dobrowolne (?) datki na kosciół

stuku puku, zastukał do moich drzwi mlody czlowiek z opłatkami i kalendarzem firmowym mojej parafii. zapytal grzecznie, czy chce. odpowiedziała, że moge i zapytałam o cenę. “co łaska”. wyjęłam wiec “cołaskę” z portfela i daję mu. a on mi mówi, ze to ofiara na budowe koscioła i podsuwa mi pod nos tabelkę do podpisania. a w tabelce jest: imię, nazwisko, adres, WPŁACONA KWOTA

byłam w szoku. zapytałam, co by było, gdybym nie chciała tego opłatka – coś tam zamamrotał.

czepliwa jestem? czy dla Was to tez dziwne?

95 odpowiedzi na pytanie: dobrowolne (?) datki na kosciół

lilavati Dodane ponad rok temu,

Dla mnie też jest to dziwne niestety również praktykowane

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

a ja sobie mysle ze to dobrze bo musi sie rozliczyc z tego co zbierze i jakby co to masz czarno na bialym ile powinien oddac do kasy parafii a nie zachachmecic

a jakbys nie chiala to nic wg mnie by nie bylo

toffika Dodane ponad rok temu,

brak mi słów…

avi Dodane ponad rok temu,

u nas też tak jest – potem na koniec roku dla chętnych wystawiają rachunek i można sobie odliczyć darowiznę

ale jak ktoś nie chce lub nie może to nie daje i nie ma z tego powodu żadnych konsekwencji ani napiętnowania

lauidz Dodane ponad rok temu,

tez pomislalam jak Avi ze to dla celow podatkowych…
U nas nie ma tabelek ale co niedziele na skladke dsje sie w kopertach – mi sie to podoba bo sasiad przez ramie ci nie patrzy ile dajesz no i pod koniec roku dostaje sie pismo ile mozemy odliczyc itp – wszystko jest komputerowo prowaDZONE…

Oczywiscie odlicza kto chce – ja osobiscie wychodze z zalozenia ze darowizna ktora mozna odliczyc do zadna darowizna wiec tego nie robie, ale rozumiem osoby ktore odliczaja..

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez k8_77:stuku puku, zastukał do moich drzwi mlody czlowiek z opłatkami i kalendarzem firmowym mojej parafii. zapytal grzecznie, czy chce. odpowiedziała, że moge i zapytałam o cenę. “co łaska”. wyjęłam wiec “cołaskę” z portfela i daję mu. a on mi mówi, ze to ofiara na budowe koscioła i podsuwa mi pod nos tabelkę do podpisania. a w tabelce jest: imię, nazwisko, adres, WPŁACONA KWOTA

byłam w szoku. zapytałam, co by było, gdybym nie chciała tego opłatka – coś tam zamamrotał.

czepliwa jestem? czy dla Was to tez dziwne?

a ja opłatek wzięłam i nic nie dałam, bo pusty portfel miałam akurat
ale tabelkę podpisałam i kwoty wpłacone też tam były.
myślę, że to po to, żeby oni się mogli rozliczyć gdzie zostawili i ile kasy mają oddać. panie nie robiły problemu, że nic nie wpłacam, nawet kazały zabrać opłatek bo nie będą dwa razy chodzić 😉

devilry Dodane ponad rok temu,

U nas w parafii jest normalnie i co łaska to faktycznie jest co łaska, ale u znajomych w górach jest tak, ze proboszcz na mszy niedzielnej czyta kto ile dal np na remont płotu, wymienia dokladnie z imienia i nazwiska i kwoty oprocz tego wymienia tez z nazwiska osoby ktore w danym tygodniu maja posprzatac kosciol.

Dziwi mnie to jak cholera, ale moze to u mnie w prarafi jest “nienormalnie”. Ja na szczescie jeszcze nigdy w zyciu nie mialam do czynienia z dziwnymi ksiezmi i oby tak zostalo 🙂

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:a ja sobie mysle ze to dobrze bo musi sie rozliczyc z tego co zbierze i jakby co to masz czarno na bialym ile powinien oddac do kasy parafii a nie zachachmecic

a jakbys nie chiala to nic wg mnie by nie bylo

jak daję na wośp to nie podpisuje tabelki. znaczy, ze 3/4 tego kradną?

ksiądz jak przychodzi do nas po kolędzie (wizyta trwa ok 5 – 6 min.), to wyciaga tajemniczy zeszyt, gdzie ma zapisane rozne dane osobowe. co ja zrobie, ze mi sie to nie podoba?

