Czy kochacie swoje dzieci tak samo ?

Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo? W maju urodzę syna i coraz częściej mam takie dziwne nastroje, ze tak naprawdę to się chyba tak nie da. Że zawsze choćby minimalnie faworyzuje/kocha się jedno dziecko ciut bardziej.

Zu kochałam jak była jeszcze u mnie w brzuszku, a teraz popadam w depresje, ze nie będę kochać Kacperka tak jak ją kocham. Zastanawiam się czy może mam takie myśli bo bardzooo chciałam zeby Kacper był dziewczynką. Ale z drugiej strony to chyba wiekszy dylemat bylby przy dwoch dziewczynach, bardziej bym porownywala, a teraz bedzie corcia jedyna i synus jedyny i bedzie mi latwiej …

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.

Moze większość z Was pomysli ze wymyslam sobie problemy … jestem w 9 miesiacu ciazy wiec jeszcze 4 tyg wypada mi marudzić 😉

56 odpowiedzi na pytanie: Czy kochacie swoje dzieci tak samo ?

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo? W maju urodzę syna i coraz częściej mam takie dziwne nastroje, ze tak naprawdę to się chyba tak nie da. Że zawsze choćby minimalnie faworyzuje/kocha się jedno dziecko ciut bardziej.

Zu kochałam jak była jeszcze u mnie w brzuszku, a teraz popadam w depresje, ze nie będę kochać Kacperka tak jak ją kocham. Zastanawiam się czy może mam takie myśli bo bardzooo chciałam zeby Kacper był dziewczynką. Ale z drugiej strony to chyba wiekszy dylemat bylby przy dwoch dziewczynach, bardziej bym porownywala, a teraz bedzie corcia jedyna i synus jedyny i bedzie mi latwiej …

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.

Moze większość z Was pomysli ze wymyslam sobie problemy … jestem w 9 miesiacu ciazy wiec jeszcze 4 tyg wypada mi marudzić 😉
Pytanie przeczytałam z wielkim sentymentem 🙂 maiałam te same wątpliwości przed narodzeniem drugiego dziecka 🙂 (przy trzecim już tego nie było) Trudno mi było sobie wyobrazić, że mogę kogoś kochać tak samo jak pierwszą, najstarszą córkę…. Kolejn a też był oczekiwana, kochana już w brzuchu, ale – nie byłam pewno jak to będzie… Dziś z pełną świadomością mogę powiedzieć, że dla każdego dziecka mam tyle samo miłości 🙂 Każdą kocham nad życie! Mimo iz każda jest inna 🙂 Nie obawaij się to brzmi jak banał ale miłość dzieli się na każde dziecko i nie umiem sobie wyobrazić,że mogłoby być inaczej 🙂

natinka Dodane ponad rok temu,

Jasne ze Kocham tak samo 🙂 mocno, mocno ,mocno 🙂

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

moj maz mial takie watpliwosci ja nigdy bo nie zastanawiam sie nad takimi sprawami
to dla mnie zbyt romantyczne

kocham tak samo
choc sa tak rozne i roznie musze z nimi postepowac
ale kocham sprawiedliwie
zobaczysz sama ze inaczej sie ne da

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo? W maju urodzę syna i coraz częściej mam takie dziwne nastroje, ze tak naprawdę to się chyba tak nie da. Że zawsze choćby minimalnie faworyzuje/kocha się jedno dziecko ciut bardziej.

Zu kochałam jak była jeszcze u mnie w brzuszku, a teraz popadam w depresje, ze nie będę kochać Kacperka tak jak ją kocham. Zastanawiam się czy może mam takie myśli bo bardzooo chciałam zeby Kacper był dziewczynką. Ale z drugiej strony to chyba wiekszy dylemat bylby przy dwoch dziewczynach, bardziej bym porownywala, a teraz bedzie corcia jedyna i synus jedyny i bedzie mi latwiej …

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.

