czy są marcówki z Kielc?

Jestem ciekawa, czy któaś marcóweczka jest z Kielc?
Iza

50 odpowiedzi na pytanie: czy są marcówki z Kielc?

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Ja nie jestem marcówką, rodze za 3 i pół tygodnia. Ale zamierzam rodzić w Kielcach, na Czarnowie ( bo pochodze z Kielc, tam mieszka moja mama i siostra). Jeśli jesteś zainteresowana, to opowiem Ci jak było.
Pozdrawiam-
PS. Z Kielc to chyba mało osób tu zagląda, a szkoda bo też chciałam zrobić jakieś rozeznanie wsród rodzących.

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

No strasznie się cieszę, ze jest ktos z Kielc! Miło mi Cię poznać. Ja tez przymierzam sie do Czarnowa i bardzo chcialabym wiedzieć jak było, czy masz poród rodzinny, do jakiego lekarza chodzisz? jak mozesz podziel sie ze mna tymi informacjami. Do pokilkania. Iza

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Ja nie jestem marcóweczka tylko grudniówką, ale jestem z Kielc. A w dodatku mam 5-letnia córeczke która rodziłam wraz z mężem na Czarnowie, więc mogę wam cos poopowiadać… Teraz będę rodzić na Kościuszki, tam pracuje mój lekarz prowadzacy
pozdrawiam i ciesze sie ze jest Ktos z Kielc
Moni i dzidzia 4.12.

anet Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

a moze byc styczniowka???
Jestem z Kielc, mam coreczke 15m-cy ale rodzilam na Prostej – teraz tez tam
pozdrawiam cieplutko

Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)

melanie Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Wow teraz widze ile ziomeczkow z Kielc tutaj jest 🙂 Myslalam ze oprocz Anet i Izamr nikogo tu nie ma 🙂 Ja wprawdzie od kilu lat mieszkam na obczyznie ale w Kielcach sie wychowalam i spedzilam znaczna czesc swojego zycia :-)) Buziaki dla Was dziewczyny :-))

Melanie i pszczoleczka (18/03)

melanie Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

PS.Anetko mam problemy z wyslaniem do Ciebie e-mail 🙁 Moge odbierac poczte ale nie moge nic wyslac 🙁 Napisze jak tylko odblokuja mi skrzynke… Zdjecia fantastyczne :-))

Melanie i pszczoleczka (18/03)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

to dobrze bo juz myslalam ze nie dostalas tej calej historii o weselu

Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Cieszę się Moni, że odpowiedziałaś. Jak było na Czarnowie? Słyszałam same pozytywne opinie. O Kosciuszki też niezłe, tylko, ze podobno tłok na salach poporodowych. A kto jest Twoim lekarzem prowadzącym? Będę miala tez świeze wiadomosci za jakieś 2-3 tyg. bo rodzi moja koleżanka na Czarnowie, opowie, kto będzie zainteresowany. A tak nawiasem, ja się urodziłam na Kosciuszki, ale już dawno temu 🙂 Pozdarwiam cieplutko.
Iza

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

To kiedy sie Melani do nas wybierzesz? Mówilaś, ze moze w przyszłym roku? Tez nie sądziłam, że tak duzo kobietek bedzie z Kielc. Miło mi wszystkie Was poznać. Buziaki. Iza

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

I co sądzisz o Prostej? Doszły mnie opinie o łapówkarstwie, ale to tylko opinie… Słyszalam ze w szpitalu (ale to każdym) daje się położnej 50 zł, a co z lekarzem odbierającym poród? Jakie są tzw. “zwyczaje” wiesz cos o tym? I jak to jest w tych szpitalach po kolei, czy na poród rodzinny trzeba się wcześniej umawiać? Jejku, dla mnie to wszystko, to czarna magia na razie. Pozdrawiam. Do jakiego lekarza chodzisz?
Iza
Iza

