Czy dam sobie radę?

Witam kochane Mamy! Moja Córeczka pojawi się niebawem, a ja zastanawiam się jak zorganizować wszystko w domu przez te pierwsze tygodnie po porodzie. Nie mam w pobliżu rodziców, ani teściów. Oczywiście zarówno jedna jak i druga mama oferują przyjazd i pomoc, ale ja chciałabym spróbować sama, o ile tylko to będzie możliwe. Mąż wraca z pracy wieczorami, więc na jego pomoc mogę liczyć tylko w weekendy. Jak to było u Was? Czy od razu po powrocie ze szpitala zostałyście w domu same z Maleństwem? Jak dawałyście sobie wtedy radę? Jeżeli to konieczne, to poproszę Mamę o pomoc, ale tak szczerze to wolałabym nie. Moja koleżanka, która urodziła 4 miesiące temu trochę mnie postraszyła, że gdyby nie teściowa po prostu nie poradziłaby sobie – nie miałaby czasu zrobić sobie niczego do jedzenia ani iść do toalety. Ale może tak to jest, że jak już się ma pomoc, to wydaje się ona niezbędna. Co mi radzicie? To naprawdę dla mnie ważne.

17 odpowiedzi na pytanie: Czy dam sobie radę?

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Hej! Powiem tak ja byłam po cc więc pomoc bardzo była mi potrzebna nie mogłam nosić niuni. Przez pierwsze trzy tyg. siedział ze mną mąż i rządziliśmy się sami tylko od czasu do czasu zaglądała połozna. Gdy wrócił do pracy na 2 tyg. pojawiła się moja teściowa i chwała jej za to. U mnie bez pomocy byłoby mi ciężko – pewnie dałabym sobie radę, bo bym musiała.
Przecież nie musisz od razu wołać mam do pomocy, jak urodzisz i wrócisz do domu to zobaczysz czy dasz radę samy czy też potrzebna Ci jest pomoc babci.

Klucha i Kluseczka (12.V.2002 r.)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

ja sobie poradziłam sama! Ty też dasz radę :-))))

Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

annah Dodane ponad rok temu,

oczywiscie ze dasz rade

ja bylam po cc, w poniedzialek maz mnie wybral,a od wtorku bylam sama z dzidzia. Oczywiscie bylo troche ciezko, ale mozna dac rade.
Mama przyjechala po 3 tyg na tydzien i bylam szczesliwa bo:
-ugotowala mi obiadek,
-zajela sie dzieckiem a ja moglam sobie odespac noce i troche sie zregenerowac

Wiele dziewczyn radzi sobie od poczatku sama i ty tez dasz rade.

Anna i Maksio 12.01.03

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

dasz rade!mi nikt nie pomogl przy Niuni,mialam cykora,nie wiedzialam co robic ale teraz jestem dumna ze bez niczyjej pomocy dalam rade!Nie moge liczyc na tesciowa ani na moja mame wiec bylam sama… Mysle, ze czasami lepiej jak nikt nie wtraca sie w wychowanie dziecka. Powodzonka,trzymam kciuki.Jak bedziesz miala watpliwosci to my sluzymy rada!

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Powiem tak… to zależy od dziecka i od obowiązków…
jeśli nie będziesz musiała gotować i sprzątać, to nie powinno być problemu… Z pójściem do toalety… Jeśli dzieciaczek jest wyjątkowo marudny, to będziesz zmuszona słuchac jak krzyczy kiedy robisz np. siusiu, ale nic mu się nie stanie przez kilka chwil – wzmocni sobie struny głosowe – jak to moja teściowa mówiła…:-)
Poradzisz sobie – spokojnie – a jak “trafi” Ci sie takie dziciątko jak moje – które spało całymi dniami jak było noworodkiem – będzies zmogła o godzinę siedzieć w wannie i czytać forum i robić najprzeróżniejsze przyjemne rzeczy 🙂
Powodzenia i lekkiego porodu życzę 🙂

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Ja przez pierwszy tydzień była, sama i dawalam sobie radę zupełnie nieźle-mała spała, ja mogłam iść do łazienki, coś ugotować i odpocząć, ale w ratach, bo często domagała sie piersi-co w sumie też nie było złe, bo karmiąc na leżąco też wypoczywałam. Ale to wszystko zalezy od tego, jakie bedziesz miała dziecko i jak będziesz się czuła po porodzie. A do łazkienki możesz spokojnie iść-najwyżej dziecko troszke popłacze-nic sie stanie 🙂
Szybkiego i łatwego porodu oraz niekłopotliwego maleństwa!
Pozdrawiam!

