Czy salon z kuchnią?

Stoję przed mega dylematem zmiany mieszkania, więc chciałabym znać Wasze opinie, czy jest to praktyczne i nie stanowi problemu w użytkowaniu?
Mieszkanie, które podoba mi się najbardziej z dotychczasowych ma taką (wg mnie) wadę, że salon jest połączony z kuchnią i na dzień dzisiejszy nie chciałabym takiego mieszkania, ale może są szanse, że się przekonam, polubię i będę zadowolona.
Jest wiele argumentów przemawiających ZA w wyborze mieszkania, ale ta kuchnia z salonem nie przemawia do mnie.
Na dodatek każde większe mieszkanie w nowo budowanym bloku tak ma.
Proszę poradźcie!

tu można zobaczyć plan mieszkania:[Zobacz stronę]

71 odpowiedzi na pytanie: Czy salon z kuchnią?

  1. nie ma mowy zebym widziała z kanapy zlew. nie mogła bym odpocząc bez posprzątania. znaczy usiadłabym ale w stresie :). Ja odradzam.

    • Ja mam kuchnię otwartą na salon. Jest dużo przestrzeni, światła. Jest super, zwłaszcza jak są goście. Jesteś w kuchni, a nadal masz z nimi kontakt. Zawsze możesz zrobić jakieś ruchome ścianki, przeszklenia, które jak chcesz zamykasz kuchnię, jak nie to otwierasz. Ja lubię mój domek

      • Zamieszczone przez alex77
        Ja mam kuchnię otwartą na salon. Jest dużo przestrzeni, światła. Jest super, zwłaszcza jak są goście. Jesteś w kuchni, a nadal masz z nimi kontakt.

        i nie trzeba wychodzic po piwo do lodówki

        u nas takie rowiazanie funkcjonuje od 2001 roku, jak zmienialismy mieszkanie to przez chwile mieszkalismy w takim z kuchnia oddzielnie no i sie okazalo ze sila przyzwyczajenia do salonu z otwarta kuchnia jest potezna.

        kanape mam tylem do zlewu

        • Zamieszczone przez szpilki
          i nie trzeba wychodzic po piwo do lodówki

          u nas takie rowiazanie funkcjonuje od 2001 roku, jak zmienialismy mieszkanie to przez chwile mieszkalismy w takim z kuchnia oddzielnie no i sie okazalo ze sila przyzwyczajenia do salonu z otwarta kuchnia jest potezna.

          kanape mam tylem do zlewu

          no własnie na planie jest przodem, akurat prawym okiem na gary, lewym na TV…. Nie to nie dla mnie…

          dziesiaj posprzątałam. po czym ugotowałam sobie obiad (sobie bo dzieci zjadły suchą bułke co ją miałam ptakom wywalic). i znowu bajzel. ale z komuterowego zlewu nie widze wiec jest git.

          • Ja kończę budowę domu.
            Szukałam takiego projektu, aby kuchnia była zamknięta.
            Mam dosyć szumu pochłaniacza, zmywarki, podczas gdy goście siedzą w salonie. Nie wspomnę o stale posprzątanej na błysk kuchni, bo przecież wszystko widać;)
            Teraz tak mam.
            Srednia przyjemność.
            Ale ile ludzi – tyle opinii.
            Sama musisz zdecydować.

            • Zamieszczone przez kurczaczek
              Ja kończę budowę domu.
              Szukałam takiego projektu, aby kuchnia była zamknięta.
              Mam dosyć szumu pochłaniacza, zmywarki, podczas gdy goście siedzą w salonie. Nie wspomnę o stale posprzątanej na błysk kuchni, bo przecież wszystko widać;)
              Teraz tak mam.
              Srednia przyjemność.
              Ale ile ludzi – tyle opinii.
              Sama musisz zdecydować.

              ja mam taką bezdziwęczną. wiec to nie problem… Ale okap szumi fakt. i lodówka tez. i zapachy. Ja uwazam ze fajnie jak jest otwarte ale jakos oddzielone – wysoki barek zasłaniający bałagan lub cos w tym stylu

              • Baniutko, odpowiednio zrobiona zabudowa kuchni i ustawienie mebli w salonie i nic (w sensie balaganu) nie widac z kanapy.

