do posiadaczek psow

Mam jedno pytanko. Mam dwa psy, uliczniaki, jeden 14 kg, drugi 18. Czy ktos sie orientuje ile powinny jesc dziennie? Weterynarz nie bardzo mi pomaga, nie wiem, moze mnie nie zrozumial, informacjami na puszkach sie nie kieruje, bo wydaje mi sie, ze to za duzo, co tam pisza.
Bede wdzieczna jesli ktos, kto ma psiaka o podobnej wadze, napisze mi ile mu daje.

Ja swoje karmie raz dziennie, wieczorem, duza miska, ale niepelna. Nie wiem czy im to wystarcza, bo glodne sa ciagle. Ale z drugiej strony te uliczne tak maja: ile im dasz, tyle zezra, byle jesc, jesc, jesc… Tak ze nie wiem, moze je glodze? 😉
Ruchu maja sporo, bo caly dzien szaleja w ogrodku…

26 odpowiedzi na pytanie: do posiadaczek psow

  1. Zamieszczone przez Jane
    Mam jedno pytanko. Mam dwa psy, uliczniaki, jeden 14 kg, drugi 18. Czy ktos sie orientuje ile powinny jesc dziennie? Weterynarz nie bardzo mi pomaga, nie wiem, moze mnie nie zrozumial, informacjami na puszkach sie nie kieruje, bo wydaje mi sie, ze to za duzo, co tam pisza.
    Bede wdzieczna jesli ktos, kto ma psiaka o podobnej wadze, napisze mi ile mu daje.

    Ja swoje karmie raz dziennie, wieczorem, duza miska, ale niepelna. Nie wiem czy im to wystarcza, bo glodne sa ciagle. Ale z drugiej strony te uliczne tak maja: ile im dasz, tyle zezra, byle jesc, jesc, jesc… Tak ze nie wiem, moze je glodze? 😉
    Ruchu maja sporo, bo caly dzien szaleja w ogrodku…

    Jak mają dużo ruchu to możesz im dawać “śniadanie” – tak 1/3 -1/2 michy rano, a potem późnym popołudniem to co dajesz, mój pieseczek, nieco większy ok 30kg jak biega po ogrodzie dostaje rano michę – dużą i pod wieczór tak samo, jak jest w domu (w bloku) i wychodzi na spacery 3-4razy dziennie po pół godziny dostaje jedną dużą michę popołudniu.
    W ramach tego śniadania” zamiast suchej paszy daję mu np biały ser z chlebem -uwielbia psisko chleb, wbijam mu jajo do tego

    • Mój pies waży jakieś 25 kg… mogłaby mieć do 3 kg mniej w sumie.
      Jak kupuję puszki animondy (1250 g) dajemy połowę dziennie. Wg instrukcji powinna dostawać 1,5 puszki… ale ona nie daje rady tego zjeść i jadłaby na raty a potem roztyłaby się za bardzo.
      Suchego daję tyle co w instrukcji.
      Latem nasza psia jada mokre a zimą suche. Co jakiś czas jej zmieniamy, aby trochę przyjemności z jedzenia też miała.

      • Zamieszczone przez paszulka
        Jak kupuję puszki animondy (1250 g) dajemy połowę dziennie. Wg instrukcji powinna dostawać 1,5 puszki… ale ona nie daje rady tego zjeść i jadłaby na raty a potem roztyłaby się za bardzo.
        .

        No wlasnie, wg instrukcji na puszkach, moje powinny dostawac po jednej dziennie, a ja tez boje sie, ze sie roztyja. Tyle ze moje by zjadly. I te jedna dziennie, i dwie, i trzy… Kiedys zrobie chyba eksperyment i sprawdze ile im wlezie, bo to niemozliwe, jak one sa na jedzenie nastawione… 😉

        Dzieki za szybkie odpowiedzi, dziewczynki 🙂

        • niestety sa psy które jadłyby do upadłego… miałam za czasów panieńskich dalmatyńczyka -suczke…..ta to żarła wszystko co jej na drzewo nie uciekło. Na miche rzucała sie jakby rok nie jadła i w minute pochłaniała wszystko…. jak nie dostała w domu to zarła wszystko na dworze,nawet przez kaganiec potrafiła zrec kamienie… sugerowano ze moze brakuje jej czegos ze tak robi – wszystko dostawała i witaminki i owoce -warzywa i dalej zarła jak odkurzacz…. taka była jej uroda.po prostu miała limitowane porcje i na czas naszych posiłków była zamykana w pokoju…bo nie mozna było przy niej zjesc bo tak żebrała.miała tak od nowości,nikt jej nie przyzwyczajał do dokarmiania przy stole. spotkałam się tez z psami które delektuja sie jedzeniem i sa w stanie miske jest na raty. i zostawic coś tam niezjedzone… u mojej by to nie przeszło….:):)

