Czy wychodzić?

mój 2-miesięczny synek od 3 dni ma katarek i tu rodzi się pytanie, czy wychodzić na spacery??
Wydawało mi się,że na 30-40 minutowe spacerki możemy sobie pozwolić, ale TEŚCIOWA twierdzi,że absolutnie NIEEEE… bo to zaszkodzi maluszkowi…
Z reguły i tak robię wszystko wdług własnego uznania, ale wolę się upewnić,żeby nie słuchać ” a nie mówiłam???”

i jeszcze jedno, na jak długo wychodziłyście z 2-3 miesięczniakami (oczywiście zdrowymi)w taką jesienno/zimową pogodę, tj. lekki wiatr, temperatura na + (3-5 stopni) czasami słońce a czasami deszcz?

20 odpowiedzi na pytanie: Czy wychodzić?

  1. Ja wychodziłam z takim dzieckiem na spacer 2-3h, ewentualnie dwa spacery w ciągu dnia do 2h.
    Czy wychodzić z katarem, ciężko komuś na odległość radzić, bo nie wiem co to za katar- zatkany nosek od kaloryferów, wodnisty, czy ropny? Jeśli nie ostatni ja bym wyszła, choć na trochę zwłaszcza, że za oknem słoneczny dzień – ale nie namawiam – Ty znamsz maluszka i widzisz jak się czuje

    • Zgadzam się z przedmówczynią :). Z tym wyjątkiem, że ja leń i mimo że sobie nie raz obiecywałam to nigdy na drugi spacer się nie wybrałam…

      • oczywiscie ze wychodzic
        i to na dluuuugo
        nie ma mrozu
        nie wieje jak nie wiem co nie leje
        u nas ze spacru zwalnia: goraczka pow 38, zakaz od lekarza, deszcz lub silny wiatr

        dziecko trzeba ubrac odpowiednio do pogody i isc na dworze bedzie mu lzej oddychac

        • Podpisuje się pod tym co powyżej podała Dorotka. Ja zawsze wychodze przy katarkach i lekkim kaszlu, tylko gorączka powoduje pozostanie w domku. Gdyby z powodu katarku miała zostawać w domku to Aleksander od październik przez 2 miesiące siedziałby kołkiem w domku bo wciąż mu z noska kapało.
          Też uważaj by dziecka teraz nie przegrzać.

          • Zamieszczone przez karen27
            mój 2-miesięczny synek od 3 dni ma katarek i tu rodzi się pytanie, czy wychodzić na spacery??
            Wydawało mi się,że na 30-40 minutowe spacerki możemy sobie pozwolić, ale TEŚCIOWA twierdzi,że absolutnie NIEEEE… bo to zaszkodzi maluszkowi…
            Z reguły i tak robię wszystko wdług własnego uznania, ale wolę się upewnić,żeby nie słuchać ” a nie mówiłam???”

            i jeszcze jedno, na jak długo wychodziłyście z 2-3 miesięczniakami (oczywiście zdrowymi)w taką jesienno/zimową pogodę, tj. lekki wiatr, temperatura na + (3-5 stopni) czasami słońce a czasami deszcz?

            moim zdaniem wychodzić, szczególnie, że taki mały bąbel i tak leży opatulany w wózku z budą, nawet wiatr mu nie bardzo przeszkadza (chyba bardziej przeszkadza osobie pchającej ten wózek!). spacerowaliśmy co najmniej godzinę.
            teraz wychodzimy nawet jak jest kaszel i katar, tylko temperatura i naprawdę paskudna pogoda zatrzymuja nas w domu.

            • Jaki fajny “pędraczek” na zdjęciu karen27 🙂
              Ja bym wychodziła, ale obserwuj czy jak leży w wózku i pewnie śpi na spacerze to oddycha spokojnie czy mu coś przeszkadza – i już.
              A ja ze zdrowym prawie 3 miesięczniakiem wychodzę na tyle na ile potrzebuję, rzadko dłużej niż 2 godziny, czasem tylko godzinę, ale za to wychodzę dwa razy bo muszę rano zaprowadzić Emi do przedszkola a potem ją odbieramy i wtedy robimy przechadzkę (plus ewentualne sprawy do załatwienia).

              • Wychodzić… Nawet jak jest poniżej 0, to nawet lepiej, dziecku się łatwiej oddycha.

