czy to mozliwe…

zeby w 10 tyg. zaczynaly sie problemy zabkowe? wydaje mi sie to abstrakcyjne, ale Szymon strasznie jest marudny, slini sie, ma min. podwyzszana temperature? Nie mam pomyslu na przyczyne takiego zachowania z wyjatkiem tychze wlasnie zabkow. A jezeli to zabki to co robic?

Dorotka i Szymon ryczacy non stop

5 odpowiedzi na pytanie: czy to mozliwe…

  1. Re: czy to mozliwe…

    Raczej to chyba nie zabkowanie. Tynia slinila sie i pediatra orzekl, ze to wynik slabej umiejetnosci polykania sliny – po prostu jeszcze nie umiala zapanowac nad zawartoscia buzi 🙂 Rady na to nie ma poki sie nie nauczy porzadnie przelykac.
    Slinia sie nieco bardziej dzieci z refluksem, ponoc wtedy bardziej pracuja slinianki…
    Temperatura i niepokoj… hm… a siusia normalnie? kupy ok? Bo moze ma jakas inf drog moczowych albo cos z brzusiem po Twojej diecie? A jaka ta temp? Bo jesli 37 z kilkoma nawet kreskami to zwyczajnie to olej. Choc obserwuj dalej oczywiscie.

    Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

    • Re: czy to mozliwe…

      jesli to ząbki to smarowac dziaselka zelem, ale mysle ze to nieco za wcześnie, choc bywaja takie przypadki…wszystko mozliwe

      Magda- mama Pawełka ur. 29.11.2002

      • Re: czy to mozliwe…

        Moze rzeczywiscie to cos zwiazanego z refluksem, bo maly chlusta duzo i czesto. Sika ok. bez placzu, jest tylko strasznie niespokojny, a temp. a dzis zmierzona temp w pupce byla 37,5, czyli jak rozumiem 37. Olać?

        Dorotka i Szymon ryczacy non stop

        • Re: czy to mozliwe…

          w drugim miesiącu życia maluszkowi zaczynają intensywnie pracowa ślinianki – to więc pewnie jest to 🙂

          Kaśka z Natunią (1 rok plus miesiąc)

          • Re: czy to mozliwe…

            dzieki za informacje, z teym moim placzkiem, to juz rozne mysli mi przychodza odnosnie powodow, diete stosuje drakonska, a on ciagle wyje, albo jest strasznie marudny, do tego ten przytkany nos, nie przez caly dzien, ale od czasu do czasu…. a ja mloda (choc wiekowo stara) matka nie wiem co myslec, w koncu nie moge codziennie dzwonic do lekarza zeby tylko uslyszec, ze mam nie panikowac i dalej go lulac,a wszystko samo przejdzie. Szyma rosnie jak na drozdzach, wiec lulanie juz mi idzie powoli w piety (a szczegolnie w kregoslup), a ryk rozsadza glowe.

            Dorotka i Szymon ryczacy non stop

            Znasz odpowiedź na pytanie: czy to mozliwe…

            Dodaj komentarz

            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
            Logo