                • Zamieszczone przez aborka
                  ja mam taką bezdziwęczną. wiec to nie problem… Ale okap szumi fakt. i lodówka tez. i zapachy. Ja uwazam ze fajnie jak jest otwarte ale jakos oddzielone – wysoki barek zasłaniający bałagan lub cos w tym stylu

                  dokladnie

                  W mieszkaniu mialam kuchnie osobno, ale bez drzwi – zapachy i tak sie rozchodzily, okap i tak bylo slychac. Bez przesady – przeciez to dom – dom ma żyć, a życie to miedzy innymi zapachy i odglosy 😉

                  • Najczęściej potrawy przygotowuję przed przyjściem gości. Później tylko podgrzać, więc okap nie przeszkadza. Zmywarkę włączam, jak już sobie pójdą. Lodówka jest zabudowana i nic jej nie słychać. Goście naprawdę nie zwracają uwagi na “bałagan” w zlewie. Ja mam trochę schowany za ścianką boczną, między kuchnią i salonem. I tak już 7 lat.

                    • baniutka
                      ja jestem zadowolona z mojego ukladu – bylas i widzialas jak mam. w moim domu przy układzie jaki posiadam nie wyobrażam sobie zamknietej kuchni, ale ja mam salon z jadalnia i jakby bokiem kuchnia.

                      a na jakim osiedlu kupujecie? moja kolezanka pokazywala mi podobny uklad w jednym z elckich developerow – niestety okazalo sie ze jest wiele przelretow z umowa, wiec uwazajcie i dajcie prawnikowi do sprawdzenia co i jak.
                      trzymam kciuki i wpraszam sie na kawe na nowa chate

                      a jak Tymek i jego pupny bank?

                      • A ja tam wolę zamkniętą…
                        Komfort psychiczny mam, ze nikt mi do garów nie zagląda;)

                        Mimo, ze moda teraz na otwarte….(kuchnie ofkors;))

                        • Jak dla mnie tylko teraz otwarta na salon wchodzi w rachubę. Więcej przestrzeni, nie trzeba latać na około, wszystko mam na oku. POLECAM

                          • ja mam kuchnie półotwartą na salon i bardzo sobie chwalę
                            z układu który pokazałas nie pasuje mi wejście do łazienki z pokoju

                            • Wlasnie zobaczylam mieszkanie tylko o 3 metry wieksze od mojego a tak cudownie rozplanowane!!!!
                              I jest tam ten jeden pokoj wiecej, ktory jest nam tak bardzo potrzebny, maz rozkreca firme siedzac w kuchni przy kompie bo nie ma tego czwartego pokoju. Jak dla mnie to plan super. I wydaje sie, ze dla zycia rodzinnego takie polaczenie sie sprawdza. Moze troche uciazliwe przy gosciach.

                              • Zamieszczone przez krecik_75
                                baniutka
                                ja jestem zadowolona z mojego ukladu – bylas i widzialas jak mam. w moim domu przy układzie jaki posiadam nie wyobrażam sobie zamknietej kuchni, ale ja mam salon z jadalnia i jakby bokiem kuchnia.

                                a na jakim osiedlu kupujecie? moja kolezanka pokazywala mi podobny uklad w jednym z elckich developerow – niestety okazalo sie ze jest wiele przelretow z umowa, wiec uwazajcie i dajcie prawnikowi do sprawdzenia co i jak.
                                trzymam kciuki i wpraszam sie na kawe na nowa chate

                                a jak Tymek i jego pupny bank?

                                No właśnie Twoja kuchnia, bardzo mi się podoba i też się tym sugeruję, że nie do końca to taki głupi pomysł, ale u Ciebie jest ona jakby z boku.
                                Pamiętam mówiłaś mi coś, że Twoja koleżanka, tam kupuje, tam za chemiakiem
                                dzięki, że ostrzegasz o kruczkach w umowie….