Moze większość z Was pomysli ze wymyslam sobie problemy … jestem w 9 miesiacu ciazy wiec jeszcze 4 tyg wypada mi marudzić 😉

Miałam dokładnie tak samo!!!:) Tylko dodatkowo miałam obciążenie
bo moja mama faworyzowała zawsze mojego starszego brata i bałam się,
że mi też palma odbije na punkcie syna.
Dlatego też chciałam drugą córke, i jak się dowiedziałam,
że będzie syn to prawie się na brzuch obraziłam:( ( ale na 2 dni!!!)
Zastanawiałam się kto będzię teraz Nikusie kochał…… i takie tam…. ale jak tylko Miki wylądował na mojej piersi – wszystko odeszło.
Kilka dni dochodziłam do wniosku że kocham ich oboje mocniutko…..
i Nike tak samo jak przed tem a może mocniej.
Takze spoko, w 99% przypadków sprawa się normuje automatycznie:D

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

kurcze moze w tym cos jest
moze nie mialam takich watpliwosci bo nieguy nie odczulam zeby nas rodzice kochali inaczej

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:kurcze moze w tym cos jest
moze nie mialam takich watpliwosci bo nieguy nie odczulam zeby nas rodzice kochali inaczej

Jestem jedynaczką i może stąd moje obawy.

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:kurcze moze w tym cos jest
moze nie mialam takich watpliwosci bo nieguy nie odczulam zeby nas rodzice kochali inaczej

pewnei tak, coś w tym musi byc…..
poza tym jest takie przeświadczenie wśród matek i ojców taki stereotyp, że matki bardziej kochaja synów a ojcowie córki ….. i tego stereotypu tez sie bałam ….. póki co jest dobrze i pracuję nad tym żeby nikogo nie wyróżniac, a swoją drogą to mój tato za to kocha nas (mnie i brata) tak samo….. 🙂

chociaz pewnie inaczej wygląda miłośc do córki i do syna w obu przypadkach rodziców – w końcu kazdy człwoiek jest inny

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

no pewnie ze nie traktuje ich tak samo
kazdy jest inny w 100%
inny charakter inny wyglad
nawet niektorzy twierdza ze moze nie sa bracmi 😀
ale kocham rowno

arkek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo? W maju urodzę syna i coraz częściej mam takie dziwne nastroje, ze tak naprawdę to się chyba tak nie da. Że zawsze choćby minimalnie faworyzuje/kocha się jedno dziecko ciut bardziej.

Zu kochałam jak była jeszcze u mnie w brzuszku, a teraz popadam w depresje, ze nie będę kochać Kacperka tak jak ją kocham. Zastanawiam się czy może mam takie myśli bo bardzooo chciałam zeby Kacper był dziewczynką. Ale z drugiej strony to chyba wiekszy dylemat bylby przy dwoch dziewczynach, bardziej bym porownywala, a teraz bedzie corcia jedyna i synus jedyny i bedzie mi latwiej …

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.

Moze większość z Was pomysli ze wymyslam sobie problemy … jestem w 9 miesiacu ciazy wiec jeszcze 4 tyg wypada mi marudzić 😉

Ja jestem „młodą”mamusią pojedyńczą, więc nie napiszę jak jest u mnie, ale z doświadczenia wiem, że możliwe jest kochanie jednego dziecka bardziej a drugiego mniej. Przerabiałam to przez całe dzieciństwo i teraz też przerabiam- wszystko zalezy od rodziców, moi akurat nie potrafili i nie potrafią rozłozyć tej miłości równo( między mną a siostrę, ja jestem w tej gorszej sytacji). Jedno wiem na pewno, zrobię wszystko , aby moje dzieci tak nie miały. Wiem jak czuje się wtedy to ” drugie” dziecko. A i ważne jest to, że dziecko same bedzie sygnalizowało, że coś jest nie tak, ważne, aby tego nie bagatelizwać.

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez arkek:). Jedno wiem na pewno, zrobię wszystko , aby moje dzieci tak nie miały. Wiem jak czuje się wtedy to ” drugie” dziecko. A i ważne jest to, że dziecko same bedzie sygnalizowało, że coś jest nie tak, ważne, aby tego nie bagatelizwać.
zgadzam sie w 100% ……….. 🙂

2308 Dodane ponad rok temu,

Ja miłość do moich chłopaków mrożę nie dzielę.
Kocham ich najbardziej na świecie. Każdy z nich jest inny i na swój sposób wyjątkowy. Nie porównuje ich bo już na pierwszy rzut oka to całkowicie dwie inne osobowości.
Mnie się wydaje, że odczucia, że rodzice bardziej kochają jedno dziecko inne mniej wynikają głównie z tego, że czasem jednemu więcej czasu trzeba poświęcić. Ale to poprostu życie.

