do BIBLIOTEKAREK, nauczycielek – PILNE

wczoraj bylam na rozmowie o prace w bibliotece wojewodzkiej. wiedzialam, ze pensje liche, ale to, co zaproponowali, zwalilo mnie z nog :Boje się:
pensja mlodszego bibliotekarza to… cale 1350 zl BRUTTO.
czyli najnizsza krajowa /no, o 33 zl wiecej :Hyhy:/. wiecej salowa w szpitalu zarabia :Fiu fiu:
no i moje pytanie – czy to na start, czy takie pensje naprawde sa? mozliwosci awansu mam ograniczone – moge zostac co najwyzej bibliotekarka, na starsza szans nie mam, gdyz musze miec studia podyplomowe zwiazane z bibliotekarstwem. dzis musze sie zdecydowac, czy brac te prace, czy dac sobie spokoj. zabiegalam o nia od 3 miesiecy, bardzo mi zalezalo, rozmowa wczoraj poszla super, ale te zarobki mnie sciely totalnie…

51 odpowiedzi na pytanie: do BIBLIOTEKAREK, nauczycielek – PILNE

Dodane ponad rok temu,

Po prostu „budżetówka”.
Pensja nauczycielska niewiele się różni…zaczyna się od ok. 900zł na rękę, potem, po awansie jest ok. 1100, po 5 latach i kolejnym awansie jest 1300, i można na końcu kariery dojćś do jakiś 2000.

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Po prostu „budżetówka”.
Pensja nauczycielska niewiele się różni…zaczyna się od ok. 900zł na rękę, potem, po awansie jest ok. 1100, po 5 latach i kolejnym awansie jest 1300, i można na końcu kariery dojćś do jakiś 2000.

szok, naprawde.
z nauczycielami nie jest az tak zle – moja tesciowa byla nauczycielka polskiego w podstawowce, od kilku/nastu?/ lat osiadla w szkolnej bibliotece i wziela tylko kilka godzin zajec wyrownawczych – na reke ma grubo ponad 2000 miesiecznie /kilka lat temu z pit-u wyszlo jej cos kolo 2500-2600 srednia netto/.
kolega za uczy w liceum w-f + pol etatu PO-wca. jego pensja to ponad 3000 na reke. pensje nauczycieli nie sa wiec az tak biedne,jak sie powszechnie sadzi :Fiu fiu: dodatkowo nauczyciel ma mase dodatkow za staz pracy, bycie wychowawca, nadgodziny, premie jubileuszowe, bony na swieta, etc. maja wiec jakas szanse na wyzsze zarobki 🙂

alex77 Dodane ponad rok temu,

Oprócz pensji jest jeszcze duuuuuuuuużo wolnego. Inni maja tylko 20-26 dni urlopu.

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Oprócz pensji jest jeszcze duuuuuuuuużo wolnego. Inni maja tylko 20-26 dni urlopu.

duzo wolnego? :Strach: kiedy i za co?
grafik juz mi przedstawiono: praca na zmiany, 8 godzin od 7,30 lub 9, lub 10, lub 11. urlopu mam 26 dni. nawet dodatkowych 10 PFRON-owskich nie moge wykorzystac, gdyz z moja wada wzroku, na ktora przyznano mi grupe, nie zostalabym przyjeta /praca przy komputerze z moja wada to max 4 godz. dziennie, biblioteka wymaga 8/.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:wczoraj bylam na rozmowie o prace w bibliotece wojewodzkiej. wiedzialam, ze pensje liche, ale to, co zaproponowali, zwalilo mnie z nog :Boje się:
pensja mlodszego bibliotekarza to… cale 1350 zl BRUTTO.
czyli najnizsza krajowa /no, o 33 zl wiecej :Hyhy:/. wiecej salowa w szpitalu zarabia :Fiu fiu:
no i moje pytanie – czy to na start, czy takie pensje naprawde sa? mozliwosci awansu mam ograniczone – moge zostac co najwyzej bibliotekarka, na starsza szans nie mam, gdyz musze miec studia podyplomowe zwiazane z bibliotekarstwem. dzis musze sie zdecydowac, czy brac te prace, czy dac sobie spokoj. zabiegalam o nia od 3 miesiecy, bardzo mi zalezalo, rozmowa wczoraj poszla super, ale te zarobki mnie sciely totalnie…

jakem starszy bibliotekarz w bibliotece naukowej powiem Ci- miodu nie ma 😉 zarabiam naprawdę niewiele więcej niż Tobie zaproponowali. A i staż mam niewąski…10 lat pracy w bibliotece naukowej, studia podyplomowe kierunkowe. Dobrze że lubię ta pracę 😉

edytuję:Przepraszam, nie doczytałam że to było brutto- jak brutto to jednak więcej zarabiam…

