Do mam z Krakowa

Powiedzcie mi prosze, jesli wiecie gdzie w Krakowie sa komisy dzieciece (poszukuje kojca).

Mama 7- mies. bąbla

6 odpowiedzi na pytanie: Do mam z Krakowa

Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam z Krakowa

dobry komis jest podobno na Limanowskiego, ale nie moge potwierdzić, bo jeszcze tam nie byłam

Kaśka z Natalką (roczek i pół miesiąca!!!)

aniaaa Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam z Krakowa

Po drugiej stronie Hitu (przy ul. Wielickiej)w nowym bloku na parterze – duży wybór wszystkiego.

Aniaaa i Sebcio (17.03.03)

agap Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam z Krakowa

Na ul. Szlak 11 (tel.292 65 11) i na os. Kombatantów 10 (tel.649 00 33). Też poszukiwałam kojca, w tych miejscach znalazałam, ale po namyśle doszłam do wniosku, że chyba kupimy nowy, bo ceny komisowe nie są rewelacyjnie niskie. Powodzenia. A ile Twoja dzidzia ma? Zastanawiałam się na jak długo i w jakim stopniu ten kojec nam się przyda.

Pozdrawiam
Aga (mama Kuby)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam z Krakowa

Jeden komis na Krowoderskich Zuchów prowadzi moja koleżanka…..kiedyś miała kilka kojców…..drugi komis jest obok, na Rusznkarskiej albo AK chyba, koło żółtego przedszkola…trzeci na Zamojskiego….

Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam z Krakowa

Wisz co myslę? Ze Twój Bąbelek może nie chcieć siedzieć w kojcu……ja kupiłam kojec jak Karol miał 4 miesiące….teraz lubi w nim siedzieć….. Ale jak przychodzą do nas dzieciaczki, które wcześniej nie siedziały w kojcu to nie za bardzo chcą w nim przebywać……….

Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

Dodane ponad rok temu,

popieram!

Popieram – Nati reagowala na kojec alergicznie !

Kaśka z Natalką (roczek i pół miesiąca!!!)

Znasz odpowiedź na pytanie: Do mam z Krakowa

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
No jestem w klubie
30-stek i swietnie sie czuje, no bo czego chciec wiecej, mam dwojke dzieci, kochajacego mezczyzne, mieszkanie samochod, prace i czegosz mozna wiecej chciec jedynie co to moze zdrowia. No sa
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Nasze drugie USG
Witajcie, muszę sie pochwalić - w środę mieliśmy drugie USG. No i wreszcie była z mężem, bo na pierwszym niestety nie był- nie mogł sie wyrwać z pracy :(( Nasza dzidzia
Czytaj dalej