monikaapj Dodane ponad rok temu,

miałam identyczne obawy!!!
i…?
i okazały się płonne, padało już tu stwierdzenie, że miłość się mnoży nie dzieli i to prawda! Szkoda tylko, że nie mnoży się czasu 😉

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MonikaaPJ:miałam identyczne obawy!!!
i…?
i okazały się płonne, padało już tu stwierdzenie, że miłość się mnoży nie dzieli i to prawda! Szkoda tylko, że nie mnoży się czasu 😉

No to ja się pod tym obiema rękami i czym tam jeszcze innym mogę to podpisuję 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo? W maju urodzę syna i coraz częściej mam takie dziwne nastroje, ze tak naprawdę to się chyba tak nie da. Że zawsze choćby minimalnie faworyzuje/kocha się jedno dziecko ciut bardziej.

Zu kochałam jak była jeszcze u mnie w brzuszku, a teraz popadam w depresje, ze nie będę kochać Kacperka tak jak ją kocham. Zastanawiam się czy może mam takie myśli bo bardzooo chciałam zeby Kacper był dziewczynką. Ale z drugiej strony to chyba wiekszy dylemat bylby przy dwoch dziewczynach, bardziej bym porownywala, a teraz bedzie corcia jedyna i synus jedyny i bedzie mi latwiej …

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.

Moze większość z Was pomysli ze wymyslam sobie problemy … jestem w 9 miesiacu ciazy wiec jeszcze 4 tyg wypada mi marudzić 😉

Mam ich trójeczkę i kocham na pewno jednakowo mocno.
Jest zupełnie inaczej niż z jednym dzieckiem, ale na pewno lepiej.
Jeśli jedno dziecko jest, to całą uwagę poświęca się tylko jemu. W moim przypadku miłość teraz jest o wiele rozsądniejsza. Dzieciaczki są bardziej samodzielne. Na pewno traktuje się ich inaczej (przez to, czasem dzieci pewnie myślą, że jednego bardziej się kocha), każdemu mniej czasu się poświęca, kiedyś miałam z tego powodu wielkie wyrzuty sumienia, , a teraz już nie. Moi synkowie mają nie dość, że rodziców to i siebie nawzajem. Żyjemy w grupie i bardzo dobrze nam z tym. Na pewno nie ma faworyzowania.

amber Dodane ponad rok temu,

Nie mam jeszcze drugiego dziecka, więc teoretyzuję 🙂
Ale nie sądzę bym mogła kochać jedno dziecko bardziej a drugie mniej…

Moja Mama miała tendencję do stopniowania miłości…ale czy naprawdę tak myśli i czuje to nie wiem…były momenty, że o tym mówiła…zazwyczaj w chwilach slinego wzburzenia lub żalu jaki miała do jednego ze swych dzieci.
Na pewno każde z mojego rodzeństwa jest inne i potrzebuje innego podejścia.
Ja nie czułam się nigdy faworyzowana lub mniej kochana…

ika Dodane ponad rok temu,

Obawy które masz i moim były udziałem, na szczęście krótko
Zaufałam sobie i swoim emocjom.
Okazało, sie, ze słusznie zrobiłam 🙂

Nie kocham chłopaków tak samo
Każdego kocham najbardziej na świecie
nie wiem jak jest to możliwe
ale każdy jest inny i każdego gdy przytulam mam wrażenie, ze jest pępkiem mojego świata
Dwa najwspanialsze, łobuzerskie, kochane cudy…

Pewnie, ze ich porównuję.
Igorek w wieku Olka był ostrożniejszy, grzeczniejszy
Olek urzeka swoim zbójeckim uśmiechem.
Po prostu każdy z nich jest najlepszy !!! 🙂

kantalupa Dodane ponad rok temu,

chyba kazdemu sie takie watpliwosci zdarzaja
kocham chlopaki tak samo, no, czasami ktoregos bardziej;)
nie traktuje ich tak samo, z adamem tragicznie sie certolilam
czasami mam wrazenie, ze alka troche zaniedbuje, ale – niestety – nie ma na to lekarstwa
ktos juz napisal, ze czas sie nie mnozy, a szkoda
ale dzieki temu alek jest o niebo bardziej samodzielny niz adam byl w jego wieku

ale to zdecydowanie nie znaczy, ze adama kocham bardziej
takie rowne obdarzanie miloscia przychodzi naturalnie, tak mi sie pryznajmniej wydaje

ale pomarudz sobie spokojnie przez nastepne cztery tygodnie
no, to prawie juz, trzymam kciuki!

lilavati Dodane ponad rok temu,

Kocham tak samo, śmiem stwierdzić, że miłość się mnoży a nie dzieli 🙂

Dodane ponad rok temu,

też się nad tym zastanawiam, bardziej martwię się o męża…on się troche boi chłopakaZamotany

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo? W maju urodzę syna i coraz częściej mam takie dziwne nastroje, ze tak naprawdę to się chyba tak nie da. Że zawsze choćby minimalnie faworyzuje/kocha się jedno dziecko ciut bardziej.

