Czy jesteście zadowolone z wózków, które kupiłyście swoim dzieciom?

Teraz kiedy użytkuje wózek od 1,5 miesąca moge powiedzieć że jestem słabo zadowolona, teraz gdybym miała wybierac patrzyłabym zupełnie na co innego przy wyborze. Wybierając wózek głównie chodziło mi żeby nie był za ciężki no i chciałam sie zmiescić tak do 700zł. I udało mi sie kupić taki wózek, lekki, zwrotny, skrętne koła, gondola. Z tym że brak mu amortyzacji, tzn. jest, ale minimalna i to mi sie nie podoba w tym wózku. Jest za sztywny i przez to na każdej dziurze strasznie trzęsie:/ Teraz kupiłabym cięższy ale na paskach, żeby miał miękkie zawieszenie. No cóz na szczeście dzieci szybko rosną:)

A Wy jesteście zadowolone ze swoich wózeczków?

60 odpowiedzi na pytanie: Czy jesteście zadowolone z wózków, które kupiłyście swoim dzieciom?

  1. ja tez nie byłam zadowolona z 1szego wozka.byłam delikatnie mówiąc -nieświadoma na co zwracac uwage. nie miałam netu nie miałam forum i skąd miałam wiedziec co jest istotne a co nie…
    kupiłam wielki i cięzki wózek który okazał się zupelnym niewypałem… A zakupy wyglądały tak ze weszlismy z męzem do sklepu i kupilismy pierwszy lepszy który nam się wizualnie podobał.
    teraz byłabym mądrzejsza i wybrałabym taki wozek z którego byłabym zadowolona.
    🙂
    nie wiem czy w wątku chodziło Ci o podawanie konkretnych firm i modeli czy nie…jesli tak to moge dopisac…ku przestrodze….

    • Zamieszczone przez mloda

      A Wy jesteście zadowolone ze swoich wózeczków?

      Ja bardzo!

      Ja w temacie wózków byłam specjalistką, bo przeczytałam chyba wszystkie możliwe opinie i bardzo długo szukałam tego właściwego… ale udało się, mój wybór był optymalny czyli xlander xa,a było to 3 lata temu.Gdybym dziś miała wybierać to tez wybrałabym ten sam.

      • Ja jestem zadowolona z każdego wózka, którego do tej pory mieliśmy, ale zanim takowego nabyłam to się naczytałam, naoglądałam i nawybierałam, że aż boję się pomyśleć, co by było, gdybym dokonała złego wyboru.

        Teraz coś czuję, że będę niezadowolona, bo wózki bliźniacze pozostawiają duuuużo do życzenia i to nawet nie zależnie od ceny… Szczerze, to jestem nieco podłamana, bo póki co, to żaden nie ujął mnie na tyle, abym go kupiła.

        • Bardzo zadowolona 😀

          I z głębokiego i ze spacerowego.

          Głęboki kupiłam nowy od producenta (jedyny w swoim rodzaju bo szyty na zamówienie ), wygodna gondola, na dużych pompowanych kołach, jak na taki model to i tak był lekki, sprawdził się rewelacyjnie na naszych miejskich wertepach, jak i leśnych dróżkach.
          Firma mało znana. Polska i wbrew przewidywaniom niektórych foremek nie rozsypał się po 3 miesiącach użytkowania, wręcz mogę powiedzieć, że mógłby jeszcze i 3 takich dzieciaków przeżyć 😉
          Zadowolenie w 100%

          Ze spacerówki w 120 % !!! Peg Perego Venezia… dla mnie rewelacja, bardzo wygodny i dla dziecka i dla rodziców 😀

          Oby dwa wózki to strzały w 10

          • młodemu kupiłam graco quatro de luxe wózek od 0-3 lat niestety parę rzeczy bym w nim poprawiła bo:
            – B w gondolce mieścił się do 3 mieś (na szczęście dostaliśmy w spadku stary Micado pełnowymiarowa gondola na paskach i to nas podratowało)
            – oparcie z pozycji leżącej (rozkłada się zupełnie na płasko) do pierwszej siedzącej to droga jak z W-wy do Krakowa brakowało mi takiego lekkiego podwyższenia dla dziecka, które jeszcze nie siedzi
            jako spacerówka dla dziecka już siedzącego dla mnie super duża, wygodna, duża budka przekładana na dwie str, fajne tacki dla rodzica i dziecka, schowki, duże koła, kosz na zakupy wielki i do tego składany jak dziecko leży to kosz składasz i możesz się dostać żeby coś włożyć/ wyjąć, całkiem dobra amortyzacja łatwo się składa niestety w naszym aucie zajmował sporo m-sca w bagażniku ale to była jedyna wada (jeśli chodzi o dziecko siedzące) no i fajny bajerek zegarek z termometrem mi bardzo się przydał na spacerach

            Lena jeździ w Bebe Confort Trophy
            – gondola duża wygodna, amortyzacja super, koła duże łatwo się składa, fotelik samochodowy wpina się w stelaż (super na zakupach) jestem bardzo zadowolona jedyna wada jakoś wydaje mi się, że fotelik jest źle wyprofilowany, Lena ma brodę prawie na klatce piersiowej i jak nie śpi to nie bardzo jest zadowolona że ją do fotelika zapakowaliśmy (w leżaczku bujaczku lubi leżeć)

            teraz zakupiłam chicco ct 04 – czekam na kuriera
            (wersja zimowa) jeśli się sprawdzi to resztę sprzedam i zostanę z jednym wózkiem już do końca (szukałam spacerówki, która ma duże koła, szerokie siedzisko ale składa się jak parasolka (żeby mi w bagażniku zostało msc-e jeszcze na inne rzeczy) no i żeby w zimę też można było go używać i nad morzem na wakacjach po piachu……..

