Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

Jeśli tak to miałabym kilka pytań…

Jak długo już chorujecie?
U mnie chroba została zdiagnozowana jakieś dwa lata temu, ale najprawdopodobniej choruje na nią już jakieś 5 lat (zapewne przyplątała się po ciąży i urodzenia Pawełka)

Jak często chodzicie do endokrynologa?
Ja wizyty mam co trzy miesiące, wcześniej co dwa.

Jakie leki bierzecie? Tylko Euthyrox, czy jeszcze coś poza tym?
Ja tylko Euthyrox.

Jakie badanie musicie robić przed kolejną wizytą u endo?
Mój wymaga tylko badania TSH, a moja koleżanka, która chodzi do innego TSH nie robi, bo jej lekarz twierdzi że w tej chorobie to akurat TSH jest najmniej ważne. Nie wiem co mam robić? Szukac innego lekarza? Ja leki biorę od dwóch lat, i już przyjmuje Euthyroh 75 i 100, a zaczynałam od 25 co kilka dni… Przeraża mnie to trochę.

A jak z Waszą wagą? Nie macie problemów z dodatkowymi kilogramami?
Bo ja nie moge schudnąć 🙁 Żadne ograniczenia w ilości jedzenia a także całkowite odstawienie pieczywa, makaronu, ryżu i ziemniaków nie dają rezultatów. Jak tak dalej pójdzie to za kilka lat, będe miałą poważną nadwagę…

Jestem ostatnio podłamana, stąd te pytania…
Pozdrawiam.

Kasia mama Pawełka

22 odpowiedzi na pytanie: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

  1. Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

    [Zobacz stronę]

    Myślę że tutaj znajdziesz odpowiedzi na wszytkie pytania.
    Jest wiele osób z takim problemem.
    Pozdrawiam

    • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

      ja mam nadczynność.
      Leczę się od półtora roku. Choroba szybko zauważona przeze mnie, dlatego też dość szybciutko zaczęłam leczenie.
      Do endokrynologa chodzę co dwa miesiące. Mam teraz bardzo dobrego lekarza o dobrej renomie.
      Dotychczas brałam thyrozol w dawce końskiej (zalecenie poprzedniego lekarza). Drugi lekarz do thyrozolu dodał euthyrox i zmniejszył dawkę.
      Idąc do lekarza robię badanie FT4, które zmienia się jak oszalałe i łątwiej lekarzowi określić jak działają leki, czego nie można powiedzieć o badaniu TSH (przez cały okres leczenia wyniki będą złe) i morfologię, którą to trzeba kontrolować.
      Teraz z racji mojej ciąży nie biorę euthyroxu.
      Zawsze przybywa mi “kilka” dodatkowych kilogramów, ale co zrobić. Tak te leki działają. Choć powiem szczerze nie zauważyłam u siebie jakiegoś drastycznego spadku wagi podczas choroby.
      Skąd jesteś>? Może będziesz chciała udać się do mojego endo?

      • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

        Dziękuje za linka, muszę tam poczytać. Może przez to będę mądrzejsza 🙂

        Kasia mama Pawełka

        • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

          Ja jestem z Warszawy.
          Ja raczej mam niedoczynność, i stąd te problemy m.in. z wagą i nadmierną sennością. Bo to raczej dotyczy niedoczynności, wtedy cały organizm pracuje w zwolnionym tempie.
          Mojej koleżanki lekarz właśnie twierdzi, że najważniejsze jest FT3 i FT4, a mój twierdzi, że to zbędny wydatek na badania, bo najważniejsze jest TSH.
          Co do Ethyroxu w czasie ciąży… to gdyby takowa się u mnie pojawiła to wiem, że dawka Euthyroxu u mnie wzrośnie. To, że moja tarczyca źle pracuje było najprawdopodbniej przyczyną utraty dwóch ciąż. Dopiero po nich zaczęłam robić badania dlaczego nie mogę donosić i właśnie wyszło hashimoto 🙁