anet Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Ja mam bdb zdanie o tym szpitalu – zdecydowalam sie na niego z tego wzgledu ze (w Kielcach) maja tam najlepszy sprzet do ratowania noworodkow (nigdy nic nie wiadomo)
Potem szukalam gin-a ktory prowadzilby moja ciaze i pracowal w tym szpitalu (M Misiek)
Jesli chodzi o porod rodzinny to wystarczy przy przyjeciu do szpitala powiedziec o tym – sa 2 sale do porodow rodzinnych, ale gdy np sa zajete to wtedy rodzi sie “rodzinnie” na zwyklej sali (boksie)
Ja mialam porod rodzinny, dalismy poloznej 100zl, lekarzowi nic (nie byl moj gin), jesli chodzi o zzo to moga byc problemy – ja nie moglam sie doprosic, zreszta nie bylo w szpitalu anest. (niedziela), ale zadzwonilam do swojego gin-a i mi zalatwil anestezjologa. Moim zdaniem jesli chodzi o polozne i cala reszte zwiazana z porodem to jest naprawde spoko – wszyscy byli b mili – bylam zadowolona a nawet mile zaskoczona ze jest takie podejscie do rodzacej Ale jesli chodzi o pielegniarki i cala reszte zwiazana z noworodkiem to juz niezbyt, nikt sie nie przejmuje ze np nie masz pokarmu, no wogole niezbyt – jesli nie masz problemow z maluszkiem (tak jak np ja) to Cie to “nie rusza” i tak jest w wiekszosci przypadkow Pozatym bylo o.k (jest czysto, codzienne zmiany poscieli, koszul, jedzonko smaczne, nie ma problemow z lekami typu przeciwbolowe, czopki it, dla dziecka jest ubranko/ mozna miec i swoje, pieluchy (tetrowe), kremy do pupy itd itp – ja pobyt w szpitalu wspominam b milo
Mam nadzieje ze przez te 1,5 roku nie zmienilo sie tam duzo
Jest tam prowadzona szkola rodzenia, w sumie to wiele nie daje ale mozna obeznac sie ze szpitalem, zobaczyc co i jak no i miec znajome polozne ktore te szkole prowadza Zreszta zawsze mozna tam pojsc i zobaczyc co i jak
A wracajac do lapowkarstwa to mysle ze wiekszosc rodzacych odpala cos poloznej (o ile wogole nie ma swojej) i to bez wzgledu na szpital, miasto — zawsze to jest inaczej, choc i bez tego przeciez polozna krzywdy nie zrobi hi hi hi!!!
pozdrawiam cieplutko

Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Mam dostęp do internetu w zasadzie jedynie w pracy, więc odpisuje dopiero dzisiaj.
Poród na Czarnowie wspominam b. miło, o ile poród może być miły hi, hi. Tzn cały pobyt. Rodziłam wraz z mężem, mysle że maja najlepiej rozwiązane organizacje tych poródów. Tzn. sala jest na innym piętrze (na parterze) na oddziale septycznym, normalna porodówka jest na I p. Jak zgłosiliśmy sie do rodzenia nie było nikpgoo do porodu rodzinnego, ani po porodzie. Byliśmy sami na sali do rodzenia. Połozna miałam super, bardzo mi pomogła. Poszliśmy rodzić w ciemno jeśli chodzi o położna, na miejscu “zaoferowaliśmy jej pomoc w opiece” nad nami w czasie porodu. Oczywiście opiekę chętnie przyjęła i spisała się napradwe na medal. Po porodzie leżalam na sali sama przez 2 dni, przy sali łazienka z prysznicem i pokój gościnny. Do tego pokoju było bezpośrednio wejście z dworu, mąz dostał kluczyk i przychodził i siedział u nas kiedy chciał i ile chciał. Po dwóch dniach doszły do mnie dwie towarzyszki. Zrobiło mi się nawet troche weselej, można było sobie pogadać i wymienić wrażenia. Jedyny minus to taki, że nie byłam uświadomiona co znaczy często przystawiać dziecko do piersi. Nie miałam pokarmu, nie wiedziałam czy to co dziecko wyssie mu starcza czy nie. Moja c órka ciągle płakała, pewnie była głodna. Pielęgniarki troszkę ja dokarmiały, ale to nie wystarczało. Julka dostała gorączki, biegunki i spadła na wadze więcej niz dopuszcza norma. Wzieli ja pod kroplowke. Tam doszla do siebie, a ja w tym czasie dostalam pokarm – duzo pokarmu!!! I potem było dobrze. Dziecko jadło i spało. Po 3 pełnych dobach wyszłyśmy do domku.
Teraz będe rodziła na Kościuszki, ale w zasadzie tylko z tego powodu że zmieniłam lekarza i on pracuje własnie na Kościuszki. Tam słyszałam ze nie jest juz tak komfortowo jesli chodzi o warunki porodów rodzinnych. Ale jakoś będzie.
Na Kosciuszki niby trzeba zaliczyc szkole rodzenia – 200 zł, poród nie kosztuje już nic. Na Czarnowie za moich czasów – 5 lat temu nie trzeba było odbyć szkoły rodzenia, moj gin nawet się trochę z tego podśmiwywał. Przed porode4m zgłaszało się ze jesteś do porodu rodzinnego i trzeba było wpłacić dobrowolna opłatę 100 zł. Podobno teraz jest tak samo.
Uff trochę sie rozpisałam! Podsumowując uważam że położna jest najważniejsza, teraz tez mam zamiar zgłosić sie wcześniej do połoznej i “poprosić” ja o opiekę. Fajnie jak twoj lekarz jest np. akurat wtedy w szpitalu, czujesz się bezpieczniej. Ja nie mam zamiaru specjalnie go sobie zamawiać na mo poród, uważam że jest to za drogi komfort psychiczny. Jedynie zadzwonię do niego że jade rodzić i jeśli nie będzie go akurat na dyżurze, to napewno zadzwoni do szpitala i powie że jestem jego pacjentką, myśle że kolega lekarz też w razie czego spojrzy na mnie łaskawszym okiem
pozdrawiam i ciszę sie że jest nas choć parę z Kielc
Moni i dzidzia 4.12.

