Czy mogę mieć jeszcze nadzieję?

Piszę ten post przez łzy. O dziecko staramy się już ponad rok. Mam za sobą poronienie w 9 t.c po naturalnym zajściu. Aby nie zaczynać od siebie leczenia zrobiliśmy badanie męża i oto mam przed sobą fatalne wyniki nasienia, które pozbawiły mnie złudzeń:
upłynnienie, objętość, ciągliwość, ph w normie, ale
koncentracja (mln/ml) – 5
ruch typu A – 0 %
ruch typu B – 0 %
ruch typu C – 10 %
ruch typu D – 90 %
całkowita liczba plemników – 25 mln
WBC 3,0 mln/ml
morfologia 5%
test eozynowy 15 %
aglutynacja 0
Mój mąż prowadzi zdrowy tryb życia: sporo biega, używki bardzo umiarkowanie, dieta zbilansowana. W dodatku od 2,5 m-ca zażywa Salfazin. Dodam, że badanie nasienia zrobiliśmy po 6 dniach bez stosunku. Bardzo proszę o wszelkie rady i ustosunkowanie się. Jestem bardzo przybita. Pół roku temu zaszłam w ciążę, a przecież nic się nie zmieniło.. Ale z drugiej strony nie utrzymałam jej.. Co dalej? Z góry dziękuję…

246 odpowiedzi na pytanie: Czy mogę mieć jeszcze nadzieję?

  1. Lusi no ale skoro zaszłaś w ciąże naturalnie to wyniki pewnie były lepsze! Odstawić Salfazin, podać androvit 1 tabl dziennie i kwas foliowy po 2 tabl dziennie – taka moja rada! Może to chwilowa niedyspozycja! Sznase są, in vitro to też metoda! Ja mimo wszystko sprawdziłabym na tym zestawie po minimum 2 miesiącach jak wyniki i po 5 dniach abstynencji! ogromne, bo wiem jak złe wynik M mogą boleć… przerabiałam to (teraz o dziwo coś drgnęło i to tylko na androvicie i kwasie foliowym) i przerabiam i trawię nadal…

    • Zamieszczone przez mala5_mi
      Lusi no ale skoro zaszłaś w ciąże naturalnie to wyniki pewnie były lepsze! Odstawić Salfazin, podać androvit 1 tabl dziennie i kwas foliowy po 2 tabl dziennie – taka moja rada! Może to chwilowa niedyspozycja! Sznase są, in vitro to też metoda! Ja mimo wszystko sprawdziłabym na tym zestawie po minimum 2 miesiącach jak wyniki i po 5 dniach abstynencji! ogromne, bo wiem jak złe wynik M mogą boleć… przerabiałam to (teraz o dziwo coś drgnęło i to tylko na androvicie i kwasie foliowym) i przerabiam i trawię nadal…

      Dzięki Mala5_Mi za odpowiedz. Jedynie to, ze pol roku temu sie udalo pozwala mi jeszcze jakos lapac oddech. Ale w glowie jest strasznie duzo watpliwosci.. Zastawia mnie takze co oznacza WBC, ktore jest podwyzszone. Albo ja dzis nie potrafie przeszukiwac netu, albo jest b. malo info na ten temat. Jak dobrze rozumiem za duzo leukocytow, a więc stan zapalny, czy tak? a jesli stan zapalny to moze wplywac na ocene?

      • Stan zapalny w nasieniu może powodować poronienia, w organizmie podwyższone WBC może świadczyc o infekcji pasożytniczej, alergii bądź astmie, ale wynik musiałby być podwyższony (czyli ponad 11 tyś).

