Depresja

Hejka!
Dziewczyny – niestety osuwam się w depresję. Przedwczoraj miałam zabieg a wczoraj jeszcze dziwiłam sie dlaczego dają mi prawie dwa tygodnie zwolnienia. Wczoraj po południu się zaczęło, a teraz siedzę zaryczana jak zakompleksiona nastolatka z poczuciem że już nigdy nic w życiu mi nie wyjdzie…. Logicznie rzecz biorąc wiem, ze to problem nierównowagi hormonów… „skrobanka-bluess”… ale logika nie bardzo do mnie teraz dociera. Powiedzcie mi, czy powinnam iść do jakiegoś lekarza po jakieś leki? Hormony czy antydepresyjne? Czy każda z was jakoś sobie sama poradziła?
Iwcia PL

25 odpowiedzi na pytanie: Depresja

mala Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

iwcia tak mi przykro tule cie bardzo mocno i wiem ze zadne slowa ci teraz nie pomoga poprostu sie wyplacz wykrzycz nie dus tego w sobie ale powiem ci cos i napewno kazda to z nas potwierdzi czas leczy rany naprawde mysle ze ni potrzebujesz zadnych lekow mozesz sprobowac sa takie ziolowe tabl na uspokojenie moze cos takiego ale tak ma kazda wszystkie przechodzimy ten etap zobaczysz juz niedlugo owszem bedzie ci zal i smutno ale inaczej spojrzysz na to wszystko u mnie minal rok i do tej pory caluje i gadam do zdjecia z usg mojej fasolki traktije ja jak czlonka rodziny sloneczko nie wiem czemu zycie jest takie niesprawiedliwe ale ja wiem ze te nasze cierpienia beda w koncu wynagrodzone caluje cie mocno

serdeczne pozdrowienia
mala

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

to dopadło mnie tak nagle… w szpitalu i wczoraj bylam pełna energii, a w pewnym momencie jakby ktoś przełączył guziczek 🙁 Nie poznaję sama siebie.

Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Iwciu kochana, nie przejmuj sie. Jeszcze wzystko przed nami, ja znam ten bol doskonale. To juz ponad trzy miesiace, ale widok malenkich dzieci wprawia mnie niemal w odretwienie. Musialam sobie jakos z tym poradzic, smutek mieszal sie ze zloscia, ze to akurat mnie spotkalo…. Ale mie martw sie, wszystko sie ulozy. Potrzeba tylko czasu… Wiem, ze teraz to brzmi niedorzecznie, ale uwierz mi, poradzisz sobie. Bede Cie wspierala, tak jak i mnie wspieraly dziewczyny. A moze chcesz o tym pogadac? Odezwij sie koniecznie, kochana i nosek do gory!

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

tak malo siebie znam… nie przypuszczałam że tak będzie się działo. Przecież na początku nie wiedziałam czy cieszyć sie z ciąży czy nie…
Nie złoszczę się… po prostu czuję jak się rozpadam. Czuję się jak ten trup z Kwiatów Zła Baudlaira…

Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

A dlugo trwala ciaza? Ponoc im krocej, tym predzej kobieta dochodzi „do siebie”. Ale ja nie bardzo w to wierze, to zawsze boli tak strasznie…. Musimy tylko umiec o tym rozmawiac, uwierz, to na pewno Ci pomoze.

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

9 tygodni
I niby bylam na to przygotowana niemal od poczatku – juz w 3 tygodniu lekarzowi bylo „nie po nosie”… i dlatego myslalam ze mnie tak nie dopadnie. Ze wytlumacze to sobie… przeciez nawet nie widzialam serduszka – po prostu organizm nie pozbyl sie tego, co powinien o wiele wczesniej….
To hormony, prawda?

Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Kochana, ja widzialam bijace serduszko mojego malenstwa, a potm juz nic nie widzialam, bo umarlo…. masz moze maila albo GG?

