Czy randap szkodzi zwierzętom

Właśnie… jak w temacie… szukamy z mężem informacji na temat szkodliwości randapu.
Przed nami przygotowanie trawnika na działce. Oranie może skrzywdzić przebywające tam jaszczurki, żaby, padalce czy zaskrońce. Część z nich pod ochroną a i naszym zwyczajem jest nie krzywdzić zwierzaczków… w końcu one tam był pierwsze.
Nie ma nigdzie informacji czy pryskanie chwastów Randapem przed przygotowaniem trawnika będzie nie szkodliwe dla płazów i gadów?
Wiecie coś na ten temat?

My jak na razie uczymy się wszystkiego. Chcemy, aby było w miarę ekologiczne i np wiemy, że kosić należy od środka na zewnątrz, aby zwierzaczki sobie pouciekały… może macie jakieś inne cenne uwagi na temat przygotowania ogrodu, trawnika czy ogólnie zieleni na działce?

35 odpowiedzi na pytanie: Czy randap szkodzi zwierzętom

  1. Paszula, gdzies na forum Muratora czytalam, ale nie znajde Ci teraz linka do tego wątku. Na pewno bylo to w dziale “pamietajcie o ogrodach”. Popatrze wieczorem.
    Mozesz tez zapytac – forum jest proekologiczne i wydaje mi sie, ze tam tez kiedys widzialam jakies linki do wyglądających dosyc naukowo artykułów.
    Powodzenia w karczowaniu zarosli – własnie mam to za sobą

    • Paszula podziwiam, nie jestem ekologiczna.
      Kosze jak mi wygodniej.

      • Ech.. ja nie mam serca jakoś… jak idziemy z Basią do przedszkola to przekładamy wszystkie ślimaki z chodnika na trawnik. Wypuszczamy muchy, osy, pszczoły i pająki za okno… jedynie komarom i gzom darować nie umiem. Jak nasz najmłodszy kot zaczął łapać myszy to mu je z pyska wydzieraliśmy, aby ich nie zabijał. (Próbowałam mu wytłumaczyc z przewodnikiem w ręku, że np ryjówki są pod ochroną… chyba skumał, bo zaczął przynosić inne gryzonie… w nagrodę dostał głośniejszy dzwonek do obróżki :D).
        A skoro okazało się, że na działce są zwierzaki pod ochroną to musimy je ochronić… ten typ tak ma. 😉

        Usianka dziękuję. Poszperam tam!! 🙂

        • Zamieszczone przez paszula
          Ech.. ja nie mam serca jakoś… jak idziemy z Basią do przedszkola to przekładamy wszystkie ślimaki z chodnika na trawnik. Wypuszczamy muchy, osy, pszczoły i pająki za okno… jedynie komarom i gzom darować nie umiem. Jak nasz najmłodszy kot zaczął łapać myszy to mu je z pyska wydzieraliśmy, aby ich nie zabijał. (Próbowałam mu wytłumaczyc z przewodnikiem w ręku, że np ryjówki są pod ochroną… chyba skumał, bo zaczął przynosić inne gryzonie… w nagrodę dostał głośniejszy dzwonek do obróżki :D).
          A skoro okazało się, że na działce są zwierzaki pod ochroną to musimy je ochronić… ten typ tak ma. 😉

          Paszulko, normalnie kocham Cie za to!!
          Moj m. w tajemnicy przede mną spryskal chwasty czyms randapopodobnym na szczescie, albo nieszczescie i tak nie milismy tam zadnych żyjątek (poza biedulkami dzdzownicami i resztą co w ziemi). Randap to moim zdaniem nic dobrego, chociaz cholerstwo wygodne.

          • No właśnie ale jak wybić chwasty… jeśli się przeorze ziemię to można pozabijać żyjątka. Żyworódki i zwinki buduja gniazda, norki pod ziemią. Nie głęboko, ale orając można je uszkodzić.
            Nie mam pomysłów jak to zrobić.
            Trawnik będzie tylko na części działki tak mniej więcej na połowie. Pozostały kawałek to domek a reszta będzie bardziej krzaczasto dzika, aby różne żyjątka nas odwiedzały. W takiej dłuższej trawie mozna spotkać świetliki… są śliczne i takie optymistyczne. 😉
            Małż ostatnio przekładał w inne miejsce spore bloczki betonowe. Ale znalazł kilka jaszczurek. Był tak miły, że zostawił im kilka bloczków w starym miejscu, aby mogły się tam chować a włażąc na nie wygrzewać się na słońcu.
            A ogólna koncepcja działki jest taka, aby roślinność na niej rosnąca była typowo polska i jak najbardziej naturalna dla okolicy.
            Acz nie wiem czy się nie złamię, bo jest kilka roślinek, które mi się bardzo podobają… np mój ulubiony głóg crategus… w tamtej okolicy nie rośnie…

            Usianko jak Wy przygotowaliście ziemię pod trawnik?