        • Lusi powtórzcie badanie za jakiś czas, niech gin się wypowie na temat tych leukocytów, może zrobić posiew nasieniabo może faktycznie są jakieś bakterie, a jak się nie poprawią to znajdziecie najbliżej Was dobrą klinikę i będziecie działać wspomagając naturę
          przeczytaj mój pamiętnik na pamiętnikach, wyniki mieliśmy niemal identyczne a nawet bywało gorzej z morfologią a jednak udało się poprzez I szczęśliwą iui
          trzymam kciuki! nie łam sie, będzie dobrze:Buziaki:

          • Dzięki Kochane za dobre słowa. Kaja gratuluję:) – super, ze sie szybciutko udało 🙂 a za Ciebie Mala trzymam nieustannie kciuki i na pewno TERAZ sie uda 🙂 oby do srody!!
            A ja otrzasnelam sie z pierwszego szoku. Teraz czas na dzialania. Ukladamy sobie plan, ktory chce jak najszybciej zrealizowac.
            1. najpierw badania krwi: ogolna morfologia, badania hormonow meza: LH, FSH i testosteronu. Plus badanie na chlamydie. Czy moze cos jeszcze powinien zrobic?
            2. Badanie nasienia raz jeszcze za ok. miesiac – ale tym razem poszerzone o posiew na bakterie tlenowe i beztlenowe.
            3. Wizyta u androloga juz z wynikami O wszystkich andrologach na roznych forach czytalam i opinie sa bardzo podzielone. Tak wiec zdalam sie na intuicje..
            4. A potem jak najszybciej IUI (jesli nasienie pozwoli).. A jak nie pozwoli i in vitro.
            5. Poza tym wspomaganie Androvitem, folikiem i L-Karnityna. A wiecie zrobilam mezowi liste rzeczy zakazanych I tak sobie mysle, moze parametry nasienia M. pogorszyly sie ze wzgledu na cwiczenia. W marcu zaczal chodzic w sumie intensywnie na silownie – nawet 4-5 razy w tyg. Glownie biega. Mysle, ze powinien ten ruch troche ograniczyc do 3 razy w tyg. Chyba wariuje 😉
            Tak poza tym musze byc silna. Ze swoja sklonnoscia do pesymizmu wszystko widze w ciemnych barwach. Tak wiec prosze o kciuki!

            • Lusi, myślę że ruch wskazany ale nie tak intensywny.. może miec odwrotny skutek, lepszy basen we dwoje:) spacery we dwoje:) Co do rzeczy zakazanych, to im mniej strofowałam męża tym lepsze miał wyniki! Nie wiem czy to zasada, ale chyba coś w tym jest, i tak mają ogromny stres i żyją pod presją… bo to chłopaczki kiepskie i pewnie stąd nadal ciąży brak… Kochana, z tym pesymizmem to tak jak bym siebie czytała… ale prawda jest taka że grunt wyżalić się do kogoś kto albo opieprzy dobrze albo kiedy trzeba wygrzebie z dołka… nie wolno z tym zostawać sam na sam… ja tak uważam!

              Co do mojego oczekiwania na środę… to gdyby nie to że przecież marne szanse… to ja kurcze jakoś tak wierzę.. czuję że coś się dobrego podziało… tylko boję się zrobic betę w poniedziałek… może jakoś mnie mąż przekona… może samo się jakoś w głowie przestawi i pójdę… lepsza wiedza niż nie wiedza…tylko to mimo wszystko zawsze boli i to cholernie… nie można się uodpornić na negatywne bety czy broń Boże jej spadki…

              • cytat:Mala5_Mi: Co do mojego oczekiwania na środę… to gdyby nie to że przecież marne szanse… to ja kurcze jakoś tak wierzę.. czuję że coś się dobrego podziało... tylko boję się zrobic betę w poniedziałek… może jakoś mnie mąż przekona… może samo się jakoś w głowie przestawi i pójdę… lepsza wiedza niż nie wiedza…tylko to mimo wszystko zawsze boli i to cholernie… nie można się uodpornić na negatywne bety czy broń Boże jej spadki…[/QUOTE]

                jak bylam w ciazy to jeszcze przed testem wiedzialam… intuicja… bardzo Ci zycze, aby to byla dzidzia.. bardzo trudno jest zachowac spokoj, nie wierzyc, nie marzyc, nie wsluchiwac sie w siebie i oznaki. A negatyw zawsze rozbija moje serce na kawalki.

