Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskownicy?

Witam.

Ja czasami pozwalam, ale pod kontrolą. Jeżeli ktoś zabierze Liwci zabawkę to ona leci biegiem ją odebrać. Czasami jest zawzięta szarpanina i muszę reagować. Zawsze oczywiście odbieramyzabawkę diecku, które ją zabrało. Inna sprawa kiedy zabawki leżą i ktoś sobie pozyczy. Wtedy Liwia czasmi też chce odzyskać zabawkę,chociaż się nią nie bawiła. Staramsię wtedy tłumaczyć jej że dzidzia jej nie zabierze tylko się pobawi.
Zabiera też czyjeś rzeczy i wtedy oczywiście reaguje.
Niestety jest szczególnie jedna babcia, która chyba celowo podpuszcza dziecko, ponieważ mała jest złośliwa i agresywna. Często wyrywa zabawki z ręki i ucieka. Babcia nie reaguje i nawet się nie podniesie. Nawet kiedy ja pójdę do dziewczynki imówię żeby oddała to nie odda. Interwencja u babci nie ma sensu, bo ona nawet się nie podniesie, tylko krzyczy na małą z ławki a tamta ją zupełnie ignoruje. Moja mała umie walczyć o swoje i też jest zadziorna, ale jej zawsze pilnuje. Ostatnio widzialam jak ta dziewczynka próbowała zepchnąćdziecko ze zjeżdzalni a babcia nic. No krew mnie zalewa. Wczoraj Liw siedziała na zjeżdżalni a tamta ją kopała kolanem w plecy. Pogroziłam jej palcem i stanowczym tonem zabroniłam, do tego głośno, żeby babcia słyszała, ale reakcji 0. Niestety na naszym placyku są dwie takie dziewczynki z babciami. tya druga jest starcza. Ma około 4 lat, ale koszmar z nią. Zupełna porażka wychowawcza. Pochowa swoje zabawki i nie da ich ruszy a innymdzieciom zabiera. Ostatnio nie dałam jaj zabrać Liwii zabawki to w szał wpadła. Wrzeszczała, że nie lubi nas i że nie będzie się z nami bawić i zaczeła płakać i krzyczeć na całe gardło, rzuciła zabawkami. Babcia oczywiście nic. No tragedia. Staram się unikać tych dzieci i staram się, żeby moja mała taka nie była. Chociaż czasami zrobi numer typuuderzenie dziecka w twarz, sypnięcie piaskiem w oczy itp. Ale zawsze reaguje i takie zachowania nie przechodzą bez kary lub upomnienia.


Ania i Liw

27 odpowiedzi na pytanie: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskownicy?

  1. Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

    Ja uczę moją Olę pożyczania innym swoich zabawek i pożyczania od innych. Zawsze powinno najpierw nastąpić “zapytanie” i “pozwolenie”. No, chyba, że inne dziecko jest zbyt małe, ale wtedy pytamy rodzica. Ale są dzieci, które złośliwie zabierają – wtedy interweniuję. Nie pozwalam wejść nam na głowę. NIech maluchy wiedzą, że tak się nie robi i nie ma na to przyzwolenia. Jeśli ich rodzic nie reaguje to zareaguję ja. Jest na naszym podwórku chłopczyk chyba z 1 kl. Ostatnio spodobało mu się powtarzabnie wyrazów typu “kpua” itp. No i takiego 3-latka wypytuje dość głośno “a ty jesteś z kupy, tak?” A tamten potwierdza, bo inni chłopcy się śmieją, to maluch myśli, ze to fajne. Wtedy nie interweniowałam, ale jak już zaczłą temu 3latkowi nasypywac piasku do czapeczki i nakładać na głowę to nie wytrzymałam. Wtedy też mama 3latka się znalazła. Ale ja mam obawy w takich sytuacjach, bo nie chciałabym wdawać sie przy dzieciach w dyskusję komu wolno wychowywać nieswoje dzieci. A moja Ola zafascynowana nowym słownictwem kilka razy potem powtarzała. I jak reagowac na takiego wulgarnego?

