czy jestem zaborczą mamą?

dziewczyny,
zauważyłam u siebie dziwne zachowanie. nie lubię, gdy ktoś trzyma za długo moje dziecko na rękach, a dalsi znajomi moim zdaniem w ogóle nie powinni tego robic. denerwuję się, gdy malutka płacze na czyichś rękach, albo gdy np. wiem, że ona chce spac, a ktoś jej grzechocze nad głową, bo myśli ze tak zabawia dziecko. dużo jest takich sytuacji.
wiem, że taka zaborczośc w stosunku do własnego dziecka wynika z silnego instynktu macierzyńskiego. na własne potrzeby wymyśliłam termin “syndrom gniazda”, bardzo silny!!!
martwi mnie to o tyle, że nie potrafię wystarczająco się zrelaksowac i oddac na trochę dziecko np. moim rodzicom, bo przecież nikt nie rozpozna potrzeb mojego dziecka tak dobrze jak ja, nie?!?!?!
ech! dziewczyny, czy z wami też tak jest?

11 odpowiedzi na pytanie: czy jestem zaborczą mamą?

  1. Re: czy jestem zaborczą mamą?

    Jako matka wiesz, czego Twoje dziecko nie lubi czego się boi itd. I nie uważam za złe chronienie dziecka przed zapędami niektórych ludzi;) nawet jeśli wynikają z dobrej woli. Sorki, ale dla mnie było ważniejsze samopoczucie mojego dziecka niż cioci czy babci. Teraz Mat może już sam się “obronić” i wyrazić swe zdanie i nie potrzebuje już tak mojej kontroli. Teraz interweniuję wtedy, gdy sobie nie radzi.

    Ale zazwyczaj sam dobrze wie, czego chce:)

    • Re: czy jestem zaborczą mamą?

      Miałam tak przez pierwsze pół roku, potem stopniowo mi przechodziło – najpierw w stosunku do moich rodziców, potem innych ludzi. Ale nadal jest kilka osób, którym bym Hani nie zostawiła pod opieką, właśnie ze względu na totalne niezrozumienie potrzeb dziecka…

      Hania VII ’05 + syn 39 tc

      • Re: czy jestem zaborczą mamą?

        Myśle, że każda matka wie co dla jej dziecka jest najlepsze., chociaz czasami trzeba uważać, bo taką zaborczościa mozna zrobic “krzywde” własnemu dziecku. Ja mam to samo z Marcelem, zostawiłam go tylko raz u moich rodziców na godzine, przed Świątecznymi zakupami. Wróciłam do pracy ale małym zajmujemy sie na razie na zmiane z mężem, jest nam ciężko, bo mało sypiamy a do tego jest jeszcze Kuba, ale na dzień dzisiejszy nie wyobrazam sobie zostawic go u kogoś ( nawet u dziadków ) nawet na moment. Z Kuba było inaczej, juz od małego brali go moi rodzice, nam bylo łatwiej zwłaszcza jak wróciłam do pracy a i oni byli zadowoleni, ze moga spędzic troszkę czasu swoim wówczas jedynym, ukochanym wnusiem. Teraz Kuba ma 4,5 roku i wielbia jexdzic do dziadków, pierwsze co robi jak wraca w piatek z przedszkola to pakuje sie i jedzie do nich. Tak więc uwazam, ze z tą nadopiekuńczością tez można przesadzić, bo potem będzie trudniej takiemu dziecko, bo bez mamusi nigdzie się nie ruszy, jednak Twoja Toska jest jeszcze malutka…….

        Ania & Kuba 22.10.2002 & Marcel 28.06.2006

        • Re: czy jestem zaborczą mamą?

          Ze mną jest podobnie, z tą różnica, że ja moge zostawic swoje dziecko z mama-tylko z nia z nikim innym i wtedy jestem spokojna. Tak więc wszelkie sprawy załatwiam wtedy gdy mama może zajać sie wnuczkiem. Mnie tez zawsze sie wydaje że wiem najlepiej czego potrzebuje moje dziecko i tak tez jest. Mój synek ma 2 latka i juz potrafi w wielu sytuacjach powiedzieć czego chce, a co mu sie nie podoba, tak więc jestem coraz spokojniejsza i nie muszę tak czesto interweniować. Twoje dziecko jest jeszcze malutkie wiec ja to rozumiem, bo sama to przerobiłam.