          Kasia mama Pawełka

          • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

            Witam 🙂
            Ja też PODOBNO mam hashimoto 😉
            Piszę podobno, bo sama w to nie wierzę, a lekarze od USG próbują mi to wcisnąć 😉
            Dla mnie to nie ma większego znaczenia, bo i tak nie mam prawie całej tarczycy 🙂
            Uzupełniam poziom hormonów Euthyroxem od lat, w ciąży również 🙂
            Grunt to się do tej choroby przyzwyczaić i potem normalnie z nią żyć. To naprawdę nic strasznego 🙂

            Pozdrawiam 🙂
            Beata

            • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

              A!
              Do lekarza chodzę rzadko, leczyć mogłąbym się już sama, ale niestety recepty wypisać nie mam prawa :DDD
              Problem z tyciem oczywiście był, ze schudnięciem nie mniejszy 😉
              Schudłąm dopiero na Montignacu.
              Teraz poilnuję wagi i jest ok 🙂

              Głowa do góry, wszystyko się ułoży.
              Podstawa to poznać wroga, potem będzie już tylko lepiej 🙂

              • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                Kasiu, tak sobie ostatnio myslalam, co sie u Ciebie dzieje?
                Pozdrawiam

                Kas

                • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                  Życzę Ci udanej i szczęśliwej ciąży

                  • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                    Widzę, że ktoś mnie ubiegł. Chciałam Ci podesłać tego samego linka 🙂
                    Ja mam chorobę Graves-Basedowa, więc mam odwrotny problem, niż ty.
                    Ja mam robione zawsze badania TSH, FT3, FT4 i morfologię z rozmazem. Teraz dodatkowo mam zrobić badania na przeciwciała TPO i TG. Dodatkowo od czasu do czasu mam robione USG tarczycy.
                    Jesli chcesz mogę dać Ci namiar na podobnież dobrego lekarza z W-wy. Leczył ojca mojego kolegi.

                    Ela+Mikołaj (28.09.2004)
                    + kwietniowy ktoś

                    • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                      Podoba mi się Twoje podejście :))
                      Żebym jeszcze tylko schudła, to miałabym takie samo 🙂

                      Kasia mama Pawełka

                      • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                        Oj długo by pisać… 🙂 Łatwiej będzie obgadać na żywo. Nawet miałam dzisiaj meila wysyłać i pytać o spotkanie, ale nie dam rady w tym tygodniu się spotkać, ale w przyszłym postaram się meila wysłać i coś pomyślimy.
                        Pozdrawiam

                        Kasia mama Pawełka

                        • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                          Jak często masz robione USG tarczycy? Bo mi się wydaje, że też powinnam raz na jakiś czas wykonać żeby skontrolowac, ale jak do tej pory miałam robione tylko raz, tuż po wykryciu choroby.
                          A namiar na endokrynologa podaj, może sie do niego wybiorę, bo coraz częsciej myslę nad zmianą lekarza.

                          Kasia mama Pawełka

                          • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                            Z tym usg to ciężko mi powiedzieć. Chodzę do tego samego lekarza na NFZ i również prywatnie. Jak jestem prywatnie na wizycie to usg robi mi zawsze i co jest fajniesze tylko raz zdarzyło mi się zapłacić za wizytę u niego 🙂
                            Ok, a teraz namiary na tego doktorka z W-wy. Trzymam je tak na wszelki wypadek, gdyby mój stan się bardzo pogorszył.
                            prof. Nauman
                            pracuje w szpitalu na Banacha tel. (022) 599-29-75
                            i w prywatnej przychodni Promed ul. Uniwersytecka 5 (przy ul Narutowicza) tel (022) 822-18-11

                            Ela+Mikołaj (28.09.2004)
                            + kwietniowy ktoś

                            • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                              Kasiu, ja od ponad 10 lat jestem pod opieka fantastzcynego endkrznologa prof. Maziarza z Lodzi. mnie wyprowadzil ze znacznej hustawki hormonalnej i ciezkiej niedoczynnosci. teraz jestem pod jego kontrola i jest super. szczerze polecam, b to lekarz z prawdziwego zdarzenia, wizty u niego trwaja co najmniej 30 min, interesuje sie pajentem calosciowo, a nie tylko tarczyca. a jak jest cos powaznego to kieruje do siebie na oddzail.