Asia i Ola (ur. 5.02.2003r.)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Gdzieś ty taką Niunię trafiła, moja ryczała cały czas

Klucha i Kluseczka (12.V.2002 r.)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

W szpitalu przez tydzien byłam sama z dziekiem… absorbowało mnie bardzo, choc Mateusz jest cichy i ładnie spał… ale tam nie musiałam gotować, prać…
w domu byłoby mi samej ciężko, bo przez 2 – 3 tygodnie nie mogłam chodzić po cerarce (nie przez ranę tylko przez powikłania w biodrze), wstawać sama też nie lubiłam, było bardzo niewygodnie… dasz sobie radę… ale ja nie musiałam gotować ani prać… i i tak byłam cały czas zajęta…
a mąz może wziąc 2 tygodnie zwolnienia, nawet jak nie bedziesz miała cc, nie każy lekarz chce wystawić ale kiedy kobieta źle się czuje powinien.. jest to zwolnienia na żonę, pełnopłatne jak w ciązy
wg mnie w przypadku cesarki (ja miałam nieplanowaną) to jest idealne wyjście

rena Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Dzieci są różne, na zapas nie ma się co martwić. U mnie przez pierwsze trzy tygodnie dzidź dał odpocząć rodzicom po przeżyciach porodowych, nawet się zastanawiałam, dlaczego wszyscy narzekają. Po miesiącu się zaczęło…, też nie miałam na nic czasu, na szczęście się skończyło (jest tylko troszeczkę 🙂 ), niestety po miesiącu nie było już nikogo do pomocy. Myśle, że dobrze jest mieć rodziców na telefon, nie możesz wytrzymać, dzwonisz i na drugi dzień przyjeżdżają, jak się da :).

Rena i Szymulek

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Oczywiście mozna dać sobie radę samej…….tylko kosztem domu….jeżeli i tak meża nie ma całymi dniami to bez problemu możesz odpuścić robienie porządków, i gotowanie…… Najlepiej już teraz przygotuj sobie porcje mieska i mrożonki warzywne, żeby potem, po porodzie szybko zrobić smaczną zupke….jedna podtsawowa zasada: jak dziecko śpi, Ty śpij też…..zwłaszcza na poczatku, żeby odzyskać siły….ja niestety za późno na to wpadłam….dopiero od 3 miesięcy śpię wtedy kiedy Karol…..oczywiście jak się odrobię z pracą…….. Ale takie pół godziny działa zbawiennie………..
Mnie pomagali rodzice……wlaściewie powinnam to napisać w cudzysłowiu, bo jedynie wyprowadzali psa raz dziennie i mama czasami gotowała mi obiady…. Ale zamieszanie było takie, ze naprawdę nie warte to było zachodu…….łatwiej by mi było wtedy samej (piszę to patrząc z perspektywy czasu)…….
Nie martw się…..dasz radę sama….. A w razie czego telefon do mamy………..i przyjedzie…..

Julka i Karolek (rok i pięć dni)

anna28 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Bardzo mnie podniosłyście na duchu! I że też ja głupia na to nie wpadłam, że mogę później “zawołać” mamę, w razie czego. Przecież jeden dzień na pewno dam sobie radę, a jak będzie ciężko to mama przyjedzie, nie musi od razu czekać w domu jak wyjdę ze szpitala. Dzięki za rady i słowa otuchy! Ja też mam psa… Chyba mąż będzie go wyprowadzał rano, a potem dopiero wieczorem będzie wychodził, biedaczysko!

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

ja poradzilam sobie sama choc moja mama mieszkala wtedy obok mnie…maz mial wtedy prace “wyjazdowa”wiec nie bylo go nawet po trzy tygodnie ;-((..mialam cc ale sytuacja zmusila mnie do wstawania,noszenia i powiem Ci ze po tygodniu szwy juz mnie wogole nie bolaly…o pozadek nie musisz dbac..spij razem z dzieckiem,odpoczywaj….

AUTOR:SZALONA MATKA 18 MIES EWUŚKI Z PRAWIE PELNYM UZEBIENIEM :0)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Ja dalam sobie rade sama 🙂
Tata byl na urlopie przez 10 dni pozniej juz nie

smoki i Dawidek (9 miesięcy i 3/4!)

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

qrcze – nawet o takie złoto nie prosiłam w najśmielszych modlitwach 🙂
teraz chyba za to nadrabia… marudna jest niesamowicie przez ząbkowanie…

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Ale jak się wyząbkuje, znowu będzie pewnie aniołek, a to moje…

Klucha i Kluseczka (12.V.2002 r.)

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

Mam nadzieję…
Co zrobić – jedne aniołki – drugie diabełki :-)))

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dam sobie radę?

no niestety z psiakiem tu chyba jest największy kłopot… chyba, że ma się dom z dużym ogrodzonym polem…

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy dam sobie radę?

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Sączące się wody?
Cześć tu przeterminowana czerwcówka. Czy ktoś z was może słyszał coś lub ma sączące się wody płodowe? U mnie coś sączy się delikatnie dzień i noc. Przeżroczyste, wodniste, prawie bez
Czytaj dalej
Dla starających się
Pytanie o Warszawskie spotkanie 7 lipca.
Dziewczyny, no i co z tym spotkaniem? Czy ono jest nadal aktualne?? Napiszcie mi coś więcej, gdzie, na którą godzinę itd. Pytająca Marysia zwana riibą
Czytaj dalej