oddech matki…czyli moj oddech moze zmotywowac ustajacy oddech dzidzi….sama juz nie wiem 🙁
                Osobiscie nie spotkalam nikogo komu odeszlo dzieciatko w ten sposob…
                ale sie rozpisalam hohoho…..papa
                Ania i 6 mies. Ksenia

                🙂

                • Re: czy dalej bac sie SIDS

                  Ja mam książki pod przednimi nogami łóżka, to chyba w każdym łóżeczku da się zrobić…:)

                  • Re: czy dalej bac sie SIDS

                    Twoja 9-miesięczna córeczka jest już prawie bezpieczna. Wprawdzie podaje się, że problem SIDS występuje do 1 roku życia, ale na świecie notowane przypadki zgonów są do 10 miesiąca. Ja używałam monitora oddechu przy mojej małej do 10 miesiąca.
                    A co do tego czy dzieci w Polsce umierają na SIDS to i owszem umierają. Prawdopodobnie dużo częściej niż na zachodzie, ale nikt nie prowadzi u nas dokładnych statystyk i badań. W polsce (jako jednym z nielicznych krajów europejskich) nie ma krajowej komisji zajmującej się tym tematem. Wydaje mi się, że wiele wiem na ten temat ponieważ przed urodzeniem dziecka znałam problem i bardzo się bałam o małą, a informacji w Polsce było wówczas bardzo mało i trudno dostępna. Teraz na szczęście zaczyna się o tym mówić więcej, bo niestety moje drogie, brak świadomości nie uchroni nasze dzieci przed tragedią.
                    Znamienne jest to, że na polskiej konferencji lekarzy na temat SIDS podano dane: 160 przypadków rocznie w Polsce, a na konferencji w Bydgoszczy, która odbywała nię z udziałem europejskich specjalistów zajmujących się problemem padła liczba 360 przypadków rocznie w Polsce?…. Więc to nie jest tak, że jesteśmy wyjatkowym krajem na świecie, którego problem SIDS nie dotyczy! Mamy tylko do kitu prowadzone badania na ten temat! Cała krajowa statystyka opiera się na badaniach DWÓCH lekarzy w DWÓCH rejonach Polski!
                    W krajach zachodnich każdy przypadek śmierci niemowlaka jest solidnie badany i diagnozowany w Polsce nie. Myślę, że to “milczenie” środowiska lekarskiego na temat SIDS wynika z frustracji, lekarze po prostu nie znają przyczyny wystąpienia SIDS i dlatego wolą temat omijać.
                    A co do pytania czy znacie kogoś komu zmarło dziecko z powodu SIDS? TAK ZNAM !! W mojej dalekiej rodzinie był przypadek śmierci 4 miesięcznego dziecka zdiagnozowany jako “przyczyn śmierci nie określono” i u moich znajomych zmarł podczas snu 6 miesięczny chłopczyk – diagnoza “śmierć łóżeczkowa”. Tydzień temu dowiedziałam się, że w Krakowie na oddziale noworodkowym zmarło dziecko (SIDS). Nie były to rodziny patologiczne (mówię o tych, których znam), i nie występował tam “zimny chów”.
                    A co do opinii położnej, że SIDS dotyka tylko dzieci z zimnego chowu i gwarancję nie wystąpienia tej tragedii daje częste przebywanie z dzieckiem i przytulanie, to myślę, że to jest niestety nadużycie ze strony pani położnej. Naukowcy na całym świecie głowią się nad rowiązaniem tej zagadki i jak na razie hipotez jest wiele, ale odpowiedzi na pytanie dlaczego? i gwarancji 100% zabezpieczenia maleństwa przed SIDS NIE MA.
                    Ja mając tą wiedzę i świadomość, że naprawdę dzieci (również w Polsce) umierają zdecydowałam się na monitorowanie oddechu córeczki domowym aparatem do tego przeznaczonym. Dało mi ono przynajmniej szansę jakiejkolwiek reakcji gdyby doszło do bezdechu.
                    A tak na marginesie to mi się przypomniało, że gdy byłam 11 lat temu w Grecji to takie urządzenia były tam używane masowo, a świadomość SIDS dużo wyższa niż teraz w Polsce.
                    Przepraszam Was, że tak się rozpisałam, ale uważam, że brak świadomości nie uchroni nasze dzieci, a co do liczb to nie ma znaczenia czy to jest 320 czy 160 rocznie. TO I TAK ZA DUŻO!! Tym bardziej, że nie mamy pewności czy to nie dotknie naszego dziecka.
                    Przepraszam jeśli kogoś przestraszyłam i pozdrawiam Ania

                    • Re: czy dalej bac sie SIDS

                      Monitor oddechu Angelcare AC 100 kosztuje 500 zł (kupno) lub 200-400 zł (wypożyczenie od 3 do 12 miesięcy)

                      • Re: czy dalej bac sie SIDS

                        brawo za wiedzie!!!!!!!
                        ja bardzo duzo czytalam na tematt SIDS JESCZE W CIAZY NIESTETY NIE BYLO MNIE STAC NA KUPNO MONITORA ODDECHU…DLATEGO MOJE OBAWY NASILALY SIE Z DNIA NA DZIEN CZY USLYSZE CZY TEJ NOCY NIC SIE NIE STANIE BALAM SIE BARDZO SZCZEGOLNIE MIEDZY 2 A 6 MIESIACEM TERAZ JUZ MNIEJ…..JEDNAK DALEJ

