Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

To pytanie nasunęło mi się po przeczytaniu innego wątku. Jestem mamą pracującą, która po wykorzystaniu macierzyńskiego i zaległego urlopu wypoczynkowego wróciła do pracy. I teraz kilka słów o mojej pracy:
– lubię to co robię, ludzi z którymi pracuję, klientów,
– nie robię “kariery” chociaż moje stanowisko jest
kierownicze, ale firma nie należy do rozwojowych i ciągle
przeżywa raczej upadki niż wzloty
– nie zarabiam dużo (1/2 z niej idzie na opiekunkę)
– sytuacja domowa pozwala mi na niepracowanie.
I teraz jak się z tym wszystkim czuję? Otóż czuję się w 100% spełniona macierzyńsko, rodzinnie i zawodowo. Nie mam jakichkolwiek wątpliwości, że pacując tracę obserwowanie na bieżąco dorastania mojego dziecka, bo tak nie jest. Nie wiem dlaczego zaczyna zapanowywać pogląd, że “dobra” matka to ta, która decyduje się zostać w domu i sama wychowywać swoje dziecko.
“Cóż, są widocznie kobiety, które realizują się tylko wtedy, gdy maja pracę zawodową” – to jeden z wypowiedzi, które przeczytałam. I chyba dotyczy on także mojej osoby, bo przecież chętnie wróciłam do pracy, choć nie musiałam i skazałam moje dziecko na 8-godzinne zastęptwo obcej osoby.
Oto jaka wyrodna ze mnie matka, czekam niech rzuci we mnie “kamieniem” jakaś dobra mama!
A może odezwą się inne wyrodnice?
Joanka

20 odpowiedzi na pytanie: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

  1. Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Oj to ja już wogóle jestem pewnie poza marginesem całkiem bo pracuję od 13 dnia po porodzie!!! 🙂
    czasem mam wyrzuty sumienia… ale… dziecko zostaje ze swoim tatą który przecież jest tak samo ważny.. karmię piersią i tylko matki pracujące wiedzą ile to wymaga samozaparcia i silnej woli żeby odciagać, przygotować butelki na czas swojej nieobecności, na okrągło myć i sterylizować, skręcać- rozkręcac laktator .. dzień w dzień – nawet jak padam z nóg… no i tęsknić w pracy bo ja akurat i trochę chcę ale przede wszystkim musze pracować…

    Agata + Ania 7.09.2004

    • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

      Matka niespełniona, odgrywająca się na dziecku za swoje niespełnienie to jest dopiero zła matka. Matka szczęśliwa o wiele więcej wniesie w życie swojej pociechy. Bo nie tylko ty chcesz aby twoje dziecko było pogodne,szczęścliwe, optymistycznie nastawione do życia. Ono także chcę mieć zadowoloną i szczęśliwą mamusię. Przykładem jest moja teściowa: hmmm cały dnie i noce spędza ze swoja córka (obecnie ma 10 lat) ale i tak nic nie wnosi w jej życie, nie pokazuej jej świata, jak być szczęsliwą a ciągle tylko pokazuje jej jak być niezadowoloną, marudną i jakie to życie beznadziejne itd – myślę, że wiesz co mam na myśłi. Ważna jest nie tylko ilość czasu spędzonego z dzieckiem ale jego jakość i natężenie.

      Julia i Laura (15.09.2003)

      • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

        Przy tak małej dzidzi powrót do pracy (choćby najwspanialszej) jest strasznie trudny i bardzo Cię podziwiam. A o perypetiach z laktatorem wie chyba każda pracująca i karmiąca piersią mama. Ja przez pierwsze 3 miesiące karmiłam non-stop przez cała dobę, więc gdybym była w pracy, to musiałabym cały czas mieć włączony laktator i zlewać pokarm do 1,5 litrowych butelek po wodzie 😉

        Joanka

        • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

          Ja też wróciłam po urlopie macierzyńskim oraz wypoczynkowym do pracy. Co więcej chciałam, by tak się stało. Pierwsze miesiące po narodzinach Ali były pełne emocji, radości no i pracy. Potem wszystko się uspokoiło, a ja przebywając cały czas w domu, czułam, że tracę energię, jestem co prawda z moim dzieckiem, ale nie potrafię bawić się z nim na całego. Co gorsza. Zaczęłam doszukiwać się problemów u mojego dziecka. A to, że za mało gaworzy, a to, że jeszcze nie siedzi, a “powinien” itp. Wraz z powrotem do pracy wszystko się zmieniło. Wróciła energia, zapał i optymizm. Wszystko to dzięki kontaktowi z ludźmi i temu, że wreszcie miałam mniej czasu na rozważania. Efekt: Wesoła, pełna energii mama, która całe popołudnie i wieczór w pełni poświęca swojemu dziecku i to efektywnie….
          Pozdrówka
          A.