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gucia:jakem starszy bibliotekarz w bibliotece naukowej powiem Ci- miodu nie ma 😉 zarabiam naprawdę niewiele więcej niż Tobie zaproponowali. A i staż mam niewąski…10 lat pracy w bibliotece naukowej, studia podyplomowe kierunkowe. Dobrze że lubię ta pracę 😉

edytuję:Przepraszam, nie doczytałam że to było brutto- jak brutto to jednak więcej zarabiam…

no to mnie dobilas 🙂
a powiedz mi, czy wysokosc pensji jest regulowana jakimis oficjalnymi widelkami, czy to zalezy od widzimisie dyrektora?
to jest biblioteka wojewodzka, bylabym szeregowym pracownikiem.
jest jednak spora szansa, ze zaproponuja mi jakas filie i bardzo mozliwe, ze stanowisko kierownika. czy wtedy ta pensja wzrosnie? /nie mowie o 50 zl 😉 /.
no i kolega, ktory pracuje w tej wojewodzkiej powiedzial mi, ze sa roczne nagrody – w 2009 bylo to cos kolo 2000 netto, a w tym dostal 800 zl. pracuje tam tylko 2 lata, wiec nie wie, czy to staly zwyczaj, czy od czegos uzalezniony… to nowa biblioteka, wiekszosc pracujacych tam osob to nowicjusze, a ci, ktorzy przyszli z innych bibliotek i maja wieloletnie doswiadczenie nie integruja sie z „nowymi” i raczej nie wtajemniczaja w zadne sprawy.
wiesz, nie chce nikogo oszukac ani blokowac miejsca – na to stanowisko jest kilkanascie chetnych osob. ja sie staralam o te prace ze wzgledu na zainteresowania i chec zmiany w zyciu :). pensja jednak jest tak niska, ze bede musiala doplacic co miesiac kilkaset zlotych, by wyjsc na 0.
jesli tak niskie zarobki beda przez np. 3 miesiace okresu probnego, to ok, ale jesli sa na lata, to chyba jednak zrezygnuje.
zapytalam podczas rozmowy, czy takie zarobki sa przewidziane na stale – uslyszalam, ze mozliwa jest podwyzka – nie powiedziano, ze to rzecz pewna :); tym bardziej nie dowiedzialam sie, ile ewentualnie by ona wyniosla i po jakim czasie.

swiki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Oprócz pensji jest jeszcze duuuuuuuuużo wolnego. Inni maja tylko 20-26 dni urlopu.
ta, ale inni maja kiedy chca ten uropl a nie w sezonie gdy ceny najwyzsze, a pozatym jezeli inni dobrze sobie ten urlop rozplanuja to tez moze wyjsc i nawet 1,5 – 2 miesiace wlnego. A pozatym nauczyciele w czasie roku szkolnego nie moga sobie wziac ani dnia urlopu, chocby nie wiem co siedzialo pilnego to tlyko l4 i tyle.

Co do zarobkow, to ja mysle ze nie jest tak zle, choc porownujac to z zarobkami innych osob na stanowiskac h w pywatnych firmach z tym samym wyksztalceniem – to smiech na sali, no ale jednak praca 18 godizin tygodniowo i czasem konferensje, zebrania, szkolenia (jak wszedzie) no i przygotowania do lekcji w domu, ale to jzu mozna sobie w lozeczku przed tv (ale to tez sa inne zawody np ksiegowej, gdzie tez trzeba w domu jeszcze porobic, a niestety pracuja dziennie wiecej niz po 8 godzin a zarobki podobne) .

swiki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:wczoraj bylam na rozmowie o prace w bibliotece wojewodzkiej. wiedzialam, ze pensje liche, ale to, co zaproponowali, zwalilo mnie z nog :Boje się:
pensja mlodszego bibliotekarza to… cale 1350 zl BRUTTO.
czyli najnizsza krajowa /no, o 33 zl wiecej :Hyhy:/. wiecej salowa w szpitalu zarabia :Fiu fiu:
no i moje pytanie – czy to na start, czy takie pensje naprawde sa? mozliwosci awansu mam ograniczone – moge zostac co najwyzej bibliotekarka, na starsza szans nie mam, gdyz musze miec studia podyplomowe zwiazane z bibliotekarstwem. dzis musze sie zdecydowac, czy brac te prace, czy dac sobie spokoj. zabiegalam o nia od 3 miesiecy, bardzo mi zalezalo, rozmowa wczoraj poszla super, ale te zarobki mnie sciely totalnie…

nie wiem od czaego to zalezy, ale kolezanka pracuje w bibliotece i zarabia okolo 1300 – 1400 na reke, aha pracuje nie dlugo bo moze jakies 2 lata niecale 9y nie pamietam dokladnie ale raczejn ie wiecej)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:wczoraj bylam na rozmowie o prace w bibliotece wojewodzkiej. wiedzialam, ze pensje liche, ale to, co zaproponowali, zwalilo mnie z nog :Boje się:
pensja mlodszego bibliotekarza to… cale 1350 zl BRUTTO.
czyli najnizsza krajowa /no, o 33 zl wiecej :Hyhy:/. wiecej salowa w szpitalu zarabia :Fiu fiu:
no i moje pytanie – czy to na start, czy takie pensje naprawde sa? mozliwosci awansu mam ograniczone – moge zostac co najwyzej bibliotekarka, na starsza szans nie mam, gdyz musze miec studia podyplomowe zwiazane z bibliotekarstwem. dzis musze sie zdecydowac, czy brac te prace, czy dac sobie spokoj. zabiegalam o nia od 3 miesiecy, bardzo mi zalezalo, rozmowa wczoraj poszla super, ale te zarobki mnie sciely totalnie…

moja mama jest bibliotekarką bez studiów
pracuje już prawie 20lat
ale zarabia więcej
wiem, że ma jakieś dodatki wiejskie, za sprzątanie itp…ale ma stanowisko kierownika

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Po prostu „budżetówka”.
Pensja nauczycielska niewiele się różni…zaczyna się od ok. 900zł na rękę, potem, po awansie jest ok. 1100, po 5 latach i kolejnym awansie jest 1300, i można na końcu kariery dojćś do jakiś 2000.

