Czy dobre leczenie?

Cześć Dziewczyny. Niesamowite jest to że tyle jest osób z tym problemem i że jest ktoś kto to rozumie. Mam 30 lati od 8 lat staram sie o maleństwo. Nie będe opisywać co brałam wcześniej bo to nie mam sensu, jestem po HSG i takich różnych niby ok ale nc z tego nie wychodzi. Mam do was pytanie, czy któraś z was leczyła sie Clostilbegytem, Ovestinem i Luteiną branymi w jednym cyklu prze kilka miesięcy. Czy to cos daje czy to jest tylko puste branie tabletek?Jesli możecie to powiedzcie mi czy moge na własna rękę wziąść Folik?
Dziękuje z góry za odpowiedź.

43 odpowiedzi na pytanie: Czy dobre leczenie?

wodnik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Nie piszesz, jaki właściwie masz problem, jeśli bierzesz clo – to chyba masz kłopoty z owulacją. Ja też go brałam (od 2 do 5 d.c.) i wiem, że reakcja była prawidłowa (pęcherzyki ładnie rosły), potem biogonadyl na pękanie, ale niestety na razie nie przyniosło efektu. Potem miałam laparo w celu wykonania kauteryzacji – podobno u niektórych osób przynosi natychmiastowe efekty, u mnie jest już 8 m-cy po – i na razie nic. A teraz okazało się, że mam bakterie i mogłam sobie robić nie wiadomo co, a i tak nic by z tego nie wyszło. Niezły numer:-((( Sama więc widzisz, jakie to skomplikowane, na dodatek jestem w tym samym wieku, co Ty, więc zegar tyka… Jeśli chodzi o folik, to ja biorę go cały czas, nie sądzę, żeby zaszkodził.

e-mysza Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Zapisuję się do Waszego klubu, też mam trzydzieści lat i dochodzę do wniosku, że coś pechowy ten nasz rocznik.

Kasiu, o jakich bakteriach mówisz ? Chlamydia ?

Pozdrawiam, Edyta

wodnik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Haha, gdybym miała wymieniać, to łatwiej byłoby mi to, czego nie miałam, niż to co miałam. U mnie był gronkowiec złocisty i paciorkowiec. Na chlamydie robiliśmy badania oboje z mężem – okazuje się, że owszem był kontakt – bo mamy przeciwciała, ale to dobrze, bo pozostała tzw. „pamięć immunologiczna. Aha, zapomniałam dodać, że po leczeniu gronk. i paciork. wybiłam je, ale pojawiła się E.coli, no i oczywiście grzybki. Podchodzę do tego już z pewnym dystansem (lata doświadczeń). A jak mi do cholery nie wyjdzie z tą ciążą, to adoptuję (jesteśmy zapisani w ośrodku już od początku roku). Postanowiłam sobie, że to ja pokonam los, a nie on mnie i tak musi być – trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam. A propos – jesteście już po urlopie, czy dopiero przed? Ja przed – hurrra!!!

lidek Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Ja brałam Clostibegyt i tem drugi lek do tego Duphaston i jakieś plastry. Poza tym robiłam biopsję endometrium, histeroskopię. Poza tym mam dwurożną macicę. Trafiłam w końcu po 5 latach na super lekrkę i dziś ma dziecko
pozdrawiam
Lidek

wodnik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Ech, Lidek, Lidek, żeby to i nas spotkało (mam na myśli dzidzię oczywiście), pozdrawiam.

lidek Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Na pewno Wam się uda, trzeba tylko wierzyć i może przestać tak intensywnie myśleć. Mnie w pewnym momencie lekarz sugerował adopcję. sama nie wiedziałam co myśleć i w końcu postanowiłam odpuścić. Chyba przestałam się tak denerwować i myśleć o dziecku i tedy pojawiły się dwie kreski.
Lidek

ninia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

wiesz Lidek to samo powtarza mój lekarz : ” jak pani będzie ciągle myśleć o tym to nigdy sie nie uda ” i cos w tym chyba jest… . Trzymajcie sie dzielnie dziewuchy ! 🙂 i nie myślcie za dużo ( fajnie powiedzieć 😛 )

wodnik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Skażytie mnie tolka, kak eta sdiełać???