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

maila… [email]iwciapl@wp.pl[/email]
No sama widzisz ze to smieszne… ja nie mam prawa tak tego przezywac…

Edited by iwcia on 2002/01/23 09:28.

figlik Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Iwcia kochanie nie daj sie depresji , tak dobrze znam to uczucie , w moja ciaze wlasciwie wpadlam , cieszylam si jak glupia , i pozniej ryczalam jak potepieniec. Znalazlam wsparcie w moim mezczyznie , jak widzizalam jak cierpi tlumaczylam sobie ze musze byc silna za nas oboje. Rozmawialismy wiele na ten temat, pozwolilo mi to sie wyluzowac, ale nie zapomniec. Na popczatku kazda kobieta wciazy lub wozek wyciskala ze mnie potoki lez. Tez nie widzialam serduszka ale bolalo i boli tak samo. Teraz znalazlam sobie droge do nie myslenia chce miec dziecko , chce zeby moje malenstwo znow do mnie wrocilo. Robie wszystkoz eby go sciagnac spowrotem. Przytulam Cie mocno wiem co czujesz nic w tej chwili nie bedzie Cie w stanie pocieszyc. Placz , krzycz , wyj ale nie zamykaj sie w sobie Pozdrawiam Monika

Pozdrowienia Monika

Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Wysylam Ci maila. Odezwij sie, pozdrawiam

Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Nie moge wyslac maila, nie chce „przejsc”. Wysylam Ci prywatna

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Cos widac naknocilam… drugi adres to [email]iwcia@mir.gdynia.pl[/email]
Powinno przejsc.
Wlasnie wrocilam z Urzedu Skarbowego… hehe, w koncu podatki sie na cos przydaly, troche mnie to rozruszalo 🙂 I tak urzedniczki dziwnie sie na mnie gapily… ciekawe jak wygladam dla postronnych… pewnie jak ofiara przemocy w domu, zaplakana, zalamana :)))

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

mój ślubny… teraz stara się… ale w piątek narozrabiał… i to tak naprawdę. Zrobił coś czego nie zapomnę. I teraz mi trudno uwierzyć…
Może to dlatego az tak mnie dopadło.
Dzięki. Wiem że to przejdzie. Chyba nie narobię głupstw, bo jednak gdzieś w środku siedzi ta twarda baba co się z tego śmieje.

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Iwciu,
Smutne to , ale prawdziwe i zadziwiajace, jak bardzo jestesmy zalezne od roznych hormonow, a zwlaszcza tego cholernego Progesteronu – we wszystkich moementach mojego kobiecego zycia, kiedy on spada albo sie podnosi (sama ne wiem) dostaje dzikiej furii, albo jestem zalamana – na szczescie nie trwa to bardzo dlugo.
Czy to jest po IVF, po poronieniu, przed okresem czy podobno we wczesnej ciazy ten hormon powoduje ze nie jestesmy soba!!!! Ja tez jestem twarda baba, a w tych momentach..czuje sie tak jak Ty teraz.
Pocieszaj sie nadzija,ze to z PEWNOSCIA przejsciowe i normalne. Lada dzien znowu bedziesz dzielna baba!!!A teraz sobie odpusc.
Jesli maz Cie zawiodl powaznie….to gorsza sprawa, ale jezeli po prostu wyszedl z kolegami i sie upil zamiast siedziec przy Tobie i trzymac Cie za reke, to zlosc na niego Ci przejdzie wraz z powrotem rownowago hormonalnej i mu wybaczysz. A poza tym to jest pewne ze on to tez przezywa. Tylko inaczej;-)).

Trzymaj sie Iwciu,
Zosia

asienka Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Iwciu trzymaj się dziewczyny maja racje nie potrzebujesz żadnych leków masz NAS wygadaj się każda tu to przeszła .Niestety ja nie miałam wtedy jeszcze komputera i internrtu, moim lekiem było ZAJĄĆ SIĘ CZYMKOLWIEK ABY NIE MYŚLEĆ, to musi być zajęcie tak pochłaniające że naprawdę chwilami poczujesz ulgę i zmęczenie. Wspólnie będziemy sie wspierać ,nie poddawaj się licz te dni, jak dni które pozostały Ci do ponownego spotkania się ze swoim serduszkiem.Ja stracilam dwa serduszka,w pierwszej ciąży lekarz nic mi nie powiedział że plamienie to zły znak. Mowił że kobiety czasem plamią mocniej a czasem słabiej, a poaz tym to on nic tu nie widzi (brak ozanaków życia)chyba pusta bańka .To był 5 tydzień wiec jeszcze nie mogło bić serduszko bo bylo za wczesnie ,dwa dni póżniej byłam po zabiegu.Przeszłam koszmar zmieniłam lekarza i dowiedziałam się że w 5tygodniu wiele kobiet plami bo organizm ma mało chormonu który odpowiada za utrzymanie ciąży.Przeszłam póżniej HSG bo po poronieniu zrobił się zrost, póżniej zaszłam ponownie ale z drugą ciążą bylam już sprytniejsza i z plamieniem w 5 tygodniu pojechałam do szpitala,jeszcze nie było widać bicia serduszka ale ten lekarz powiedział że to jeszcze zbyt wcześnie na to,tydzień póżniej biło pięknie i mocno.Niestety mimo że wtedy uratowałam ciążę to cieszyłam się dzidzią do piątego miesiąca, opuściło mnie i do dziś nie wiem diaczego(szpital nie mia pieniędzy na takie badania).Bardzo bolało i przeszłam koszmar nie mogę się z tym pogodzić.Skasowałam nagrania video i zniszczyłam zdjęcia USG , postanowiłam zacząć wszystko jeszcze raz. I choć mam słabe szanse bo mam tylko połowę jednego jajnika i jeden przydatek i nigdy dokładnie nie wiem, czy moja połówka w tym miesiącu wyda jajko czy w przyszłym miesiącu. Może nasze wspólne problemy podniosą Cię na duchu , głowa do góry musisz tylko trochę odpocząć i do dzieła bo czas leci. PA

