dlaczego mężczyźni odchodzą

wiecie nie moge zrozumiec dlaczego meszczyzni ktorzy nas tak kochali maja z nami dzieci, ktorzy obiecuja nam milosc do konca zycia, nagle zmieniaja zdanie.
Problemy, przeciez kazdy je ma, jeden wieksze jeden mniejsze, ale jesli wszyscy by sie przez nie rozchodzili nie byloby zadnych zwiazkow, a przeciez planujac razem zycie a zwlaszcza dziecko chyba trzeba zdawac sobie sprawe ze to zwiazek na dobre i zle, a nie jesli cos sie nie uklada to odchodza, a czasami bez powodu???

75 odpowiedzi na pytanie: dlaczego mężczyźni odchodzą

  1. Zamieszczone przez majkaa82
    wiecie nie moge zrozumiec dlaczego meszczyzni ktorzy nas tak kochali maja z nami dzieci, ktorzy obiecuja nam milosc do konca zycia, nagle zmieniaja zdanie.
    Problemy, przeciez kazdy je ma, jeden wieksze jeden mniejsze, ale jesli wszyscy by sie przez nie rozchodzili nie byloby zadnych zwiazkow, a przeciez planujac razem zycie a zwlaszcza dziecko chyba trzeba zdawac sobie sprawe ze to zwiazek na dobre i zle, a nie jesli cos sie nie uklada to odchodza, a czasami bez powodu???

    dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

    • Zamieszczone przez dominikaau81
      ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania

      to mój jest tym pięknym wyjątkiem;) też się kłocimy ale 23 listopada minie 7 lat jak jestesmy po ślubie a 10 lat razem:) i nadal się kochamy jak nastolatkowie
      a dzieci kocha baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo

      • Zamieszczone przez magda2109
        to mój jest tym pięknym wyjątkiem;) też się kłocimy ale 23 listopada minie 7 lat jak jestesmy po ślubie a 10 lat razem:) i nadal się kochamy jak nastolatkowie
        a dzieci kocha baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo

        to my jestesmy drugim wyjatkiem bo 9 lat razem a juz tyle burz za nami i wiele tornad, a jednak dalej razem przez życie:):)

        • Zamieszczone przez dominikaau81
          dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

          Myślę, że to co napisałaś jest niesprawiedliwe i krzywdzące.
          To, że człowiek się sparzył nie oznacza że trzeba uogólniać, że wszyscy mężczyźni są niedojrzali.
          Idąc tym samym tropem można by napisać równie dużo złego o kobietach, bo takie też się zdarzają.
          Zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn są przypadki dziwne i niedojrzałe,
          ale zdecydowana większość to fajni faceci i fajne babki

          • Zamieszczone przez dominikaau81
            dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

            A ja się zastanawiam…Jeśli w 100% nie wierzysz w miłość-to jakim cudem ufasz swojemu partnerowi?? (jeśli masz oczywiście-nie wiem,więc nie chcę urazić 😉 )

            • Zamieszczone przez Asik.
              Myślę, że to co napisałaś jest niesprawiedliwe i krzywdzące.
              To, że człowiek się sparzył nie oznacza że trzeba uogólniać, że wszyscy mężczyźni są niedojrzali.
              Idąc tym samym tropem można by napisać równie dużo złego o kobietach, bo takie też się zdarzają.
              Zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn są przypadki dziwne i niedojrzałe,
              ale zdecydowana większość to fajni faceci i fajne babki

              a ja mysle ze jesli ktos ciagle trafia na tych niedojrzalych i niefajnych, to mimo wszystko po pewnym czasie zaczyna szufladkowac…

              • Zamieszczone przez dominikaau81
                dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

                i mężczyźni i kobiety bywają niedojrzałe i z przykrościa muszę stwierdzić że i ojcowie i matki różni bywają…

                • moj zdaniem nie mozna porownywac milosci do partnera i milosci do matki /ojca… rodzicow sie nie wybiera, nie my wplywamy na ich zachowanie, a bedac z partnerem, ktory jest,badz co badz obcym czlowiekiem, potrzeba kompromisu…jesli nam cos nie pasuje, nic nie stoi na przeszkodzie aby partnera zmienic… (teoretycznie)