          • Zamieszczone przez Jane
            Mam jedno pytanko. Mam dwa psy, uliczniaki, jeden 14 kg, drugi 18. Czy ktos sie orientuje ile powinny jesc dziennie? Weterynarz nie bardzo mi pomaga, nie wiem, moze mnie nie zrozumial, informacjami na puszkach sie nie kieruje, bo wydaje mi sie, ze to za duzo, co tam pisza.
            Bede wdzieczna jesli ktos, kto ma psiaka o podobnej wadze, napisze mi ile mu daje.

            Ja swoje karmie raz dziennie, wieczorem, duza miska, ale niepelna. Nie wiem czy im to wystarcza, bo glodne sa ciagle. Ale z drugiej strony te uliczne tak maja: ile im dasz, tyle zezra, byle jesc, jesc, jesc… Tak ze nie wiem, moze je glodze? 😉
            Ruchu maja sporo, bo caly dzien szaleja w ogrodku…

            Hmm, mam dwa psiaki, jednak ciut większe: 28 kg i 37 kg.
            Suka (ta niby lżejsza ;)) dostaje 2 kubki suchego pokarmu light (odchudzanie).
            Pies wcina 3-4 kubki suchej karmy.
            Moje psie małzeństwo dostje posiłek tylko rano.
            Moim zdaniem musisz dojść sama, po wytrwałym podglądaniu. Nie wiem czy dajesz im jeść na raz (u nas pies oddawał czasem swoja porcje suce, stą problem nadwagi u psiej pani). Podpatrz czy po tygodniu dwania określonej porcji psy tyją czy nie i w ten sposób dojdziesz. Sama tak zrobiłam. Nie patrzyłam na tabele karmienia na kramie, metodą prób i błędów. Pies ma idealna wagę. Jednak czasem zdarzy mus się oddać część zawartosci swojej miski suce i znowu grubas się robi.

            Pozdrawiam psio!

            • Zamieszczone przez komanczera
              Hmm, mam dwa psiaki, jednak ciut większe: 28 kg i 37 kg.
              Suka (ta niby lżejsza ;)) dostaje 2 kubki suchego pokarmu light (odchudzanie).
              Pies wcina 3-4 kubki suchej karmy.
              Moje psie małzeństwo dostje posiłek tylko rano.
              Moim zdaniem musisz dojść sama, po wytrwałym podglądaniu. Nie wiem czy dajesz im jeść na raz (u nas pies oddawał czasem swoja porcje suce, stą problem nadwagi u psiej pani). Podpatrz czy po tygodniu dwania określonej porcji psy tyją czy nie i w ten sposób dojdziesz. Sama tak zrobiłam. Nie patrzyłam na tabele karmienia na kramie, metodą prób i błędów. Pies ma idealna wagę. Jednak czasem zdarzy mus się oddać część zawartosci swojej miski suce i znowu grubas się robi.

              Pozdrawiam psio!

              Jaki genteman 😉
              Moje to dwie suczki i w zyciu zadna by drugiej nie oddala swojego 😉

              Sprobuje je pokarmic przez jakis czas bardziej i zobacze, czy tyja, czy wygladaja normalnie.

              • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                niestety sa psy które jadłyby do upadłego… miałam za czasów panieńskich dalmatyńczyka -suczke…..ta to żarła wszystko co jej na drzewo nie uciekło. Na miche rzucała sie jakby rok nie jadła i w minute pochłaniała wszystko…. jak nie dostała w domu to zarła wszystko na dworze,nawet przez kaganiec potrafiła zrec kamienie… sugerowano ze moze brakuje jej czegos ze tak robi – wszystko dostawała i witaminki i owoce -warzywa i dalej zarła jak odkurzacz…. taka była jej uroda.po prostu miała limitowane porcje i na czas naszych posiłków była zamykana w pokoju…bo nie mozna było przy niej zjesc bo tak żebrała.miała tak od nowości,nikt jej nie przyzwyczajał do dokarmiania przy stole. spotkałam się tez z psami które delektuja sie jedzeniem i sa w stanie miske jest na raty. i zostawic coś tam niezjedzone… u mojej by to nie przeszło….:):)

                heheh jak byś moją sunie opisywała + Ona potrafiła, jak przez nieuwagę zostawiło się zakupy, zrobić dziurę w siatce i wyjeść wszystko co się dało łącznie z papierami opakunkowymi tej rzeczy, a kanapki z rąk wyrywała więc musiała być całkiem izolowana na czas posiłków:)

                • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                  niestety sa psy które jadłyby do upadłego… miałam za czasów panieńskich dalmatyńczyka -suczke…..ta to żarła wszystko co jej na drzewo nie uciekło. Na miche rzucała sie jakby rok nie jadła i w minute pochłaniała wszystko…. jak nie dostała w domu to zarła wszystko na dworze,nawet przez kaganiec potrafiła zrec kamienie… sugerowano ze moze brakuje jej czegos ze tak robi – wszystko dostawała i witaminki i owoce -warzywa i dalej zarła jak odkurzacz…. taka była jej uroda.po prostu miała limitowane porcje i na czas naszych posiłków była zamykana w pokoju…bo nie mozna było przy niej zjesc bo tak żebrała.miała tak od nowości,nikt jej nie przyzwyczajał do dokarmiania przy stole. spotkałam się tez z psami które delektuja sie jedzeniem i sa w stanie miske jest na raty. i zostawic coś tam niezjedzone… u mojej by to nie przeszło….:):)

                  he he
                  moja dalmatynka jest taka sama. ile jej nie dać tyle zeżre.
                  wiec daję jej dwie miski żarcia dziennie. czasem dostaje jakiś ‘gratis’ jak przyjedzie mama albo teściowa.
                  widocznie taka uroda tych piesków

                  • Nasza 15 kilogramowa suczka jada trzy razy dziennie (tak jak my), przynajmniej kiedy ja jestem w domu. Moze za duzo ja karmie? Ale ona jest wiecznie glodna, wydawaloby sie. To kundelek dalmatynczyk. Poza tym ma zwezony przelyk i jedzenie dla niej musi byc zmiksowane. Jesli uda jej sie cos do zjedzenia znalezc poza miska… to nie przejdzie jej przez gardlo i wyzyga, jest bardzo od nas zalezna.

                    • Dużo też zależy od tego jakie to jest jedzenie. Bo przykładowo pedigree sypie się duużo więcej niż lepszej karmy
                      Przykład taki byle jaki ale:
                      Pedigree-np.200gram
                      Purina-np.100gram
                      Wymyśliłam teraz te proporcje bo nie chce mi się sprawdzać,ale wiem że jest różnica w dawkowaniu jeśli chodzi o rodzaj karmy.Ja myślę że najlepiej podawać tyle ile jest na opakowaniu.

                      • Nasz amstaff(30kg) też zjada jakby nic nie jadł od roku, hehe.
                        Potrafi opróżnić swoją mieskę w pół minuty i piszczy za kolejną i tak może długo, nie ma umiaru, a za chwile piszczy aby biec z nim na dwór.
                        Bywa to męczące, gdyż jest notorycznie głodny…

                        • moj pies wazy 45kg, dostaje raz dziennie popoludniu duza miske jedzenia, zazwyczaj 3/4 puszki (lub odpowiednia ilość miesa) + wypełniacz (ryz, makaron) + warzywa. porcje minimalnie zwiekszam, jak calu dzien jest na polu w ruchu, zmniejszam, gdy sie leni w domu.
                          moj pies nie jest typem zarłoka, porcje zjada w dwoch turach.
                          dla mnie twoje psy są małe 🙂 pol puszki z wypelniaczmi na pewno wystarczy 🙂

                          • Zamieszczone przez Agnieszka’
                            Dużo też zależy od tego jakie to jest jedzenie. Bo przykładowo pedigree sypie się duużo więcej niż lepszej karmy
                            Przykład taki byle jaki ale:
                            Pedigree-np.200gram
                            Purina-np.100gram
                            Wymyśliłam teraz te proporcje bo nie chce mi się sprawdzać,ale wiem że jest różnica w dawkowaniu jeśli chodzi o rodzaj karmy.Ja myślę że najlepiej podawać tyle ile jest na opakowaniu.

                            O, nie wiedzialam… Myslalam ze to pedigree to juz wyzsza polka. Ja kupuje Darling Puriny wlasnie i to jest tutaj tansze.