          • Re: Czy matka pracuja˛ca to gorsza/z?a matka?

            Ja tez wrocilam na 16 dzien po porodzie do pracy. Nie narzekam, mam swoje gorsze dni ze chciaabym zostac w domu z dzieckiem. Ale Bianka ma super zlobek i bardzo dobrego tate, ktory sie Nia zajmuje. A jak Ja przychodze do domu po UWAGA 13 godzinach pracy, to mam obiadek na stole i czas tylko dl corci.

            Ania &

            • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

              Wiesz, to jest dośc trudny temat i drażliwy dla każdej ze stron. Ja bardzo często spotykam się z opiniami, że dobra matka to ta, która nie pracuje i poświęca się dziecku do 3 roku życia, nawet kosztem biedy!!! Ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Mam teraz dwoje dzieci. Z pierwszym poszłam do pracy po 4,5 m-ca, a teraz po 5,5 miesiącach. Oczywiście nie chciało mi się wracać do pracy, ale z drugiej strony w domu już dostawałam “na głowę”. Teraz narzekam na pernamentny brak czasu, przede wszystkim dla siebie, bo dla dzieci poświęcam wszystkie swoje wolne chwile. Przy czym wcale nie uważam, że moje dzieci są mniej szczęśliwe od dzieci chowanych przez mamy. Powiem nawet, że jest odwrotnie. Mam w swoim otoczeniu parę przykłądów matek, które spędziły z dziećmi po 3 lata i więcej. Te dzieci nie są wcale samodzielne. Jedno z nich chodzi już do szkoły i mam musi chgodzić do niej na każdej przerwie, bo inaczej jest histeria i takie tam. Drugi przypadek, to dziewczynka, któa ma teraz 6 lat i ijej matka jeszcze nigdy w zyciu nie była sama nawet u fryzjera!!! Ta mam twierdzi, że ja jestem wyrodną matką bo zostawiłam dziecko z opiekunką i wróciłąm do pracy. Wiem, że to przypadki skrajne, ale uważam, że moje dzieciaiczki są naprawde szczęśliwe. Jednym opiekowała się babcia, drugim opiekuje się opiekunka. Przy czym ta opiekunka jest nawet lepsza od babci. Kocha, pieści, Mała ją uwielbia. Nie mogłam lepiej trafić. A ja… cóz… Ostatnią niedzielę spędziłam prawię całą na dywanie.. z dziećmi, które po mnie baraszkowały. To są te piękne chwile dla których warto żyć.
              Ja musze pracować, ze względu na kasę. Bez mojej pracy na pewno byśmy sobie dali radę, ale jesteśmy już przyzwyczajeni do jakiegoś tam standardu życia i cóż….
              Zreszta ja nie należę do osób, któe by się spełniły siedząc w domu. Mam koleżanki, dla kórych to jest cel ich życia i spełnienie. I ekstra!!! Ja taka nie jestem. Dlatego też uważam, że każdy wybiera swój model rodziny i życia i każdy sam stoierdza, co jest dla niego dobre. Nie można powiedzieć, że siedzenie w domu z dzieckiem jest najlepsze dla dziecka.
              Buźka

              Ania, Martyna (20.04) i Michał

              • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                Ja widzę po sobie, że przez to albo może dzięki temu że znikam z domu na klika godzin to kiedy wracam dosłownie wyjęłabym serce i dała Anusi – gadamy, całujemy, wisimy na cycku, kąpiemy… a kiedy przychodzi weekend i jestem cały dzień z nią łapię się na tym że zaczynam pewne czynności wykonywać mechanicznie, myśleć “żeby w końcu zasnęła bo muszę zrobić to i tamto”.. już ktoś tu napisał że jednak nie zawsze ważna jest ilość czasu spędzona z dzieckiem ale jego jakość :)… bo ja wiem że przez to ze pracuję bardziej doceniam ten czas kiedy moge się zająć z Małą i po prostu z nią być. No i bardziej się staram żeby jej “wynagrodzić” moją nieobecność.