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez k8_77:stuku puku, zastukał do moich drzwi mlody czlowiek z opłatkami i kalendarzem firmowym mojej parafii. zapytal grzecznie, czy chce. odpowiedziała, że moge i zapytałam o cenę. “co łaska”. wyjęłam wiec “cołaskę” z portfela i daję mu. a on mi mówi, ze to ofiara na budowe koscioła i podsuwa mi pod nos tabelkę do podpisania. a w tabelce jest: imię, nazwisko, adres, WPŁACONA KWOTA

byłam w szoku. zapytałam, co by było, gdybym nie chciała tego opłatka – coś tam zamamrotał.

czepliwa jestem? czy dla Was to tez dziwne?
dziwne… w starej parafi swojej opłatki ‘kupowało’ się na stoisku przed kościołem, była siostra zakonna, lub członek jakiejś grupy, puszeczka i pudełko z opłatkami… podchodziło się, brzęczało w puszeczkę i wybierało opłatek… w tym i zeszłym roku chodzili z taka właśnie listą…
nie bardzo mi się to podoba…

awkaminska Dodane ponad rok temu,

czy pewne źe ktoś akurat z parafii??? bo w większości kościołów odchodzi sę od roznoszenia opłatków po domach i od takiego zbierania pieniędzy bo byłp wiele oszustw…. wielokrotnie w parafiach gdzie mieszkałam słyszałam jak ksiądz w niedzielę na mszy ostrzegał źe tylko na miejscu w kościele bo zdaźały się podszywania pod kościół.

a co do spisywania danych to spotykam się z tym tylko na koledzie i to związane nie z ofiarą ale z ewidencją parafii…

….inna rzecz źe jeśli rzeczywiście to z kościoła i tak chcieli to moźe po to by konkretnie wiadomo było ile pieniedzy, by było wiadomo źe to co osoba zbierająca przyniesie jest sumą zebraną a nie okrjoną ;)…

awkaminska Dodane ponad rok temu,

byłam kiedyś na oazie w górach, w Brzegach tam proboszcz “zamordyzm ” wprowadził, jak jakaś odzina miała dać olej do lamki oliwnej i niedała to ją wyczytać potrafił 😉 na mszy z ambony… moźe to ta sama parafia??

gosia Dodane ponad rok temu,

U nas nie sprzedają opłatków po domach, ale wczoraj mieliśmy kolędę. Zawsze jakieś drobne wrzuca się ministrantom. Mąż zapytał na co zbierają, a jeden z nich powiedział, że… na wczasy dla księdza. Bez komentarza

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez wobysk:U nas nie sprzedają opłatków po domach, ale wczoraj mieliśmy kolędę. Zawsze jakieś drobne wrzuca się ministrantom. Mąż zapytał na co zbierają, a jeden z nich powiedział, że… na wczasy dla księdza. Bez komentarza

Zastaszajace !!!

malimarta Dodane ponad rok temu,

Ostatnio zastanawialam sie wlasnie jak to jest w Polsce.. Otoz, rok temu poszlam do polskiego kosciola (dawno dawno nie bylam) na wejsciu rozdawali koperty, wszystkim. Ja nie wzielam bo czulam juz co sie swieci, a gosc na sile chcial mi ja wepchanac uzasadniajac, ze “dzis to bedzie bardzo potrzebne!”.
No i na kazaniu ksiadz pierdzielil o tym jaki kosciol biedny, ze na to i tamto nie ma… (a jezdzi autem za sto tysiedzy-dolarow). No i ponoc co roku takie datki sa… itd. Ksiadz ladnie wytlumaczyl jak wypelnic ten swistek w kopercie. No i oczywiscie, mniej jak $10 nie wkladac, moze byc gotowka! nawet karta kredytowa! albo czek!!!! SZOK!!! Nigdy nie widzialam tyle ludzi wychodzacych z kosciola… ja tez wyszlam, w koncu w ciazy bylam i na marne nie chcialo mi sie tam juz po prostu stac.

Kilka tygodni temu ‘zaposalismy sie do parafii’. Chcemy wziasc slub koscielny, ochrzcic dziecko (razem) no i wychowywac synka w katolickim domu. Kiedys tez chcialabym zeby moj maluch chodzil do polskiej szkoly (przy parafii).
No i znowu doznalam szoku!!!
Tu taki zwyczaj, ze na mszy zbiera sie dwa razy (!!!!!!) na tace… ludzie tez wrzucali jakies koperty. NO i juz wiem po co…
Z parafii dostalismy cos w rodzaju listu do parafian. To co do dobego parafianina nalezy (oczywiscie ile placic….:(
Jesli raz na 3 miesiace nie dsmy koperty z minimum $10 to wypisza nas z parafii. Cytuje: “samo ‘chodzenie’ nie Kosciola i wrzucanie pieniedzy na tace nie stanowi o przynaleznosci do danej Parafii”.
Nawet przysla nam ponoc koperty, w ktore mamy wkladac kase…
No i na mozna sobie to odpisac z podatku…
A jesli chodzi i slub i chrzciny na wszystko jest Parafialny CENNIK!!!!