ASIEŃKA

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Ze slubnym – gorzej, ale nie chce tego rozdrapywac publicznie, bo samej mi wstyd za niego… niestety rozdzwiek tkwi chyba glebiej… nie wiem czy bedziemy miec razem sile zeby od nowa sie zakochac…. na razie mysle ze nie, ale wiem ze teraz nie mysle rozsadnie.
Nigdy az tak nie czulam hormonow… ha, dobrze ze ktos mi moze powiedziec – spoko, to normalne 🙂 Przejdzie. Dzięki 🙂
nawet nie mam ochoty się upić, obawiam sie że tym razem to pogorszy sprawę 🙁
Przypomina mi sie Lem i test pilota Pirxa… jak przezywal dezintegracje osobowosci… teraz juz empirycznie wiem o co chodzilo 🙂
Iwcia PL

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Masz racje – zająć się czymś – ale ja mam poczucie że wszystkiego czego się dotknę to pójdzie źle, przepadnie… że wszystko nie ma sensu…
Dzieki Asienko…

asienka Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Wiesz faceci też to przechodzą tylko trochę w odmienny sposób, w trudnych chwilach mamy zawsze nas pocieszały , głaskały i mogłyśmy dać upust swoim łzom .Oni muszą zawsze być twardzielami bo tak im mówiono w dzieciństwie nie mają prawa na łzy i smutki. Czasem trzeba dać im trochę samotności , chwilę wytchnienia i godzinkę na przemyślenia .Dobrze to zrobi wam obojgu. Minie stres opadną emocje związane czasem ze słowami które bolały i zaczniecie myśleć!!!!!!. Może to jego reakcja na sters , my tego dobrze nie rozumiemy bo nami w takich sytuacjach rządzi tylko uczucie ,chormony , żal i potrzeba cipła . Trzymj się cieplutko.PA

ASIEŃKA

kinga Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Oj, Iwcia, Iwcia… wiem, ze podle sie czujesz i masz do tego pelne prawo. Hormony skacza jak nienormalne, do tego dochodza mysli: moglo byc a nie ma. Co zrobilam zle, w ktorym momencie? Dlaczego tak sie stalo, dlaczego ja? Nie ma na to odpowiedzi. Jedno ci moge powiedziec napewno, kiedys bedzie lepiej, bedziesz o tym myslec do konca swoich dni ale juz nie tak czesto i nie z takim bolem. A teraz placz dziewczyno, klnij na caly swiat bo MASZ DO TEGO PRAWO bo wlasnie stracilas ciaze. Nie wazne czy jest to ciaza kilkutygodniowa czy trwala kilka miesiecy, bilo serduszko czy nie. To jest twoja strata i masz prawo do cierpienia. Co do meza to nie wiem co ci zrobil i nie chce go usprawiedliwiac ale moze byl to krzyk rozpaczy lub moze probowal choc na chwile zapomniec? Ludzie w chwilach kryzysowych bardzo roznie reaguja…
Iwcia, bedzie lepiej, zobaczysz. Dziewczyny tutaj bardzo mi pomogly wiec i tobie pomozemy… Iwcia, jestem z toba!
Pa
Kinguska