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Dzięki za tak obszerny list. Super, ze opowiedzialaś mi tak dokładnie, bo to bedzie mój pierwszy poród i jestem zupełnia “zielona”. To ja sie chyba tez zdecyduję na Czarnów. Coraz wiecj pozytywnych opinii. To cieszy. Pozdrawiam Ciebie i maleństwa.
iza

dominisia Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Ja tez jestem marcowka z Kielc
Termin mam na 26.03.04 pierwszy raz weszłam na to forum i cieszę sie że jest nas tu tyle.
Też się przymierzam do rodzenia na Czarnowie i cieszę się że mogę przeczytać dobre opinie o tym szpitalu.

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Witamy kolejna marcówkę z Kielc! Forum jest bardzo fajne i ciekawe. Na pewno znajdziesz tu wiele informacji, odpowiedzi na pytania itp. Wiesz moze gdzie w Kielcach są sklepy z ubraniami dla cieżarnych? Jeden jest na Bodzentyńskiej i jest stoisko na Plantach. A jakieś inne? Czekam na informacje i gorąco pozdrawiam. Iza

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Ja w czerwcu kupiłam sobie bardzo fajne ciążowe ciuszki w sklepie przy Sienkiewicza, niedaleko Teatru ale w strone Rynku, a nie stacji. Sklep był w takiej bramie, wybór ogromny. Mam nadzieje, że jeszcze istnieje, bo asortyment sklepów bardzo się zmienia a nie byłam tam od czerwca.
Przykro mi ale nie znam dokładnego adresu sklepu. Myśle że dobrze wytłumaczyłam….

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Ja w czerwcu kupiłam sobie bardzo fajne ciążowe ciuszki w sklepie przy Sienkiewicza, niedaleko Teatru ale w strone Rynku, a nie stacji. Sklep był w takiej bramie, wybór ogromny. Mam nadzieje, że jeszcze istnieje, bo asortyment sklepów bardzo się zmienia a nie byłam tam od czerwca.
Przykro mi ale nie znam dokładnego adresu sklepu. Myśle że dobrze wytłumaczyłam….

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Moja siostra rodziła na Czarnowie 2 października cztery lata temu i była bardzo zadowolona. Inna sprawa że ona jest stworzona do rodzenia – rodzi szybko i prawie bezboleśnie.
Wiem, że czasem jest problem z zzo, bo jest mało anestezjologów, ale ja i tak zamierzam kogoś sobie umówić. Położenej prywatnej nie zamawiam.
Rodzić będe chyba z mamą. Opisze wszystko jak będzie po.
Trzymaj kciuki!

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Czy zzo, to znieczulenie zewnatrzoponowe? Od razu sie na nie nastawiasz? ja bym chyba chciala tak w 100% naturalnie, tzn. bez znieczuleń, ale sama nie wiem. będe rodzic z meżem, bo tak mi bedzie raźniej. Pozdrawiam. Iza

melanie Dodane ponad rok temu,

Re: czy są marcówki z Kielc?

Anetko dostalam cala historie hihi… Faktycznie mialas przygode :-)) Powiem Ci ze odwazna z Ciebie babka hihi…

Melanie i pszczoleczka (18/03)

Znasz odpowiedź na pytanie: czy są marcówki z Kielc?

Dodaj komentarz

Dla starających się
Proszę o pomoc. Tempka zwariowała!
Dziewczyny, już nie mam siły z tą temperaturą. W 13dc byłam na USG i wykazało pęcherzyk, jak powiedział mój gin jak na ten dzień cyklu przy cyklach 27-31 dni wszystko
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
farbowanie włosów
Mam okropne odrosty. Czy moge zafarbować włosy? Mam długie i do tej pory w kolorze rudo-czerwonym. Czy farba nie zaszkodzi dzidzi? To dopiero 8 tydz. pzdr, k8 i...?
Czytaj dalej