DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Powiedzcie..jak wy to robicie, ze jestescie szczesliwi??? wiem, ze to glupie pytanie… Ale moze jest jakas recepta na super szczesliwy zwiazek. My poznalismy sie zupelnie przypadkowo, przez neta. Bylo to ponad rok temu w maju. W 2 tyg. pozniej Jacek mi sie oswiadczyl, w listopadzie okazalo sie ze jestem w ciazy, w grudniu pobralismy sie..blyskawica!W moim zwiazku milosci nie brakuje, szacunku tez nie.. Ale jest jednak cos..cos zlego..cos czego nie powinno tam byc. Same wiecie: te nasze klotnie na forum, ostatnio post umieszczony przez prezydenta – czyli mojego meza. Co o tym sadzicie? moze nie potrafimy sie nawzajem zrozumiec gdyz kazdy jest zapatrzony w swoj tylek? moze zbytnia zazdrosc? brak zaufania? egoizm? Moze to ja robie zle a tego nie dostrzegam..przeciez w kazdym malzenstwie wybuchaja klotnie ale przewaznie wszystko sie uklada szczesliwie a dziecko cementuje zwiazek.. Moj maz przez wiele, wiele lat byl zatwardzialym starym kawalerem.. A co za tym idzie..i egoista. Ja natomiast bylam glupiutka nastolatka, ktorej w glowie tylko zabawa i faceci (no moze troche i szkola:-) dwie zupelnie rozne osoby. Moze jeszcze tak naprawde oboje nie przestawilismy sie i nadal tkwimy w tamtym zyciu. Prawda jest taka, ze nadal lubie sie bawic i brakuje mi tego a mezowi nadal z trudnoscia przychodzi to, ze nie moze calej pensji wydac jednego dnia na siebie:-)) nie ma za bardzo z kim o tym pogadac: rodzice moi odpadaja, kolezanki tez (z racji wieku:-) Dlatego pytam sie was… Poradzcie cos, cokolwiek, bede wdzieczna za kazdy komentarz..
Ula i Adaś

25 odpowiedzi na pytanie: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Witaj. przyznam szczerze że nie czytałam waszych postów aż tak szczegółowo.
Ale to co napisałaś może być faktem. Różnica między tym co jeszcze niedawno było kwintesencją waszego życia nagle gdzieś uciekło i teraz jest zupełnie inaczej. Ty zamiast biegać do koleżanek na ploty siedzisz z dzieckiem w domu. On też czuje się “związany” czasem i obowiązkami. Już nie jest wszystko jedno czy wróci o zwykłej porze czy późną nocą. Tearz musi zadzwonić bo będziesz się martwić. Musi liczyć się z tym że jego praca musi utrzymać waszą trójkę. Wszystko stało się w dosyć krótkim czasie więc trudno jest wam obojgu się przestawić na “nowe tory”.
Przyznam ci się że ja mam ten sam problem. Tyle że przyczyna leży po mojej stronie. To ja czasem w duchu żałuję że mam dziecko które w pewien sposób ogranicza moje możliwości rozrywki. A mój Maciek cierpliwie to znosi. Pracuje ciężko na naszą rodzinkę. Nigdy nie wypomina wydanych pieniędzy ale wiem że się martwi.
Może pomogłaby wam szczera rozmowa? A może każd z was powinno napisac list w którym wyjaśni co czuje i czego oczekuje od partnera, od związku, jak wyobraża sobie waszą wspólną przyszłość? To czasem pomaga. W każdym razie warto spróbować.
Ze swej strony życzę wam obojgu znalezenia wspólnej drogi. I to nie ze względu na dziecko ale ze względu na was i wasze szczęście.
Ślę gorące pozdrowienia.

Kasia mama Oli (17.09.2002) i fasolki (23-25.01.2004)

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

czasem trzeba dojrzec, zeby nauczyc sie odpowiedzialnosci! ja ciagle jeszcze dojrzewam, na szczescie moj facet jest zloty i z racji roznicy wieku (chyba) on juz dojrzal
szczesliwa Gosia

Gosia
[Zobacz stronę]

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

moze w tym tkwi problem..ze twoj maz przez wiele lat byl kawalerem…i nawyki mu zostaly…
a druga sprawa..pewno sie kochacie… Nie ulega watpliwosci.. Ale w zwiazku potrzenbna jest tez przyjazn!..to tak naprawde cementuje….moze sie dobrze nie poznaliscie…zbyt pochopna decyzja o zereczynach..dwa tyg po poznaniu..wydaje mi sie ze to za wczesnie…bo zawsze sie lepiej docierac w wolnym zwiazku.. Niz w malzenstwie… No ale teraz ju zapozno na tekie gdybania…
pozd i trzymam kciuki

