dlaczego ronimy?

Hej! Niedawno (po drugim poronieniu) zainteresowałam sie psychologią i psychoterapią (techniki relaksacyjne, świadome oddychanie itp.). W jednej z książek znalazłam stwierdzenie, że za każdy problem fizyczny odpowiada psychika. Za poronienia… lęk przed przyszłością. Zszokowało mnie to, ponieważ w ostatnich latach rzeczywiście panicznie zaczęłam się bać przyszłości… Co Wy na to? Ja postanowiłam przed następną ciążą obok badań i leczenia, zająć sie także swoją psychiką, a przede wszystkim wyeliminowaniem tego lęku… Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia? Buziaczki.

12 odpowiedzi na pytanie: dlaczego ronimy?

  1. Re: dlaczego ronimy?

    Cześć, jestem osobą ze starających się. Mam podobne odczucia i wiedzę dotyczącą starań o dziecko i nie zachodzenie w ciążę. Tak, jak napisałaś, za wiele tego typu problemów odpowiada to, co się dzieje w naszych głowach…smutne, że jakieś lęki mogą tak człowieka blokować.
    Oprócz tego oczywiście dochodzą inne czynniki, ale wiem, że psychika odgrywa tu bardzo duże znaczenie.

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    Marysia zwana riibą

    • Re: dlaczego ronimy?

      Cześć, jestem Gosia i równiez przeszłam juz dwa poronienia.
      Twoje spostrzeżenia są bardzo interesujące. Przed pierwszym poronieniem juz nie pamietam czy bałam sie przysłości natomist przed drugim od momentu starań o kolejne dziecko, panicznie balam sie że to poronienie moze sie potórzyć! i co.. efekt jest taki jaki jest- w drugiej ciazy nie stwierdzono nawet echa zarodka tylko pusty pecheżyk plodowy!
      Ech co za życie, chyba trzeba je juz wziaźc za rogi!
      Pozdrawiam
      Gosia

      • Re: dlaczego ronimy?

        Cześć Gosiu!
        Bardzo Ci dziękuję za maila. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. Potrzebuję kontaktu z osobą o podobnych doświadczeniach i podobnych poglądach. Tak, zdecydowanie powinnyśmy wziąć życie za rogi! I zróbmy to jak najszybciej! Dlaczego poroniłaś? Znasz przyczynę? Ja jeszcze nie… Może PCO, może tyłozgięcie…
        Pozdrawiam gorąco!

        • Re: dlaczego ronimy?

          Czesc,
          Na pewno nasza psychika ma bardzo duzy wplyw na to co sie pozniej dzieje ! Tez drzalam o moja druga ciaze a z drugiej mialam jakies dziwne przeczucia.. No i stalo sie jak sie stalo ! Teraz zamierzamy udac sie na maly seans do naszego znajomego bioenergoterapeuty ! Moze pomoze – na pewno nie zaszkodzi ! Moze mnie odblokuje !
          pozdrawiam,
          E

          • Re: dlaczego ronimy?

            Witaj,
            Zgadzam się z tym, że psychika ma tu ogromny wpływ..choć jak we wszystkim – nie zawsze. Nie znam sie na psychologii i na tych wszystkich uwarunkowanianiach ale wiem, że istnieje coś takiego jak zaburzenia psychosomatyczne – (mam nadzieję, ze nic tu nie pomylę) takie stany chorobowe, w których rolę sprawcza przypisuje się czynnikom psychicznym.
            Nie wiem czy to może mieć jakiś wpływ..bo kompletnie nie orientuję sie w tym wszystkim (a czasami może lepiej nie wiedzieć za dużo;-))) Z doświadczenia na własnej osobie wiem, że często bywa tak iż nie zawsze wychodzi mi coś najlepiej jak zle jestem do tego czegos natawiona. Nawet takie głupie badania: jak czuje niepokój….i jestem tym badaniem zdenerwowana (w sumie nie wiem dlaczego tak jest??!!) – wynik nie jest najlepszy i nie wszystko układa się jak powinno.
            Nie wiem na czym to polega, może to zykłe przeczucie, a nie zle nastawiona psychika…eee, wolę nie mysleć pesymistycznie. Teraz jest mi dobrze, a jak komuś jest źle niech się do mnie odezwie ;-)))

            p.s. czasami mam wrażenie, że dołowaniem siebie ściągamy jakieś nieszczęścia – ja ma juz dość pesymizmu…chcę byc szczęśliwa i wesoła. To tyle.

            Kasia

            • Re: dlaczego ronimy?