Dokladnie tak. Chyba, ze na 1,5 etatu.
Czyli maks dla nauczyciela to jakies 3500zl…dla niektorych mało dla innych baaardzo duzo, zalezy jak na to spojrzec….

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:no to mnie dobilas 🙂
a powiedz mi, czy wysokosc pensji jest regulowana jakimis oficjalnymi widelkami, czy to zalezy od widzimisie dyrektora?
to jest biblioteka wojewodzka, bylabym szeregowym pracownikiem.
jest jednak spora szansa, ze zaproponuja mi jakas filie i bardzo mozliwe, ze stanowisko kierownika. czy wtedy ta pensja wzrosnie? /nie mowie o 50 zl 😉 /.

podeślij mi na prv swojego maila to wyślę Ci przepisy regulujące kwestię stanowisk i wynagrodzeń

[QUOTE]no i kolega, ktory pracuje w tej wojewodzkiej powiedzial mi, ze sa roczne nagrody – w 2009 bylo to cos kolo 2000 netto, a w tym dostal 800 zl. pracuje tam tylko 2 lata, wiec nie wie, czy to staly zwyczaj, czy od czegos uzalezniony… to nowa biblioteka, wiekszosc pracujacych tam osob to nowicjusze, a ci, ktorzy przyszli z innych bibliotek i maja wieloletnie doswiadczenie nie integruja sie z „nowymi” i raczej nie wtajemniczaja w zadne sprawy.[/QUOTE]
u nas inaczej z tymi nagrodami – są przyznawane uznaniowo. Chociaż kiedyś faktycznie pamiętam że były z „automatu” – dla każdego, co roku. I kwotowo też nie tak ( ale może w publicznych jest inaczej)- u nas 800, ale brutto np….

[QUOTE]wiesz, nie chce nikogo oszukac ani blokowac miejsca – na to stanowisko jest kilkanascie chetnych osob. ja sie staralam o te prace ze wzgledu na zainteresowania i chec zmiany w zyciu :). pensja jednak jest tak niska, ze bede musiala doplacic co miesiac kilkaset zlotych, by wyjsc na 0.
jesli tak niskie zarobki beda przez np. 3 miesiace okresu probnego, to ok, ale jesli sa na lata, to chyba jednak zrezygnuje.
zapytalam podczas rozmowy, czy takie zarobki sa przewidziane na stale – uslyszalam, ze mozliwa jest podwyzka – nie powiedziano, ze to rzecz pewna :); tym bardziej nie dowiedzialam sie, ile ewentualnie by ona wyniosla i po jakim czasie.[/QUOTE]
jak interesuje Cię ta praca- to ja bym spróbowała, miejsca nikomu nie zablokujesz bo podejrzewam że w każdej chwili znajdzie się ktoś chętny. A spróbować można…

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Oprócz pensji jest jeszcze duuuuuuuuużo wolnego. Inni maja tylko 20-26 dni urlopu.

Ale w terminie kiedy ten urlop jest potrzebny…

meva Dodane ponad rok temu,

Ja jako nauczyciel zaczynalam od……………577zl, teraz jest lepiej:)
Jestem zadowolona i nie narzekam…najwazniejsze to zadowolenie z pracy samej w sobie…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Po prostu „budżetówka”.
Pensja nauczycielska niewiele się różni…zaczyna się od ok. 900zł na rękę, potem, po awansie jest ok. 1100, po 5 latach i kolejnym awansie jest 1300, i można na końcu kariery dojćś do jakiś 2000.

Nesfree, masz stare dane.

Pensja minimalna, dla przychodzącego stażysty jest około 1850 zł brutto, ja jestem na drugim stopniu awansu, mam ponad 1900 zł brutto. Z wyższym wykształceniem i przygotowaniem pedagogicznym.

Dochodzi sporo dodatków, często są nadgodziny. Myślę, że przeciętny nauczciel, mianowany, zarabia około 1800-2000 zł na rękę.
Są jeszcze dodatki.
(Są tabelki w necie, dokładne, ile zarabia nauczyciel)

AniaOs na Twoje nieszczęscie, szkolnictwo, a przynajmniej zarobki szkolnictwa nie mają związku z Twoimi zarobkami.
Wiele Ci nie wyjdzie, około 1000 zł na rękę.
Może też mają jakieś dodatki?

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gucia:podeślij mi na prv swojego maila to wyślę Ci przepisy regulujące kwestię stanowisk i wynagrodzeń

probowalam wyslac priva, ale wraca z informacja, ze masz pelna skrzynke 🙂

alex77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:ta, ale inni maja kiedy chca ten uropl a nie w sezonie gdy ceny najwyzsze, a pozatym jezeli inni dobrze sobie ten urlop rozplanuja to tez moze wyjsc i nawet 1,5 – 2 miesiace wlnego. A pozatym nauczyciele w czasie roku szkolnego nie moga sobie wziac ani dnia urlopu, chocby nie wiem co siedzialo pilnego to tlyko l4 i tyle.