    Ola (06.01.2003)

    • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

      Ja też ucze Liw żeby się wymieniała jak coś chce od kogoś pozyczyć i robi ostatnio naprawdę duże postępy. Ale uważam, że jest jeszcze za mała na to, żebym usiadła sobie na ławce i zerkała na nią tylko co jakiś czas, tak jak robią niektóre mamy lub babcie.
      Dzisiaj na placu znowu ta dziewczynka podleciała do mojej małej i wyrywała jej wózek, wdały się w szarpanine. Wziełam ją poprostu za rączki i przestawiłam w inne miejsce ze słowami: “nie wolno”. Więc poszła zabrać wózek innemu dziecku. Babcia oczywiście nic.
      Potem wózek stał więc stwierdziła, że wezmie go, pozwoliam jej. Uciekła z placu zabaw z tym wózkiem. Babcia zareagowała jak już była za furtką. Szłyśmy już z placyku więc poszłyśmy ją poprosić żeby nam oddała. Liwcie ucze prosić i mówi grzecznie: “proszę oddaj”. Tamta ją popchneła i w nogi no to ja zareagowałam no i babcia. Liwcia wzieła wózeczek a to do niej i jej palce wygina, no to ja już ostrzej. Powiedziałam babci kilka słów że dziecko jest bardzo nie grzeczne, no i do małej że to nasze żeby oddała i że jest nie grzeczna. W końcu babcia ją wzieła na siłe z płaczem i krzykiem. taka sytuacja powtarza się ciągle. Liwia też taka była, ale ucze ją ciągle, żeby grzecznie poprosić i sie nie awanturować i jest co raz lepiej. No niestety babcia tej dziewczynki nie reaguje kiedy ona wyrywa dzieciom zabawki, popycha lub szarpie się. Myślę, że ona jest poprostu już tak nauczona. Dziecko jest niemiłe i jak coś nie po jej myśli to się odwróci,obrazi i nie odzywa. Zauważyłam niestety, że nie bawi się z innymi dziećmi, interesuje ją tylko, żeby coś zabrać i uciec. Babcia ciągle opowiada, że ona ma tyle zabawek w domu a jeszcze nigdy jej nie widzialam z żadną swoją zabawką. Zastanawiam się, czy nie przestać dawać tej małej naszych zabawek, bo ciągle jest to samo. A nie chce, żeby Liw miała takie wzorce i ciągle wdawała się w spory z tą dziewczynką.

      Anna Styś

      • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskownicy?

        jak zabawki leżą to dzieciaki się wymieniają, ale jak własciel rzada oddania to oddajemy i nie ma gadania, zresztą Zuzia też nie zawsze ma ochotę pożyczać swoich zabawek. A gdy jakies dziecko nie chce oddać jej własności a opiekun nie reaguje to podchodzę i zabieram.

        Myslę że to dobry pomysł aby zabronić tej dziewczynce zabawy waszymi zabawkami, jeżeli nie potrafi ich potem bezproblemowo oddać. Nie pożyczać i koniec.

        Co do stwierdzeń typu “zupełna porażka wychowawcza” to osobiście powstrzymałabym się.

        Izka i Zuzia 4 latka 🙂

        • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

          Nie uchronisz Oli od wszystkiego, juz od dłuższego czasu tłumacze Zuzi że pewne wyrazy których używa są brzydkie. Nie wiem gdzie je słyszy w domu nie przeklinamy.

