Czy lekarze to głąby?

Zamieszczam artykuł o lekarzach, dotyczy między innymi i dzieci, nie po to żeby się oburzać(chociaż też można:)), ale żebysmy konsultowały “wyroki zdrowotne” z różnymi, zaufanymi specjalistami.
Niech będzie ten artykuł przestrogą. Ja wiem,że są i dobrzy lekarze, z powołania, niestety są też do bani,a tu niestety to jest tragiczne często w skutkach.
Lekarka pediatra, sama już mi poleca róznych specjalistów, stwierdza, że do innych nie ma sensu iść, już lepiej wcale. Więcej szkody niż pożytku.
Zresztą błedy lekarzy odczuliśmy na własnej skórze.

74 odpowiedzi na pytanie: Czy lekarze to głąby?

  1. nie jestem zaskoczona

    • Jakie to smutne i bezlitosne….

      • Są nawet tacy, którzy nie potrafią czytać zdjęć rentgenowskich, a mimo to diagnozują.

        Aaaa to znamy… Teść miał operację płuca. Na skierowaniu napisali mu, że ma rozedmę jednego płuca (powiedzmy prawego), a miał lewego. O mały włos zoperowaliby mu nie to płuco co trzeba. Lekarz zdjęcia rentgenowskiego nie umiał przeczytać 🙁

        A swoją drogą skandal – “łuskowata stopa” – włos się jeży na głowie, jak nieuczciwi potrafią być ludzie, zerujący na ludzkiej niewiedzy i miłości (bo dla dziecka rodzic przecież wszystko zrobi).

        • a najgorsze jest to że mało pacjentów składa skargi na lekarzy w takich wypadkach

          • Przyznaję.. Nie doczytałam do końca..:(
            Ja bym mogła napisać książkę o lekarzach..znam to wszystko nie z autopsji, ale z doświadczenia bardzo bliskiej mi osoby.. Nie cierpię lekarzy, nie ufam im, chodzę, bo czasami muszę.. Niestety..:(:(:(

            • Ja doświadczyłam błędów lekarzy na dzieciach, na szczęscie poważniejszych skutków brak.
              Niestety tata drogo zapłacił za proste błedy lekarzy, ich niechlujstwo. No i te wszechobecne łapówki, najgorsze jest wtedy gdy od pieniędzy zależy czyjeś życie

              • Zamieszczone przez Klucha
                a najgorsze jest to że mało pacjentów składa skargi na lekarzy w takich wypadkach

                Masz rację.
                Druga strona medalu też jest taka, że te skargi często są rozpatrywne przez innych lekarzy i czasem z góry skazane na porażke, aczkolwiek warto składać.
                No i często trudno udowodnić winę, chyba że błąd kosztuje czyjeś życie czy powoduje poważne kalectwo. Dopiero wtedy robi się głośno

                • Coraz czesciej sie zastanawiam, czy czlowiek wogole sie liczy, i dlaczego tak sie porobilo, ze pieniadz jest na pierwszym miejscu, kosztem zycia zdrowia, ech….

                  • Zamieszczone przez ulaluki
                    Zamieszczam artykuł o lekarzach, dotyczy między innymi i dzieci, nie po to żeby się oburzać(chociaż też można:)), ale żebysmy konsultowały “wyroki zdrowotne” z różnymi, zaufanymi specjalistami.
                    Niech będzie ten artykuł przestrogą. Ja wiem,że są i dobrzy lekarze, z powołania, niestety są też do bani,a tu niestety to jest tragiczne często w skutkach.
                    Lekarka pediatra, sama już mi poleca róznych specjalistów, stwierdza, że do innych nie ma sensu iść, już lepiej wcale. Więcej szkody niż pożytku.
                    Zresztą błedy lekarzy odczuliśmy na własnej skórze.

                    a ktoś ostatnio pisał na “przedszkolakach”, żeby nie generalizować i nie wydawać osądów o wszystkich przedstawicielach danego zawodu hurtem…
                    Też mam żal do kilku lekarzy (pediatrów głównie, bo z nimi się najwięcej stykam), ale do głowy by mi nie przyszło tak określać wszystkich. Wiem, że to prowokacja – ale jakoś mi nie pasuje.