Co do zarobkow, to ja mysle ze nie jest tak zle, choc porownujac to z zarobkami innych osob na stanowiskac h w pywatnych firmach z tym samym wyksztalceniem – to smiech na sali, no ale jednak praca 18 godizin tygodniowo i czasem konferensje, zebrania, szkolenia (jak wszedzie) no i przygotowania do lekcji w domu, ale to jzu mozna sobie w lozeczku przed tv (ale to tez sa inne zawody np ksiegowej, gdzie tez trzeba w domu jeszcze porobic, a niestety pracuja dziennie wiecej niz po 8 godzin a zarobki podobne) .

Ja przeniosłam się z budżetówki do firmy prywatnej. Urlop mam tylko w okresie letnim, no chyba jakiś pojedynczy dzień.

A czas pracy. Każdy musi przygotować się do pracy. Ja mam prezentacje, szkolenia, zjazdy, kongresy. Zawsze muszę być przygotowana.
Czas pracy jest zadaniowy, czytaj nienormowany tzn. od rana do późnego wieczora. Zawsze jest też coś do zrobienia „na wczoraj”. Pracowałam (bo teraz jestem na L4) nawet po 50 godzin tygodniowo, czasami również w sobotę. 6-8 godzin w terenie, a później praca przy kompie raporty, sprawozdania, tabelki. Zarobki są adekwatnie wyższe.
Zawsze jest wybór spokojna praca i takie sobie zarobki, albo praca w prywatnej firmie, ale troszkę kosztem domu i rodziny. Wybór należy do Ciebie.
Po macierzyńskim chciałabym wrócić do spokojniejszej pracy. Rodzina jest ważniejsza.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Ja przeniosłam się z budżetówki do firmy prywatnej. Urlop mam tylko w okresie letnim, no chyba jakiś pojedynczy dzień.

A czas pracy. Każdy musi przygotować się do pracy. Ja mam prezentacje, szkolenia, zjazdy, kongresy. Zawsze muszę być przygotowana.
Czas pracy jest zadaniowy, czytaj nienormowany tzn. od rana do późnego wieczora. Zawsze jest też coś do zrobienia „na wczoraj”. Pracowałam (bo teraz jestem na L4) nawet po 50 godzin tygodniowo, czasami również w sobotę. 6-8 godzin w terenie, a później praca przy kompie raporty, sprawozdania, tabelki. Zarobki są adekwatnie wyższe.
Zawsze jest wybór spokojna praca i takie sobie zarobki, albo praca w prywatnej firmie, ale troszkę kosztem domu i rodziny. Wybór należy do Ciebie.
Po macierzyńskim chciałabym wrócić do spokojniejszej pracy. Rodzina jest ważniejsza.

Przeniosłaś się z budżetówki… Byłaś nauczycielem?

Pytam, bo napisałaś, że to spokojna praca.
Hmmm……

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Ja przeniosłam się z budżetówki do firmy prywatnej. Urlop mam tylko w okresie letnim, no chyba jakiś pojedynczy dzień.

A czas pracy. Każdy musi przygotować się do pracy. Ja mam prezentacje, szkolenia, zjazdy, kongresy. Zawsze muszę być przygotowana.
Czas pracy jest zadaniowy, czytaj nienormowany tzn. od rana do późnego wieczora. Zawsze jest też coś do zrobienia „na wczoraj”. Pracowałam (bo teraz jestem na L4) nawet po 50 godzin tygodniowo, czasami również w sobotę. 6-8 godzin w terenie, a później praca przy kompie raporty, sprawozdania, tabelki. Zarobki są adekwatnie wyższe.
Zawsze jest wybór spokojna praca i takie sobie zarobki, albo praca w prywatnej firmie, ale troszkę kosztem domu i rodziny. Wybór należy do Ciebie.
Po macierzyńskim chciałabym wrócić do spokojniejszej pracy. Rodzina jest ważniejsza.
Jak dla mnie BEZ WĄTPIENIA!!!Tym bardziej szanuje moja prace…

alex77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Przeniosłaś się z budżetówki… Byłaś nauczycielem?

Pytam, bo napisałaś, że to spokojna praca.
Hmmm……

Nie. Do budżetówki należą też fizjoterapeuci pracujący np. w szpitalu :Boje się:
To naprawdę spokojniejsza praca niż w firmie farmaceutycznej.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Nie. Do budżetówki należą też fizjoterapeuci pracujący np. w szpitalu :Boje się:
To naprawdę spokojniejsza praca niż w firmie farmaceutycznej.

Rozumiem.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Nesfree, masz stare dane.

… Myślę, że przeciętny nauczciel, mianowany, zarabia około 1800-2000 zł na rękę.
….

Poczekaj, sprawdzę…..

… tak, jako przeciętny nauczyciel mianowany mam – (na priv 😉 ) na rękę.
W cenie jest już dodatek za wysługę lat.
Nadgodzin nie mam, a za to, że jestem opiekunem roku nic nie dostaję….

