Czy jesteście przygotowane?

[Zobacz stronę]

Szczerze lekko mnie to zaniepokoiło, bo osobiście nawet przez myśl mi nie przeszło, by magazynować żywność czy leki w razie jakiejś katastrofy, klęski czy kryzysu. A jak Wy do tego podchodzicie? Odkładacie kaszę, ryż czy cokolwiek innego w razie przysłowiowego Niemca?

73 odpowiedzi na pytanie: Czy jesteście przygotowane?

  1. o kurde, trzeba o tym pomyśleć

    • No właśnie się zastanowiłam przy tym artykule, czy oby nie jestem zbyt lekkomyślna?

      • Zamieszczone przez gacka

        Szczerze lekko mnie to zaniepokoiło, bo osobiście nawet przez myśl mi nie przeszło, by magazynować żywność czy leki w razie jakiejś katastrofy, klęski czy kryzysu. A jak Wy do tego podchodzicie? Odkładacie kaszę, ryż czy cokolwiek innego w razie przysłowiowego Niemca?

        mam w domu niecały kg mąki, pół paczki makaronu, torebkę ryżu
        w zamrażarce pewnie 2 porcje pierogów, pół paczki szpinaku i porcje (skrzydełka kurczaka + warzywa) na 2 zupy
        kilka konserw, trochę wędliny, 2 jaja

        przy bardzo oszczędnym odzywianiu (ja i mąż – dzięc normalnie) może tydzień udało by nam się przeżyć

        • ja byłam przygotowana – od świąt i sylwestra nie robiłam zakupów. jemy zapasy z zamrazarki i nadal pełno… A jako farmaceutka -lekomanka tez na braki medykamentów nie narzekam

          • Zamieszczone przez gacka

            Szczerze lekko mnie to zaniepokoiło,

            Ale co konkretnie?

            Nie ma tam zadnej realnej wizji niebezpieczenstwa czy potrzeby chomikowania zywnosci – jest tylko stwierdzenie, ze Polacy nie przezyliby 60 dni bez zakupow i ze z tego wynika, ze sa konsumpcyjni 😉

            Jakies sianie paniki w tym sondazu jest. Jutro Polacy rusza do wykupywania cukru 😉

            A w starej kaszy gniezdza sie mole 😉

            • Zamieszczone przez Lea
              Ale co konkretnie?

              Nie ma tam zadnej realnej wizji niebezpieczenstwa czy potrzeby chomikowania zywnosci – jest tylko stwierdzenie, ze Polacy nie przezyliby 60 dni bez zakupow i ze z tego wynika, ze sa konsumpcyjni 😉

              Jakies sianie paniki w tym sondazu jest. Jutro Polacy rusza do wykupywania cukru 😉

              A w starej kaszy gniezdza sie mole 😉

              Hihi…właśnie. My mamy w genach komunę jeszcze;) i tamte braki.

              • Zamieszczone przez Lea
                Ale co konkretnie?

                Nie ma tam zadnej realnej wizji niebezpieczenstwa czy potrzeby chomikowania zywnosci – jest tylko stwierdzenie, ze Polacy nie przezyliby 60 dni bez zakupow i ze z tego wynika, ze sa konsumpcyjni 😉

                Jakies sianie paniki w tym sondazu jest. Jutro Polacy rusza do wykupywania cukru 😉

                A w starej kaszy gniezdza sie mole 😉

                dokładnie

                a można na to spojrzec z drugiej strony- kogo stac by iść do sklepu i nakupować na tak dlugi czas i by się to jeszcze nie popsuło 🙂

                • Zamieszczone przez gacka

                  Szczerze lekko mnie to zaniepokoiło, bo osobiście nawet przez myśl mi nie przeszło, by magazynować żywność czy leki w razie jakiejś katastrofy, klęski czy kryzysu. A jak Wy do tego podchodzicie? Odkładacie kaszę, ryż czy cokolwiek innego w razie przysłowiowego Niemca?

                  zdecydowanie nie jestem
                  mam dosyc wina na tydzien;)
                  jogurtu i mleka tez

                  a tak szczerze, nie wiem jaki procent polakow mieszka w bloku, ale podejrzewam, ze duzy
                  wez czlowieku na tych nieszczesnym mini-metrach kwadratowych magazynuj zywnosc

                  ewentualnie inwestycja w dlugoterminowe batoniki wysokobialkowe i suchary wojskowe typu ssij-albo-polamiesz-zeby odpowiadalaby takim warunkom…

                  • Probuje sobie wyobrazic katastrofe, ktora by mogla na nas nagle spasc i z ktorej obronna reka wyszlabym gromadzac zywnosc na 60 dni – i nic nie przychodzi mi do glowy (ani miejsce, gdzie mialabym przechoweac np. tyle wody).

                    • Ale bzdury. Juz naprawde nie mieli o czym pisac.