                • A może to nie katar tylko pozostałe kozy w nosie??? Ja też myślałam że Mikołaj ma katar bo rano zawsze szeleściło mu w nosie, a okazało sie że poprostu kozy sie lęgną i trzeba je normalnie wyciągnąc. Ja wstrzykuje sól morską i po jakims czasie gilociągiem wyciągam piękną zaschłą kozę!!!! 🙂
                  A co do spaceru – jak powyżej dziewczyny napisały – tylko gorączka zwlania ze spaceru, no i mróz powyżej -6. A spacer nad morze powinien mu dobrze zrobic.
                  Ja musze sie przyznac, że z Niką która się urodziła w maju tyle nie chodziłam co z nim – listopadowym….. ciekawe…..

                  • co to zanczy kozy sie legna?

                    • no gile zaschnięte, każdy normalny człowiek może sobie je wydłubac lub wydmuchac, a taki mały miś tej czynności nie potrafi…:)

                      • Zamieszczone przez Nunak
                        A może to nie katar tylko pozostałe kozy w nosie??? Ja też myślałam że Mikołaj ma katar bo rano zawsze szeleściło mu w nosie, a okazało sie że poprostu kozy sie lęgną i trzeba je normalnie wyciągnąc. Ja wstrzykuje sól morską i po jakims czasie gilociągiem wyciągam piękną zaschłą kozę!!!! 🙂
                        A co do spaceru – jak powyżej dziewczyny napisały – tylko gorączka zwlania ze spaceru, no i mróz powyżej -6. A spacer nad morze powinien mu dobrze zrobic.
                        Ja musze sie przyznac, że z Niką która się urodziła w maju tyle nie chodziłam co z nim – listopadowym….. ciekawe…..

                        Zgadzam się z Nunak, myslałam że mój Olek też ma katar ale jak się wzięłam za czyszczenie noska to myślałam że całe stado wyciągnę. Pomimo regularnego oczyszczania noska coś zostało i biedną matkę wystraszyło 🙂 a co do spacerów to chodzimy 2 razy po około 2-3 godziny w zależności od pogody i głodu – bo mój żarłok na jedzonko to się zawsze obudzi nawet na dworze 🙂

                        • Zamieszczone przez Nunak
                          no gile zaschnięte, każdy normalny człowiek może sobie je wydłubac lub wydmuchac, a taki mały miś tej czynności nie potrafi…:)

                          i co – po suktecznym oczyszczeniu katar/gile nie wrocily?

                          to tylko sie cieszyc
                          u nas wracja wlasnie rzadkie albo geste
                          czasem tylk ogeste i mimo czyszczenia wracaja- bo to tez taki katar tylko inna konsystencja wydzieliny u nas jest

                          • Zamieszczone przez dorotka1
                            i co – po suktecznym oczyszczeniu katar/gile nie wrocily?

                            to tylko sie cieszyc
                            u nas wracja wlasnie rzadkie albo geste
                            czasem tylk ogeste i mimo czyszczenia wracaja- bo to tez taki katar tylko inna konsystencja wydzieliny u nas jest

                            Może to wysuszona śluzówka Zamotany

                            • Ja też oczyszczam nosek z tych zaschniętych gilków, ich obecność to chyba normalne a nie katar jeszcze, czasem wystarczy wacik zmoczyć i skręcić w cienką rurkę i tym “wykręcić” w nosku (akurat skończyła mi się woda w sprayu)
                              Odnośnie spacerów i temperatur to jeszcze dodam to co pewnie każda z nas się spotkała – starsi ludzie jak widzą zimą (nawet w takie zimowe przedwiośnie jak teraz…) głęboki wózek to cokolwiek by w nim było zaraz pytają “a nie za zimno mu?”, jak mnie to denerwuje! Po pierwsze dziecka prawie nie widać tak jest wózek obudowany i nie widać w co dziecko jest ubrane, więc jak mogą mnie podejrzewać, że co, na krótki rękawek włożyłam dzidziusia do wózka? To chyba normalne, że ubiera się dziecko do pogody, a nie siedzi aż do wiosny w domu, co też Ci starsi ludzie sobie myślą! A najgorzej jak zamiast “zimno mu” słyszę “biedny maluszek” “szkoda dzieciaka” – normalnie usłyszałam takie teksty (nie poparte żadnymi dalszymi argumentami czy pytaniami) w tę zimę a jeszcze nie było wielkich mrozów prawda? (może z raz było -7 jak wychodziłam, a tak to do -5 lub nawet bliżej zera bywało)