Wychodzi na to, że ja sama jestem jak stare dane :Fiu fiu:

Dodane ponad rok temu,

Do budżetówki należą także lekarze…. :Fiu fiu:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Poczekaj, sprawdzę…..

… tak, jako przeciętny nauczyciel mianowany mam – (na priv 😉 ) na rękę.
W cenie jest już dodatek za wysługę lat.
Nadgodzin nie mam, a za to, że jestem opiekunem roku nic nie dostaję….

Wychodzi na to, że ja sama jestem jak stare dane :Fiu fiu:

:Strach:

Niesłychane.
Przecież stawki obowiązują takie same chyba dla wszystkich nauczycieli.
Tyle, że ty chyba wykładasz w wyższej szkole, to może inne stawki?

Ja jestem kontraktowym i więcej zarabiam o 200 zł od ciebie.
Nie mam nadliczbówek

alex77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Do budżetówki należą także lekarze…. :Fiu fiu:

Lekarze to inna sfera :Fiu fiu:
Fizjoterapeutów po studiach, ze specjalizacjami, z 10 letnim stażem traktują jak personel średni, jak pielęgniarki po Liceach Medycznych. Takie też są pensje.
Za granicą rehabilitant jest na równi z lekarzem :Kciuki: Tam jest szanowany i doceniany. U nas jeszcze długo tak nie będzie……..

ciapa Dodane ponad rok temu,

nooo po kilku latach pracy – stazowe, motywacyjne plus awans nauczycielski (kontraktowy)- zarabiam 1390 co prawda netto
dwa kierunki studiów, przygotowanie pedagogiczne 😀
zaczynałam od 980 zł
Przepraszam zarabiam teraz 56 zł więcej czyli 1446

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Tu są stawki dla nauczycieli:
od września 2009 r. – kwoty brutto:

nauczyciel stażysta – 1 898 zł – podwyżka 90 zł, w sumie o 480 zł

nauczyciel kontraktowy – 1 954 zł – podwyżka 93 zł, w sumie o 310 zł

nauczyciel mianowany – 2 239 zł – podwyżka 107 zł, w sumie o 225 zł

nauczyciel dyplomowany – 2 608 zł – podwyżka 124 zł, w sumie o 228 zł

źródło:

alex77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Tu są stawki dla nauczycieli:
od września 2009 r. – kwoty brutto:

nauczyciel stażysta – 1 898 zł – podwyżka 90 zł, w sumie o 480 zł

nauczyciel kontraktowy – 1 954 zł – podwyżka 93 zł, w sumie o 310 zł

nauczyciel mianowany – 2 239 zł – podwyżka 107 zł, w sumie o 225 zł

nauczyciel dyplomowany – 2 608 zł – podwyżka 124 zł, w sumie o 228 zł

źródło:

Tak. Wg Wyborczej fizjoterapeuci/rehabilitanci zarabiają 3500-5000 brutto :Wow!: Realia są inne. To są chyba płace w Warszawie.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Tak. Wg Wyborczej fizjoterapeuci/rehabilitanci zarabiają 3500-5000 brutto :Wow!: Realia są inne. To są chyba płace w Warszawie.

A doczytałaś artykuł?Na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski?

Nie, kwoty powinny być takie same dla całej Polski, ustalane przez rząd dla wszystkich nauczycieli.

Może gmina dopłacić do tej pensji, tak jak to robi mojej siostrze, ale podstawa jest taka jak napisałam.
Trzeba mieć wyższe wykształcenie, kierunkowe i przygotowanie pedag. Bez tego kwoty są niższe.

Mieszkam w Lublinie, na umowie mam dokładną kwotę, którą zacytowałam wyżej.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Tak. Wg Wyborczej fizjoterapeuci/rehabilitanci zarabiają 3500-5000 brutto :Wow!: Realia są inne. To są chyba płace w Warszawie.

Jeszcze dopiszę, to nie są jakieś wolne wnioski wyborczej, czy średnie płace nauczycieli.
Specjalnie podałam odgórne stawki, nie średnie, czy przykładowe.
Właśnie dlatego, aby nie było róznych komentarzy.

alex77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:A doczytałaś artykuł?Na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski?

Nie, kwoty powinny być takie same dla całej Polski, ustalane przez rząd dla wszystkich nauczycieli.

Może gmina dopłacić do tej pensji, tak jak to robi mojej siostrze, ale podstawa jest taka jak napisałam.
Trzeba mieć wyższe wykształcenie, kierunkowe i przygotowanie pedag. Bez tego kwoty są niższe.

Mieszkam w Lublinie, na umowie mam dokładną kwotę, którą zacytowałam wyżej.

Ja do artykułu i płac ww nic nie mam.
Śmieję się z płac w moim zawodzie. Na stronie Wyborczej, w zakładce Praca można wybrać zawód i zobaczyć średnie zarobki. Moi znajomi wypytywali mnie czy po rehabilitacji tak się zarabia? Część ludzi tak wybiera Uczelnię. Nie wiem skąd GW ma takie dane.

kama28 Dodane ponad rok temu,

ja jestem bibliotekarzem, z małym stażem, zarabiam więcej niż ci zaproponowano.