            • Zamieszczone przez paszula
              .. w nagrodę dostał głośniejszy dzwonek do obróżki :D).

              To teraz sobie polapie, oj polapie…

              • Sa elektooniczne urzadzenia na swiatlo sloneczne, wygladaja jak lampy ale nie swieca i sa niziutkie, odstraszaja wszystkie zwierzeta w poblizu. Wsadzisz to do ziemi, posypiesz, zaorasz, posadzisz i wyjmiesz urzadzonko z ziemi i zwierzatka wroca. Po prostu przeprowadza sie na ten okres gdzie indziej.

                • Zamieszczone przez sole

                  To teraz sobie polapie, oj polapie…

                  Czasem ją gubi i wtedy od razu zaczyna znosić biedaczki.
                  A tłusty, że hej… tłumaczę mu, że nie wolno marnotrawić natury… micha pełna i niech zwierzaczkom da spokój.. ale “chłop żywemu nie przepuści” 😀
                  Ostatnio mu zagroziłam, że nie będzie z nami na działkę jeździł!! 😉

                  • Zamieszczone przez sole
                    Sa elektooniczne urzadzenia na swiatlo sloneczne, wygladaja jak lampy ale nie swieca i sa niziutkie, odstraszaja wszystkie zwierzeta w poblizu. Wsadzisz to do ziemi, posypiesz, zaorasz, posadzisz i wyjmiesz urzadzonko z ziemi i zwierzatka wroca. Po prostu przeprowadza sie na ten okres gdzie indziej.

                    A jak to się nazywa?
                    Na około 1000 m2 to sporo tego trzeba czy się po prostu przestawia takie urządzonko z miejsca na miejsce?
                    Jestem zielona?

                    • przetancie się tu kochac, bo bedziecie wzbudzac zazdrosć w pewnych kręgach IMHO;)

                      • Zamieszczone przez paszula
                        Usianko jak Wy przygotowaliście ziemię pod trawnik?

                        U nas jak pisalam nie bylo takich zyjątek. Dzialka nieduza, wszystko niemal bylo udeptane wzdluz i wszerz. Czesc chwastow, ktore sie tam rozsialy wyrwalam “tymi recami” idac kawalek po kawalku. Reszta to dzielo mojego m., ktory jeszcze nie jest tak proekologiczny jak ja.
                        Chcesz miec taki rowny kawalek trawnika przystrzyzonego jak na polu golfowym? Obawiam sie, ze nie obejdzie sie bez strat, chyba ze żyjątka zdąża sie przemieścic. WIesz, to trzeba wyrównac, wygrabic, wałowac…

                        Wiesz co, na forum muratora jest chyba kilka osob zajmujących sie ogrodnictwem zawodowo. Moze Ci poradza co jest bardziej ekologiczne w takiej sytuacji. Jedyne co mi przychodzi do glowy to cos podobnego do tego co napisala Sole. Są takie odstraszacze ultradzwiekowe – niby na krety i ponoc srednio działają, ale mozna wypróbowac.

                        • Zamieszczone przez bruni
                          przetancie się tu kochac, bo bedziecie wzbudzac zazdrosć w pewnych kręgach IMHO;)

                          mówisz

                          • Gdy chodzi o krety by się przeniosły w inne pozaogrodowe przestrzenie to ostatnio w programie niedzielnym porannym ( zresztą świetnym): Maja w ogrodzie czy jakoś tam było o robieniu takiej papki z czosnku i wkładaniu owej mikstury magicznej w ziemię w taki kopiec kreta. Krety mają świetny węch bardzo odrzuca je ten zapach.I przenoszą się często gdzie indziej. Czosnek działa też w różnych miksturach np pryskaczach na inne mniejsze stworki na krzakach jak mszyce itp tylko często i odpowiednio przygotować.