ninia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

pytanie jest ewidentnie retoryczne 🙂

mirejka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

hejka 🙂
Ja przez 3 lata brałam na zmianę i z przerwami (bez konkretnych badań) clostilbegyt, luteinę, biogonadyl, duphaston, broergon i jeszcze kilka innych, których nazwy niestety już nie pamiętam. Pewnie brałabym do dzisiaj gdybym nie trafiła do lekarza od którego dostałam skierowanie na laparoskopie (maj 2001), która wykazała, że mam PCO. Wróciłam znowu do clostilbegyt-u (5-9 dzień) i luteiny dopochwowo (16-25 dzień). Po trzymiesięcznej kuracji zaszłam w ciążę, a dzisiaj jestem szczęśliwą mamą trzymiesięcznej Majki 🙂
Pozdrawiam, Trzymam kciuki
Monika

barbuska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Hej Wodnik!
Dzięki za odpis wszystkm dziewczynom. Niezłe mamy czasy 🙁 Czytam tówj list i innych dziewczyn i oczy mi wychodzą z orbit, nawet nie słyszałam o takich tabletkach i zabiegach. Masz racje że musiała miec coś z owulacja skoro biore clo, miałam bardzo nieregularne okrey albo wogółe, to juz 8 lat jak sie z tym męcze, ale po tych tabletkach jest owiele lepiej. Zobaczymy skutki, Powiedz mi jeszcze jeśli możesz czy mozliwe jest zajście po tych tabletkach w ciąże ale dostac okres i czy jak sie ktoś nie zorientuje że jest w ciązy i dalej będzie powtarzał kuracje to czy zagrozi dziecku?

Ja strasznie zaczełam tyc po tych lekach, ostatnie 2 miesiące to robie sie jak słoneczko
A słoneczko nie chce przyjść
pozdrawiam

barbuska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Hej Monia
Wielkie gratulacje z dzidziusia, ja tez może bede kiedys miała szczęście!
Pisałaś że po laparoskopi wykazało ci że masz PCO – a co to jest? Chwilami jak czytam wasze wypowiedzi to czuje sie jak ciemna masa.
Czy potrzebna była laparoskopia ? a nie miałas robionego badania HSG?
Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź

barbuska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Kasiu masz u mnie puchar za tyle optymizmu, czytałam prawie wszystkie twoje wypowiedzi bo szukałam prawie u każdej z was (nas) współnego mianownika i znalazłam – Będziemy najlepszymi mamami na śiecie.
Całuje ciebie Kasiu i wszystkie przyszłe

mirejka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

dzięki, na pewno będziesz miała dzidziusia, jak mi kiedyś mówili to nie chciałam wierzyć…ale marzenia się spełniają :)))
PCO (zespół policystycznych jajników) a mówiąc naszym językiem miałam za grubą błonkę na jajniku i jajeczkowanie nawet jak było to nie miało szns na wydostanie sie, a tym samym na zapłodnienie. HSG miałam 1,5 roku przed laparo i wykazało, że jest wszystko oki więc nadal mnie faszerowali lekami na wywołanie owulacji. Laparoskopie miałam robioną diagnostycznie i jak widać była potrzebna.
Pozdrowionka
Monika

wodnik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Basia, napisz coś bliżej o tym , jaką Twój lekarz postawił diagnozę.