                Agata + Ania 7.09.2004

                • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                  Hej, pewnie o mój wątek chodzi:)
                  Otóż – z mojego punktu widzenia, osoby siedzącej 24 godz. z dzieckiem – chylę czoła przed matkami pracującymi, że potrafią się zorganizować, połączyć pracę z opieką nad dzieckiem po południu, w międzyczasie zrobić obiad i pranie…Absolutnie nie potępiam, nie oskarżam mam, które wybrały szybki powrót do pracy – ale jednocześnie takiego samego traktowania oczekuję od nich. Nie chcę czuć się gorsza, odsunieta na boczny tor, tylko dlatego że jestem w tej chwili tylko i wyłacznie gospodynią domową…
                  Gwoli ścisłości – gdybym miała lepsze warunki finansowe w pracy i mogła wrócić na pół etatu – nie wahałabym się ani chwili…
                  pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy – bez podziału na pracujące i nie

                  Ada 17m.

                  • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                    A ja Ci zazdroszczę – mimo wszystko uwielbiam być RASOWĄ KURĄ DOMOWĄ!!!!!!!!!!!!:))
                    prać, pichcić, piec bułeczki i chleb, myć okna itd 🙂 a narazie zostawiam to sobie na emeryturę niestety :((

                    Agata + Ania 7.09.2004

                    • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                      Nigdy w życiu nie potępiłam matki, która wychowuje w domu dziecko, bo to cholernie trudna praca. My pracujące “inaczej” może mamy mniej czasu, cały czas biegamy z zegarkiem w ręku, ale wwychodząc z domu doładowujemy trochę psychicznie swoje akumulatory. I właśnie za to, że potraficie sobie poradzić z codzienną monotonią chylę czoła przed Wami wszystkimi – domowe mamy!
                      Pozdrawiam
                      Joanka

                      • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                        odzywam się 🙂 Ja też bardzo lubię swoją pracę i nigdy nie czułam się gorsza z powodu powrotu do pracy po macierzyńskim 🙂

                        Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

                        • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                          Agato, tak nie na temat – masz cudowne zdjęcie w podpisie:) ale pewnie nie pierwsza Ci to mówię…pozdrówki

                          Ada 17m.

                          • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                            ajajajaj

                            Nie, moim zdaniem jesteś Matką. Na pewno dobrą matką. tylko, ze pracujesz.
                            inne mamy też są matkami. dobrymi matkami..tyle, ze siedzą w domu…

                            Anita i Zosia 20 03 04

                            • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                              ja tez wrocilam do pracy po macierzynskim i wypoczynkowym…. tylko ze mi bylo bardzo trudno, wrocilam bo musialam, prace mialam fajna, po powrocie wiele sie zmienilo i do tej pory odczuwam dyskomfort, nie lubie tego co robie po zmianach, niestety nie moge sobie pozwolic zeby zostac z Jasiem, ale gdybym mogla zostalabym pewnie tak do roczku.

                              Ewa i roczny Jaś

                              • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                Zazdroszczę Ci pewności podjętych decyzji…
                                Ja wróciłam do pracy – ale mam pewien niesmak i sumienie mnie troche dręczy…
                                ale też wiem, że nikt nie powinien oceniać i mówić co jest lepsze dla naszych dzieci i dla nas….

                                Mikołaj 16.08.2003

                                • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                  Mama pracująca jest taką samą dobrą mamą jak nie pracująca. Nie widzę nawet sensu rozpatrywania tego zagadnienia jako “jakości”. Mama ma poprostu dbać jak najlepiej o swojego dzidziusia. Jeżeli może zapewnić mu dobre warunk do rozwoju, pracując przy tym, to o co chodzi? Ja mam fajną pracę na 3/4 etatu. Córa zostaje wtedy z kochającą babcią, która naprawdę fajnie, chętnie i czule się nią zajmuje. Jak wracamy to jużcały czas poświęcamy malutkiej. Dzięki dodatkowej pensji możemy pozwolićsobie na spokojniejsze życie. Na samochód, dzięki któremu możemy być mobilni i zabieramy Oliwkę często na fajny spacer, do drugich dziadków itd.. Na dobre pieluszki, na zdrowe jedzonko, dobrego lekarza. Będzie nas stać na jej studia, gdyby nie dostawała stypendium…. Co w tym złego?