          np. wczoraj byłam z mała na placu zabaw, Zu lata po nim ze swoja paczką. Ona + 2 dzieci. bawiły się w bohaterów i upatrzyły sobie przeciwnika, chłopiec z trzy lata starszy od nich, latały za nim wyzywały go, sypały piaskiem. Reagowałam ja i mamy pozostałych bohaterów, ale marne nasze wysiłki były. Jako że tamte mamy mają jeszcze po 1 młodszym dziecku więc nie wiedziały czy pilnować młodszych czy dać wykład starszym ;-). Ja mojej panience gdy zagroziłam powrotem do domu, to sie uspokoiła.
          Szkoda chłopca, ale z drugiej strony sama byłam świadkiem jak źle traktuje młodsze dzieci, ostatnio zepchnął 3-latka ze zjeżdżalni na oczach matki, a potem się wypierał że to nie on. A jak odchodził usłyszałam jak mówil do kolegów: “ale zajebi….. leciał ten mały”. A widywałam go też z matką na placu zabaw i młodszą siostrą, oooo jaki grzecvzny jest przy mamie.

          A potem paczka poleciała do pobliskiego lasku który jest siedliskiem pijaków i zaszczanych krzaków, jak je z tamdąd przegoniłyśmy, to poszły bawic się przed blok. I tak latam za tymi dzieciakami jako że nie mam drugiego młodszego, którego muszę mieć na oku.
          I tak się bawią. I słyszę jak moje dziecko wykrzykuje DUPEK DUPEK GŁUPEK a reszta paczki jej z nią. Na kogo tak krzyczały, na pana sąsiada który szedł do na parking. ja wzięłam laskę zebrałam, ale co z tego gdy reszta paczki nie przestała, więc ja swoje a Zuzia DUPEK GŁUPEK.
          A dobrze wie ze nie można tak mówić do innych ludzi. Własnie ostatnio zobaczyłam u swojego czerolatka że w grupie swoich kolegów to nie reaguje na moje argumenty

          I tak oto ktoś stojacy z boku mógłby powiedzieć obserując te dzieci że zupełna porażka wychowawcza.
          Powiem szczerze że ostatnio staram przesiadywać się na naszym placu zabaw aby dziecko wyszalało się, mamy przeróżne grupy wiekowe. Prawdziwa dzicz i same porażki wychowawcze na tym placu 😉

          Izka i Zuzia 4 latka 🙂

          • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskownicy?

            jak można mówić że 4-letni dziecko to porażka wychowawcza

            Izka i Zuzia 4 latka 🙂

            • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskownicy?

              Uczę Ninę dzielenia sie i jeżeli jakies dziecko chce pożyczyc od nas zabawkę to staram się jej wytłumaczyć że kolega/ koleżanka tylko się troszke pobawi i jej odda. Przed pożyczeniem czegoś od innego dziecka pytamy o pozwolenie dziecko/ rodzica. Nie spotkałam się jeszcze ze złośliwym wyrywaniem zabawek. Co do sypania piaskiem w oczy zabraniam tego swojemu dziecku, a jeśli robi to obce dziecko to zwracam mu uwagę ( jeśli rodzic czy opiekun nie reaguje) – mówię normalnie, tak jak do Niny że nie można tak robić bo dziewczynka będzie płakała bo ja będa oczka szczypały.

              • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                Ja zdaję sobie sprawę, ze nei raz Ola usłyszy wyrazy różne i pewnie będzie próbowała je powtarzać bonowe, albo bo zobaczyła naszą inną reakcję kiedy je mówi. Tylko jak to zrobić, żeby zbyt chętnie ich nie powtarzała? Pewnie najlepiej przemilczeć. No, ale my co rano jeździmy do żłobka tramwajem, jest dość cicho i Ola często głośno coś mówi, śpiewa czy tez komentuje – a “publika” słucha. I jak zareagować na nieciekawe wyrazy, które wtedy padną z jej słodkich i niewinnych usteczek? Wychodzę wtedy z założenia, że olewam reakcję innych i postępuje po swojemu czyli nie zwrócę Oli uwagi, żeby jednak chętniej i głosniej za moment nie powtórzyła.
                Najczęściej zmieniam temat – migiem wynajduję coś “szalenie interesującego” za oknem.