                              • Zamieszczone przez Nunak
                                A może to nie katar tylko pozostałe kozy w nosie??? Ja też myślałam że Mikołaj ma katar bo rano zawsze szeleściło mu w nosie, a okazało sie że poprostu kozy sie lęgną i trzeba je normalnie wyciągnąc. Ja wstrzykuje sól morską i po jakims czasie gilociągiem wyciągam piękną zaschłą kozę!!!! 🙂
                                A co do spaceru – jak powyżej dziewczyny napisały – tylko gorączka zwlania ze spaceru, no i mróz powyżej -6. A spacer nad morze powinien mu dobrze zrobic.
                                Ja musze sie przyznac, że z Niką która się urodziła w maju tyle nie chodziłam co z nim – listopadowym….. ciekawe…..

                                raczej jest to katarek, bo…
                                1-dnia mały zaczął jakby delikatnie pokasływać, zaobserwowałam,że dzieje się tak gdy kichnie, wzięłam fridę i aż bulgotało… nie było kozy tylko płynny, bezbarwny żel, w nocy budził się bo go zatykało.
                                Pśuknęłam do noska roztwór wody morskiej, po chwili oczyściłam fridą, potem wkropiłam po 1 kropli otrivin i posmarowałam pod noskiem maścią majerankową – Tymuś słodko spał i nic mu już nie przeszkadzało.
                                Dziś juz widzę,że gilunki robią się zielonkawo-żółte, nosek niby czysty, a gdzieś tam w gardełku coś go czasami przytyka, teraz jak używam fridy to oprócz płynnych gilunków pojawiaja się też takie o ścisłej konsystencj.
                                nie ma jednak żadnej ropy -ufff
                                temperaturka 37 (mierzę w pupci)
                                oby to wszystko szybko przeszło

                                • Dziewczyny ostatnio non stop wieje,wychodzicie wtedy z dzieciaczkami na spacer?,moja ma 4 miesiące i niektórzy niby mądrzejsi twierdzą,że jak wieje to nie wychodzić z domu. Napiszcie co Wy na to,bo ja już zgłupiałam.

                                  • Zamieszczone przez anusiaa
                                    Dziewczyny ostatnio non stop wieje,wychodzicie wtedy z dzieciaczkami na spacer?,moja ma 4 miesiące i niektórzy niby mądrzejsi twierdzą,że jak wieje to nie wychodzić z domu. Napiszcie co Wy na to,bo ja już zgłupiałam.

                                    w budzie chyba jej jakos bardzo nie wieje no chyba ze wieje okrutnie

                                    gorzej gdyby od tego wiatru mama sie rozchorowala
                                    ja np teraz nie wychodze z wyjatkiem po starszego do przedszkola bo sama zle sie czuje
                                    i zal mi malucha ze nie przewietrzony za to okno otieram zeby sie dotlenil

                                    • Zamieszczone przez anusiaa
                                      Dziewczyny ostatnio non stop wieje,wychodzicie wtedy z dzieciaczkami na spacer?,moja ma 4 miesiące i niektórzy niby mądrzejsi twierdzą,że jak wieje to nie wychodzić z domu. Napiszcie co Wy na to,bo ja już zgłupiałam.

                                      moje dziecko leży w gondolce, więc mu nie wieje
                                      to raczej ja nie wytrzymuję długo w wietrzny dzień

                                      • z moim 2-miesięczniakiem wychodzę na tak długo ile jestem w stanie chodzić (najdłużej 3 godziny)
                                        i przyjęłam zasadę, że do – 20 stopni
                                        czasem jak mi się nie chce to go na balkon wystawiam 😉

                                        kataru jeszcze nie miał (myślałam, że miał ale to od suchego powietrza było)
                                        ale z katarem bym wyszła

                                        • Zamieszczone przez anusiaa
                                          Dziewczyny ostatnio non stop wieje,wychodzicie wtedy z dzieciaczkami na spacer?,moja ma 4 miesiące i niektórzy niby mądrzejsi twierdzą,że jak wieje to nie wychodzić z domu. Napiszcie co Wy na to,bo ja już zgłupiałam.

                                          jak bardzo wieje to nie wychodzę ale głównie ze względu na moją skłonność do zapalenia zatok, które zawsze kończy się antybiotykiem. Olek jest tak opatulony że nie sądzę żeby wiatr był mu straszny

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy wychodzić?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general