Zu kochałam jak była jeszcze u mnie w brzuszku, a teraz popadam w depresje, ze nie będę kochać Kacperka tak jak ją kocham. Zastanawiam się czy może mam takie myśli bo bardzooo chciałam zeby Kacper był dziewczynką. Ale z drugiej strony to chyba wiekszy dylemat bylby przy dwoch dziewczynach, bardziej bym porownywala, a teraz bedzie corcia jedyna i synus jedyny i bedzie mi latwiej …

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.

Moze większość z Was pomysli ze wymyslam sobie problemy … jestem w 9 miesiacu ciazy wiec jeszcze 4 tyg wypada mi marudzić 😉

Też myślałam, że będę tego drugiego kochać mniej, bo drugi syn, bo ta sama płeć, że trudniej, bla bla bla…
Teraz…właśnie dziś pisałam kumpeli, jak bardzo zmienił naszą rodzinę Jeremi! jak wiele wniósł. I jak bardzo jest kochany!
Nie bój nic…miłość się na serio mnoży!:)
Dlatego nie mam obaw już kompletnie przed trzecim dzieckiem:D:D:D

kulki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Czy jest to realne, żeby kochać dwójkę (i więcej) swoich dzieci dokładnie tak samo?
Miałam identyczne wątpliwości. I chyba większość mamuś oczekujących drugiego dziecka ma.

Sama zobaczysz 🙂 Zapewniam Cię, że kocha się obydwoje równie mocno.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez polahola:kocham tak samo mocno cala trojke…a wlascwie czworke

Pola, doliczyłaś męża, czy po prostu nie masz jeszcze suwaczka? 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez koralka:Pola, doliczyłaś męża, czy po prostu nie masz jeszcze suwaczka? 😉
No właśnie już kiedyś mnie tym zaintrygowałaś:)
Twój mąż ma dziecko z poprzedniego związku?

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez polahola:🙂 z tym suwaczkiem to by byla sensacja nawet dla mnie 😉

tak, czwarte dziecko ma 14 lat i jest z poprzedniego malzenstwa a. spedza z nami cale wakacje i ferie i bardzo chce sie do nas przeprowadzic…. ale to juz osobny temat 🙂
Będziesz taką fajoską macochą, jaką miała Juno? 😀 ( oglądał ktoś?)

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:chyba kazdemu sie takie watpliwosci zdarzaja
kocham chlopaki tak samo, no, czasami ktoregos bardziej;)
nie traktuje ich tak samo, z adamem tragicznie sie certolilam
czasami mam wrazenie, ze alka troche zaniedbuje, ale – niestety – nie ma na to lekarstwa
ktos juz napisal, ze czas sie nie mnozy, a szkoda
ale dzieki temu alek jest o niebo bardziej samodzielny niz adam byl w jego wieku

ale to zdecydowanie nie znaczy, ze adama kocham bardziej
takie rowne obdarzanie miloscia przychodzi naturalnie, tak mi sie pryznajmniej wydaje

ale pomarudz sobie spokojnie przez nastepne cztery tygodnie
no, to prawie juz, trzymam kciuki!

no dobra – nie bede sie rozpisywac – mam tak samo ;)i u nas tak samo – choc drugie dziecko ma inną płec 😉

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Też myślałam, że będę tego drugiego kochać mniej, bo drugi syn, bo ta sama płeć, że trudniej, bla bla bla…
Teraz…właśnie dziś pisałam kumpeli, jak bardzo zmienił naszą rodzinę Jeremi! jak wiele wniósł. I jak bardzo jest kochany!
Nie bój nic…miłość się na serio mnoży!:)
Dlatego nie mam obaw już kompletnie przed trzecim dzieckiem:D:D:D