                            No i nie wiedzialam, ze lepszej karmy mozna dac mniej. To w sumie na to samo wychodzi finansowo, a nadzwiga sie czlowiek mniej.

                            Dzieki za info 🙂

                            • Zamieszczone przez k8_77
                              moj pies wazy 45kg, dostaje raz dziennie popoludniu duza miske jedzenia, zazwyczaj 3/4 puszki (lub odpowiednia ilość miesa) + wypełniacz (ryz, makaron) + warzywa. porcje minimalnie zwiekszam, jak calu dzien jest na polu w ruchu, zmniejszam, gdy sie leni w domu.
                              moj pies nie jest typem zarłoka, porcje zjada w dwoch turach.
                              dla mnie twoje psy są małe 🙂 pol puszki z wypelniaczmi na pewno wystarczy 🙂

                              O wypelniaczu tez pierwszy raz slysze. Czy to znaczy ze mam im gotowac?????

                              • karmy bardzo się od siebie różnią – takia Pedigree ma chyba 3-4% mięsa, dobra karma sucha ma tego mięsa 20%, dlatego takiej karmy daje się mniej, bo ma wszystko co potrzeba w mniejszej ilości, jest dobrze zbilansowana i dużo zdrowsza
                                karmy tanie, to niestety takie śmieciowe żarcie, są kiepskiej jakości
                                a tak w ogóle, najlepiej to psu gotować, ale na to trzeba mieć i czas i chęci i wiedzę:)

                                • Nasz boksiu o wadze 39 kg z tendencją do tycia, zjada 3 razy dziennie po 1 pełnym kubku suchej karmy weterynaryjnej utrzymującej wagę (Weight Control),polewamy mu to wywarem z piersi z kurczaka i warzyw (bez soli i przypraw oczywiście) i wkrajamy ową pierś. Zimą mieszamy mu tą karmę utrzymujacą wagę z karmą bardziej wartościową taką dla staruszków (Mature). Po porannym spacerze dostaje zawsze smakołyk. Jesienią i zimą dodatkowo dostaje podwieczorek w postaci chudego twarogu z platkami kukurydzianymi i otrębami z miodem i jajkiem.
                                  Jest wiecznie glodny, gdyby mógł jadłby non stop, przy naszych posiłkach siedzi przy Mężu z łbem na Jego kolanach z nadzieją, ze coś spadnie na podlogę ;).
                                  Kontrolujemy/ badamy go co 3 miesiace ale wszystkie wyniki badań ma w normie, ma tak od zawsze :).

                                  • Zamieszczone przez olivka76
                                    Nasz boksiu o wadze 39 kg z tendencją do tycia, zjada 3 razy dziennie po 1 pełnym kubku suchej karmy weterynaryjnej utrzymującej wagę (Weight Control),polewamy mu to wywarem z piersi z kurczaka i warzyw (bez soli i przypraw oczywiście) i wkrajamy ową pierś. Zimą mieszamy mu tą karmę utrzymujacą wagę z karmą bardziej wartościową taką dla staruszków (Mature). Po porannym spacerze dostaje zawsze smakołyk. Jesienią i zimą dodatkowo dostaje podwieczorek w postaci chudego twarogu z platkami kukurydzianymi i otrębami z miodem i jajkiem.
                                    Jest wiecznie glodny, gdyby mógł jadłby non stop, przy naszych posiłkach siedzi przy Mężu z łbem na Jego kolanach z nadzieją, ze coś spadnie na podlogę ;).
                                    Kontrolujemy/ badamy go co 3 miesiace ale wszystkie wyniki badań ma w normie, ma tak od zawsze :).

                                    jejciu, podziwiam Was. Nie tylko Ciebie – w ogole dziewczyny, ktore z miloscia pisza o swoich czworonogach, o tym jak je karmia. Ja karmie, bo sie zobowiazalam. Psy przygarnelismy, ale gdybym mogla cofnac czas to tego bym nie zrobila. Dobrze, ze mamy ogrodek i one tam bytuja. W domu pewnie bym ich nie zdzierzyla, bo niestety maja tendencje do niszczenia rzeczy i nie byloby za fajnie… Gotowac im nie zamierzam. Sobie nie gotuje (bo mi sie dla jednej osoby nie chce) to psom tym bardziej. Niech sie ciesza, ze w ogole cos dostaja. Sorki, troche okrutnie to zabrzmialo, ale trojka dzieci i dwa psy to istny hardcore…