Wynagrodzenie pracowników jednostek samorządowych zależą m.in. od kondycji finansowej tej jednostki, w twoim przypadku urzędu marszałkowskiego. ale też od polityki finansowej dyrekcji biblioteki. Od tego też zależą premie. u nas są co roku, nie przekraczją raczej 200 zł. podwyżki też są, ale to raczej symboliczne kwoty. bibliotekarz nie bardzo ma szansę dorobić sobie, za nadgodziny nikt nie płaci 😉

ja nie narzekam. może dlatego, że kocham swoją pracę okrutnie, wierzę że ma charakter misyjny, stąd nie mam wobec niej dużych oczekiwań finansowych 😉
na twoim miejscu spróbowałabym, szczególnie jeśli czujesz ten bibliotekarski klimat 😉 pracę zawsze można zmienić za jakiś czas, a doświadczenie może się okazać bezcenne.

daj znać, jaką podjęłaś decyzję.

kama28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gucia:podeślij mi na prv swojego maila to wyślę Ci przepisy regulujące kwestię stanowisk i wynagrodzeń.

czy ja też mogę prosić? wyślę swojego maila

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Tu są stawki dla nauczycieli:
od września 2009 r. – kwoty brutto:

nauczyciel stażysta – 1 898 zł – podwyżka 90 zł, w sumie o 480 zł

nauczyciel kontraktowy – 1 954 zł – podwyżka 93 zł, w sumie o 310 zł

nauczyciel mianowany – 2 239 zł – podwyżka 107 zł, w sumie o 225 zł

nauczyciel dyplomowany – 2 608 zł – podwyżka 124 zł, w sumie o 228 zł

źródło:

Zgadza sie, sa to nauczycielskie kokosy:Hyhy:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:probowalam wyslac priva, ale wraca z informacja, ze masz pelna skrzynke 🙂

właśnie dzisiaj zauważyłam- nie wiem co się dzieje, bo skrzynka jest pusta.
W każdym bądź razie ktoś tutaj w wątku uświadomił mi, że chyba jednak te przepisy które chciałam Ci podesłać, nie przydadzą się- one się tyczą szkolnictwa wyższego, więc nie wiem czy bibliotek publicznych też…. Jeśli jednak byś chciała to napisz mi maila na [email]agbal@wp.pl[/email]

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kama28:czy ja też mogę prosić? wyślę swojego maila

jasne- napisz na [email]agbal@wp.pl[/email] bo mam jakiś problem ze skrzynką na dzieckoinfo

pozdrawiam koleżankę bibliotekarkę 😉

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kama28:Wynagrodzenie pracowników jednostek samorządowych zależą m.in. od kondycji finansowej tej jednostki, w twoim przypadku urzędu marszałkowskiego. ale też od polityki finansowej dyrekcji biblioteki. Od tego też zależą premie. u nas są co roku, nie przekraczją raczej 200 zł. podwyżki też są, ale to raczej symboliczne kwoty. bibliotekarz nie bardzo ma szansę dorobić sobie, za nadgodziny nikt nie płaci 😉
kolega moj wczoraj zdradzil wysokosc zarobkow 🙂 po 2 latach pracy otrzymuje niecale 1300 zlotych netto. wyksztalcenie mamy identyczne, zadnego doswiadczenia w szkolnictwie/bibliotece/etc. awansowal z mlodszego bibliotekarza na bibliotekarza; starszym nei zostanei nigdy, gdyz brak wlasnie owych studiow podyplomowych.
nagrody roczne sa zas duzo wyzsze – jak pisalam w ubieglym roku prawie 2000 pln netto, w tym juz dostali 800 zl /zapomnialam zapytac, czy to sa nagrody przyznawane jednorazowo, czy tez jakos dzielone na czesci/. oprocz tego paczki zywnosciowe 😉 z okazji swiat. i to koniec wszelakich dodatkow – nie ma zadnych premii miesiecznych, uznaniowych, dofinansowan do studiow, ekwiwalentow, itp.
co do dorabiania – sa w bibliotece dziewczyny, ktore dorabiaja sobie piszac prezentacje maturalne :Fiu fiu:

[quote]ja nie narzekam. może dlatego, że kocham swoją pracę okrutnie, wierzę że ma charakter misyjny, stąd nie mam wobec niej dużych oczekiwań finansowych 😉
na twoim miejscu spróbowałabym, szczególnie jeśli czujesz ten bibliotekarski klimat 😉 pracę zawsze można zmienić za jakiś czas, a doświadczenie może się okazać bezcenne.

daj znać, jaką podjęłaś decyzję.[/quote]
wybor moj padl na biblioteke ze wzgledu na klimat 😉 nie ukrywam, ze finanse sa wazne dla mnie. chcialabym, aby moja praca byla wynagradzana przynajmniej w takim stopniu, bym nie musiala do niej dokladac i nie czula wstydu widzac zarobki np. pani sprzatajacej.
najnizsza krajowa i bardzo mocno ograniczone mozliwosci awansu sa w tym zawodzie jedynym minusem. ale sama kasa to nie wszystko 🙂 chcialabym wreszcie miec taka prace, do ktorej bedzie mi sie chcialo rano wstac, ktora bedzie dla mnie autentyczna przyjemnoscia, a nie koniecznoscia odbebnienia 8 godzin.
co do decyzji – termin mojego przyjecia przesunal sie o 2-3 miesiace. to jest czas, kiedy spokojnie jeszcze raz bede mogla sie zastanowic, przeliczyc i poszukac tanszej niani dla miloszka 😉 /zreszta obecna i tak mi wlasnie oswiadczyla, ze za kilka – kikanascie tygodni wyjezdza do holandii. jedzie tam razem ze swoja dorosla wnuczka i jej synem, bedzie sie zajmowac swoim prawnukiem, by wnuczka mogla tam pracowac. terminu wyjazdu nie zna, gdyz wlasnei trwa jakas sprawa sadowa zwiazana z wyjazdem owego prawnuka za granice/