                            • Paszula, co prawda nie mam działki, ale od 2 lat jestem na bieżąco, bo rodzice się pobudowali. Nie zdecydowaliśmy się (rodzinnie) na używanie chemii i tym sposobem całe lato postanowiliśmy poświecić na robienie trawnika, a działka jest naprawdę duża. Ręczne pielenie raz w zeszłym roku prawie całej działki i drugi raz, na czysto w tym roku. Po wypieleniu warstwa ziemi i sianie trawki. Pracujemy rodzinnie w 5 osób co sobota, a co rodzice dadzą radę to pielą w tygodniu. Co sobota obsiany jest kawałek… Ekologicznie, choć ciężko jak diabli. Marzę, żeby to skończyć, pewnie jeszcze ze 3 soboty… Uch. NA działce są i żaby i ropuchy i padalce. Wiem bo nie jednego wykopałam. 🙂 Bez chemii jest lepiej i dla fauny i dla dzieci. 🙂

                              • Zamieszczone przez Usianka
                                mówisz

                                jak zawsze prawde:)

                                • Zamieszczone przez paszula
                                  Czasem ją gubi i wtedy od razu zaczyna znosić biedaczki.
                                  A tłusty, że hej… tłumaczę mu, że nie wolno marnotrawić natury… micha pełna i niech zwierzaczkom da spokój.. ale “chłop żywemu nie przepuści” 😀
                                  Ostatnio mu zagroziłam, że nie będzie z nami na działkę jeździł!! 😉

                                  Mój kociak tez znosi myszy, chwali sie nimi i oczekuje pochwały. No i co tu robic?
                                  Nie jestem przesadna obronczynią zwierząt na pewno nie mam takiego podejscia jak Ty Paszulko. Raczej skłaniam sie do równowagi czyli jak cos poluje na cos to ja temu nie bede przeszkadzac.
                                  Jeśli chcesz miec trawnik to nie masz wyjscia, musisz go najpierw odchwascic i zaorac. Do tego, do domku beda sie wpraszac rózne stworzenia. Jesli Ci to nie przeszkadza to ok.
                                  Ja w domu moge miec kota, choc chciałam psa ale dom był z kotem.
                                  Dzisiaj ciesze sie, że nie kupilismy psa.
                                  Kot jest samodzielny w pełni.

                                  Piszesz ze chcesz miec krzaki. Nie wiem jak u Ciebie ale u mnei krzaki to siedlisko dla komarów, które tu sa jakies bardzo agresywne.
                                  Dziekuje nie. Najchetniej wykosiłabym wszystkie krzaczory w okolicy domu (na działce nie mam).

                                  • Zamieszczone przez bruni
                                    przetancie się tu kochac, bo bedziecie wzbudzac zazdrosć w pewnych kręgach IMHO;)

                                    Ale Ciebie przecież też kochamy!!! 😀 😀 😀

                                    • Zamieszczone przez Usianka
                                      U nas jak pisalam nie bylo takich zyjątek. Dzialka nieduza, wszystko niemal bylo udeptane wzdluz i wszerz. Czesc chwastow, ktore sie tam rozsialy wyrwalam “tymi recami” idac kawalek po kawalku. Reszta to dzielo mojego m., ktory jeszcze nie jest tak proekologiczny jak ja.
                                      Chcesz miec taki rowny kawalek trawnika przystrzyzonego jak na polu golfowym? Obawiam sie, ze nie obejdzie sie bez strat, chyba ze żyjątka zdąża sie przemieścic. WIesz, to trzeba wyrównac, wygrabic, wałowac…

                                      Wiesz co, na forum muratora jest chyba kilka osob zajmujących sie ogrodnictwem zawodowo. Moze Ci poradza co jest bardziej ekologiczne w takiej sytuacji. Jedyne co mi przychodzi do glowy to cos podobnego do tego co napisala Sole. Są takie odstraszacze ultradzwiekowe – niby na krety i ponoc srednio działają, ale mozna wypróbowac.