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Przyznam sie, ze znam twoja sytuacje i wczesniejsze posty wasze. Bardzo mi sie to nie podobalo bo uwazam, ze takie prywatne brudy ludzie powinni prac w domu a nie osmieszac sie gdzies publicznie i musze powiedziec- w sposob guwniarski. To takie ostre moje spostrzezenie.
Jestes mloda dziewczyna Pluszaczku i na raz musialas wtargnac w dorosle zycie a zycie,ktore prowadzilas do tej pory zostalo w tyle ale przecierz mozna to nadrobic gdy dziecko podrosnie bo chyba nie myslisz, ze skoro w tym wieku urodzilas dziecko to stalas sie stara klempa:)
Pytasz sie o szczesliwe zwiazki. Na pewno wiele dziewczyn kluci sie ze swoimi facetami lub mezami ale to co najwazniejsze w budowaniu zwiazku jest to wzajemny szacunek,milosc ale rowniez sztuka kompromisu,ktora musicie sie na uczyc.Jezeli nie umiecie rozmawiac ze soba w domu to wyjdzcie na spacer lub gdzies do kawiarni i tam rozmawiajcie.Ze wzgledu na innych ludzi nie bedziecie na siebie krzyczec i moze wasze pretensje trafia bardziej do waszych uszu.
Jeszcze jedno dodam.Wiem, ze twoj maz przeczyta ten post. Moj chlop jest ode mnie tez starszy(7lat) ale wierz mi, ze nigdy by sie tak publicznie nie zachowal jak ty. Tak jak ty to robisz na naszym forum to moga robic szczeniaki 16 letni a nie dorosli faceci.I nie oburzaj sie za to,tylko najpierw przemysl bo nie sztuka jest stawiac rozmowcy od razu kontra,sztuka jest zastanowic sie czy rozmowca ma racje. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze znajdziecie wspolny kompromis.

Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

eee..hmm.. Nie zamierzam cie atakowac tylko zastanawiam sie co ja takiego robie???
Ula i Adaś

Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

masz na mysli mojego meza czy mnie?;-)
Ula i Adaś
P.s jesli masz na mysli mojego meza (a z twojego postu tak wynika) to on niestety mimo swoich 34 lat jest baaaardzo dziecinny i infantylny. Walcze z tym ale z mizernymi skutkami:(

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Ostatnie zdania sa kierowane oczywiscie do twojego meza:)

Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

witam,
powiem ci tak, ja osobiscie nie wierze w milosc jesli jest zbyt duza roznica wieku. Juz tak na przekor sobie uwazam ze moze to byc MAXYMALNIE 8lat, bo szczerze mowiac 5 to wydaje mi sie za duzo. Dlatego wydaje mi sie, ze to jest punkt pierwszy,drugi wiadomo to,iz byl zbyt dlugo kawalerem, kochajacy prawdziwie faceci szybko znajduja swoje kobiety. Nie znam Was, waszej sytuacji, ale jezeli jest miedzy wami jakakolwiek milosc(poza tym dziecko) i jezeli jestes pewna czy tak chcesz zyc, mozna jeszcze wiele zmienic.
Chociaz wydaje mi sie ze twoj maz nie jest twoim przeznaczeniem, ze ten jedyny to calkiem kto inny i prawdopodobnie dopiero go spotkasz. Oczywiscie moge sie mylic, ale jednak mysle, ze kiedys wspomnisz te slowa.

a jak narazie trzymajcie sie cieplo POZDROWIONKA
P. S pamietaj ze tak naprawde ty wszystko wiesz(bo ty to czujesz),choc moze wydawac ci sie ze nie.

MONIKA I GWIAZDECZKA(25.03.04)

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Masz bardzo ciekawe poglady monija?! A w jaka milosc ty wierzysz? taka do pieciu lat roznicy?? Bardzo interesujace:))! Kurcze to co mnie przy moim facecie trzyma? Chyba kasa, a moze potzrebuje drugiego taty :)? Bardzo przykro sie czyta taka wypowiedz, mozesz oczywiscie miec swoje zdanie, ale jak dla mnie nie za dobrze swiadczy o autorce….
Nie chce cie urazic mimo, ze razi mnie twoj poglad… ja po prostu wyrazilam swoj.