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:starszym nei zostanei nigdy, gdyz brak wlasnie owych studiow podyplomowych.

Czemu nigdy? Studia podyplomowe trwają 2 semestry ( dla bibliotekarzy pracujących w bibliotekach szkolnych czy nauczycieli chcących pracować w bibliotece – 3 semestry) – więc nie tak długo. Słyszałam że teraz prawdopodobnie można je zrobić w ramach jakiegoś programu unijnego- albo całkowicie za darmo, albo za jakieś niewielkie pieniądze.

Zamieszczone przez AniaOS:wybor moj padl na biblioteke ze wzgledu na klimat 😉 nie ukrywam, ze finanse sa wazne dla mnie. chcialabym, aby moja praca byla wynagradzana przynajmniej w takim stopniu, bym nie musiala do niej dokladac i nie czula wstydu widzac zarobki np. pani sprzatajacej.

Wstydu to ja nie czuję, ale faktycznie trochę zabolało jak się jakiś czas temu dowiedziałam, że pensja pani zatrudnionej jako pomoc w przedszkolu (publicznym) jest bardzo podobna do mojej…..;)

swiki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alex77:Ja przeniosłam się z budżetówki do firmy prywatnej. Urlop mam tylko w okresie letnim, no chyba jakiś pojedynczy dzień.

A czas pracy. Każdy musi przygotować się do pracy. Ja mam prezentacje, szkolenia, zjazdy, kongresy. Zawsze muszę być przygotowana.
Czas pracy jest zadaniowy, czytaj nienormowany tzn. od rana do późnego wieczora. Zawsze jest też coś do zrobienia „na wczoraj”. Pracowałam (bo teraz jestem na L4) nawet po 50 godzin tygodniowo, czasami również w sobotę. 6-8 godzin w terenie, a później praca przy kompie raporty, sprawozdania, tabelki. Zarobki są adekwatnie wyższe.
Zawsze jest wybór spokojna praca i takie sobie zarobki, albo praca w prywatnej firmie, ale troszkę kosztem domu i rodziny. Wybór należy do Ciebie.
Po macierzyńskim chciałabym wrócić do spokojniejszej pracy. Rodzina jest ważniejsza.
Ale zgadzam sie z Toba i chodzi mi tylko o to ze wszyscy sie czepiaja ze urlopu maja niby tak duzo nauczyciele, ale sami nei pomysla ile oni go maja, ze moga wziac kiedy chca i jak dlugo chca, a my w ciagu roku zero ani dnia, nawet jak naprawde cos trzeba zalatwic to nawet nie mamy tego na telefon jednego dnia, niec nul zero….
A co przygotowywania sie, to moze zle mnie zrozumialas, ale dokaldnie o to samo mi chodzi, ze nauczyciel pracuje 18 godzin i moze czasem konferecncje itd a potem do domciu i wolne ma i za te 18 godzin ma wlasnie takie pensje jak dziewczyny podaly, czy to malo – bo dla mnie to rewelacja. A ze trzeba przygotowac sie do lekcji (bo tak narzekaja wlasnie nauczyciele, ze nikt nei wie ile pracy jeszcze w domu ich czeka) to wlasnie pisze, ze w innych zawodach za mniejsze badz podobne pieniadze przy pracy 8 godizn dzienne tez nie raz bierze sie prace do domu. Wiec uwazam ze nauczyciele (kobiety, bo dla faceta to juz moze nie tak atrakcyjna praca) jest super.
Mam czas na wszystko, wracam do domu okolo 12- 13 (mialam 1,5 etatu) a jak caly etat i fajnie ulozony plan to nawet przed 12. Caly dzien dla mnie, czas na dzieci no dla matek praca w szkole to moim zdaniem rewelacja (aha zeby bylo mowie o pracy w podstawowce lub w giamnazjum, niestety w szkole sredniej juz pracuje sie duzo wiecej, bo sa szkoly wieczorowe, bo sa popoludniu zajecia, wiec to inna juz praca, dlatego zwialam z liceum ;))A minusy – jak kazda praca ma swoje minusy 😉
Ja osobiscie uwazam ze nauczyciele za to co robia zarabiaja naprawde rewelacyjnie (18 * 2 = 36 godzin, to jeszcze nie caly etat „normalnego” zawodu, czyli pensja powiedzmy srednio 2000 * 2 = 4000 ) czyli gdyby nauczyciel pracowal jak na normalnym etacie, to mialby naprawde fajne zarobki, bo ponad 4 tys brutto. No i kolejna rzecz – korepetycje, wiem , w zaleznosci od przedmiotu, ale wiele nauczycieli daje a to fajan dodatkowa kasa;)