                W odpowiedzi na:


                Prawdziwa dzicz i same porażki wychowawcze na tym placu 😉


                No…. rozbawiłaś mnie
                Wiadomo, ze wszystkiego nie upilnujesz, ale po reakcji rodzica widać czy jest mu to obojetne co mówi czy robi jego dzieco. ty jednak reagujesz.

                Ola (06.01.2003)

                • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                  do jakiegoś czasu ignorowałam, niestety póxniej już się nie da ignorować, tym bardziej że dziecko zaczyna używać tych wyrazów w miejscach publicznych, używa ich w formie zabawy – tak jak Zu z paczka na placu zabaw, czy skierowane są w naszą stronę. Najdziwniejsze jest to że wie w jakich sytuacjach ich użyć. Ostatnio jak nie szło jej zakladanie uzdy na jednego z koni usłyszałam “choleja”.
                  Wsześniej ignorowałam, potem udawałam głupa i pytałam sie co powiedziała, pytałam sie a co znaczy ten wyraz bo ja nie wiem? – przy nowych kwiatkach jeszcze to stosuję. Zazwyczaj nie wie jak mi wytłumaczyć i na jakis czas jest spokój.
                  Ale coraz czesciej powtarza zasłyszane słownictwo (niestety z przedszkola jeźdźę z nią miejskimi autobusami, a młodzież nie przebiera), nie dosyć że powtarza to używa w miejscach publicznych, w autobuie, sklepie, na placu zabaw, kieruje je do innych ludzi, czy jak jej coś nie wychodzi, więc odpada już ignorowanie czy udawania głupa przez rodzica. Zaczynam jej tłumaczyć że pewne słowa mają brzydkie znaczenie i używając ich mozna komuś zrobić przykrość.

                  Co do kwiatków autobusowych, Zuzanka ostatnio uraczyła mnie piosenką własnego autorstwa – zazwyczaj tak jest że Zuzankowe dialogi słyszy cały autobus – i tak sobie wyśpiewywała, a refren brzmiał MADE FAKA, a my byłyśmy w połowie drogi do domu
                  lub
                  – “mamo jaka stara baba”, uraczyła mnie Zuzanka na cały głos w autobusie na widok 70-letniej staruszki. Więc matka musiała zrobić wykład słodkiej dziewcznce.

                  Powiem Ci że TYCH wyrazów mała używa coraz czesciej a jak udaję ze nie słyszę, lub zmieniam temat to powtarza wyraz tak długo aż zareaguję. Inaczej też jest gdy rzecz dzieje w domu czy w miejscu publicznym ale jestesmy tylko we dwie, a inaczej jest jak jest w towarzystwie dzieci, gdzie jedno nakręca drugie.

                  swego czasu Piotrka przezywała od “dupola” – ignorowalismy do pewnego czasu, potem pomogło a co to znaczy, bo nie rozumiemy??

                  Izka i Zuzia 4 latka 🙂

                  • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                    też myślę ze nasze dwulatki są jeszcze za małe, DoDo z kolei nie przynosi ze soba żadnych zabawek,on nawet w domu sie mało nimi bawi a na placu zabaw tu sobie weźmie jak gdzieś leży, tam sobie weźmie, z rąk dzieciom nie wyrywa, to już prędzej jemu oburzeni mali właściciele wyrywają, na szczęście tylko raz natknęłam się na dziadka który mówił nie rusz tego bo to niunia jest, a tak to rodzice tłumaczą dziecku które chce odebrać swoją zabawkę ze to na chwile, że zaraz chłopczyk odda, jak DoDo wyniesie zabawkę troszkę dalej poza piach to ja zawsze ją przynoszę skąd wziął

                    ciężka sprawa z tą dziewczynką faktycznie, ale w sumie Klucha opisała drugą strone medalu, zobaczymy jak będziemy śpiewać za dwa lata

