depresja

Pomozcie…popadam chyba w depresje. Smutno mi, samotnie. Mieszkam z dala od rodziny..bo w USA. Mam meza,kochajacego meza.. Ale to nie to samo co kobieta, brakuje mi porad i obecnosci mamy. Brakuje mi bliskosci duszy,ktora rozumie co czuje,co to znaczy byc w ciazy. Mam bardzo trudny okres.Rowny rok temu przyjechalam do Stanow i moj czas zaklimatyzowywania jeszcze trwa.Wciaz nie moge sie odnalezc. Niewiem ale gdzies zgubilam ta iskre.. Moze moje hormony mna szarpia…. Niewiem jak sobie pomoc…czuje sie samotnie –
ciesze sie niezmiernie
ze nosze pod sercem mala duszyczke,ale jednak cos jest ze mna nie tak. Nie pracuje poniewaz lekarz mi zabronil-moja ciaza jest ciaza ryzyka.. musze wypoczywac i oszczedzac sie….i jakos mi smutno…

Paloma & 24 tyg. Alex

9 odpowiedzi na pytanie: depresja

  1. Re: depresja

    Doskonale rozumiem co czujesz. Ja mialam dokladnie to samo. Czekalam na swojego dzidziusia, ale czulam sie bardzo nieswojo i niepewnie i nawet kochajacy maz nie byl lekiem na moje rozterki. Skonczylo sie tak, ze pojechalam do Polski na miesiac i wrocilam jak nawo narodzona. Spedzilam wspanialy czas razem z rodzicami, chodzilam do szkoly rodzenia i to mnie wszystko bardzo umocnilo. Nie chce Ci proponowac podobnego rozwiazania, bo nie wiem na ile to mozliwe w twoim wypadku, ale pisze, zebys wiedziala, ze nie jestes sama i to co przechodzisz to nie jest cos odosobnionego. A moze popros swoja mame, zeby Ciebie odwiedzila…Ja pomimo, ze jestem juz w Stanach 3 lata, to nadal bardzo tesknie za domem, ale od kiedy mam synka wszystko sie troche zmienilo. Szkoda, ze nie mieszkamy w jednym miescie… Glowa do gory, zobaczysz, ze dzidzia odmieni Twoje zycie. Serdecznie Cie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego

    • Re: depresja

      Hej Paloma

      Ja tez jak ty mieszkam od ponad roku w USA, z dala od rodziny, z mezem i nie znam tu prawie nikogo, no moze sasiadow z naprzeciwka.Jestem teraz w 37 tygodniu ciazy i niedlugo przyjdzie na swiat moja coreczka. Tez mialam z tego powodu depresje, nie pracowalam od 6 miesiaca i siedzialam sama w domu i tylko myslam o roznych rzeczach. Teraz juz jest lepiej. Tak samo bedzie u ciebie zobaczysz.Glowa do gory.A tak z ciekawosci w jakim miescie mieszkasz bo ja w Chicago
      Pozdrawiam serdecznie
      Anka +Michelle w brzuszku

      • Re: depresja

        Dziekuje za mile slowa. Mama moja czeka na wizyte w ambasadzie, moze dostanie vize.A wtedy… napewno bedzie ze mna przy najwsanialszych chwilach mojego (i jej,jestem pierworodna a Alex pierwszym wnukiem) zycia. Trzymaj kciuki…moze sie uda…
        Pozdrawiam..
        Paloma & Alex

        • Re: depresja

          mieszkam na florydzie…i jest mi goraco,niewygodnie. dzieki za cieple slowa.. Ach..jakie to mile jak ktos reaguje na apele jak moje.chyba mi troszke lepiej. oj te hormony…szarpia i szarpia mna..
          pozdrawiam.. Paloma i 24 tyg Alex

          • Re: depresja

            No pewnie ze sie uda. A czemu mialaby nie dostac. Moja mama przyleciala dokladnie w dzien kiedy poszlam do szpitala, dzien przed ustalona data porodu. Byla dla mnie wielka pomoca, tym bardziej, ze mialam cc. Czy dostalas moja wiadomosc na priv?