                • Zamieszczone przez Lusi80
                  Dzięki Kochane za dobre słowa. Kaja gratuluję:) – super, ze sie szybciutko udało 🙂 a za Ciebie Mala trzymam nieustannie kciuki i na pewno TERAZ sie uda 🙂 oby do srody!!
                  A ja otrzasnelam sie z pierwszego szoku. Teraz czas na dzialania. Ukladamy sobie plan, ktory chce jak najszybciej zrealizowac.
                  1. najpierw badania krwi: ogolna morfologia, badania hormonow meza: LH, FSH i testosteronu. Plus badanie na chlamydie. Czy moze cos jeszcze powinien zrobic?
                  2. Badanie nasienia raz jeszcze za ok. miesiac – ale tym razem poszerzone o posiew na bakterie tlenowe i beztlenowe.
                  3. Wizyta u androloga juz z wynikami. Mysle, aby sie udac do dr Derwicha z Poznania. O wszystkich andrologach na roznych forach czytalam i opinie sa bardzo podzielone. Tak wiec zdalam sie na intuicje..
                  4. A potem jak najszybciej IUI (jesli nasienie pozwoli).. A jak nie pozwoli i in vitro.
                  5. Poza tym wspomaganie Androvitem, folikiem i L-Karnityna. A wiecie zrobilam mezowi liste rzeczy zakazanych I tak sobie mysle, moze parametry nasienia M. pogorszyly sie ze wzgledu na cwiczenia. W marcu zaczal chodzic w sumie intensywnie na silownie – nawet 4-5 razy w tyg. Glownie biega. Mysle, ze powinien ten ruch troche ograniczyc do 3 razy w tyg. Chyba wariuje 😉
                  Tak poza tym musze byc silna. Ze swoja sklonnoscia do pesymizmu wszystko widze w ciemnych barwach. Tak wiec prosze o kciuki!

                  Hej słoneczko!! Bardzo dobre nastawienie – myślę, że bardzo wazne jest powtórzenie badania.
                  Niech twój mąż wcina orzechy, seler, brokuły i szpinak. Na pewno nie zaszkodzi. I jeszcze moze pić żeń szeń.
                  Z całych sił trzymam za Was kciuki!!

                  • Lusi80 mój M dostał od androloga dodatkowo badanie krwi na estradiol i prolaktynę. jeśli chcecie się już wybrać z kompletem badań to może i to warto zrobić. Dodatkowo kazał zrobił posiew na Mycoplasma urealiticum.

                    Trzymam za Was kciuki 🙂

                    • Agnieszkaja i Olcia dziękuję za kciuki!
                      Tak jak pisałam zaczelismy dzialac. Dzis bylam w klinice zapisac m do androloga. Termin 1 grudzien. Na pol godziny przed wizyta badanie nasienia razem z posiewem, a potem rozmowa z andrologiem. Mam nadzieje, ze wyniki beda ok i bedzie mozna w miare szybko podjesc do inseminacji. W ten czwartek badanie krwi na hormonki (Agnieszkaja zrobimy takze prolaktyne i estradiol) Pani grzecznie poinformowala mnie, ze badania te sa 100% odplatne (jakbym spodziewala sie czegos innego 😉 No i machina ruszyla, co mnie bardzo cieszy. Bardzo prosze o
                      Agnieszkaja widze, ze “jedziemy na tym samym wozku”, wiec pisz prosze jak tam u Was sie ukladaja sprawy i oczywiscie bardzo mocno kciukam za powodzenie!

                      • My mamy wizytę w przyszłym tygodniu. Do piątku powinny być badania na posiew standardowy i Mycoplasma urealiticum. Ale czas okropnie się dłuży i nie wiem jak sobie z tym poradzić… Chciałabym już poznać jakąkolwiek diagnozę.
                        Ja też zapisałam się na wizytę do gina. To wszystko mnie bardzo przeraża 🙁
                        Dam znać jak będziemy mieć wyniki…
                        Zastanawiam się tylko czemu LH wyszło takie niskie i czy w związku z tym nie wysłać mojego M na jakieś dodatkowe badania krwi przed lekarzem żeby mieć już wszystkie potrzebne badania ale z drugiej strony może to już będzie przesada.