Gosia
[Zobacz stronę]

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Dzieki, ze sie zmiescilam w tych 8 latach:)

Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

to sa moje poglady,ktore maja twarda podstawe,ale nie latwo jest je wytlumaczyc.
Znam wiele par (przewaznie starszych)miedzy ktorymi jest spora roznica wieku, kochaja sie, zalozyli rodzine,i b.guti ze jest im dobrze, ze szczescia innych trzeba sie tylko cieszyc!!!
Jednak ja osobiscie podkreslam osobiscie mam swoje zdanie na ten temat. Bratnich duszy nie dzieli duza roznica wieku,a tylko ja spotyka sie przez wiecznosc,ja poprostu nie wierze, ze zycie tak szybko sie konczy a my znikamy, i wszystko co stworzylismy (pod kazdym wzgledem )jest takie ulotne. Nie moge nic wiecej powiedziec i tak za duzo mowie,a nie chce juz wiecej wzbudzac tyle emocji,bo one sa calkiem niepotrzebne. Kazdy i tak przetlumaczy to sobie jak bedzie chcial. Milosc,szczescie jak i negatywne strony zycia itd..mozna mierzyc w wielu przedzialach.Dla wielu “2 oznacza 10”,bo mysli, ze to jest koniec skali.

MONIKA I GWIAZDECZKA(25.03.04)

agusiak Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Mój mąż jest starszy ode mnie o 7 lat, ale gdy się poznaliśmy różnica w widzeniu świata była chyba na 15 lat. Ja byłam naiwną dziewuszką, on dojrzałym mężczyzną po przejściach. Pokaleczony, zamknięty w sobie, z mocnym postanowieniem, że nigdy już nie zwiąże się z żadną kobietą na dłużej. Mimo to jesteśmy ze sobą już 8 lat, z czego rok po ślubie. Jak widzisz nasze docieranie się trwało dość długo. Wy wzięliście ślub błyskawicznie, ale to nie znaczy, że potraficie być ze sobą. Połączyła Was tak jak i nas wzajemna fascynacja, a teraz czas na dorosłe życie.

Pytasz o tajemnicę udanego związku? Moim zdaniem jest bardzo prosta:
1/ miłość
2/ wzajemny szacunek
3/ akceptacja i kompromis
4/ pozostawienie sobie i partnerowi pewnej wolności – np. piwo z kolegami czy samotny wypad na dyskotekę.

No i oczywiście tak jak pisały dziewczyny – przyjaźń. Jeśli lubicie być ze sobą, macie wspólne zainteresowania, znajomych łatwiej będzie Wam znaleźć wspólny język. Celebrujcie wspólne rytuały – u nas np. jest to zawsze wspólne śniadanie, wspólne wypady weekendowe za miasto, wieczorne przejażdżki rowerowe itp. Im więcej takich wspólnych “rytuałów” tym lepiej dla związku. No i ta doza wolności, kiedy każdy może robić to, co lubi, a nie koniecznie chce towarzystwa małżonka. Mój mąż np. chodzi czasami na piwo z kolegami no i pasjami jeździ na ryby. To taki jego azyl, gdzie ja nie mam wstępu.
Taki układ zapewnia nam naprawdę dobry związek.

Strasznie się rozpisałam, ale to dlatego, że pracowaliśmy na to wiele lat, dlatego myślę, ze każdemu może się udać, jeśli mu na tym zależy.

Życzę Ci dużo szczęścia i bardzo udanego (mimo trudnych początków) małżeństwa.

Agusia ze styczniowym Bąbelkiem

Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

wiesz, mysle ze mimo wszystko maz jest moim przeznaczeniem. w wielu sprawach oczywiscie bardzo sie roznimy ale w wielu jestesmy do siebie baaardzo podobni – nawet z wygladu. I jeszcze jedno – co moim zdaniem jest najwazniejsze, nie wyobrazam sobie bym mogla byc z kims innym. Na pewno w swoim zyciu poznam wielu mezczyzn ale na zadnego nie spojrzem inaczej niz jak tylko na kolege..wiec prawdopodobnie mime sie z przeznaczeniem jesli takowe mnie czeka.Jestem do meza bardzo mocno przywiazana i nie chodzi mi tu tylko o milosc.wybaczam mu rozne glupoty i jego trudny charakter,nie wiem czemutorobie,taka jestem tylko w jego przypadku..z dnia na dzien uczymy sie o sobie czegos nowego, docieramy sie..mamy rozne charaktery wiec o pogodzenie latwo. czsami jest cudownie, czasami b. ciezko.. Ale jednak cos mi przy nim trzyma..takie magiczne COś (tylko nie pieniadze:-)
pozdr.
ULa i Adaś

Dodane ponad rok temu,

nareszcie

to najwazniejsze!!! a to co ja sobie tam wydedukowalam to takie moje wywody,ktore mialy tylko pomoc. Wlasnie to wszystko co napisalam mialo sprawic ze prawdopodobnie zrozumiesz, ze przeciez tak naprawde ty tez sie czujesz szczesliwa w zwiazku,poprostu kazdy z nas oczekuje czegos innego,a przeciez to nie znaczy, ze sie myli. Czasami trzeba sie troche narazic lub powiedziec komus tego co nie chce uslyszec.