barbuska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Droga Wodniczko!
Dopiero teraz odpisuje bo czas nie pozwala a poza tym jest tak gorąco że nie mam ochoty siedziec przy komputerze. Jakiejś konkretnej diagnozy lekarz nie postawił. Miałam nieregularne okresy, brak owulacji, za wysoka prolaktyna. Teraz jest w miare ok, ale nic z tego nie wychodzi. Monitoruje mi owulacje, ale teraz jest na urlopie. Biore Clostylbe…, luteine i ovestin, i mam tak brac przez jakis czas, dopiero później mamy sie zająć czymś innym jeśli nic z tego nie wyjdzie.
Dzięki Wodniku za odpowiedź,…całuski

wodnik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Kochana, jeśli ta prolaktyna nie jest za mocno przekroczona i masz kłopoty z nieregularnymi okresami to może spróbuj zażywać castagnus. To preparat ziołowy, bez recepty w aptece – lekko obniża prolaktynę, wspomaga ciałko żółte, pomaga w napięciu przedmiesiączkowym. Ja biorę już 2-gi miesiąc (też miałam podwyższoną prolaktynę) i jestem b. zadowolona – widać skok temperatury, ładny śluz. Ostatnio na bajbusie pisała dziewczyna, która po 8 latach (!) bezowocnych starań zaczęła go brać i zaszła. Oczywiście należy to traktować wspomagająco wobec podstawowego leczenia. Spróbuj – polecam. Kasia.

beksa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Witam w klubie … ja też po 30 – tce … i teoretycznie „nic mi nie jest” a dzidzi niet. Miałam już HSG, laparo i histeroskopie, które nie wykazały NIC . Jestem w trakcie stymulacji = plastyry estrogenu,+ clostilbegyt, +pregnyl, +duphaston …i czekam na cud. Wszystkim oczekującym życzę 2 kresek na teście:)
Pozdrawiam serdecznie – Beksa

zuzka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Czesc Beksa!

U mnie tez nic nie stwierdzono, maz ma srednie wyniki, ale nie tragiczne i od 3,5 roku nic. Jedziemy wlasnie teraz na tym samym wozku, bo ja wlasnie jestem w trakcie stymulacji przed pierwszym ICSI. Wychodowalam 10 pecherzykow i jutro ide na kolejne USG. Jesli sa juz duze to stop z zastrzykami, Pregnyl i moze w srode punkcja. Szczegoly jutro u lekarza. Jedno Ci powiem czuje sie jak wzdeta krowa i choc to brzmi okropnie to podobno tak musi byc. A na jakim etapie Ty jestes? W kazdym razie powodzenia,
Zuzka

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

czy mogłabyś coś napisać więcej o PCO i laparoskopii , ja staram się juz 1,5 roku i nic.

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Hej Mala
Co chcesz wiedzieć o PCO i laparoskopii? …bo temat jest dość szeroki. Zajrzyj może najpierw do wątku Marty pt. mam pytanko – jest tam trochę inf. o PCO. Na jakiej podstawie wnioskujesz, że masz PCO, jakie badania robiłaś?
Pozdrawiam
Kaśka

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Czy mogę brać ten castangus bez konsultacji z lekarzem?
Biorę bromergon i clostilbegyt, a obecnie luteinę na wywołanie.Mała

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

IILE CZASU SIĘ LECZYŁAŚ? ILE CZASU POTRZEBOWAŁAŚ BY NIE MYŚLĄC O ZAJŚCIU W CIĄŻĘ BY W NIĄ ZAJŚĆ. zZGÓRY DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ. MAŁA

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

TROCHĘ JESTEM JUŻ BOGATSZA W WIEDZĘ O PCO, JUŻ WIEM JAK MAM PRZEPROWADZIĆ ROZMOWĘ Z LEKARZEM , O CO PYTAĆ I NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ. cAŁY CZAS MAM NADZIEJĘ NA DWIE KRESKI