                                      Nasz działka to 2000 m2, ale tylko część to będzie trawnik. W tej chwili rosną tam takie długie trawy, które nie koszone dorastają mojego wzrostu… nie dużego, bo 164 ale jak na trawę to dużo. Kwitną na żółto…ładne to nawet ale mało praktyczne. 😉
                                      Mamy znajomego ogrodnika, ktory jest przeciwny truciu i dlatego chciałam się dowiedzieć jeszcze co i jak z innych źródeł.
                                      W sumie to on będzie przygotowywał trawnik ale chciałam, aby to było wg naszych zaleceń i było jak najbardziej ekologiczne.
                                      Ma to być trawnik w miarę krótki ale nie jak od linijki. Nie zamierzam potem wybijać koniczyny, która się pojawi… tak robia sąsiedzi. Ma byc przyjemny dla stópek i nadający się do grania w piłkę siatkową albo leżaczkowania. To nie będzie wzorowa działka ale taka przyjazna. 🙂

                                      • Zamieszczone przez Kamelia
                                        Paszula, co prawda nie mam działki, ale od 2 lat jestem na bieżąco, bo rodzice się pobudowali. Nie zdecydowaliśmy się (rodzinnie) na używanie chemii i tym sposobem całe lato postanowiliśmy poświecić na robienie trawnika, a działka jest naprawdę duża. Ręczne pielenie raz w zeszłym roku prawie całej działki i drugi raz, na czysto w tym roku. Po wypieleniu warstwa ziemi i sianie trawki. Pracujemy rodzinnie w 5 osób co sobota, a co rodzice dadzą radę to pielą w tygodniu. Co sobota obsiany jest kawałek… Ekologicznie, choć ciężko jak diabli. Marzę, żeby to skończyć, pewnie jeszcze ze 3 soboty… Uch. NA działce są i żaby i ropuchy i padalce. Wiem bo nie jednego wykopałam. 🙂 Bez chemii jest lepiej i dla fauny i dla dzieci. 🙂

                                        Mojemu mężowi to pewnie by odpowiadało, bo wykazuje działkowe ADHD i na tyłku nie jest w stanie wysiedzieć. 😉 Ja pewnie też chętnie pogrzebałabym w ziemi ale, żeby tak co weekend to raczej nie… wolałabym zająć się potem krzaczkami i kwiatkami.
                                        Ziemi tam trzeba będzie sporo nawieźć, bo teren jest obniżony w stosunku to innych działek i dośc podmokły.
                                        Jak Was czytam to skłaniam się do ciężkiej pracy bez chemii. Nie tylko martwię się o Baśkę i zwierzątka dzikie jeśli chodzi o chemię, ale i nasze zwierzaki, które tam z nami jeżdżą…. 🙂

                                        • Zamieszczone przez paszula
                                          Nasz działka to 2000 m2, ale tylko część to będzie trawnik. W tej chwili rosną tam takie długie trawy, które nie koszone dorastają mojego wzrostu… nie dużego, bo 164 ale jak na trawę to dużo. Kwitną na żółto…ładne to nawet ale mało praktyczne. 😉
                                          Mamy znajomego ogrodnika, ktory jest przeciwny truciu i dlatego chciałam się dowiedzieć jeszcze co i jak z innych źródeł.
                                          W sumie to on będzie przygotowywał trawnik ale chciałam, aby to było wg naszych zaleceń i było jak najbardziej ekologiczne.
                                          Ma to być trawnik w miarę krótki ale nie jak od linijki. Nie zamierzam potem wybijać koniczyny, która się pojawi… tak robia sąsiedzi. Ma byc przyjemny dla stópek i nadający się do grania w piłkę siatkową albo leżaczkowania. To nie będzie wzorowa działka ale taka przyjazna. 🙂

                                          Paszulko, jaki by ten trawnik nie byl trzeba bedzie tą ziemie zapewne przeorac z – nazwijmy to – dodatkami zaleznymi od tego, jaką ziemię macie teraz. Mysle, ze tego nie unikniesz. W sytuacji którą opisujesz zupelnie odradzam chemie – ona dziala tylko na zielone czesci roslin, a w ziemi masz przeciez miliony nasion i one ciagle sie tam pojawiają ze źdźbel kwitnącej trawy. To bedzie syzyfowa praca, a chemii w ziemi bedziesz miala coraz wiecej. Posluchałabym Twojego znajomego ogrodnika, tylko przed koszeniem próbowalabym wygonić zwierzęta. Nasze wyniosly sie chyba w wiekszosci na łąkę za płotem, czasami wychodzą jakies na murek 🙂 Te ultradzwiekowe odstraszacze wedlug tego co jest napisane na opakowaniu działają nie tylko na krety – nie jest to duzy koszt, mozna sprobowac.

                                          U nas chemia poszla na 2 góry czarnoziemu, na które nawiało nasion okolicznych chwastów i w pewnym momencie pieknie to ruszylo. Nie zdążylam tego powyrywac…

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy randap szkodzi zwierzętom

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general