Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Po przejrzeniu kilku postów doszłam do wniosku, ze większośc z Was podaje jabłuszko ze słoiczka. Zastanawiam się dlaczego???? Przecież naturalne jabłko jest chyba lepsze od tegow słoiku które stoi w sklepie nie wiadomo ile i ma roczy termin ważności….
Ja od początku podawałam Majce jabłuszko zeskrobane łyżeczką. I do tej pory tak robię. Czasami to potrafię “zeskrobać” dla niej pół jabłka, tak jej smakuje…

A jak jest z tymi jabłkami u Was???
pozdr

Kulka25 i Maja 1.6.03 <img src=”/upload/18/5/_150641_s.jpg”>

8 odpowiedzi na pytanie: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

ania-p Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Jak jabłuszko świeżutkie, prosto z niepryskanego drzewka, to oczywiście lepiej, ale jabłka kupowane na straganie, albo co gorsza w supermarkecie… różnie to z nimi bywa. Ja zaczęłam karmić Martę w zimie właśnie zwykłymi jabłkami i niestety uczuliła się na nie (po wyeliminowaniu innych możliwości wyszło, że to od jabłek). Natomiast te słoiczkowe nie zaszkodziły jej.
pozdrawiam

Ania i Martusia-Rudzielec (10.09.02)

izolda Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Dlaczego???????? Może dlatego,że w słoiku jest teoretycznie czysta, nieskażona chemia żywność.
A ja daje ze słoika mieszanki jablko morela, jabłko brzoskwinia itp, ale często też podaje starte zwykłe jabłko. Zwykle gdy mała nie chce za bardzo czegoś zjeść np dynii, a ja zetre jej do tego jabłko( również 1/2) Agatka wsuwa aż jej sie uszy trzęsą

Izolda i Agatka (26.02.03) ]

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Ja bym bardzo chętnie sama przyrządziła synkowi wiele dań ale trochę się boję tej chemii na tych owocach i warzywach. Nie wiadomo skąd pochodzą te produkty, czym są spryskane i czy nie rosły przy samej drodze. Jakbym miała własną działkę to z pewnością nie jechałby wciąż na tych słoiczkach. Ale niedługo zacznę i tak powoli wprowadzać swoje własne przetwory 🙂 Ciekawe czy mu zasmakuje 😉

Agus i Kamilek (24.03.2003)

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

tak jak pisza dziewczyny..chodzi zwlasza o ta chemie..ktorej my nawet nie poczujemy.. A dziecku moze zaszkodzic…
np w stanach nawet w poradniku przestrzegaja przed podawaniem…minn marchewki ze sklepu..bo moze zawierac duzo rteci…wiec lepiej kupic sloiczek….
jezeli masz swoj sprawdzony ogrodek..to jak najbardziej..ja nie mam takiej mozliwosci w najmniejszym stopniu..
pozd

gosiar Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

ja daje takie i takie
z działki od teściów – tylko, bo wiem ze nie były pryskane
a te słoiczkowe – to z zaufania do producenta ze dokłada starań żeby to jedzonko tez spełniało normy ekologiczne

do innych jabłek w sklepach nie mam zaufania

Gosia i Michałek (11 msc:)

megala Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Ja malemu czasem daje duszone jablka z ryzem
Duszone wygladaja podobnie jak te ze sloiczkow.

cccelinka Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Zgadzam się z Tobą. Też najchętniej podaję prawdziwe jabła, jeśli mam 100% pewności, że nie są pryskane. W innym przypadku wolę nie ryzykować i siegam po słoiczek.

CCCelinka + Kacperek 21.03.03.

michkas Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

nie trafiłam jeszcze na jabłuszka na tyle słodkie żeby Frankowi smakowało a niechce dosładzac glukozadlatego jabłuszko jest ze słoiczka

Kaśka i Franek 02.05.2003;

Znasz odpowiedź na pytanie: Dlaczego słoiczki a nie prawdziwe jabłka?????

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
bol w lydkach
dziewczyny, jestem w 7 tygodniu ciazy:-) od 3 dni bardzo bola mnie lydki, dzis zauwazylam poszerzone zyly:-( czy to normalne? macie takie dolegliwosci? nie moge spac, to takie dziwne napiecie....
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Wreszcie u Was kochane mamusie:-))
Ja też już jestem mamusią. Jestem przeszczęśliwa. 19.09.2003 urodziłam przecudnego Pawełka. Mojego i męża wymarzonego syneczka. Nie możemy się nim nacieszyć. Jak dojdę do siebie opiszę wszystko ze szczegółami na
Czytaj dalej