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Witaj Wczoraj obejrzałam wyniki LH i FSH mam 4:1, jajniki drobnotorbielkowate? Czy to PCO, mój lekarz oglądał wyniki i nic. Wczoraj zła zadzwoniłam do niego i powiedział, że to może być PCO. Jadę do niego w sobotę, jestem załamana, wczoraj płakałam godzinę, choć wiem, że to szkodzi.Mała

lidek Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

W pierwszą ciążę zaszłam po perwszyn staraniu. Zaraz potem poroniłam. Przez rok leczyłam sie troche ja a właściwie mój mąż ,ale jak się później okazało niepotrzebnie. Potem Byłam ciąża pozamaciczna. Po tej ciąży dwa lata badań i 3 lekarzy. Po zrobieniu wszystkich badań czekałam jakieś pół roku na zajście w ciążę. Brałam hormony wspomagające i nic. Lekarka zdecydowała się na zastrzyki, ale szczęśliwie zanim zaczęłam je brać byłam już w ciąży. Trudno mi powiedzieć ile czasu potrzebowałma by zajś w ciążę nie myśłąc o tym. Teraz może mi łatwiej mówić, że nie można za bardzo chcieć i myśleć, ale samej było mi trudno nie myśleć.
jeżeli potrzebujesz jeszcze jakichś informacji chętnie odpiszę
Lidek

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

do mala ka

Cześć
PCO to nie koniec świata. Lekarz powiedział Ci prawdę, to może, ale nie musi być PCO. Ta choroba ma bardzo różny przebieg. Mam tę „przyjemność” posiadania jej i właśnie się dowiedziałam, że jestem w ciąży (po laparoskopii). Tak więc głowa do góry, a za mnie trzymaj kciuki, bo to dopiero początki :). I jak będziesz miała pytania, to odpowiem, chociaż już chyba większość napisałam na forum.

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Dzięki za odp, faktycznie trudno o tym nie myśleć, ja staram się ale mi to zupełnie nie wychodzi. Ponadto wczoraj oglądałam swoje wyniki i …. chyba mamPCO. W sobotę idę do lekarza, boję się ale i zarazem chcę wszystko wyjaśnić. Mała

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

do mala ka

Dla każdego wiadomość o PCO jest na początku szokiem. Też swoje wypłakałam 🙁 Wiem tylko, że można sobie z tym świństwem poradzić. A przynajmniej wiadomo, z czym trzeba walczyć 🙂

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: kasia1

Gratulacje z okazji zajścia, lekarz przez telefon powiedział, że jak to będzie PCO to wyśle mnie na laparoskopię a potem będę miała 3 m-ce na zajście w ciążę ? Dlaczego 3 m-ce? Po jakim czasie od laparoskopii zaszłaś w ciążę. Ja mam podwyższoną prolaktynę, czy najpierw trzeba ją zbić przed zabiegiem? Pozdrawiam i czeka na odp

trodis Dodane ponad rok temu,

Re: do mala ka

nie mogę powiedzieć że dla mnie to nie był szok w ogóle, ale powiem szczerze że nie płakałam (dowiedziałam się kilka miesięcy temu). I się nie załamałam, przeciwnie zdeterminowałam się, nawet nabrałam większej ochoty do zycia. Będę silna i koniec. (ale na wszelki wypadek piję codzinnie meliskę na uspokojenie :))
Pozdr

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: kasia1

Witaj
Ja najpierw (po stwierdzeniu PCO) miałam wywoływanie owulacji CLO, a potem dopiero HSG i laparo. Jeśli chodzi o prolaktynę, to niestety nie wiem. Laparoskopia jest skuteczna tylko przez jakiś czas. Piszę „jakiś”, ponieważ nikt do końca nie wie jaki (w skrajnych przypadkach są to tylko 3 miesiące, a czasami kilka lat). 3 miesiące to jednak b.krótko. Ja w pierwotnych zamierzeniach, miałam po laparoskopii brać danazol przez 3 miesiące, aby do końca zaleczyć endometriozę i lekarz na moje pytania, czy w takim razie laparo nie było zbędne, bo po tych 3 miesiącach moje jajniki wrócą do stanu sprzed zabiegu, odpowiedział, że na pewno nie (ja miałam resekcję). Ja zaszłam bardzo szybko (nie zdążyłam dostać okresu po laparoskopii) – prawdopodobnie była opóźniona owulacja.