            • Zamieszczone przez mloda
              Teraz kiedy użytkuje wózek od 1,5 miesąca moge powiedzieć że jestem słabo zadowolona, teraz gdybym miała wybierac patrzyłabym zupełnie na co innego przy wyborze. Wybierając wózek głównie chodziło mi żeby nie był za ciężki no i chciałam sie zmiescić tak do 700zł. I udało mi sie kupić taki wózek, lekki, zwrotny, skrętne koła, gondola. Z tym że brak mu amortyzacji, tzn. jest, ale minimalna i to mi sie nie podoba w tym wózku. Jest za sztywny i przez to na każdej dziurze strasznie trzęsie:/ Teraz kupiłabym cięższy ale na paskach, żeby miał miękkie zawieszenie. No cóz na szczeście dzieci szybko rosną:)

              A Wy jesteście zadowolone ze swoich wózeczków?

              Dla mnie wybór wózka był tragiczny w skutkach!
              Teraz, po 5 latach to ja mądra jestem 😉

              • Ja pierwszy wózek kupiłam zdecydowanie pod dziecko. To był tradycyjny kilku-funkcyjny wózek, głęboko spacerowy (Arti Pepino z dodatkową, zapinaną torbą-nosidłem) na paskach i dużych piankowych kołach. Amortyzował super i dzieć był zachwycony jeżdżąc nim. Miał w nim niesamowicie wygodnie.
                Jedynym, ale dla niektórych pewnie istotnym, minusem była waga wózka i jego gabaryty. Poza tym, jak dla mnie cud-miód. Miał mnóstwo rozwiązań i był bardzo przemyślany.
                Po w/w zakupiliśmy samą spacerówkę, by łatwiej było mi się zapakować z nim do samochodu. Nie była to jednak rachityczna, chybocąca się konstrukcja łamiąca się przy najmniejszym podmuchu wiatru 😉 Był to przyzwoity i wcale nie najmniejszy wózek Graco z którego również byłam zadowolona.

                Gdybym miała jeszcze raz wybierać, kupiłabym to samo, choć nie wiem, czy wózki te są nadal dostępne. Póki co, mam je jeszcze w piwnicy i biję się z myślami, czy je sprzedać, czy nie ;).

                • moj pierwszy wozek to byl chicco classe 4 (stelaz) z trzema mozliwymi nakladkami
                  klasyczna szeroka gondola, fotelik i spacerowka
                  wychowala sie na nim dwojka i ten wozek to byl dobry wybor
                  byl duzy i ciezki, typowo miejski, ale dokladnie o takie cos mi chodzilo
                  duze kola, duzy koszyk pod wozkiem
                  miescil sie do samochodu, choc niewiele wiecej juz wchodzilo do raczej malo przestronnego bagaznika, ale nie podrozowalismy duzo
                  nie polecam jednak klasycznego czterokolowego stelaza chicco nikomu, kto zmaga sie z wertepami podczas spacerow
                  wiec gdybym miala wozek kupowac teraz, wybralabym cos na pompowanych kolach i z lepsza amortyzacja

                  • Zamieszczone przez Baniutka
                    Ja bardzo!

                    Ja w temacie wózków byłam specjalistką, bo przeczytałam chyba wszystkie możliwe opinie i bardzo długo szukałam tego właściwego… ale udało się, mój wybór był optymalny czyli xlander xa,a było to 3 lata temu.Gdybym dziś miała wybierać to tez wybrałabym ten sam.

                    Właśnie użytkuję ten wózeczek i jestem zadowolona, ale dziś mnie wpienił- wróciłam na kapciu:mad: to już się zdarzyło drugi raz…

                    • ja jestem zadowolona…
                      … ze udalo sie go sprzedac
                      a w dodatku obecni wlasciciele znali moje “ale” a sami sa zadowoleni 🙂

                      • Zamieszczone przez komanczera
                        Dla mnie wybór wózka był tragiczny w skutkach!
                        Teraz, po 5 latach to ja mądra jestem 😉

                        pamiętamy

                        ps. ja ze swoich byłam zadowolna

                        • Zamieszczone przez Ewa7612
                          Właśnie użytkuję ten wózeczek i jestem zadowolona, ale dziś mnie wpienił- wróciłam na kapciu:mad: to już się zdarzyło drugi raz…

                          hehehe,
                          na kapciu powiadasz???
                          mi się nigdy nie zadarzyło

                          • do pierwszego dziecka- tragedia- nie byłam doswiadczona
                            do drugiego- myslałam, że wiem na co zwracać uwage ale niestety też mnie rozczarował
                            do trzeciego- wreszcie strzał w 10! sąsiadki miały i miałam okazje “na zywo” obejrzeć, przetestować
                            teraz jestem w końcu bardzo zadowolona

                            czlowiek uczy się na błędach!