Czyli negocjacje z małżonkiem pomyślnie wypadły?
😀

seyya Dodane ponad rok temu,

Też mam takie myśli gdybym kiedys miała drugie dziecko, wydaje mi się, że nie jestem w stanie pokochać innego dziecka tak mocno jak Łukasza 🙂 Lub ewentualnie na odwrót, że drugie mogłabym kochać bardziej np. z powodu że planowane i bardziej bym się przygotowywała na jego przyjęcie. Ale pewnie jest tak jak mówcie, tylko pojedyńcze mamy póki nie mają drugiego jeszcze tego nie wiedzą 🙂 Ale jest to mozliwe, że kocha się dzieci inaczej, mogę nawet zaryzykować, że są rodzice, którzy jedno kochają bardzo a drugie wręcz nienawidzą.

helenb Dodane ponad rok temu,

kocham tak samo mocno:)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Mnie tez się wydawało, że to nie jest możliwe. Łatwo było mi przed rozwiazaniem w kłótni małżeńskiej powiedzieć, że zabiore starszego a młodszego zostawię w szpitalu czy mężowi…

Ale gdy się Erni urodził, gdy go zobaczyłam to momentalnie się w nim zakochałam. Teraz kocham moich chłopaków tak samo mocno i każdemu staram się dać siebie jak najwięcej.

beamama Dodane ponad rok temu,

Moja mama ma nas sześć pięknych 😀 córek, zawsze powtarza, że kocha nas wszystkie tak samo i rzeczywiście tak to zawsze czujemy 🙂
Jedynie, jeśli którejś z nas czasem w życiu gorzej, mówi, że jej myśli wtedy częściej właśnie przy niej….
Nie znam drugiej osoby, która miałaby tak wielkie serce 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Moja mama ma nas sześć pięknych 😀 córek, zawsze powtarza, że kocha nas wszystkie tak samo i rzeczywiście tak to zawsze czujemy 🙂
Jedynie, jeśli którejś z nas czasem w życiu gorzej, mówi, że jej myśli wtedy częściej właśnie przy niej….
Nie znam drugiej osoby, która miałaby tak wielkie serce 🙂

Cudownie:) jak to jest mieć tak dużą rodzinę?:)
ile jest lat między najstarszą a najmłodszą?

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Moja mama ma nas sześć pięknych 😀 córek, zawsze powtarza, że kocha nas wszystkie tak samo i rzeczywiście tak to zawsze czujemy 🙂
Jedynie, jeśli którejś z nas czasem w życiu gorzej, mówi, że jej myśli wtedy częściej właśnie przy niej….
Nie znam drugiej osoby, która miałaby tak wielkie serce 🙂

fajowo….. taka kochająca mama …. przytulająca Was do piersi…. ech…. tak byc powinno…… zazdroszczę i gratuluje mamusi.:)…. moja niestety już nieżyje i że tak powiem bywało problemowo i różnie …. ale tęsknie:(

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Moja mama ma nas sześć pięknych 😀 córek, zawsze powtarza, że kocha nas wszystkie tak samo i rzeczywiście tak to zawsze czujemy 🙂
Jedynie, jeśli którejś z nas czasem w życiu gorzej, mówi, że jej myśli wtedy częściej właśnie przy niej….
Nie znam drugiej osoby, która miałaby tak wielkie serce 🙂

Musi mieć wielkie serce, aby Was tyle pomieścić 😉

A ja sobie myslę, że mam w sobie za dużo miłości jak na jedno dziecko. Jeszcze z jedno by się przydało 😉 Inaczej strasznie rozpieszczony mamisynek mi wyrośnie 🙁 Tak właśnie sobie myślę…

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:A ja sobie myslę, że mam w sobie za dużo miłości jak na jedno dziecko. Jeszcze z jedno by się przydało 😉 Inaczej strasznie rozpieszczony mamisynek mi wyrośnie 🙁 Tak właśnie sobie myślę…
to do roboty :):p

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Cudownie:) jak to jest mieć tak dużą rodzinę?:)
ile jest lat między najstarszą a najmłodszą?