                    • Zamieszczone przez morena
                      a ktoś ostatnio pisał na “przedszkolakach”, żeby nie generalizować i nie wydawać osądów o wszystkich przedstawicielach danego zawodu hurtem…
                      Też mam żal do kilku lekarzy (pediatrów głównie, bo z nimi się najwięcej stykam), ale do głowy by mi nie przyszło tak określać wszystkich. Wiem, że to prowokacja – ale jakoś mi nie pasuje.

                      Morena, nie generalizuję, zacytuję siebie, w artykule też jest zacznaczone, że nie wszyscy lekarze tak postępują

                      Zamieszczone przez ulaluki
                      Ja wiem,że są i dobrzy lekarze, z powołania, niestety są też do bani,a tu niestety to jest tragiczne często w skutkach.

                      Chciałabym, aby ten artykuł był prowokacją. Gdybym sama nie doświadczyła podobnych błędów, pewnie też bym uważała, że artykuł wyolbrzymia. Niesety nie, mogłabym długo pisać o zaniedbaniach

                      • Zamieszczone przez polahola
                        gdyby byly kary za zle diagnozy i odszkodowania za bledy lekarskie, to moze by bylo ich mniej.

                        Dokładnie, trochę media swoje robią, czasem też szukają taniej sensacji, ale dzięki nim też wychodzi więcej spraw na wierzch

                        • To ja się dorzucę z Marty “zapaleniem płuc” – jak może czytałyście nasze przygody :/
                          Bylismy w środę na kontroli – nic jej nie powiedzieliśmy – lekarka zauważyła znaaaczną poprawę, powiedziała, że antybiotyk świetnie zadziałał, żeby go skonczyć i za tydzień Marta może iść do przedszkola, tralalala…. Aż się prosi, żeby jej wykrzyczeć co się o niej mysli i rzucić wynikami na biurko, ech… Na szczęście skierowania, o które mi chodziło, dała….

                          Chyba że… to cud, panie, cud 🙂

                          • Zamieszczone przez ulaluki
                            Zamieszczam artykuł o lekarzach, dotyczy między innymi i dzieci, nie po to żeby się oburzać(chociaż też można:)), ale żebysmy konsultowały “wyroki zdrowotne” z różnymi, zaufanymi specjalistami.
                            Niech będzie ten artykuł przestrogą. Ja wiem,że są i dobrzy lekarze, z powołania, niestety są też do bani,a tu niestety to jest tragiczne często w skutkach.
                            Lekarka pediatra, sama już mi poleca róznych specjalistów, stwierdza, że do innych nie ma sensu iść, już lepiej wcale. Więcej szkody niż pożytku.
                            Zresztą błedy lekarzy odczuliśmy na własnej skórze.

                            nam tez pediatra zawsze poleca kogos to kogo lepiej isc.
                            Jak mlody szedl do szpitala to lekarz tez dal skierowanie nie do wojewodzkiego szpitala u nas w miescie,ale do szpitala 30 km, i faktycznie tam zajeli sie nami baaaaardzo fachowo…po prostu czulam sie jak na wakacjach, zrobili badania o ktorych w naszym szpitalu moglabym pomazyc.

                            • a ja przezylam szok ostatnio!
                              poszlam z mlodym do dermatologa, bo ma luszczaca sie skore na glowie, lekarka obadala i obejrzala, podubala itd. mowi, ze wyglada to na zakazenie bakteryjne, ale nic nie przepisze bez badania, oprocz masci by nawilzac skore (robiona w aptece za 5zl), za wizyte zaplacilam 60zl. mamy przyjsc z wynikiem badania czyli za 2 tygodnie, w razie czego mamy dzwonic, skupila sie tez na alergii mlodego, bo skora moze tez byc od niej. A to co mnie zszokowalo to fakt, ze nastepna wizyta bedzie za free, bo jak to lekarka powiedziala, teraz place ale placi sie za leczenie a nei za wizyte i teraz to ona nic nie pomogla jeszcze