                  • Zamieszczone przez Agnieszka’
                    A ja się zastanawiam…Jeśli w 100% nie wierzysz w miłość-to jakim cudem ufasz swojemu partnerowi?? (jeśli masz oczywiście-nie wiem,więc nie chcę urazić 😉 )

                    a co to jest ta miłość na 100%?…bezgraniczna, bezwarunkowa…?
                    a co do zaufania to ja nie ufam do końca nikomu co nie oznacza że nie kocham. Uważam że człowiek w obliczu wielu życiowych zakrętów podejmuje decyzje nie do końca przewidywalne dla siebie i innych…

                    • no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

                      • nie wszystko zalezy od tego czy i jak bardzo kobieta sie stara… czasem to nie wystarcza, jesli druga strona nie chce…

                        • Zamieszczone przez majkaa82
                          no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

                          bo czasem mozna kogos zaglaskac na smierc…
                          robisz wszystko dla kogos nie dla siebie….
                          a jak ktos ma z kim za dobrze to palemka odbija niestety….
                          nigdzie nie chodzisz, wszystko za PANA robisz, sypiasz jak nie masz ochoty…
                          wniosek nasuwa sie sam….

                          • myslicie ze warto walczyc o kogos kto was zostawil i bardzo skrzywdzil chocby dla dziecka??

                            • a czy uwazasz ze dziecko bedzie szczesliwe majac nieszczesliwych rodzicow?

                              • czy myslicie ze samotna matka ma szanse na naprawde udany zwiazek, czy dziecko moze wtedy liczyc na pomoc meszczyzny obcego, bo przeciez potrzebuje ojca tak jak matki

                                • Zamieszczone przez majkaa82
                                  czy myslicie ze samotna matka ma szanse na naprawde udany zwiazek, czy dziecko moze wtedy liczyc na pomoc meszczyzny obcego, bo przeciez potrzebuje ojca tak jak matki

                                  Po pierwsze walczyłabym o powrócenie do własnej stabilizacji emocjonalnej i do zapewnienia bezpieczeństwa i stabilizacji mojemu dziecku a nie myslałabym o natychmiastowym angażowaniu sie w drugi zawiązek

                                  A odpowieadjąc na pytanie : ma szanse… Ale pod warunkiem, zę ceni swoja godność i nie rzuca się na pierwszego lepszego faceta jaki się nawinie.

                                  • nie szukaj juz meszczyzny, poprostu pytam bo nie spodziewalam sie tego nigdy ze zostane sama z dzieckiem, myslalam ze jesli bede w zwiazku i przyjdzie na swiat dziecko to bedziemy juz razem zawsze, pytam bo to dla mnie nowa sytuacja i strasznie sie boje

                                    • Zamieszczone przez majkaa82
                                      nie szukaj juz meszczyzny, poprostu pytam bo nie spodziewalam sie tego nigdy ze zostane sama z dzieckiem, myslalam ze jesli bede w zwiazku i przyjdzie na swiat dziecko to bedziemy juz razem zawsze, pytam bo to dla mnie nowa sytuacja i strasznie sie boje

                                      Nie pisałam o Tobie
                                      Tylko mam takie obserwacje, że kobiety w takiej sytuacji bardzo czesto wikłają się w kolejny i kolejny związek bez przyszłości. Cierpienie tuszuja kolejnym facetem a takich “chętnych” na chwile nie brakuje.

                                      To naturalne, ze się boisz, kazda z nas by się bała takiej sytuacji
                                      Czas i tylko czas moze tutaj pomóc
                                      Na razie lezysz na ziemi, bo Ci ktoś nagle wyciagnął dywanik spod nóg
                                      Jest mnóstwo emocji, miotania się
                                      Jedyna rada jaką mogę Ci dać to postaraj się stanąć psychicznie na nogi
                                      Korzystaj z zasobów jakie masz – przyjaciół, rodziny, odgrzeb stare znajomosci, poszukaj wsparcia i w instytucjach i w ludziach
                                      Wtedy dasz radę
                                      Jesteśmy silniejsi psychicznie niż nam się wydaje
                                      I masz dziecko o którym musisz mysleć a to daje kopa
                                      Powodzenia

                                      • Zamieszczone przez majkaa82
                                        no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

                                        A może za bardzo się starasz i to powoduje cały problem?

                                        • Zamieszczone przez dominicaa
                                          to my jestesmy drugim wyjatkiem bo 9 lat razem a juz tyle burz za nami i wiele tornad, a jednak dalej razem przez życie:):)

                                          my jestesmy nastepnym wyjatkiem
                                          w lutym 11 lat
                                          poznalismy sie jeszcze jak chodzilam do…….8 klasy:) i tak jestesmy sobie i mamy coreczke:)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: dlaczego mężczyźni odchodzą

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general