          • Re: czy jestem zaborczą mamą?

            Przejdzie z wiekiem :)… Chociaż czasem widać takie toksyczne matki, które cały czas widzą w swoich dużych dzieciach dzidziusie, ale Ty jeszcze sie nie musisz tym martwić, to okaże się za jakiś czas ;).
            A teraz faktycznie Ty jesteś jedyną osobą, która zna i rozumie Twoje dziecko, więc możesz mówić za niego… Im maluch będzie większy, tym lepiej będzie umiał powiedzieć co chce, a czego nie i myślę, że wtedy Ty też sobie odpuścisz…
            Ja byłam taką “kwoką” gdzieś do 8 miesięcy – roku (wkurzał mnie nawet sposób prowadzenia wózka przez Teściową – strasznie nim bujała ;))… Teraz określiłabym siebie bardziej jako “kukułkę” ;).

            Pozdrawiam,
            Anka

            • Re: czy jestem zaborczą mamą?

              Myślę, że większość początkujących mam tak ma 🙂
              Ja miałam przy Antosiu, kiedy ktoś mi go zabierał na spacer, żebym mogła się zdrzemnąć w dzień, nie było mowy o spaniu, cały czas “słyszałam” jego płacz 🙂
              Przy Zośce już tak nie miałam 🙂
              A syndrom gniazda to związany jest z przygotowywaniem mieszkania na przyjęcie dzieciątka pod koniec ciąży 🙂

              • Re: czy jestem zaborczą mamą?

                Też tak miałam, minęło 😉 To całkiem normalne, bo przecież to Twoje dzicko i Ty najlepiej je znasz 🙂

                Mysia-Pysia

                • Re: czy jestem zaborczą mamą?

                  Moim zdaniem masz tak maluśką dziecinkę, że masz jeszcze pełne prawo być taką “zaborczą matką” jak to nazywasz 😉

                  —————–

                  • Re: czy jestem zaborczą mamą?

                    Też tak miałam na początku a szczególnie gdy teściowa brała na ręce Mlodego ale już mi przeszło dawno.

                    Julia i

                    • Re: czy jestem zaborczą mamą?

                      wiem, że jest malutka jeszcze i że to oczywiste że najlepiej się nią zajmę. problem w tym, że odsuwam wszystkich(oprócz jej tatusia) innych od pomocy mi w tym zajmowaniu. moja mama chyba trochę się tym wkurza. do tego takie podejście nie pozwala mi porządnie odpocząc i poświęcic czas tylko sobie, czego potrzebuje każda młoda mamuśka, nie?!

                      • Re: czy jestem zaborczą mamą?

                        co do zaborczości to wg mnie normalne zachowanie… Ty spędzasz z dzieckiem najwięcej czasu i wiesz jakie są jego potrzeby w danej chwili…rozpoznajesz jezyk ciała dzidzi i od razu wiesz co jest powodem niezadowolenia malca…. tak jak piszą dziewczyny minie Ci to za jakiś czas… a co do mamy myślę, że jeśli masz z nią dobry kontakt to szczerze z nią kiedyś porozmawiaj…. powiedz jakie są twoje odczucia i ze nie wiesz jak sobie z tym poradzić…. może mama troszkę odpuści a Ty zdecydujesz się na chociaż minimalną pomoc z jej strony… myślę, że jeden raz wystarczy, żebyś odczuła że malcowi nic się złego nie dzieje a Ty korzystasz z chwili dla siebie o czym z pewnością marzysz…. sendo sprawy tkwi w tym, że dopóki inni nie będą spędzać z dzieckiem więcej czasu nie będą mieli szansy na to by wiedzieć jak z nim postępować…. z drugiej strony możesz podzielić się z nimi swoją wiedzą przy okazji zwykłej rozmowy o Twojej pociesze…

                        W.

                        Znasz odpowiedź na pytanie: czy jestem zaborczą mamą?

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general