Ale to tak o nauczycielach nei bibliotekarzach sie wtracilam – sorki 😉

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gucia:Czemu nigdy? Studia podyplomowe trwają 2 semestry ( dla bibliotekarzy pracujących w bibliotekach szkolnych czy nauczycieli chcących pracować w bibliotece – 3 semestry) – więc nie tak długo. Słyszałam że teraz prawdopodobnie można je zrobić w ramach jakiegoś programu unijnego- albo całkowicie za darmo, albo za jakieś niewielkie pieniądze.
no moze nie nigdy, ale nei przez najblizsze kilkanascie lat 🙂 mieszkam w niewielkim miescie, najblizsze studia zwiazane z bibliotekarstwem mam chyba w poznaniu albo szczecinie – to grubo ponad 100 km. mam 2 malych dzieci i nikogo, z kim moglabym je zostawic a maz pracuje w soboty / w tygodniu zas do 21-22/. nianie, ktore mamy, nie chca i nei moga zajmowac sie dziecmi wieczorami lub w weekend. mam wiec logistyczne przeszkody – poki co nie do pokonania.

[qoute]Wstydu to ja nie czuję, ale faktycznie trochę zabolało jak się jakiś czas temu dowiedziałam, że pensja pani zatrudnionej jako pomoc w przedszkolu (publicznym) jest bardzo podobna do mojej…..;)[/quote]
o wlasnei – moze nie wstyd, ale taki wewnetrzny glos sprzeciwu i poczucia lekkiej niesprawiedliwosci 🙂 jest mi po prostu przykro, gdy widze, ile zarabiaja dziewczyny zatrudnione jako sprzataczki / w mojej obecnej firmie 1800 brutto/, salowe, wozne, pomoce kuchenne, itp.

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:Ale zgadzam sie z Toba i chodzi mi tylko o to ze wszyscy sie czepiaja ze urlopu maja niby tak duzo nauczyciele, ale sami nei pomysla ile oni go maja, ze moga wziac kiedy chca i jak dlugo chca, a my w ciagu roku zero ani dnia, nawet jak naprawde cos trzeba zalatwic to nawet nie mamy tego na telefon jednego dnia, niec nul zero….
A co przygotowywania sie, to moze zle mnie zrozumialas, ale dokaldnie o to samo mi chodzi, ze nauczyciel pracuje 18 godzin i moze czasem konferecncje itd a potem do domciu i wolne ma i za te 18 godzin ma wlasnie takie pensje jak dziewczyny podaly, czy to malo – bo dla mnie to rewelacja. A ze trzeba przygotowac sie do lekcji (bo tak narzekaja wlasnie nauczyciele, ze nikt nei wie ile pracy jeszcze w domu ich czeka) to wlasnie pisze, ze w innych zawodach za mniejsze badz podobne pieniadze przy pracy 8 godizn dzienne tez nie raz bierze sie prace do domu. Wiec uwazam ze nauczyciele (kobiety, bo dla faceta to juz moze nie tak atrakcyjna praca) jest super.
Mam czas na wszystko, wracam do domu okolo 12- 13 (mialam 1,5 etatu) a jak caly etat i fajnie ulozony plan to nawet przed 12. Caly dzien dla mnie, czas na dzieci no dla matek praca w szkole to moim zdaniem rewelacja (aha zeby bylo mowie o pracy w podstawowce lub w giamnazjum, niestety w szkole sredniej juz pracuje sie duzo wiecej, bo sa szkoly wieczorowe, bo sa popoludniu zajecia, wiec to inna juz praca, dlatego zwialam z liceum ;))A minusy – jak kazda praca ma swoje minusy 😉
Ja osobiscie uwazam ze nauczyciele za to co robia zarabiaja naprawde rewelacyjnie (18 * 2 = 36 godzin, to jeszcze nie caly etat „normalnego” zawodu, czyli pensja powiedzmy srednio 2000 * 2 = 4000 ) czyli gdyby nauczyciel pracowal jak na normalnym etacie, to mialby naprawde fajne zarobki, bo ponad 4 tys brutto. No i kolejna rzecz – korepetycje, wiem , w zaleznosci od przedmiotu, ale wiele nauczycieli daje a to fajan dodatkowa kasa;)

Ale to tak o nauczycielach nei bibliotekarzach sie wtracilam – sorki 😉

…to by dostał na łeb:Hyhy: Jak dla mnie psychicznie i fizycznie(zdarte gardło) nierealne…

Znasz odpowiedź na pytanie: do BIBLIOTEKAREK, nauczycielek – PILNE?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
Na brak akceptacji reaguje....
Moj prawie 6-latek na brak akceptacji reaguje płaczem i wycofaniem...jak mu pomóc, aby tak nie reagował?
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
wychowawczy a praca u INNEGO pracodawcy - tez PILNE :)
dziewczyny, jeszcze jedna pilna sprawa: jestem na wychowawczym, w firmie jestem zatrudniona na umowe o prace na czas nieokreslony, powrotu do nich raczej nie biore pod uwage. otrzymuje zasilek wychowawczy i
Czytaj dalej