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Swietnie się rozumiemy… szczęście w nieszczęściu, prawda?
Nie mam ochoty płakać i wyć. Jest mi już tylko smutno, ale to taki strasznie destrukcyjny smutek.
Wiesz, co do ślubnego to pewnie masz rację… problem w tym że pewne rzeczy wybacza się, ale nie zapomina…
czuję że powolutku się wyciągam za uszy… okupiłam to górą niezdrowego jedzenia (tak, a potem kto to będzie z siebie zrzucał???) i marudzeniem Wam na forum. Jutro wyjezdzam na dwa dni w zwiazku ze sklepem… z siostrą, nie chcą mnie samej nigdzie puścić 🙂 To dobrze… kiedyś jako nastolatka zastanawiałam się co będzie jeśli puszczę kierownicę na zakręcie…
Pa
Iwcia

kinga Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Iwcia, uspokoj sie w tej chwili!!!!!!!!!!!!!!!! Pisze do ciebie e-mail!
Kinga

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Przecież już się uspokoiłam wariatko :)))

kajado Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

IWCIA….. !!!
PORONIŁAM W STYCZNI.U ..2….BYŁO MI BARDZO BARDZO CIĘŻKO…. !! NIE MÓWIĘ , ŻE NIE JEST, BO CIĄGLE O TYM MYŚLĘ, NIE MOGĘ ZAPOMNIEĆ.!!! DAJ SOBIE CZAS NA ” ŻAŁOBĘ ” TO BARDZO WAŻ NE….MUSISZ SIĘ WYPŁAKAĆ !!!
MÓW O WSZYSTKIM CO CZUJESZ….MĘŻOWI, KOLEŻANCE………DLA MNIE !!!! NAPEWNO CIĘ WYSŁUCHAM…….JESTEM Z TOBĄ !!!!
TRZYMAJ SIĘ …..KOCHANA IWCIU… !!!!!

Rybka

iwcia Dodane ponad rok temu,

Re: Lepiej, dzięki

Dziewczyny! Chciałabym Wam strasznie podziękować za wszystko :))) Już dzisiaj czuję się lepiej… nawet jestem w stanie sobie podśpiewywać Lipnicką „wszystko się może zdarzyć, gdy serce pełne marzeń….” 🙂 Powolutku z tego wyjdę, ale to co ze mną działo się wczoraj zapamiętam jako największy koszmar…czegoś takiego nigdy nie przeżyłam i mam nadzieję już nie będę musiała przeżywać 🙁
Jakoś to będzie, prawda? Nie może być ciągle ze wszystkim tak źle.
Niedługo może zacznę się pytać jakie badania trzeba zacząć robić i jak szybko… lekarz prowadzący powiedział „pół roku” ale ja poczekam trzy miesiące – i tak się od razu nie uda, bo mój ślubny ma mało pływaczków.
Dostałam od Was potężną dawkę pozytywnej energii, która teraz będzie pewnie czekała aż następna z nas się załamie…
Pa
Iwcia PL

olivka Dodane ponad rok temu,

Re: Depresja

Droga Iwciu! Współczuję Ci z całego serca! Proszę trzymaj się! Zobaczysz jeszcze wszystko się ułoży! Musimy wszystkie w to wierzyć choć wiem, że to takie trudne.

Od momentu poronienia także w moim małżeństwie zaczęły się nieporozumienia. Nie jest już tak jak wcześniej i to dobija mnie jeszcze bardziej… Sądzę, że po utracie dziecka obydwoje małżonkowie potrzebują czasu by dojść do siebie, choć my kobiety z pewnością potrzebujemy go więcej.

Proszę uwierz w to, że przed nami jescze piękne chwile macierzyństwa! Ja też staram się w to wierzyć choć bardzo często dopadają mnie chwile zwątpienia. Ale musi się w końcu udać!!!
POZDRAWIAM!!!

Olivka

Znasz odpowiedź na pytanie: Depresja?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
narkoza?
Czesc dziewczyny! Mam dylemat! Chodzi o to ze nie wiem na co sie zdecydowac, na narkoze - co prawda plytka i krotka - albo na znieczulenie ogolne? Mialam juz narkoze i
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
test ciążowy
czy ta krecha na teście musi byc b. wyraźna? - chodzi o testk clearview i kiedy wynik testu jest pewny? jaki to test robi się z krwi i w jakim czasie
Czytaj dalej