                              Gosia, Zuzia 3 lata i Marta 15 mies.

                              • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                Dzięki za namiar, wczęsniej znalazłam już jego nazwisko w intenecie, wśród polecanych lekarzy 🙂 Tylko że wizyta z tego co wiem to u niego 140 zł kosztuje, ale chyba w październiku będę musiała się wybrać… ehhh…
                                A na NFZ na Banacha to nie ma sznas sie dostać, trzeba dzwonic na poczatku roku, to może po pół roku przyjmą. Jak się zadzwoni w drugiej połowie roku to już nie ma zapisów. A na Banacha są ponoć najlepsi specjaliści.

                                Kasia mama Pawełka

                                • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                  Do Łodzi mam kawałek… Jestem z Warszawy. W Warszawie pewnie też jest wielu dodrych endokrynologów, ale trzeba na takiego trafić 🙂
                                  A z tym położeniem na oddział, to w sumie nie miałabym nic przeciwko, bo moja cała gospodarka hormonalna jest rozchwiana. A tak może szybciej by doszli co jest nie tak.

                                  Kasia mama Pawełka

                                  • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                    to czekam na maila. Tyle, ze ja realnie moge byc gdzies najwczesniej o 21… Albo tylko do 19…

                                    Kas

                                    • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                      Hmmm.. dziękuje za życzenia, ale na razie nie ma planów ciąży. Od roku nie układa się dobrze między mną i mężem i to chyba nie jest najlepszy moment.
                                      Chociaż kto wie, co los jeszcze dla mnie przygotował? 🙂

                                      Kasia mama Pawełka

                                      • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                        Ja tez mam Hashimoto (wyszlo po porodzie), od 3 lat sie lecze. Na kontrole chodzilam raz w roku bo wszystko bylo dobrze. Bralam Euthyrox 75.Od paru dni nie biore,bo moj lekarz twierdzi ze nie potrzebuje juz.Za trzy tygodnie ide na kontrole i zobaczymy jak ta moja tarczyca sie sprawuje. Prawde mowiac nie mam pojecia jakie oni mi tam badania krwi robili,i na co specjalnie zwracali uwage.USG mialam za kazdym razem robione.Ja po ciazy przytylam i w czasie leczenia ta waga sie utrzymywala. Schudnac nie moglam i jeszcze nie moge.Ale poczekamy zobaczymy. Mam tez straszne problemy z cera i nic nie pomaga.Ale za to mozemy sie starac o dzidziusia, nie powinno byc problemow. Mam nadzieje.

                                        • Re: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                          Witam.
                                          Co lekarz to każdy inaczej leczy 🙂
                                          Zdziwiłam się, że tylko raz w roku na kontolę chodziłaś, moim zdaniem to baaaardzo rzadko. Poza tym dziwnym mi się wydaję, że odstawiłaś leki… przeciez to jest choroba, przy której leki przyjmuje się leki do końca życia, bo tarczyca nie “naprawi” się i nie zacznie znowu działać poprawnie. Hmm.. ale jak widać wzystko zależy od lekarza.
                                          Co do problemów z cerą, to niestety u mnie też pozostawia wiele do życzenia 🙁
                                          A jeśli chodzi o dzidziusia to jeżeli uregulowało się hormony to bez problemu można sie starać. A w czasie ciązy przyjmuje się większą dawke Euthyroxu niż normalnie (tak twierdzi mój lekarz).
                                          Pozdrawiam.

                                          Kasia mama Pawełka

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy któraś z Was choruje na hashimoto?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo