czy pokochałabyś tak samo…

Wiem co to znaczy stracić ukochane dziecko, bo mam za sobą trzy poronienia (dwa razy na początku 4 mca i raz pod koniec 3). Mam w rodzinie dziewczynę, która od kilku lat (dłużej niż ja) stara się o dziecko. Są już po kilku in vitro i nic. Ostatnio w końcu się udało ale… w 7 mcu straciła dziecko. Nawet nie wiem dokładnie jak to się stało, bo sama byłam wtedy w ciąży i ona mi NIC NIE POWIEDZIAŁA ŻEBY MNIE NIE DENERWOWAĆ. Podziwiam ją za to. Kilka tygodni temu po raz pierwszy nas odwiedzili. Czułam się chyba gorzej niż oni bo jak tu chwalić swoje dziecko jak się wię że oni tak bardzo pragną potomka i nie mogą…
Ponieważ poznałam trudy zajścia w ciążę, noszenia dziecka pod sercem i porodu bardzo chcę im pomóc…
Ma dlatego do Was pytanie… Czy gdyby ktoś Wam bliski zaproponował przenoszenie ciąży stworzonej z Waszego materiału genetycznego (na zachodzie określa sie to mianem matki zastępczej) to jak byście to przyjęli? Czy zdecydowalibyście się na takie rozwiązanie?
Chciałabym poznać wasze zdanie bo nie wiem jak rozmawiać z nimi na ten temat… Czy zaproponować wprost czy dojść do tematu “na około”?
Pomóżcie bo oni naprawdę pragną dziecka, a ja naprawdę mogę i chcę to zrobić.

7 odpowiedzi na pytanie: czy pokochałabyś tak samo…

  1. Re: czy pokochałabyś tak samo…

    Ja bym nie miała takiej odwagi zeby to zrobić – myśle ze bym pokochała to dziecko i niewiem czy bym mogła je oddać tego sie chyba nie wie do końca.

    Kaśka + majowy syneczek

    • Re: czy pokochałabyś tak samo…

      Ja nie moge mieć dzieci i nie zdecydowałabym się na mamę zastępczą. Chyba po prosu nie dałabym jej normalnie życ bojąc się o dziecko – dzwoniłabym non stop co je i co pije, czy była na spacerze i żeby się nie przepracowywała…itp. itd. Byłam z moim mężem w podobnej sytuacji i teraz jestem mamą…. Adopcyjną. Odebrałam maluszka ze szpitala jak miał 2 tygodnie i nic już nie było ważne (prawdopodobnie jego biologiczna mama dbała o siebie ale czy np. paliła w ciąży nigdy się nie dowiem…i może lepiej?). Mały pięknie rośnie i sami lepszego niezmajstrowalibyśmy. Byćmoże powinni pomyśleć o tym? Jest tyle niechcianych, zdrowych, ładnych dzieci…. my już jesteśmy zapisani na drugie 😉
      Pomyśl o sobie, co będzie jak poronisz ich dziecko? Kto będzie Cię bardziej obwiniał – Ty sama siebie czy oni Ciebie?(mogłaś więcej spać, mniej chodzić, itp.) Zachowaj lepiej siły na kolejnego swojego bąbelka ;))))))
      Pozdrawiam,

      Monika z Mareczkiem (25.04.2002)

      • Re: czy pokochałabyś tak samo…

        Witam
        Mam pytanie…..prosze, jesli mozesz napisz mi jak wyglada procedura adopcyjna…ile trwa, czy trzeba skonczyc jakies kursy, no i wszystko, nawet nie wiem o co pytac…
        z góry dziekuje
        pozdrawiam

        • Re: czy pokochałabyś tak samo…

          Zajrzyj prosze na forum dla starajacych się – jest tam wątek “Adopcja- wasze zdanie” który zaczęłam. Pisałam tam o adopcji dla Anguska.
          Jeżeli masz jakieś konkretne zapytania to wyślij mi na priv. 😉
          Wiem po sobie że to trudna sprawa i jest wiele wątpliwości….
          A skąd piszesz? Może będę mieć adres Ośrodka Adopcyjnego z Twojego miasta?
          Pozdrawiam ;)))))))

          Monika z Mareczkiem (25.04.2002)

          • Re: czy pokochałabyś tak samo…

            Jesli ktos zaproponowalby mi aby byc mama zastepcza dla mojego dziecka przyjelabym te wiadomosc z otwartymi ramionami. Jednak powinnas sie zastanowic zanim cokolwiek im zaproponujesz. Mysle, ze nie urazisz ich swoim darem ale…. No wlasnie czy jestes pewna, ze bedziesz miala na tyle sily aby oddac to dziecko? Zanim cokolwiek powiesz mocno sie nad tym zastanow.

            Buziaczki 🙂
            Kinguska

            • Re: czy pokochałabyś tak samo…

              ja chyba tez nie moglabym i uwazam ze podobnie jak michkas moglabym potem tego dziecka nie oddac!!!

              Aneta+Agniesia (ur 7.07.2002)

              • Re: czy pokochałabyś tak samo…cd

                Chciałabym wyjaśnić, że dokładnie przemyślałam swoją decyzję. Na pewno skorzystałabym z pomocy psychologa, bo zdaję sobie sprawę że oddanie dziecka, które przez 9 mcy nosi się pod sercem nie jest łatwe. Nawet jak ma się świadomość, że to nie jest moje dziecko.
                Jeśli chodzi o przebycie całej ciąży, ciągłe pytania o odżywianie i wizyty u lekarza itp to wszystkie te sprawy uważam, że powinno się wcześniej ustalić i potem tych ustaleń się trzymać.
                Myślę że jeśli obie strony dobrze przygotują się do tego to taki układ miałby sens.
                Ja w każdym razie jestem zdecydowana. Teraz muszę tylko porozmiawiać z nimi i przedstawić swoją propozycję. Teraz będzie to już tylko ich decyzja.
                Wiem że to trudny temat. I niełatwo go podejmować.
                I jeszcze jedno. Sama jestem zwolenniczką adopcji. Nie będę ukrywać, że chcę urodzić jeszcze jedno dziecko i jedno adoptować. Niekoniecznie małe bo takie zawsze mają “wzięcie”.
                W każdym razie jeśli chcę pomóc swojej rodzinie to powinnam to zrobić zanim moja rodzinka znów się powiększy.
                Takie jest moje zdanie. Jesli ktoś się z nim nie zgadza to ok. Szanuję ludzi którzy myślą inaczej niż ja… Byłoby nudno gdybyśmy wszyscy myśleli tak samo…

                Kasia mama Oli

                Znasz odpowiedź na pytanie: czy pokochałabyś tak samo…

                Dodaj komentarz

                Mozarella w ciąży

                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                Czytaj dalej →

                Ile kosztuje żłobek?

                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                Czytaj dalej →

                Dziewczyny po cc – dreny

                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                Czytaj dalej →

                Meskie imie miedzynarodowe.

                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                Czytaj dalej →

                Wielotorbielowatość nerek

                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                Czytaj dalej →

                Ruchome kolano

                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                Czytaj dalej →
                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo
                Enable registration in settings - general