                        • Agnieszkaja, niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. Dopiero wgryzam sie w temat nieplodnosci meskiej. Mysle, ze wazne jest, ze Twoj M. ma inne hormony w porzadku. Ja osobiscie nie robilabym innych badan, zobaczysz co powie lekarz. A moglabys napisac cos wiecej o sobie? ile macie lat, jak dlugo sie staracie i czy Ty robilas jakies badania?

                          • Obydwoje mamy po 27 lat i staramy się od siedmiu miesięcy… Ja robiłam badania w maju tzn. miałam usg które pokazało że mam najprawdopodobniej polipy w macicy Ale drugie usg miesiąc później wykluczyło to podejrzenie. Niestety ostanie 2 cykle były wielką męką Miałam dosłownie krwotoki… i jeszcze długo po okresie bolały mnie jajniki. Idę do gina w piątek. Najpierw chcę zrobić wszelkie badania w lux medzie (tam moja firma ma wykupiony abonamnet) jeśli nie będą chcieli mnie na skierować pójdę do kliniki niepłodności.

                            Ja jakoś do tej pory nie mogę uwierzyć, że to właśnie nas spotkało. Cały czas patrzę na wyniki badań M i żałuję, że nie przekonałam go żeby poszedł wcześniej na badanie nasienia. Chciałabym jeszcze żeby przestał palić ale jest bardzo oporny w tej kwestii 😉

                            • Zamieszczone przez agnieszkaja

                              Ja jakoś do tej pory nie mogę uwierzyć, że to właśnie nas spotkało. Cały czas patrzę na wyniki badań M i żałuję, że nie przekonałam go żeby poszedł wcześniej na badanie nasienia. Chciałabym jeszcze żeby przestał palić ale jest bardzo oporny w tej kwestii 😉

                              Kochana, ja tez nie moge uwierzyc… Wciaz jeszcze przygladam sie swojemu organizomowi, czy moze nie jestem w ciazy.. Jak glupia mierze temperature i wciaz nie chce uwierzyc, ze naturalne zajscie jest malo prawdopodobne, jesli nie w ogole wykluczone. Juz widze siebie pod koniec cyklu myslaca, a moze nuz sie udalo. Co za masakra! No ale jest jak jest. Dobrze, ze znamy prawde i wiemy, ze musimy dzialac. Ja sie jeszcze łudze, ze moze kolejny wynik bedzie o niebo lepszy. Dzis M. oddal krew – wyniki jutro. Chcialam aby zrobil tez chlamydie, ale okazuje sie, ze ten wynik robi sie z moczu, wiec innym razem.
                              Aga, mysle, ze dobrze bedzie jak Twoj M. ograniczy palenie. Akurat fajki podobno mocno wplywaja na plodnosc. Wiec jesli nie moze przestac, to moze chociaz mniej? Albo plasterek?

                              • Nam lekarza powiedział (jak się zapytałam czy mamy szansę na naturalne poczęcie), że on już wiele cudów widział więc nie powie nam, że nie i ja się tego trzymam. Ale faktycznie nadal doszukuję się objawów ciążowych…
                                A jak wyszły badania krwi??

                                • Zamieszczone przez agnieszkaja
                                  Nam lekarza powiedział (jak się zapytałam czy mamy szansę na naturalne poczęcie), że on już wiele cudów widział więc nie powie nam, że nie i ja się tego trzymam. Ale faktycznie nadal doszukuję się objawów ciążowych…
                                  A jak wyszły badania krwi??