                    • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                      Taaak, texty piosenek potrafią być bombowe czasem. Ty masz młodzież która zrozumie ten text. My raczej osoby po 40-tce i liczeze ang. jeszcze nie znają na tyle.
                      Ale ze “starą babą” to mi też parę razy już wyskoczyła.
                      No i powtarza moją niestety wstawkę “o matko boska!” i też w stosownym momencie. Zwróciłam uwagę, że tak się nei mói, no i sama siebie też pilnuję bardziej. A i rodzinę “ostrzegam” kiedy z ich ust jakieś kwiatki padają, że jeśli mi dziecko coś potem w tramwaju powtórzy to do nich wróce i im napukam.
                      Zazwyczaj się potem przez najbliższe 10 min. kontroluja i starają się móić poprawną polszczyzną.

                      Ola (06.01.2003)

                      • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                        W odpowiedzi na:


                        Powiedziałam babci kilka słów że dziecko jest bardzo nie grzeczne, no i do małej że to nasze żeby oddała i że jest nie grzeczna


                        do zadnego, nawet bardzo niegrzecznego dziecka nie powiedzialabym, ze jest niegrzeczne. Jesli juz, to ze zachowuje sie niegrzecznie. Wybacz, ale mam wrazenie, ze zbyt szybko kategoryzujesz zachowaniai wydajesz osad, sczegolnie, ze mowa o MALYM dziecku. Jesli ja nie mam ochoty na kontakty z konkretnym dzieckiem ( bo zachowuje sie agresywnie czy bije moje) to ich unikam, raczej nie pozwalam sobie na bezposrednie zwracanie uwagi – w koncu to nie moje dziecko i nie mam do tego prawa. Tego samego oczekiwalabym od innych rodzicow czy opiekunow.

                        • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                          Nie jest to zbyt szybko, bo tą dziewczynkę znamy już jakiś czas. Ale skoro babcia nie reaguje to nie uważam, że jest to coś złego powiedzieć dziecku, że jest niegrzeczne.
                          Jeżeli moja mała jest agresywna i jakiś rodzic powie jej, że jest niegrzecznato zupełnie nie mamnic przeciwko temu. Liwia się zawstydza i dziala to na nią lepiej niż gdybym ja jej zwróciła uwagę. Dziecko musi wiedzieć, że nie tylko mama nie akceptuje takiego zachowania, ale inni też. Pozwalam innym upominać Liwie, ale nie pozwalam straszyć. Na pewno usłyszy jeszcze że jest niegrzeczna od pani w przedszkolu, potem w szkole. To nic złego.

                          Ania

                          • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                            W odpowiedzi na:


                            Dziecko musi wiedzieć, że nie tylko mama nie akceptuje takiego zachowania, ale inni też


                            no wlasnie, ze nie akceptujesz zachowania a nie samej dziewczynki

                            W odpowiedzi na:


                            Liwia się zawstydza i dziala to na nią lepiej niż gdybym ja jej zwróciła uwagę


                            a ja uwazam, ze zawstydzanie nie jest ani dobra ani na dluzsza mete skuteczna forma “wychowywania”, zwlaszcza przez obcych

                            W odpowiedzi na:


                            Na pewno usłyszy jeszcze że jest niegrzeczna od pani w przedszkolu, potem w szkole. To nic złego.


                            nie czujesz subtelnej roznicy, jak jest miedzy jestes niegrzeczna a zachowujesz sie niegrzecznie??
                            niby nic takiego, ale wydzwiek jaki niesie ze soba i ladunek “oceniajacy” – jak dla mnie – ogromnie rozny.
                            Wolalabym uslyzec, ze zachowuje sie nierozsadnie, niz ze jestem glupia…