            • Re: depresja

              cze paloma….
              szkoda ze nie mieszkasz w NYC.to moglybysmy pogadac na zywo..
              ja tez mam podobna sytuacje…siedze tutaj z mezem juz ponad rok….rodzina w polsce..chwilami barzdo tesknie !!!
              tak jak tobie brakuje mi pogaduszek z najblizsza rodzina….mama tata siostra.itp..
              wiem ze teraz jest tutaj moje miejsce przy mezu i wkrotce dzidzi.. Ale chwilami tak mnie bierze ze czuje jakbym cos stracila.. wiem….zawsze moge wrocic.. Ale teraz juz nie jest tak latwo…bo po prostu jestem rozdarta.. Na dwa swiaty..
              takze.. Nie placz… Nie tylko ty….!!
              pozd d i 15 tyg

              • Re: depresja

                O to fajnie, ze masz cieplo, u mnie okropnie zimno i przez caly czas pada snieg, moj maz mowi ze najchetniej zamieszkal by w cieplejszych stronach USA. I te okropne wiatry tutaj

                • Re: depresja

                  Dolanczam sie do dyskusjii. Ja jestem tu od prawie trzech lat. Na poczatku bylo bardzo ciezko. Codziennie beczalam jak glupia. Napewno bylo mi duzo latwiej, bo moja prawie cala rodzina jest tutaj. Ale bylo mi szkoda trzech lat studiowania, przyjaciol i calego tego beztroskiego swiata studenckiego. Tu musialam zakasac rekawy i ruszyc do roboty. A do tego (penie jak u Was wszystkich) trzeba bylo sie przyzwyczaic do jezyka, innych ludzi i ich dziwnej kultury. Moja depresja trwala do czasu zajscia w ciaze. Mimo ze stracilam moje dziecko, pozytywne myslenie co do bycia tutaj zostalo. Uswiadomilam sobie, ze najwazniejsza jest moja Rodzina, to znaczy Maz, JA i to co razem stworzymy (predzej, czy pozniej). Doszlo do mnie, ze trzeba cieszyc sie zyciem jak sie tylko potrafi, bo czasami mozna szybko stracic cos co sie tak bardzo mocno kocha.
                  W twoim przypadku najwazniejsza powinna byc teraz dzidzia. Mysl o niej (a nie o sobie) i nie stresuj jej niepotrzebnie.
                  Co do Mamy, to u mnie moja dzidzia tez bylaby jej pierwszym wnuczkiem. Ale moja mama tak sie cieszyla, ze z tego wszystkiego zachowywala sie jak pomylona. Nie byla ze mna w najtrudniejszym dla mnie okresie (chociaz nasze stosunki sa bardzo dobre) obwiniajac mnie o to ze ja odtracam. Takze, mysl o swojej najblizszej rodzinie i glowa do gory. Wszystko sie ulozy. Tylko sie nie zamartwiaj, bo to teraz jest Ci najmniej potrzebne.

                  P. S. mam nadzieje, ze nie zasmucil Ciebie moj list (bo wcale nie chcialam tego zrobic)

                  POzdrawiam Ciebie i Twoje MAlenstwo.

                  Ania- starajaca sie

                  • Re: depresja

                    Witaj!
                    Ja tez mieszkam w Stanach – San Francisco od czerwca tego roku. Bywalam tutaj kilka razy na wakacjach u mojego wujka i tutaj [poznalam mojego meza. Jest on Polakiem, ale mieszka tu od 20 lat. On juz wsiakl w to wszystko a mi jest czasami bardzo trudno. Na samym poczatku nie moglam znalezc sobie miejsca… Ciagle plakalam i wydzwanialam do przyjaciol i rodziny. Teraz odkad nie jestem juz sama troszeczke sie uspokoilam. Mam niekiedy dni, ze najchetniej bym sie spakowala i wrocila do domu, do pracy i znajomych. Tutaj czuje sie anonimowo. W Poslce bylam nauczycielka, ciagle cos sie dzialo, nie miala czasu na nude. Tutaj siedze w domu gotuje objadki dla meza i calymi dniami jestem sama… Ostatnio poznalam mlode malzenstwo z Polski, wiec jest mi troszke razniej. Spotykamy sie od czasu do czasu i rozmawiamy przez telefon. Staram sie nie myslec o tym co zostawilam w Polsce, bo to mnie jeszcze bardziej przygnebia. Mysla pozytywnie, tym bardziej ze po swietach przyjedzie moja mama i zostanie ze mna do porodu i tuz po. Jak sie uda to moze na wakacjech pojade do Polski juz z moja Kruszynka! Zyje wiec tym co przede mna a nie tym co juz bylo. To mi pomaga!
                    Trzymaj sie i nie dopuszczaj do siebie smutnych mysli!
                    Jak chcesz to napisz do mnie. Porozmawiamy czasami. Moj adres: [email][email protected][/email] lub numer gg 2092048.
                    Pozdrawiam!

                    Agnieszka i Kruszynka (30.03.03)

                    Znasz odpowiedź na pytanie: depresja

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general