                        Czarna mama Ewy

                        • Re: czy dalej bac sie SIDS

                          Asiu niepotrzebnie się uniosłaś !
                          Mój “wykład” tak naprawdę nie był dla Ciebie (mimo, że w twoim poście). Dla Ciebie były dwie wiadomości : jedna, że nie musisz się już obawiać SIDS (według tego co ja wiem), a druga, że ja znam rodziny, którym zmarły zdrowe dzieci podczas snu !! Absolutnie nie zarzucam Ci braku wiedzy lub niewystarczającej opieki nad Ewusią.
                          Reszta była dla dziewczyn, które nie znają tematu lub nadal sa przekonane, że SIDS dotyka tylko chore dzieci.
                          Powiedz sama jak taka pani położna może mówić przyszłym mamom, że jeśli będą dużo przytulać swoje dzieci to NA PEWNO nie dojdzie to śmierci łóżeczkowej !!! i że SIDS dotyczy TYLKO rodzin patologicznych !!!!
                          Ciekawa jestem co ta pani powiedziałaby tym moim znajomym, którym zmarło zdrowe dziecko z powodu SIDS?! Powiedziałaby im, że są rodziną patologiczną?!!!!! To są bardzo wartościowi ludzie z wyższym wykształceniem, dziecko było wyczekiwane, a miłości i czułości jaką miał Pawełek życzyłabym każdemu dziecku !!! Magda po tej tragedii bardzo długo nie mogła dojść do siebie, prawie rozpadło się ich małżeństwo. Na szczęście trafili na ludzi, którzy im powtarzali, że NIKT NA ŚWIECIE nie zna przyczyny wystepowania śmierci łóżeczkowej i może się to przydażyć każdemu…
                          Tak więc Asiu pisząc “mając wiedzę” bardziej myślałam o osobistych doświadczeniach niż o wiedzy książkowej.
                          Mam nadzieję, że rozumiesz dlaczego mam taki emocjonalny stosunek do tego tematu.
                          Pozdrawiam Ciebie i Ewusię
                          Ania

                          • Re: czy dalej bac sie SIDS

                            Czy twoim zdaniem jedyną metodą zabezpieczenia się przed SIDS jest zakup monitora oddechu? I czy w ogóle można mówić o jakimś zabezpieczeniu?
                            Ratunku, zaczynam się bać coraz bardziej !!!

                            Ewa

                            • Re: czy dalej bac sie SIDS

                              Ewciu spokojnie !
                              Nie możesz się skupiać tylko na tym problemie, bo stracisz radość macierzyństwa ! Ale muszę Ci się przyznać, że ja bardzo się bałam. Ja rodziłam dziecko 2 lata temu. Wtedy w Polsce nie można było jeszcze kupić monitora oddechu. Nie wiedziałam o tym, bo tak jak już pisałam z tego typu urządzeniem zetknęłam się już wiele lat temu za granicą. Tak więc musiałam sprowadzić monitor (ja miałam monitor Angelcare) z zagranicy. Ale przez prawie 2 miesiące nie miałam tego urządzenia !! To było straszne ! Bałam się zasnąć, bałam się wyjść do łazienki, bałam się wyjść z pokoju….. Nie wiem czy jedynym zabezpieczeniem jest monitor, dla mnie był wybawieniem. Przecież urządzenie nie zwalnia nikogo z troskliwej opieki nad dzieckiem, ono ją tylko wspomaga. Ja gorąco polecam tym bardziej, że ceny nie są już bardzo wysokie.
                              Pozdrawiam Cię Ania

                              • Re: czy dalej bac sie SIDS

                                Aniu ja sie wcale nie unioslam i tak czytam czy to napewno do mnie ;-)))))) ja tez sadze tak jak ty ze nie zdarza sie to tylko w rodzinach patologicznych i nie ma moim zdaniem wplywu jak czeto matka przytula dziecko.!!!!!pogratulowalam Ci wiedzy i ot to wszystko…..wszystko to co napislas to prawda i rozumiem Cie ze jestes z tym tematem tak zwiazana.. jesli zle mnie odebralasto bardzo przepraszam ;-))))))
                                asia

                                Czarna mama Ewy

                                • czy wy tez sprawdzacie czy dziecko oddycha? ja i ze starszakiem i teraz mam taka psychoze… chlopaki przez pierwsze tygodnie zycia nie wysypiali sie bo ich ciagle szturchalam zeby sprawdzic… teraz tez sprawdzam, ale juz rzadziej i tylko glaszcze Patryska po glowce… a on sie przez sen usmiecha

                                  • Do starszej chodzę w nocy do pokoju na kontrolę, a młodszą nasłuchuję jak oddycha, potrafię leżeć i liczyć ile ma oddechów na minutę…

                                    • Kontroluje ale bez przesady;), śpią z nami w pokoju ale nie w łóżku do tego na brzuchu, nic sie nie dzieje, nawet lepiej im sie oddycha, odbija sa spokojniejsi.

                                      • Zamieszczone przez M55
                                        Kontroluje ale bez przesady;), śpią z nami w pokoju ale nie w łóżku do tego na brzuchu, nic sie nie dzieje, nawet lepiej im sie oddycha, odbija sa spokojniejsi.

                                        moi pierdza….stekaja w nocy…wiec nie musze ich kontrolowac…

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: czy dalej bac sie SIDS

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general