                              • nelly, dobrze że piszesz i o dobrych lekarzach, nie wpadniemy może przez to w skrajności:)
                                Ja, jak chodzę prywatnie do lekarza, to zawsze szukam najlepszych, żal mi płacić być może za nic.
                                Mi kiedyś ortopeda chciał zbadać bliźniaków w cenie jednego;)

                                • Zamieszczone przez ulaluki
                                  Mi kiedyś ortopeda chciał zbadać bliźniaków w cenie jednego;)

                                  hehehe, to nawet calkiem dobrze o nim swiadczy:)

                                  • podobnie jak morena uważam, że nawet sam tytuł posta jest nie fair.
                                    proponuję następne:
                                    czy nauczyciele to nieroby?
                                    czy główni księgowi to grubasy?
                                    czy informatycy to skretyniali okularnicy?

                                    słuzba zdrowia to jeden z ulubionych tematów do krytykowania. proponuję się nie leczyć, skoro lekarze to głąby.

                                    stracilam dwie ciaze wskutek – byc moze – blędu lekarskiego. ale nastepne dwie donosilam pod opieka innego lekarza. do głowy by mi nie przyszlo, zeby formuowac takie pytania.

                                    wg mnie problem z polska służba zdrowia lezy w systemie, ale ten temat malo ludzi podejmuje. bo najlepiej, zeby bylo za darmo (to przede wszystkim – śmiesznie bedzie, jak prezydent urzadzi referendum). niech ktos sie przyjrzy, jak wyglada system studiow i praktyk. ile trwaja, na czym moga sie uczyć studenci (no przecież niech, nie daj boże, nie oglądają pacjentek w szpitalu, to naruszenie praw).

                                    ale po co ja to pisze? i tak zaraz mnie tu zjedza. a co tam.

                                    • Tytuł artykułu podałam, sama na ten pomysł nie wpadłam

                                      wg mnie problem z polska służba zdrowia lezy w systemie, ale ten temat malo ludzi podejmuje. bo najlepiej, zeby bylo za darmo (to przede wszystkim – śmiesznie bedzie, jak prezydent urzadzi referendum). niech ktos sie przyjrzy, jak wyglada system studiow i praktyk. ile trwaja, na czym moga sie uczyć studenci (no przecież niech, nie daj boże, nie oglądają pacjentek w szpitalu, to naruszenie praw).