                                  Trzeba byc dobrej mysli 🙂 Siedze sobie teraz na roznych stronkach i czytam o tych cudach 🙂 – naprawde jest sporo dziewczyn, ktore opowiadaja niezwykle historie o ciazach wrecz niemozliwych. Ja takze wierze, ze sie uda, zwlaszcza, ze przeciez juz raz bylam w ciazy… Jednakze mimo wszystko lepiej nie tylko czekac na cud, ale takze dzialac – co obie robimy i chwala nam za to! 🙂
                                  Wyniki meza srednie – podwyzszone LH i bardzo przekroczona norma prolaktyny (ponad trzy razy). Testosteron w normie, ale przy dolnej granicy. Reszta w porzadku. Nie mam tych wynikow przy sobie, ale jak je dostane do reki to napisze dokladniej. Oczywiscie jestem juz coraz “madrzejsza” w tematach meskiej nieplodnosci i ta prolaktyma jest niepokojaca – moze bowiem wplywac na mnorfologie plemnikow i ich ruch. Mysle, ze androlog bedzie ja zbijal. Byc moze bedzie chcial wyslac meza na tomografie glowy (wysoka prolaktyna moze swiadczyc o gruczolaku przysadki) ale ja mam juz pewna teorie na temat slabych wynikow meza. Dzis nie dam rady napisac, ale postaram sie jutro.

                                  • Lusi ja kciukam za Ciebie i nie przestanę aż nam tu piękne wieści ogłosisz! Bardzo delikatnie jeszcze ale podaję Ci tak wyczekane fluidki ~~

                                    • To ja się do Was dziewczyny dopiszę, bo jestem na świeżo po fatalnych wynikach męża w piątek (tylko 290 tys. plemników w 1 mln) i szykujemy się na badania w najbliższym czasie. No i czas na zgłębianie wiedzy i wybór kliniki.

                                      • Mala5_Mi dziekuje za fluidki!!! lapie je mocno, przyciagam do siebie i mam nadzieje, ze spowodują CUD! Jak zawsze jestem z Wami sercem i mocno kibicuje!
                                        Madziorex bardzo mi przykro, ze wyniki wyszly slabe. Naprawde WIEM co czujesz. Jedyne co jest pocieszajace, ze powinno sie zrobic jeszcze jedno badanie, aby miec pownosc, ze nie jest dobrze. My bedziemy miec kolejne badanie po 3 tyg. od pierwszego i mam nadzieje, ze wyjdzie o niebo lepiej i tego sie teraz trzymam! Jakbys mogla napisac jak wyszla reszta badan, to bedzie super. Pamietajcie, aby koniecznie przed wizyta u androloga zrobic hormony, zreszta one naprawde ukazuja duzo cennych info. U nas okazalo sie, ze m. ma za wysoka prolaktyne i grzebiac w necie znalazlam tzw. hiperprolaktemie, chorobe, ktorej moj maz ma wszelkie objawy. I mysle, ze to jest wlasnie to, co potwierdzi androlog. Niby sie to leczy – zbijajac prolaktyne i podnoszac testosteron, ale jak dotad nie natknelam sie na przyklady osob, ktorych leczenie przynioslo rezultaty w postaci poprawienia plodnosci. Jesli ktokolwiek takowe zna, to prosze o info. Teraz wszelkie pozytywne historie sa mi potrzebne! Reasumujac: w calym tym smutnym fakcie, dobre jest to, ze juz WIEMY i staramy sie dzialac. Stad mocne aby kazda z nas za jakis czas pochwalila sie brzusiem 🙂

                                        • Lusi80: Innych badań jeszcze nie robiliśmy, ale myślę, że w tym lub w następnym tygodniu zrobimy. Nasienie chcemy jeszcze raz sprawdzić po 10 grudnia, żeby minęło to 90 dni od wysokiej gorączki i wyjazdu wakacyjnego meża. Ale ja się za bardzo nie łudzę, że z 290 tys. wskoczymy na milony potrzebne na inseminację. W sumie to się psychicznie do in vitro przygotowuję i jestem szczęśliwa, że są jakieś plemniki i jakaś nadzieja.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy mogę mieć jeszcze nadzieję?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general