                                  Minka z Oliwią (19.11.03)

                                  • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                    no ja chciałabym wrócić do pracy najlepiej na pół etatu, tylko najpierw muszę ją znaleźć! cieszę się, że jestem z Radkiem ale, no właśnie bedąc z nim prawie cały czas tracę niekiedy cierpliwość i jestem zmeczona, a wychodząc sama nawet na 2 godzinki wracam z naładowanymi akumulatorami i cieszę się jak nie wiem i mam więcej cierpliwości, pewno tęskniłabym bardzo wychodząc do pracy i miłabym jeszcze mniej czasu dla siebie ale jakos by to się dało pogodzić i na pewno byłabym “dobrą” matką na tyle na ile dałabym radę 🙂

                                    pozdrawiam serdecznie

                                    Beata i Radek (11.05.2004)

                                    • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                      Ja wrocilam do pracy, kiedy Michas mial 5,5 miesiaca (w sumie pracowalam od kwietnia do wrzesnia). Zostal z opiekunka. Od wrzesnia jestem na wychowawczym, bo nie moglam sie pogodzic z tym, ze nie widze jak rosnie moj synek i ze wychowuje go obca osoba. Do pracy wracalam na skrzydlach, bo mialam dosyc siedzenia w domu ( w sumie nie musialam wracac, bo finansowo nie bylo tak zle). Wiem jak trudno jest pogodzic i dom i prace. Ale tez chyba nie mozna powiedziec, ze ta pracujaca matka jest gorsza od niepracujacej. Po prostu wiele dziewczyn nie ma wyboru i musi wrocic czy im sie to podoba, czy nie. Z drugiej strony wychowanie dziecka tez jest ciezkim zajeciem (fizycznie rowniez) i wymagajacym ogromnej cierpliwosci. I odpornosci psychicznej, ze wzgledu na brak kontaktow (ja akurat mieszkam z dala od rodziny, wiec jest trudniej). Opisze tylko jakie sa moje odczucia po powrocie do domu: 1. Nie masz wplywu na to jakie bedzie Twoje dziecko- przy 10 godzinach poza domem (tak jak w moim przypadku) nie ma mowy, ze w weekendy nadrobisz zaleglosci w wychowaniu. Dziecko nabierze przyzwyczajen i nawykow osoby, ktora sie nim zajmuje. Wad rowniez. Wole zeby nabralo moich przyzwyczajen i wad. 2. Mialam wrazenie, ze nie znam wlasnego dziecka, chociaz po powrocie do domu z pracy i weekendy staralam sie zajmowac nim jak najdluzej. 3. Nic i nikt nie zastapi kontaktu matki z dzieckiem- moj szkrab mial zaledwie 10 miesiecy jak zostalam z nim w domu i juz kumal w czym rzecz. Przez pierwszy tydzien jak mnie widzial rano w lozku to budzil mnie przytulajac sie do mnie. Zaczal sie tez blyskawicznie rozwijac, chociaz nie bawie sie z nim zbyt duzo, bo wcale nie mam tak duzo czasu.
                                      Zanim podjelam decyzje zastanawialam sie dlugo- tez lubie swoja prace i sprawiala mi ona satysfakcje. Czasami jestem juz zmeczona siedzenie w domu, bo zawsze bylam przyzwyczajona do tego, ze wiekszosc czasu przebywam w pracy i jestem w “akcji”. Ale pomimo tego, ze czasami chetnie oddalabym szkraba komus na dobe nie zaluje tej decyzji. Nie wiem czy jestem dobra mama, po prostu nie chce przegapic tego pieknego okresu w zyciu dziecka, bo moj Michalek nigdy nie bedzie takim slodkim niemowlaczkiem.

                                      Aga i Michałek (17.10.03.)

                                      • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                        Nie ma się co przejmowac tak od razu innymi..chyba to, ze się spełniasz w zyciu zawodowym i prywatnym powinno byc ważne, ale rowniez dobro dzieci..Zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie mial inne zdanie, przeciez to normalne. Skoro czujesz się szczęsliwa..to Twoje dziecko zapewne tez jest szczesliwe.HJa bym się tego trzymała i nie licytowała ktora jest lepszą matką..ta co pracuje, czy ta co siedzi w domu.

                                        Pozdrawiam

                                        • Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                          Ja:
                                          – uwielbiam moją prace
                                          – nie robię “kariery” ( chociaż wciąż się rozwijam zawodowo, robię specjalizację, podnoszę kwalifikacje)
                                          – zarabiam bardzo mało ( starczyło by własnie na opiekunke, ale na szczęście mam dziadka i babcię na miejscu, chętnych do opieki nad Sylwią)
                                          – sytuacja domowa jest różna
                                          Jestem bardzo, bardzo zadowlona, że pracuję. Wróciłam do pracy po macierzyńskim i zaległym urlopie wypoczynkowym, Sylwia miała wtedy 5 miesięcy. I uważam, że jako matka też się spełniam w 100%. Jestem szczęśliwa i moje dziecko też.
                                          Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy!

                                          Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general