Ala, 19 lat, mogłaby być jej mamą 🙂
Niestety, nasza rodzina od 15 lat jest rozdarta 🙁 bo rodzice i dwie siostry są w USA, my tutaj zostałyśmy cztery, sierotki 🙁
Mamę widujemy co dwa, trzy lata, tatę rzadziej…..
Kiedy witam się z mamą na lotnisku, to przez pół godziny ryczę i z objęć jej nie mogę puścić…..
Ale wktótce wrócą, tylko dobiją do emerytury 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Ala, 19 lat, mogłaby być jej mamą 🙂
Niestety, nasza rodzina od 15 lat jest rozdarta 🙁 bo rodzice i dwie siostry są w USA, my tutaj zostałyśmy cztery, sierotki 🙁
Mamę widujemy co dwa, trzy lata, tatę rzadziej…..
Kiedy witam się z mamą na lotnisku, to przez pół godziny ryczę i z objęć jej nie mogę puścić…..
Ale wktótce wrócą, tylko dobiją do emerytury 🙂

Zazdroszczę!:) I życzę byście się wszyscy znów połączyli!
A TY? gdzie się plasujesz? tak wiekowo?:)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:

Podwójne/Potrójne mamuśki napiszcie jak to jest u Was.


Nie tak samo – bardziejj kocham to, które śpi od tego, które nie śpi ;). Jak obydwoje śpią to kocham je tak samo ;). A jak żadne nie śpi to nie powiem 😉

k8-77 Dodane ponad rok temu,

doskonale Cie rozumiem, sama sie balam, ze nie bede w stanie kochac nikogo tak mocno, jak Adama – wymarzonego, wywalczonego. tym bardziej, ze ciąża z Majcią non-stop zagrozona byla i kazda euforia ciazowa (np. pierwsze ruchy) byla natychmiast okupowana panika.
mnie przeszlo na porodowce, kiedy pokazali mi małego różowego Jeżyka Majkowego z czarnymi wlosami.
kocham ich nieziemsko. teraz juz widac, że musze kochać ich inaczej – Adam to nieustający sprawdzian z milosci; to milosc, nad ktora trzeba pracowac (cholerny charakterek ma ten moj syn), Majka to milośc ufna, przytulna i bez ograniczeń.
wzajemnie sie dopelniają idealnie.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

ja miałam wątpliwości przy nr. 3… ale chyba bardzeij to wynikało z przerażenia bo sobie ledwo radziłam przy 2-ce… atu nieplanowane nr.3 wyskoczyło…

myślę że ma się tylesamo miłości dla ka∂ego dziecka ale kocha się jakby inaczej,*nie mneijnie więvej, ale i naczej… móże u mnie to kwestia rozbieżności wiekowej??? nie wiem.. każda ejst inna i każdą sę^kocha inaczej.

no i jeszcze jedno miłościs ię nei dzieli…. nie trzeba jej dzielić, bo z każdym dzieckiem to dodatkowe 100%…. mając jedno masz 100% i dajesz mu 100%, mając 3 masz 300% i każde dostaje te swoje 100% (+ dostaje bonusy typu 100% od każdej z sióstr, czyi ma już 300%)

superbasiek Dodane ponad rok temu,

U mnie to jest tak …

…. Tymka kocham odkąd go mam 🙂 i zawsze myślałam że tak samo mocno będę kochać moją drugą pociechę, ale różnica jest, …. mój synuś to mój mały dzielny mężczyzna, który pomoże kiedyś nosić zakupy albo obroni siostrę przed głupimi chłopaczyskami, …. a Zuzanna to moja słodka księżniczka, do strojenia i przytulania… czasem wydaje mi się, że Zuzę kocham mocniej, ale to chyba też jest związane z ich wiekiem, Tymek jest na etapie słuchu wybiórczego co wpływa na mnie niesamowicie drażniąco, Zuzanna to jeszcze rozkoszny bobas którego pomysły wywołują salwy śmiechu…. …. nie wiem, może to sie zmienia z wiekiem, zależy od płci itp…. jedno wiem na pewno, mam dwójkę różnych dzieci (strasznie mają inne charaktery) i kocham je mocno ale nie tak samo, tylko że nie da się tego tak jakoś wytłumaczyć w słowach…

…. może dlatego że na Tymku się uczyłam, a przy Zuzannie mam już jakieś doświadczenie….

Pozdrówki 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy kochacie swoje dzieci tak samo ??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
zupa cebulowa ?
dajecie bąkom ? i ... jak robicie ? naszło mnie ... :D
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
antyki a plamienie ???
po stymulowanym cyklu, pojawila się u mnie torbiel (wg lekarza mała) i zapisał pigułki antykoncepcyjne... i wszystko ok, do dziś, kiedy w 17 dniu przyjmowania pigulki pojawiło się małe (ale
Czytaj dalej