Czy płacicie babci…

za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

54 odpowiedzi na pytanie: Czy płacicie babci…

  1. Zamieszczone przez sabka
    za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

    chyba zależy od tego jak to strony uzgodnią….

    mam znajomą której mama zrezygnowała z pracy zawodowej i opiekuję sie swoją wnuczką i jej nie płacą ( nie ma renty ani emerytury)
    ale z drugiej strony jeśli babcia zrezygnowała z pracy to z czegoś musi życ….

    • Mi zdarzało się teściowej płacić za opiekę nad Miśką. Mimo, że nie była to taka ciągła opieka o jakiej piszesz. Generalnie to jest bardzo indywidualna sprawa i czasem bywa kłopotliwa.

      • to zależy jekie sa relacje między wami
        mam znajoma która płaci
        i mam taką która nie płaci

        swego czasu moja teściowa zajmowała się Nikosiem
        nie chciała od nas pieniędzy
        raz w miesiącu robiliśmy jakiś prezent (czasem jakieś kosmetyki, czasem słodycze, kawa, winko, czasem coś do ubrania) i raz w miesiacu kupowaliśmy pieluchy, chusteczki itp dla mojego małego szwagra, miał wtedy kilka miesięcy 🙂
        mialismy czyste sumienie 😉

        • Ja miałam tak, że zanim Basia trafiła do przedszkola to mój Tata u nas mieszkał. Ja płaciłam za tzw. wikt i opierunek. Teraz jak przyjeżdża okazjonalnie jak Basia jest chora to w sumie też, ale bez płacenia wprost (po prostu jest traktowany jak gość w domu). Teraz zaproponowałam mu, że zwrócę mu pieniążki za bilet. Sama od siebie.
          Generalnie uważam i jakoś to jest naturalnie przyjmowane w rodzinie, że taka opieka nam maluchem przez dziadków to jest też możliwość kontaktów z dzieckiem, które dziadkom jest przecież bardzo potrzebne. Gdyby tego nie lubili to nie prosiłabym o pomoc.
          A z pozostałymi “młodocianymi” członkami rodziny załatwiam to tak, że np szwagierka – studentka, która często nam pomaga z Basią dostaje większe, sensowne i praktyczne prezenty z okazji świąt czy urodzin niż reszta… bo pieniędzy nie chce nigdy.

          Ale to bardzo indywidualna sprawa. MOja koleżanka płaciła cioci za opiekę nad synkiem, ale poszły na taki układ, że ciocia, która straciła pracę nie szukała nowej i w ten sposób pomogły sobie nawzajem.

          • Gdyby to była taka stała opieka to bym płaciła. Moja mama jak czasem przyjeżdża do nas np na 2 czy 3 tyg. z rzędu i opiekuje się domem i dzieciakami, to zawsze jakiś drobiazg dostaje. Czasem fundniemy fryzjera, czasem np nowe okulary albo jakiś krem. Wiem, że pieniędzy by nigdy nie przyjęła a i mnie milej jak widzę, że prezent ją cieszy bo samej szkoda by jej było samej kasy na to wydać.

            • Zamieszczone przez sabka
              za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

              nie przyszło mi to nigdy do głowy

              • Mysle, ze to kwestia bardzo indywidualna, zalezna od sytuacji (rowniez finansowej) i zwyczajow w rodzinie.
                Moja mama obrazilaby sie slysząc taką propozycję. Dopuszczam oczywiscie mozliwosc wreczania mamie jakiejs kwoty, gdyby jej sytuacja finansowa wymagala wsparcia z naszej strony, jednak nie potrafilabym jej powiedziec, ze to “za opieke nad Emilką”.

                Edytuje. Moja mama zajmowala sie Emilką przez prawie 3 lata. Przyjezdzala w zasadzie dzien w dzien – czasami na 4 godziny, a czasami na 10. Byla juz na wczesniejszej emeryturze, ale kontynuowala prace. Obie mamy praktycznie nienormowany czas pracy. Oczywiscie jadala codziennie u nas.

                • jak mama zajmowała sie Bartkiem full czas to jej nie płaciłam – ale wtedy nie było mnie stac a mam i tak nie pracowała. Potem powiedziała ze Alą nie da rady (bo i tak musiała odbierac Bartka z przedszkola jak byłam na drugą zmiane) wiec miałąm nianie. Wtedy mamie dawałm chyba 200 plna na benzyne :). Teraz mama 3 razy w tyg odbiera 2 z przedszkola – mąz jest po nich ok 19 – czasem pózniej. Płacimy 500 pln. Duzo – ale to w sumie za te lata co u nich moje dzieci całe dnie siedziały. No i mam jest teraz lepiej a im gorzej.

                  edytuje – rozmowa o kasie sie zaczeła jak miałam zatrudniac kolejną opiekunke. I mama uznałą ze jak mam płacic obcej babie a ona nie pracuje to ona moze siedziec z dziecmi. Dodam ze moja mam od lat nie pracuje zawodowo, tata ma własną firme i razem ją prowadzili ale od jakiegoś czasu klientów za duzo nie ma.