                            • pierwszy wozek dla makarego byl calkiem ok – deltim focus. duze, pompowane kola, obszerna gondola. wtedy byl dla nas niemal idealny – dzis widze, jak wiele mial wad /kola nie byly skretne, tylko sztywne, wozek bardzo ciezki i duzy, nosidelko tak wyprofilowane, ze do niemal 4 miesiaca nei moglismy w nim wozic ani nosic dziecka – zginal sie w nim jak rogalik, dopiero jak troche podrosl – tak wlasnie kolo 4 miesiaca zycia, mogl w nim swobodnie i wygodnie jezdzic. spacerowka owszem, wygodna dla dziecka, ale grzmot tak wielki, ze musielismy sie tego pozbyc, bo 1 osoba nie byla w stanie zniesc wozka i dziecka na raz/. drugim wozkem byla spacerowka graco – badziew, jakich malo. sam plastik, ktory polamal sie i popekal juz po kilku tygodniach uzytkowania.
                              teraz, po wielu testach w sklepach, porownaniach i wysluchaniu opinii kupujemy mutsy transporter – spacerowka + nosidlo, ktore rozklada sie do pozycji lezacej. gondola nam raczej sie nie przyda, wiec z niej rezygnujemy. mam nadzieje, ze to bedzie udany zakup 🙂

                              • NOMAD Jane

                                Polecam bardzo, bo sprawuje się idealnie, jest to bardzo obszerna spacerówka, która waży jedyne 6,5 kg, czyli jest najlżejsza w swojej kategorii

                                Wspaniale sie prowadzi, dziecko siedzi jak na fotelu prezesa, i co ważne- polecam zwłaszcza mamom, które mają dzieci duże, dla drobniaczków może byc nieco przyduzy jeśli chodzi o siedzisko.

                                Rozkłada się na płasko, ma amorki.

                                • Ja mialam Graco Quatro. Kupiony troche na wariackich papierach. Dla mnie to byla porazka. Przede wszystkim za duzy, ciezki, malo zwrotny. No i odpadaly nam co chwile kola. Tragedia. Teraz planuje zakup Chicco Trio 4 Me. Czytalam duzo pozytywnych opinii na jego temat, ale i tak pewnie przetestuje w sklepie kilka innych modeli zanim podejme decyzje. Nie zamierzam sie znowu meczyc.

                                  • Zamieszczone przez kikako
                                    Polecam bardzo, bo sprawuje się idealnie, jest to bardzo obszerna spacerówka, która waży jedyne 6,5 kg, czyli jest najlżejsza w swojej kategorii

                                    Jane Nomad wcale nie waży 6,5 kg w spacerówce – to bujda na resorach…
                                    Tyle waży bez kół… cała spacerówka to waga ponad 10kg.

                                    • wózek ważylam i nic podobnego z tymi 10kg!

                                      • Zamieszczone przez kikako
                                        wózek ważylam i nic podobnego z tymi 10kg!

                                        ja również…
                                        i nic podobnego z 6,5 kg. może zwaz raz jeszcze na dobrej wadze

                                        • Trochę tych wózków “przerobiłam” przez ostatnie 5 lat 🙂

                                          Zaczęło się od Implasta Drivera – kupionego po lekturze wielu wózkowych wątków. Bardzo go lubiłam, poszedł w odstawkę dopiero przy trzecim dziecku – łożyska się wyrobiły. Mieliśmy zmieniać, ale okazyjnie kupiliśmy bliźniacze Quinny na metalowej konstrukcji i z pompowanymi kołami – mieszczące się do niewielkiego bagażnika.
                                          Potem gdzieś przypadkiem, znów okazyjnie, wpadł mężowi w ręce X Adventure, w którym Miśka jeździ do dzisiaj. Tu już mam dwa zastrzeżenia (brak skrętnych kółek i brak pałąka w spacerówce), ale designersko tak go lubię, że już nie zmienię 🙂

                                          Mamy też spacerówkę-parasolkę Haucka. Jak na parasolkę niby przyzwoita, bo duża, wygodna, zabudowana, rozkłada się na płasko – ale te mikroskopijne plastikowe kółka i niby-amortyzacja – nie dla mnie. Biorę ją tylko do galerii handlowych, na zakupy z chodzeniem po miejskich chodnikach wolę XA zapakować.

                                          Chyba dużo zależy od osobistych preferencji – ja preferuję duże, pompowane kółka i zmniejszoną do minimum ilość plastiku.
                                          Poza tym jestem chyba dość silna – bo XA pakuję do bagażnika jedną ręką. Mieszam na parterze. Waga wózka była dla mnie mało istotnym kryterium.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy jesteście zadowolone z wózków, które kupiłyście swoim dzieciom?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general