                            • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                              oj moje dziecko dzisiaj tez bylo porazka wychowawcza;-) Musielismy cos zalatwic w tzw urzedzie i maly zaczal sie nudzic i dal taki popis, jak juz dawno nie. I te WZROKI pelne oburzenia i niesmaku w kolo. Cholera, wkurzylam sie, bo sama wiem ile wysilku w to wszystko wkladam. Niestety tego czasem nie widac – a dzieci maja rozny temperament. A na zewnatrz widac, ze to potwor;-)
                              Zaczynam byc coraz ostrozniejsza w stwierdzeniach, ze dziecko jest niegrzeczne i niewychowane;-)


                              (*) (*)

                              • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                                Stwierdzenie, że ktoś jest głupi jest już mocne i w tym przykładzie, który podałaś jest znacząca różnica. Ale to, że ktoś jest nieghrzeczny nie robi nikomu przykrości. Stan ten można szybko poprawić i być grzecznym. Uważam, że nie można dziecka tak bardzo chronić przed takimi delikatnymi upomnieniami, bo na pewno spotka się z gorszymi i mocniejszymi ocenami w swoim życiu. Często słyszę jak rodzice mówią do dzieci: “jak będziesz niegrzeczny pójdziesz do domu”, “jesteś niegrzeczny” i nie uważam żeby te dzieci jakoś szczególnie się tym przejeły.

                                Anna Styś

                                • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                                  Mówienie dziecku że jest niegrzeczne nie jest najlepszą formą w pokazywaniu mu co robi źle, co nie spotyka się z naszą aprobatą.

                                  Upomnienie typu: “jesteś niegrzeczny”, jest bardzo ogólnikowe.

                                  Izka i Zuzia 4 latka 🙂

                                  • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                                    Dlatego nie można powiedzieć tylko, że jest niegrzeczne, ale trzeba wytłumaczyć mu dlaczego i że nie wolno się tak zachowywać.

                                    Ania

                                    • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                                      a ja niejednokrotnie widze, jak rodzice daja klapa swoim dzieciom i w sumie tez nie wydaje sie, zeby to byla jakas wielka krzywda – co nie oznacza, ze bede robic tak jak oni…
                                      i slusznie juz Klucha napisala, ze to zbyt oglone – jestes niegrzeczny. Z reszta dziecko moze odebrac to mniej wiecej tak: skoro jestem niegrzeczny, to bede robic tak a tak, niegrzeczne dzieci tak robia…
                                      piszesz:

                                      W odpowiedzi na:


                                      nie można dziecka tak bardzo chronić przed takimi delikatnymi upomnieniami, bo na pewno spotka się z gorszymi i mocniejszymi ocenami w swoim życiu


                                      ode mnie dziecko ma dostawac maximum bezpieczenstwa i ogromny kredyt zaufania (oczywiscie z wytlumaczeniem ze nie zawsze bedzie kolorowo i sympatycznie), ma czuc, ze jest sprawiedliwie oceniana, rozumiec co dobre a co zle – bez wydawania krzywdzacych ocen. I nie oznacza to, ze mam w domu potwornego bachora, ktory robi co mu dusza podpowiada i nie ma zadnych zakazow – przeciwnie, to (z reguly) dobrze ulozona mloda dama, czasami az za bardzo dobrze ulozona

                                      • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                                        ten anonim to ja

                                        • Re: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskown

                                          Gratuluję młodej damy. Moja Liwcia też mnie czasami zaskoczy i zachowuje się bardzo grzecznie. Wtedy mówię jej że jest bardzo grzeczna i analogicznie do tego, jeżeli jest coś nie tak trzeba powiedzieć dziecku że jest nie grzeczne.
                                          Jeżeli moja mała zachowuje się agresywnie mówie jej: “bądź grzeczna” i ona to rozumie. Zgadzam się z Tobą, że dziecko ma od nas otrzymywać maximum bezpieczeństwa, ale stwierdzenie, że jest niegrzecznenie jest krzywdzącą oceną, tylko nawołaniem do poprawienia się. Rodzic musi czasem dziecko upomnieć, zganić czy ukarać.

                                          Ania

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy pozwalacie dzieciom na awantury w piaskownicy?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general