                      Pewnie ze jak mieszkasz na wsi i grozi ci lawina sniegu i drogi nieprzejezdne to musisz miec zywnosc na kilka dni jak by c, ale w miesice, gdzie pod kazdym blokiem sklepik to nawet jak bys sie musiala saniami do niego przedzierac to 5 minut i jestes na miejscu.

                      Jakos nie wiem po jaka kiszke ludzie mieli by magazynowac zywnosc na miesiace? W razie bomby atomowej? JAk by to i tak zywnosc juz by potrzebna nie byla.

                      • Zamieszczone przez kantalupa
                        zdecydowanie nie jestem
                        mam dosyc wina na tydzien;)
                        jogurtu i mleka tez

                        a tak szczerze, nie wiem jaki procent polakow mieszka w bloku, ale podejrzewam, ze duzy
                        wez czlowieku na tych nieszczesnym mini-metrach kwadratowych magazynuj zywnosc

                        ewentualnie inwestycja w dlugoterminowe batoniki wysokobialkowe i suchary wojskowe typu ssij-albo-polamiesz-zeby odpowiadalaby takim warunkom…

                        Wino to jest niezly pomysl 🙂

                        W bloku mozna przeznaczyc jeden pokoj na ten szczytny cel 😉

                        Suchary tak, tylko zastanawiam sie nad okazją, ktora by mnie tu zamknela (bo chyba nie bede z tymi sucharami gdzies uciekac 😉 ), byla nagla i realna
                        i zeby jeszcze sie inni nie zwiedzieli, ze te suchary (i wino) mam, bo drzwi nie wytrzymaja szturmu nieprzygotowanych tak dobrze, jak ja, Polakow 😉

                        • Zamieszczone przez kantalupa
                          zdecydowanie nie jestem
                          mam dosyc wina na tydzien;)

                          Rozbawiłaś mnie do łez i za to Cię lubię

                          • Mój mąż pewnie nakupowałby dużo słodyczy, bo zawsze twierdzi, że tego jest w domu za mało 🙂

                            Znam pewnych ludzi w podeszłym wieku żyjących na północy Kanady, którzy wybudowali sobie dom nad pięknym rozlewiskiem. Ciężkie zimy nauczyły ich gromadzenia wszystkiego co jest jadalne, ale na razie nie podejmują decyzji powrotu do “cywilizacji”.

                            • ja raczej przygotowana;)na wsi mieszkam,więc musze mieć zapasy:) oczywiscie to nie z powodu strachu przed klęską:D

                              • Zamieszczone przez kroolik
                                Mój mąż pewnie nakupowałby dużo słodyczy, bo zawsze twierdzi, że tego jest w domu za mało 🙂

                                • Kurcze, nie jestem przygotowana – w barku jakaś nędzna 1 butelka wina.
                                  Jutro idę do monopolowego

                                  • A mi przysżło do głowy tylko jedno.
                                    Polacy żyją dniem dzisiejszym…. kupują tyle, zeby nie paść przy kasie na łopatki (nie o wieprzowych tu mowa, ale ludzkich).
                                    No i niestety kiepsko wychodzimy w stosunku do “ludzi cywilizacji” bo wszedzie gdzie bogaciej… żarcia wywala sie tonami.
                                    Nienawidze gromadzić jedzenia, po to, by patrzeć na daty wazności i wypieprzac z domu wszystko co już dawno po… albo sie zaczeło ruszać i opuszcza powoli pojemniki.

                                    Wino….. to świetny pomysł, przynajmniej sie nie psuje.
                                    A słodycze??? Jak można przechowac słodycze dłużej niż dwa trzy dni??? TO ile by tego trzeba kupić? CIężarówkę?

                                    • Bo chyba w PL nie ma zagrozen takimi katastrofami….
                                      Tu na FL – ze wzgledu na huragany duza wiekszosc ma agregatory pradow – sa w prywatnych domach i o apartamentowcach – nie wyobrazam sobie schodzic z 15 na dol 🙄 – albo nie daj Boze z 52 – w razie gdyby mnie zaskoczylo w spa czy silowni 😉

                                      W PL to jedynie w piwnicy mozna przechowywac, no bo na tych ogroniastych metrazach to ciezko jedzenia na dwa michy zgromadzic 😉

                                      • jasne w lodówce mam jogurt, jaja, mrozone brokuły a w szafce 3 torebki kaszy, brązowy ryż 😀

                                        • Zamieszczone przez lauidz

                                          W PL to jedynie w piwnicy mozna przechowywac, no bo na tych ogroniastych metrazach to ciezko jedzenia na dwa michy zgromadzic 😉

                                          ale na jakas okazje to przechowywac? (jesli ma sie sklep pod blokiem)
                                          powiedzcie, to moze jednak zaczne

                                          nawet jesli bylby huragan – to przechowywanie jedzenia na dwa miesiace by na niego nie pomoglo, szczegolnie gdyby zwialo dom
                                          powodz – nie nadchodzi nagle, szczegolnie jak ktos mieszka na gorce
                                          itd.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy jesteście przygotowane?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general