                                      Tu się nie zgodzę, dobry lekarz to nie to samo co tylko system

                                      • mam to nieszczescie, ze dosyc czesto spotykam roznych lekarzy – i ja sie zgadzam z tym, ze powalajaca wiekoszosc, to totalne glaby… bezczelni,leniwi, niedouczeni, pazerni na pieniadze…
                                        z bardziej drastycznych przykladow: moj dziadek. przez kilka dni skarzyl sie na mocne bole w klatce, dretwienie reki,trudnosci w oddychaniu, itp. – codziennie byl w przychodni. coz, “doswiadczony” lekarz z kilkunasto – kilkudziesiecio /?/ letnim stazem stwierdzil, ze moj dziadek ma co najwyzej zapalenie pluc, jest starym histerykiem i ma sie lepiej zajac dzialka, a nie wyszukiwaniem nieistniejacych chorob… kilka dni pozniej zmarl w mieszkaniu. sekcja wykazala, ze mial rozlegly, przechodzony i nieleczony zawal…gdyby chocby konowal zlecil kontrolne ekg /jest w przychodni!!!!/…
                                        ja starcilam ciaze przez zaniedbanie, lenistwo, brak wiedzy lekarza – chcialam go podac do izby – niestety, zadnych dowodow nie mialam /bo jakie i skad?/. gabinet prywatny, popularny wsrod pań, pan doktor typu “czarus”, przystojny – komplemenciki, kawki-srawki, zero wiedzy i ludzkiego podejscia, empatii. kolezanka miala to nieszczescie, iz tez byla jego pacjentka -ciaza bezproblemowa, ksiazkowa, lekarz to znajmoy rodzicow – byl przy porodzie. pojawily sie komplikacje, dziewczyna prosila o cesarke. pan doktor wie lepiej – wyciskal dziecko kladac sie jej na brzuch. urodzila synka silnie niedotlenionego, rehabilitacja trwa do dzisiaj.
                                        moja mama – stracila 5-cio miesieczna ciaze i o maly wlos sama nie zmarla. lekarka przez 5 miesiecy wmawiala mojej mamie, ze wlansnie przechodzi… menopauze /miala wtedy 38 lat/,koszmarne bole, tycie,obfiet krwawienia – wszystko to dla pani doktor bylo menopauza… to byla ciaza pozamaciczna. silny krwotok, pogotowie, natychmiastowa operacja – tu tez miala szczescie. na ginekologii dopiero zaczela sie impreza – pan doktor juz byl mocno wstawiony, ale jeszcze dal rade zoperowac… szkoda, ze wycial przy okazji wszystko, co sie dalo wyciac… “mila” pielegniarka pocieszala mojego ojca, ze “zona to i tak miala szczescie, bo pan doktor to tylko po kilku kielichach byl. gdyby zona przyjechala pozniej, to by juz nie mogl operowac”.
                                        przykaldow takich – tylko z wlasnego doswiadczenia – mam mnostwo. najswiezszy, to tez zapalenie pluc mojego dziecka. przez 3 pediatrow nierozpoznane, ja oczywiscie bylam “przerwazliwona” mamtka, panikara. niemalze sila maz wydarl skierowanie na rtg pluc /nawet prywatnie u nas nie mozna zrobic dziecku rtg bez skierowania/ – zapalenie, dlugotrwale, ze zrostami..
                                        czy spotkalam dobrych lekarzy? swiadomych, kompetentnych, odpowiedzialnych – prawdziwych fachowcow? nie. na sile moglabym podciagnac ginekologa, ktory prowadzil moja ciaze z makarym – naprawde dobry fachowiec, kompetentny, kulturalny, majacy zawsze czas dla pacjentki, cierpliwy. ma tylko jedna wade – slepo,glucho i bezgranicznie podporzadkowany ordynatorowi – panu D. /na szczescie juz go nei ma. gwoli scislosci – pan ordynator mial kilka spraw obledy w sztuce lekarskiej, prawomocny wyrok za spowodowanie smierci blizniat tuz po porodzie -pomimo wyraznych wskazan i komplikacji przy porodzie, odmowil cc. byl slynny z tego – “u mnie nie ma cesarek” to bylo jego credo.
                                        powinien byl uscislic – cc kosztowalo 2 tys. pln. w panstwowym szpitalu.

                                        • Zamieszczone przez k8_77
                                          p
                                          słuzba zdrowia to jeden z ulubionych tematów do krytykowania. proponuję się nie leczyć, skoro lekarze to głąby.

                                          Proponujesz się nie leczyć…
                                          Jeszcze raz napiszę dokłądniej, co miałam na celu umieszczając ten artykuł.
                                          Nie tyle o krytykę mi chodziło lekarzy, a o ostrzeżeniu, aby nie ufać ślepo lekarzowi.
                                          Dlaczego krytykuje się tak lekarzy…
                                          Bo widzisz, w każdym zawodzie trafiają się ludzie nie na swoim miejscu, ale tutaj skutki błędów, lenistwa sa bardzo brzemienne.
                                          No właśnie, cały problem w tym, że nie można zrezygnować z lekarzy, trzeba szukać dobrych specjalistów, bo wierzę że tacy są.
                                          Wiem dobrze, że łapówkarstwo jest bardzo upowszechnione, nie powiesz mi że nie, tata czekała miesiąc na operację, bo nie dalismy łapówki, inni jeden dzień z łapówką. Rzad łapowki operacji jest około 1000zł.
                                          Tak jak pisałam o błędach lekarzy mogę dużo pisać, ale nie chodzi mi aby narzekać.
                                          Ja kiedyś uczyłam gimnazjum matmy, niestety cięzko mi szło, młodzież tam akurat była bardzo trudna. Zrezygnowałam z pracy, bo wiem że żle to robiłam, a matma jest ważna.
                                          Lekarz musi być z powołania, bo tu chodzi o życie ludzkie

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy lekarze to głąby?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general