                                    • Zamieszczone przez mmu
                                      karmy bardzo się od siebie różnią – takia Pedigree ma chyba 3-4% mięsa, dobra karma sucha ma tego mięsa 20%, dlatego takiej karmy daje się mniej, bo ma wszystko co potrzeba w mniejszej ilości, jest dobrze zbilansowana i dużo zdrowsza
                                      karmy tanie, to niestety takie śmieciowe żarcie, są kiepskiej jakości
                                      a tak w ogóle, najlepiej to psu gotować, ale na to trzeba mieć i czas i chęci i wiedzę:)

                                      U mnie zdecydowanie tych checi brak 🙂 Ale ciesze sie, ze od Ciebie sie tego dowiedzialam, bede kupowac drozsza karme. Dzis moja Lula (ktora narozrabiala, bo zrobila kupe w domu z rana i nie dostala sniadania za kare), po poludniu dostala pelna po brzegi miche 🙂

                                      A propos wychowania – jak karzecie (o ile w ogole) psy? Jak mam je nauczyc, ze rzeczy plastikowych sie nie obgryza?????
                                      Rowerek Martinki niestety jest juz do wyrzucenia 🙁

                                      Ja karze nie dajac posilku. Tzn nie glodze, ale jak czasem je premiuje za cos tam, albo sie bawimy i uczymy ich sztuczek (zeby Amaia sie cieszyla ogladajac ;)) to ta, ktora cos przeskrobala nie dostaje swojej porcji. Pokazuje przy tym zepsuta rzecz, zeby weszlo jej do glowy za co ta kara. Ale nie wiem, czy taki pies kuma…

                                      Ta, ktora zniszczyla rower chyba trzy dni jadla tylko tyle, byle przetrwac. Wszelkie bonusy ja omijaly.

                                      • Zamieszczone przez Jane
                                        U mnie zdecydowanie tych checi brak 🙂 Ale ciesze sie, ze od Ciebie sie tego dowiedzialam, bede kupowac drozsza karme. Dzis moja Lula (ktora narozrabiala, bo zrobila kupe w domu z rana i nie dostala sniadania za kare), po poludniu dostala pelna po brzegi miche 🙂

                                        A propos wychowania – jak karzecie (o ile w ogole) psy? Jak mam je nauczyc, ze rzeczy plastikowych sie nie obgryza?????
                                        Rowerek Martinki niestety jest juz do wyrzucenia 🙁

                                        Ja karze nie dajac posilku. Tzn nie glodze, ale jak czasem je premiuje za cos tam, albo sie bawimy i uczymy ich sztuczek (zeby Amaia sie cieszyla ogladajac ;)) to ta, ktora cos przeskrobala nie dostaje swojej porcji. Pokazuje przy tym zepsuta rzecz, zeby weszlo jej do glowy za co ta kara. Ale nie wiem, czy taki pies kuma…

                                        Ta, ktora zniszczyla rower chyba trzy dni jadla tylko tyle, byle przetrwac. Wszelkie bonusy ja omijaly.

                                        Hmmmmmm, a jeżeli Twoje dziecko coś nabroi, to nie dasz mu jeść????

                                        Poszukaj na necie wiadmości ze szkoleń dla psów “Pies Towarzysz”. Podstawowe psie szkolenie.
                                        Karą dla psa powinna być nagana słowna. Nie lanie gazetą po zadzie, kopniaki czy nie dawanie jedzenia. Jak dla mnie to jakiś hard core!!!!

                                        Kolejna sprawa uczusz psa sztuczek, zeby mała sie cieszyła????? Jakieś dziwne?!

                                        A pies na pewno NIE KUMA, ze nie dostał jeść, bo coś przeskrobał.

                                        • Zamieszczone przez Jane
                                          O wypelniaczu tez pierwszy raz slysze. Czy to znaczy ze mam im gotowac?????

                                          gotowanie ryzu – wrzucic na wrzatek i pod poduszke albo zostawic na plycie
                                          gotowanie makaronu trwa jakies 10 min.
                                          warzywa daje z zupy albo dzielimy sie salatkami

                                          wiesz, ja jakos nie jestem przekonana, ze w psich puszkach jest wszsytko, co powinno byc. stad wypelniacz i warzywa

                                          mozesz tez przejsc calkiem na sucha karme.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: do posiadaczek psow

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general