                                a jeśli chodzi o kasę, to niestety nadal brak
                                już zaczynam się niepokoić
                                jak do jutra nie będzie to jedziemy do szpitala, na kolejne zdjęcie

                                • Zamieszczone przez ivoonna
                                  Wlasnie zobaczylam mieszkanie tylko o 3 metry wieksze od mojego a tak cudownie rozplanowane!!!!
                                  I jest tam ten jeden pokoj wiecej, ktory jest nam tak bardzo potrzebny, maz rozkreca firme siedzac w kuchni przy kompie bo nie ma tego czwartego pokoju. Jak dla mnie to plan super. I wydaje sie, ze dla zycia rodzinnego takie polaczenie sie sprawdza. Moze troche uciazliwe przy gosciach.

                                  No właśnie, może przy gościach, trochę nie bardzo, ale w sumie ma to być praktyczne na codzień, przy dzieciach… mieszkanie jest takie zwarte, w kupie, na tym mi bardziej zależy, bo jeszcze mamy inne na uwadze 100m ale tamto jest za bardzo rozciągnięte i nie będzie takiej “rodzinnej atmosfery”

                                  Dziewczyny dzięki za opinie bardzo dużo mi dadzą przy podejmowaniu jakże ważnej decyzji

                                  • kuchnia w salonie nie jest moim marzeniem… ale widziałam kilka rozwiązań, które mi się b. podobały… to barek, to ścianka, to super stół dzielący obie strefy lub meble kuchenne tak piękne, że czułam się jak nie w kuchni:)

                                    Zamieszczone przez ania_st
                                    z układu który pokazałas nie pasuje mi wejście do łazienki z pokoju

                                    a mi właśnie najmniej się to podoba… pewnie dlatego, że nie przepadam za sprzątaniem łazienki, a skoro muszę, to wolę mieć jedną 🙂
                                    zrezygnowałabym z tej dodatkowej łazienki na rzecz garderoby,albo zrobiłabym jedną dużą łazienkę, w której miałabym i wannę i prysznic i nadal jedno pomieszczenie do sprzatania 🙂

                                    • Ja mam otwartą na salon maksymalnie – tylko komin stoi między kuchnią i salonem. Taką właśnie chciałam. Wcześniej wszędzie mieliśmy kuchnię osobno – jak coś robiłam w kuchni (a robię dużo, bo lubię) to byłam wyłączona z życia reszty domowników.
                                      Otwartą kuchnię mam od kilku miesiecy i póki co uważam, że to był bardzo dobry wybór.
                                      Co do gości, to gościmy tu rodzinę lub znajomych z dziećmi. Zlewem się więc nie stresuję.
                                      To jest dobre rozwiązanie jak są małe dzieci – bo praktycznie cały czas mam je na oku. Z kuchni mam dwa kroki do ich tymczasowego pokoju.
                                      A jak mi się na starośc odmieni, to sobie tę kuchnię przeniosę do tegoż pokoju.
                                      A, mamy nawet plan rozbudowy parteru – kuchnia w tym planie jest w innym miejscu, ale nadal otwarta.

                                      Otwarta kuchnia jest dobrym pomysłem – tak samo jak kuchnia zamknięta. Zależy co kto lubi i potrzebuje.

                                      Życzę dobrego wyboru!

                                      • Zamieszczone przez karen.

                                        a mi właśnie najmniej się to podoba… pewnie dlatego, że nie przepadam za sprzątaniem łazienki, a skoro muszę, to wolę mieć jedną 🙂
                                        zrezygnowałabym z tej dodatkowej łazienki na rzecz garderoby,albo zrobiłabym jedną dużą łazienkę, w której miałabym i wannę i prysznic i nadal jedno pomieszczenie do sprzatania 🙂

                                        Dokładnie takie samo rozwiązanie pojawiło sie w mej głowie jak plan mieszkania zobaczyłam

                                        • Ja nigdy w zyciu z wlasnego wyboru nie bede miala kuchni laczonej z salonem. Jezeli takie mieszkanie nam sie kiedys trafi bede kombinowac jak to zmienic.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy salon z kuchnią?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general