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: kasia1

Jutro idę do lekarza na poważną rozmowę. trzymaj za mnie kciuki. Jestem pełna obaw, boję się … ale tak trzeba. Cel wart jest tego .czy mogłabyś mi napsać ile kosztuje zabieg laparoskopii. Mała.

Edited by mala_ka1 on 2002/08/30 07:41.

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Trodis

Dzięki za słowa otuchy, może ja też zacznę pić meliskę? Mała

Edited by mala_ka1 on 2002/08/30 08:23.

lidek Dodane ponad rok temu,

Re: Czy dobre leczenie?

Ja jak przestałam brać leki wyjechałam z mężem na urlop. Troche to pomogło. Głowa do góry i Tobie sie uda.
Jak masz ocgotę na korepondencje to zapraszam na priva
[email][email protected][/email]
Lidek

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: kasia1

Mala_ka1
Nie wiem, ile ksoztuje w prywatnej klinice. Zadzwoń najlepiej do kilku, lub po prostu zapytaj lekarza.

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: kasia1

A Ty gdzie miałaś robioną i czy za to płaciłaś?
Mała

Edited by mala_ka1 on 2002/08/30 12:52.

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: do kasia1

Idę jutro na laparoskopię, jestem pełna obaw ale i nadziei. Czy mogłabyś mi przybliżyć nieco tan zabieg i jakie są przed nim wykonmywane badania i co ważne czy po laparo boli. Mam nadzieję, że ten zabieg przyniesie rezultat w postaci dwóch kresek. Czy po laparo miałaś monitorowaną owulację? Jeżeli możesz odpisz jak najszybciej, bo to już jutro… Mała

Edited by mala_ka1 on 2002/09/02 09:54.

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: do kasia1

Laparoskopia jest wykonywana pod narkozą ( z tego co się orientuję, to optymalny termin na jej wykonanie to do owulacji, lub kilka dni po). Ja miałam przed laparoskopią HSG, biocenozę pochwy, badanie krwi, moczu, cytologię, test na insulinooporność, no i robiłam szczepionkę na żółtaczkę. Po operacji dostawałam środki przeciwbólowe. Mnie nic nie bolało. Hmm jutro pewnie Ci nie zrobią od razu laparo, bo ja jeszcze przed zabiegiem miałam przymusową dietę (tzn poprzedniego dnia od południa prawie nic nie dostalam, następnego już NIC, no i lewatywa (to nie było przyjemne).
Mala_ka1 – a Ty od dawna się leczysz? miałaś monitoring?
Po laparo zazwyczaj jest monitorowana owulacja (ja nie miałam, bo nie dostałam nawet okresu – chyba miałam opóźnioną owulację).
Powodzenia 🙂

mala-ka1 Dodane ponad rok temu,

Re: do kasia1

Dziękuję za szybka odpowiedź.Staram się o dziecko od 1,5 roku, brałam różne leki na wywołanie clo, luteinę , progestronum… Nie miałam monitorowanej owulacji, mam nadzieję po laparo na monitoring. Jestem ciekawa czy te badania które miałaś są badaniami standardowymi. Może wiesz coś na ten temat?. Ile miałaś zwolnienia po zabiegu? Mała

Edited by mala_ka1 on 2002/09/02 10:44.

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy dobre leczenie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
pytanie od mojej przyjaciolki
niestety moja przyjaciolka nie ma internetu a ma pytanie do was.jest mama poltora rocznej Paulinki i martwi ja ze Paulinka jest calkiem lysa nie liczac trzech wloslow.i to jej pytanie
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
mojej dzidzi też nie ma
Przeczytałam przed chwilą to co napisały inne niedoszłe mamy i pocieszam sie tylko tym, że nie jestem sama. Dwa lata temu poronilam pierwszy raz i to bylo straszne, nie moglam
Czytaj dalej