                  • Zamieszczone przez sabka
                    za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

                    byl czas, ze tesciowa zajmowala sie blizniakami,ale zadnej kasy za to nie chciala raz na jakis czas kupowalismy jej jakis drobiazg w ramach podziekowania

                    • Kiedy moja mama zajmowała się Niną (przez 2 lata właściwie), bylo u nas kiepsko z finansami i nawet gdybym chciała, nie dalibyśmy rady. Zreszta moja mama raczej z tych babć, które obraziłyby się słysząc takie propozycje. Myślę że prezent co miesiąc jest fajnym rozwiązaniem, u nas by był w każdym razie….
                      Wiele zależy od sytuacji i relacji z babcią….

                      • Znam Panią, która opiekowała się wnukiem i nie chciała kasy choć u niej było z nią krucho, to młodzi raz w tyg. na weekend zaopatywali jej lodówkę na full-a (nawet z kabanoskami włącznie).
                        A i zawieźli babcię oczywiście z dzieckiem we wrześniu nad morze (choć byli latem rodzinnie w Chorwacji) na 2 tyg. i tam ją nieco wyposarzyli w zakupy.
                        Ale Babcia za opiekę nad wnukiem kasy od nich nie wzięła.
                        Wydaje mi się fajny taki układ, oczywiście w miarę jak kogo stać.

                        • Zamieszczone przez sabka
                          za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

                          rozumiem, że babcia nie ma obowiązku siedziec z dzieciaczkami, ale skoro juz to robi to chyba z innych pobudek….z miłości do nich. Ja bym nie płaciła, ewentualnie czasem cos kupiła, co by ją ucieszyło

                          chcesz wracac do pracy?

                          • my dajemy mojej mamie trochę kasy,( nie tyle co niani) bo krucho u nich z kasą, ale to była nasza inicjatywa, no bo przecież mogłaby zamiast pilnować mi dziecka iść do pracy
                            myślę że zależy to od sytuacji finansowej obu stron

                            • Kiedy Jonek sie urodził a ja w końcu po 1,5 roku poszłam do pracy została z nim moja mama.
                              Poniewaz mama dorabiała sobie do emerytury własnie jako opiekunka ustalilismy, ze bedziemy jej płacic.
                              Miała na poczatku opory ale nalegalismy.

                              • Zamieszczone przez lettka
                                rozumiem, że babcia nie ma obowiązku siedziec z dzieciaczkami, ale skoro juz to robi to chyba z innych pobudek….z miłości do nich. Ja bym nie płaciła, ewentualnie czasem cos kupiła, co by ją ucieszyło

                                chcesz wracac do pracy?

                                Kochanie ja już miesiąc latam do pracy.

                                • My przez 4 lata nie płaciliśmy za taką opiekę. Robimy to teraz.

                                  • Zamieszczone przez sabka
                                    za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

                                    Moja teściowa zostaje z dziećmi kiedy ja tego potrzebuje i nie ma żadnego problemu
                                    A płacic jej nie płacę bo to zdarza się rzadko

                                    • nigdy nie placiłam mamie, ale tez nie zajmowala się na stałe moim dzieckiem.
                                      gdyby miała zajmowac sie 5 dni w tygodniu zamiast wykonywać swoją prace (zarobkową), to płacilibyśmy jej, bo tak czy siak musielibyśmy komuś na jej miejscu zapłacić,a po drugie – moja mama też na nadmiar pieniedzy nie narzeka.
                                      Zresztą już o tym wczesniej rozmawialismy w kontekscie pojawienia sie 2go dziecka i mojego powrotu do pracy.

                                      • Zamieszczone przez sabka
                                        za opiekę nad dzieckiem, którym zajmuje się jak niania tj. 5 dni w tygodniu po 8 g.

                                        nie wiem czy bysmy placili, wszystko zalezaloby od sytuacji
                                        ale za taki kawal czasu i poswiecenia to na 100% jakos bysmy sie odwdzieczali

                                        • Moja mama też pieniędzy od nas nie chce (zajmuje sie dzieckiem 5 dni w tyg), ale co jakiś czas kupujemy jej coś, na co jej samej szkoda pieniędzy lub gdy z pracy wpadną nam jakies bony, to zawsze jej parę dajemy.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy płacicie babci…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general