Czy są dzieci

które zupełnie nie potrafią się same bawić, rysować, robić cokolwiek?
Mówię tu o dziecku, które nie potrafi samo spędzić 5 minut, nie chodzi mi o jakąś dłuższą zabawę.
Jak rysuje to potrzebuje, żeby siedzieć obok i też rysować (na jej rysunku), jak zabawa lalkąś to też wspólna, układanie puzzli – trzeba chociaż siedzieć i patrzeć, gra na komputerze – to samo.

22 odpowiedzi na pytanie: Czy są dzieci

2308 Dodane ponad rok temu,

Mój Patuś zawsze chciał, żebym się z nim bawiła. Teraz mu to jakoś przeszło. Ale zdarza się, że chce żebym przy nim siedziała. A ma ponad 7 lat.

lilavati Dodane ponad rok temu,

O tak- są, ten syndrom nasilił się po pojawieniu się brata 😉

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Było takie dziecko.
Zmieniło się jak poszło do przedszkola. Nawet brat nie przeszkadza :D.

tysia Dodane ponad rok temu,

skad ja to znam?

aaa wiem, mam taki egzemplarz w domu!

qulka Dodane ponad rok temu,

znam takie jedno,
czasami ma przypływ dobroci i nie chce mojego towarzystwa.
az sama nie wiem co wtedy z soba począc:)

klucha Dodane ponad rok temu,

różnie,
ma dni ze sama przez pół dnia
ale też są dni gdy słyszę “w co się pobawimy”

Dodane ponad rok temu,

Na szczęście nie :). Nawet roczna Lenka potrafi się pobawić sama, albo z siostrą, choć ma różne dni…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella:Mój Patuś zawsze chciał, żebym się z nim bawiła. Teraz mu to jakoś przeszło. Ale zdarza się, że chce żebym przy nim siedziała. A ma ponad 7 lat.

Czyli jest nadziejahmmm, odległa, ale jest 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:O tak- są, ten syndrom nasilił się po pojawieniu się brata 😉

o tak
po pojawieniu się brata niektórzy potrzebują towarzystwa nawet w łazience hmmm

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak1:Było takie dziecko.
Zmieniło się jak poszło do przedszkola. Nawet brat nie przeszkadza :D.

U nas przedszkole nic a nic nie zmieniło.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tysiaczek:skad ja to znam?

aaa wiem, mam taki egzemplarz w domu!

:D;)
witam w klubie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:znam takie jedno,
czasami ma przypływ dobroci i nie chce mojego towarzystwa.
az sama nie wiem co wtedy z soba począc:)

Moja jeszcze nie miała przypływu dobroci (nie zasłużyłam? Zamotany;)).
Mam mniej więcej spokój gdy się z koleżanką bawi.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:różnie,
ma dni ze sama przez pół dnia
ale też są dni gdy słyszę “w co się pobawimy”

zazdroszczę

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Na szczęście nie :). Nawet roczna Lenka potrafi się pobawić sama, albo z siostrą, choć ma różne dni…

no drugi egzemplarz też mi się trafił samowystarczalny, potrafi sam poleżeć w leżaczku 😀
na szczęście
odpukać
Ulka jako niemowlak jak nie spała to płakała i dopiero na rękach się uspokajała

effcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:które zupełnie nie potrafią się same bawić, rysować, robić cokolwiek?
Mówię tu o dziecku, które nie potrafi samo spędzić 5 minut, nie chodzi mi o jakąś dłuższą zabawę.
Jak rysuje to potrzebuje, żeby siedzieć obok i też rysować (na jej rysunku), jak zabawa lalkąś to też wspólna, układanie puzzli – trzeba chociaż siedzieć i patrzeć, gra na komputerze – to samo.

szczęśliwie akurat ten problem mam z głowy. oboje potrafią się bawić sami, a najchętniej razem, matka im nie potrzebna.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

U nas ten młodszy ma taki syndrom… Nagle każe się zajmować TYLKO i wyłącznie NIM! Hrabia…

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Mój Adam tez taki jest-wiecznie pobaw sie ze mna,poukładaj puzzle,nawt bajki nie lubi sam w pokoju oglądac.Wrrrrr…
Maja to co innego-potrafi sie zająć sama sobą,jak idzie do innego pokoju to wiem że nic nie zbroi.Adama trzeba non stop kontrolowac,bo ma takie pomysły,że hej….

Doorta i

gacka Dodane ponad rok temu,

Olka – witam w klubie przyklejonych mam – rzadko zdarza się, że dziecko nie potrzebuje mojej obecności, a ja w szoku nie wiem, co z czasem robić;)

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:o tak
po pojawieniu się brata niektórzy potrzebują towarzystwa nawet w łazience hmmm

Mówisz?
Moja bez rodzenstwa a i tak wiecznie potrzebuje mojego towarzystwa…. Jesli jest sama z tatą albo babcią, to nie ma problemu – towarzystwo konieczne nie jest (w koncu od roku ma wymysloną siostre Karoline). Do kibla z nią chodze, bo wtedy moje dziecko czuje wyjątkowo silną potrzebe przytulenia sie do mnie. Samodzielna zabawa gdy jestesmy tylko we dwie zdecydowanie odpada. A faktem jest, ze w domu albo rozwiązuje jakies zadania w zeszytach cwiczena albo uklada puzzle, ewentualnie w cos gramy – nic wiecej. Czasami udaje mi sie tylko siedziec obok, ale często dostaje tez swoją część zadania. Ja nawet towarzysze podczas oglądania Clifforda 🙂 Nie narzekam – potrzebuje mnie to ma, kiedys pewnie jej sie odmieni 🙂 A na razie w trakcie takiej zabawy (i nie tylko) obdziela mnie całuskami, ściska co chwile, mówi ze kocha – warto 🙂

Dodane ponad rok temu,

Tak, wiem, że warto, wiem, że za tym zatęsknię jak mi powie “mamo, jadę na wakacje sama” 😉
Po prostu myśłałam, że to z czasem minie, albo osłabnie, a to trwa już prawie 4 lata 😎

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy są dzieci

Dodaj komentarz

Wiek przedszkolny
Łaty na kolanach
Stasia spodenki dresowe mają bardzo krótki żywot :-(. W przedszkolu bardzo je drze na kolanach. Kupuję mu łaty termoprzylepne, przyprasowuję długo, a i tak po kilku dniach się odklejają. Dziewczyny, czy
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Jakie przedszkole?
Mój syn w sierpniu skończy 3 lata i chciałabym posłać go do przedszkola. Zupełnie nie wiem czym się kierować w jego wyborze. Znalazłam na lokalnej stronie opisy przedszkoli ale wg
Czytaj dalej