              Właściwie jak to podzielić po łacinie: psyche – dusza; soma – ciało to wyjdzie jak nic: że to choroba duzy i ciała. Nie wiem czy to na temat bo coś zakreciłam… Ale może nie pomieszałam za bardzo.
              Nie trierdzę, że ronienie to zaburzenie psychosomatyczne… bo się nie znam (i nie śmiałabym tu sugeriować). Jednak jak ktoś zaczyna panicznie bać się czegoś,…że zachoruje na to czy tamto i zacyzna sobie wmawiać jakieś objawy i… że może to on jest…właśnie tym przypadkiem pacjenta…to….może to i jest zaburzenie na pograniczu ciała i duszy. Te notoryczne myślenie może “sprowokować” taką chorobę…ew. jakieś zaburzenia na ciele (bo w głowie od tego myślenie już dawno nie jest najlepiej).

              pozdrawiam,

              Kasia

              • Re: dlaczego ronimy?

                i Ja uważam, że nic co się dzieje w naszym organiźmie nie pozostaje bez wpływu na nasza psychike i odwrotnie. W końcu mozliwości naszego mózgu nie sa do końca zbadane.
                Czasem stare mądrości ludowe jednak zawierają swoje racje. Dawniej mówiło się, że kobieta w ciąży powinna otaczać się pięknymi przedmiotami, dużo śpiewać, cieszyć się i nie przemęczać. ( choć słyszło się historie gdzie kobieta rodziła w polu a potem szła dalej pracować )
                Więc kiedy zajdziemy w ciąże to będziemy duzo odpoczywać, świetnie się bawić i nie przemęczać i wszystko dobrze się skończy
                pozdrawiam serdecznie

                ika

                • Re: dlaczego ronimy?

                  Cześć Haniu,
                  Moje obydwieciaże były obumarłe. Z tym że pierwsza skończyła się w 6 tygodniu a druga chyba w trzecim- tak wskazywało HCG bo zarodka nie było widać tylko pusty pęcherzyk ciążowy. Niestety nie znam przyczyny ale nadal jej szukam. Porobiłam już duzo badań- przeciwciała antykardiolipinowe, toczeń, toxo, badania genetyczne, badania nasienia męża…ect.
                  Znaleziono u mnie natomiast 3 bakterie które terza zwalczam antybiotykami juz prawie cały Maj przejadłam tabletki, i niestety znowu prawie cały czerwiec będę jadła antybiotyki.
                  Pod koniec czerwca mam wyznaczona histeroskopie (badanie czy nie ma zrostów w macicy), będe musiała się znowu położyc do szpitala na trzy dni – buuu; ale co tam, wszystko zniose byle tylko sie udalo.
                  A ty znasz przyczynę?
                  Pozdrowionka
                  Gosia

                  • do Gosi

                    a wiesz jak wygląda ta histeroskopia? Może być niebezpieczna? To jest zabieg?

                    Monika

                    • Re: dlaczego ronimy?

                      ja tez poronilam,byl pusty pecherzyk,nie bylo echa oc tzn.?
                      Mam drugie dziecko,byla zagrozona ciaza. Niunia ma na czyniaki. Chcialabym kolejne dziecko,boje sie ze poronie lub urodzi sie z jakas wada. Paranojjjjaaaa!

                      Edited by vieta on 2003/06/11 02:53.

                      • Re: dlaczego-do Viety

                        Cześć,
                        Widzisz – zawsze jest ryzyko..tylko pytanie brzmi: jak dużo każda (każdy) z nas jest w stanie znieść (zwłaszcza niepowodzeń). Jeśli bardzo pragniesz dziecka to zastanów się nad tym i porozmawiaj z mężem, z lekarzem o swoich wątpliwościach.
                        Nawet najzdrowsza ciąża i zdrowa rodzina nie zapewnia nikomu, że wszystko będzie dobrze.
                        Moim zdaniem szanse są jednak duże, że wszystko będzie ok.
                        Zobacz…ja straciłam jedną ciążę – dziecku nie biło serduszko….to była moja pierwsza ciążą…gdybym zrezydnowała… Ach – nie chcę nawet o tym myśleć; wiem, że będę walczyć do końca. Ty też musisz sobie zadać to pytanie…pamietaj jednak, że pozytywne myślenie (że wiara), czyni czasami cuda (cos w tym jest).
                        pozdrawiam,

                        Kasia

                        • Re: dlaczego ronimy?

                          Ja powiedziałbym, że w dużej mierze za poronienia odpowiadaja lekarze, bo do ciąz nas nie przygotowują, nie zlecaja żadnych badań. Psychika jest bardzo ważna, ale ostatnio lekarze traktuja ja jako temat zstępczy. ja przed trzecią ciąża bałam się to fakt, ale tem strach chyba pozostaje na zawsze jak kobieta jest po przejściach

                          Znasz odpowiedź na pytanie: dlaczego ronimy?

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general