Czy oglądałyście…?

Wczoraj na 2-jce w programie “Pytanie na śniadanie” był poruszony temat niepłodności. Czy któraś z Was oglądała to?
Jak reagujecie na takie programy? Staracie się obejrzeć, czy raczej nie? Myślicie sobie – fajnie może to coś dla mnie, czy raczej wyłączacie telewizor?
Pozdrowionka śle Inka
P. S. Ja oglądałam i wiecie co? Pokazali wywiad z profesorkiem, do którego jeździłam.

11 odpowiedzi na pytanie: Czy oglądałyście…?

erica Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

ja oglądałam ten program. Lubię oglądać tego typu programy. Czasem są dla nie pocieszające, ale niejednokrotnie mnie załamują. POcieszyło mnie to, ze lekarz w programie stwierdził, że należy się starać rok i dopiero potem można mysleć o niepłodności. Ale załamała mnie cena in vitro.
w ogóle to łapię się wszystkiego co dotyczy naszych prolemów – gazety, książki, programy.
Pozdrawiam i przesyłam buziaczki!!!

erica

e-mysza Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

Jak dużą cenę in vitro podali?

Pozdrawiam, Edyta
[email=”[email protected]”][email protected][/email]

erica Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

8000 zł, spodziewałam się, że będzie wysoka, ale liczyłam na góra 5000 zl

erica

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

Ja chętnie chłonę każdą wiedzę na ten temat, ale info o powikładniach w ciąży omijam wieeeeelkim łukiem.

Ninka
[Zobacz stronę]

veraprima Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

jestem na urlopie wiec miałam przyjemność oglądać ten program, nie oglądałam od początku ale wydaje mi się ze to byli lekarze z Novum??

Wera + bromergon

riiba Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

Nie widziałam, i może dobrze, mam swojej niepłodności dość na codzień. A serio mówiąc prawie rok temu był program sponsorowany przez “Novum”, może to ten sam, nie wiem, w każdym razie my wtedy go oglądnęliśmy, a to było 4 miesiące po zaczęciu starań. Nie wiem, co nas wtedy podkusiło, ale czułam, że musimy go obejrzeć, czułam, że to jest o nas…wtedy zapisaliśmy ich telefon i wepchnęliśmy głęboko do szuflady przy łóżku, a pół roku potem wyciągnęliśmy go i…zadzwoniliśmy do nich…
Ja osobiście nie lubię ani takich programów, ani artykułó, w sumie one powinny na mnie działać uspokajająco, ale tak nie jest, jeszcze bardziej się denerwuję, mimo pozytywnych przykładów z happy endem.

riiba

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

tak, tak sam zabieg kosztowal 5 tys., plus leki okolo 2 – 3 tys, w sumie okolo 8 tys.
Kobitki mnie ten temat nie dotyczy, ale program obejrzalam od deski, do deski:)

Kate, 24 IV 2004!

gablysia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

NIE LUBIE OGLĄDAĆ TEGO TYPU PROGRAMÓW, CHOCIAŻ LUBIE DOWIADYWAĆ SIĘ JAKIŚ NOWYCH RZECZY O KTÓRYCH NIE SŁYSZAŁAM. ALE CZUJĘ SIĘ WTEDY W TEJ GORSZEJ POKRZYWDZONEJ GRUPIE KOBIET I Z TYM MI NIE JEST DOBRZE TYM BARDZIEJ ŻE WEDŁUG WSZYSTKICH STATYSTYK NALEŻYMY JUZ DO TYCH Z PROBLEMEM NIEPŁODNOŚCI, CHOCIAZ BARDZO CHCIAŁABYM ŻEBY TAK NIE BYŁO

anusia25 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

Takie programy mnie strasznie dołują. Boję się ogladac, aby nie zapeszyć i nie złapać takich problemów.
To takie dziwne myślenie, no ale jakoś tak już mam.

Ania

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

Oglądałam. Najbardziej mnie wkurzyło, że nasz kraj jest jedynym z tzw. kandydujących, w którym in vitro nie jest refundowane!!! Wrrrrrrrrr… Żerowanie na ludzkich nieszczęściach – wiadomo, że ludzie zapłacą każdą cenę, zeby móc mieć dziecko. Obrzydliwość!
Pozdrawiam ze złością, Agata

alicja23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy oglądałyście…?

Nie oglądam takich programów bo tracę nadzieję!!

Alicja
Mój wykresik [Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy oglądałyście…?

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Głupie pytanie!!!
Być może wyda się wam ono prymitywne ale dla mnie jest bardzo ważne ponieważ moja maleńka ma pępowinę dość blisko szyjki! Otóż, jak szybko powinnam trafić do szpitala po odejściu
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Już nie nieboraczek
Wczoraj Zu zaraczkowała do przodu. Strasznie śmiesznie, bo chyba sama nie bardzo rozumie co zrobiła. Jak ciekawy przedmiot jest blisko to do niego podraczkowuje, jak daleko to przestraszona zaczyna się
Czytaj dalej