Monika,Piotr i ich gwiazdeczka(marzec2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Różnica wieku nie ma żadnego znaczenia. Zbyt szybkie było tempo waszego związku – Ty jeszcze bardzo młoda, a on – długo żył sam i nie miał czasu na przystosowanie się do nowej sytuacji.

Kaśka z Natusią (18 miesięcy 🙂

sonik Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Moze to roznica wieku…czy jest rzeczywiscie duza?
Kiedys jeden facet powiedzila mi (mial 34 lata), ze jego zdaniem kobieta jest dopiero dojrzala, gdy ma ok 30 lat…jest bogata w doswiadczenia, ma madrosc zyciowa….A jak spotyka “dwudziestoparolatke”, to choc na poczatku moze wydawac sie dojrzala, potem widac, ze jest w niej jeszcze dziecko…bo w zyciu trzeba niektore rzeczy przezyc a nie mozna ich sie nauczyc wczesniej..
Moze on oczekuje od Ciebie czegos innego… A Ty masz w sobie jeszcze wielkie poklady energii, checi do zabawy, odrobiny szalenstwa…i nie powiem, zebym Cie nie rozumiala…
A moze to po prostu charaktery…i jesli chce sie byc razem, trzeba nauczyc sie ze soba zyc… A wiem, ze czas zmienia w jakis sposob czlowieka, ksztaltuje go pod wplywem innej osoby…i potem jest juz latwiej…lepiej..

Dodane ponad rok temu,

Re: nareszcie

tylko nie wiem czy on mysli tak samo:-((

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

nie ma w 100% idealnych malzenstw bo takie sa mdle.

Moj maz ma 37,5 ja bede miala za chwile 31. wiekszosc moich koleznek w udanych zwiazkach ma podobna roznice wieku.

co do was to mysle, ze moze musicie jeszcze sie troche dotrzec. W styczniu minie 9 lat jak sie znamy a ciagle potrafimy sie zaskoczyc.

Moja recepta na udany zwiazek: maz powinien byc najlepszym na swiecie przyjacielem i najlepszym na swiecie kochankiem (nawet po 30 latach ciagle powinniscie miac siebie nie dosc), dotego ciagle kompromisy. (i jeszce cos… faceci, szczeg. ci starsi od swoich zon lubia czuc ze to oni zadza i nalezy ich w tym przekonaniu umacniac, chwalic i udawac ze sie ich slucha, niech czuja sie glowami rodziny…. tylko, ze my jetesmy szyja ktora ta glowa kreci)

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

jak na mój gust to wszystko potoczylo się bardzo szybko – wręcz za szybko. dziecko, ślub – za malo czasu żeby się poznać tak naprawdę. no ale z drugiej storny ja z moim facetem jestem już (???) 8 lat i właściwie nadal się docieramy ;))) problem polega na tym, ze do kompromisu muszą dążyć obie strony o obie muszą chcieć zrobić coś dobrego dla tego związku.

Paula i Borysek 07.07.2003

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Uważam podobnie jak AgusiaK, co ciekawe róznica wieku w moim związku wynosi też 7 lat. Myślę, że różnie w życiu bywa i można nawet szybko podjąć decyzję o wspólnym życiu, jeśli trafi się na tego Jedynego. Ja Go rozpoznałam w ten sposób, że był bardzo we mnie zakochany i ciągle tak jest, gotowy spełnić każdą moją prośbę, jest bardzo wyrozumiały, daje mi właśnie tę wolność, że mogę z koleżankami wyjść na dyskotekę itp., jest pełne zaufanie. Przede wszystkim ustaliliśmy, że zawsze będziemy o wszystkim rozmawiać, nie mamy przed sobą sekretów, jest moim najbliższym przyjacielem. Ufamy sobie, kochamy się i potrzebujemy swojej bliskości. A teraz oczekujemy na pierwsze dziecko i mąż jest dla mnie wspaniałym oparciem. Może jedną z zasad szczęśliwego związku jest taka, że można z partnerem zawsze o wszystkim porozmawiać, na spokojnie i liczyć na zrozumienie.

Znasz odpowiedź na pytanie: DO WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH W ZWIAZKACH..

Dodaj komentarz

Dla starających się
pomyłka w diagnozie
Hej Dziewczynki Wczoraj byłam u mojejgo lekarza i wiecie co sie okazało.. poprzednia pani dr sie pomyliła w hormonkach i diagnozie. Okazało się że mam za niski poziom progesteronu a nie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
twardniejący brzuch - ponownie
Wiem, że ten temat był poruszany już kilka razy. Przeczytałam sobie Wasze posty na ten temat i widzę, że w większości przypadków lekarze każą brać no-spę i sie nie przejmować.
Czytaj dalej