Dodane ponad rok temu,

a mnie oszukal koles.zastukal na czarno,elegancko ubrany starszy pan, z identyfikatorem,dal oplatek za cołaske(u mnie 5zl).po tygodniu przyszla pani starsza i pyta czy chc oplatek,a ja mowie juz mam.A ona ze pewnie od tego oszusta.popatrzyla na mnie jak na debila, z politowaniem,i mowi a wie pani kto kuppuje oplatki od oszustow? ci co do kosciola nie chodza. No fakt nie bylam dawno,ale i tak uznalam, ze powiedziala to zeby mnie urazic.i pomyslalam o niej, ze nast razem,jak bedzie chodzila ti i tak od niej nie wezme!poproszze rodzicow o 1 oplatek.

agaz Dodane ponad rok temu,

U nas co roku przychodzi stara jedza od księdza z kopertą z życzeniami świątecznymi.do tej koperty daje się kasę i zanosi do kościoła a można od razu dać. Ja nie dałam teraz i przypomniała ze co dzień po mszy stoi przed kosciolem to można donieść -dla m ie to koszmar. Ale mieszkam tu dopiero 4 lata i niemoge sie przystosować tym bardziej ze do kościoła chodzę trzy razy w roku

Dodane ponad rok temu,

mieszkam w jakiejś szczęśliwej parafii
rewelacyjna
w tym roku znowu zaskoczenie…przyszli z opłatkami, ja oczywiście człowiek bezgotówkowy, przeprosiłam i wytłumaczyłam, że kasy niet w domu
zostawili, powiedzieli, że pieniędzy nie trzeba, pozdrowilii poszli

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agazyla:U nas co roku przychodzi stara jedza od księdza z kopertą z życzeniami świątecznymi.do tej koperty daje się kasę i zanosi do kościoła a można od razu dać. Ja nie dałam teraz i przypomniała ze co dzień po mszy stoi przed kosciolem to można donieść -dla m ie to koszmar. Ale mieszkam tu dopiero 4 lata i niemoge sie przystosować tym bardziej ze do kościoła chodzę trzy razy w roku

pod którą parafię należysz???

snoopy Dodane ponad rok temu,

to ja wam napisze jak jest u mnie 😉 na wsi

– opłata za ślub, chrzest, pogrzeb ogólnie mówi “co łaska ale minimum jest..”
za slub 500zł, za pogrzeb 1000zł, chrzest 150 zł

– z opłatkiem nikt po domach nie chodzi, kupuje sie u księdza, zwykle po mszy, tez co łaska ale jak dasz 5 zł to potrafi wymienic opłatek na miejszą paczkę 2 szt w srodku, 10 zł go zadowala wtedy paczka z 4 w środku
a jak dasz 20 zł to masz świecę caritas i opłatek gratis

– jak jest kolęda to obowiązkowo kazdy daje kopertę, i przy nas na kopercie zapisuje nazwisko by wiedziec od kogo ile
gospodarze to sie “licytuja” między soba kto da więcej a ksiadz się cieszy
ja mieszkam w dużym domu, w sumie są tu trzy rodziny,kazdy z nas ma swoje mieszkanie ale kolede przyjmujemy jedna u teściów no ale koperty trzy muszą być, ostatnio ksiadz sie pyta która od kogo, a teściowa mu powiedziała ze w kazdej jest tle samo wiec nie ma to znaczenia

– jakiś czas temu nie wiem czy to było 5 lat temu, nie pamiętam, ksiądz zbierał na kostnicę, i teraz nie pamiętam ale kazda rodzina w parafii musiała dać teraz nie wiem czy to było po 150 zł czy po 200 zł mozna było w ratach płcić, łaskawy był nie
nas ominęło bo jeszcze rodziną nie bylismy ale wiem ze moja mama płaciła, musze się dopytac czy ktoś pamięt ile to było

– jak jest “kolekta” w trakcie mszy zwykle zbierają ministranci wtedy ludziw wrzucają po 1 zł po 2 zł, czasem 5 zł
a co jakiś czas ksiądz sie wyrywa z prowadzenia mszy (wtedy siostra gra i spiewaja jakś pieśń) i sam zbiera to ludziw wrzucają sama papierki, ida do kościoła i przygotowują lewa kieszeń moneta, prawa kieszeń papierek

taka komedia jest u nas
jak mi sie cos jeszcze przypomni to napiszę
ogólnie to wszystko wokół kasy sie kręci

a kiedys powiedział też że jak ktoś chce drobniaki wrzucać na tacę, to niech lepiej wcale nie wrzuca, bo mu sie tego wtedy liczyć nie chce

abcdefg Dodane ponad rok temu,

no tak, ale ludzie sie na to zgadzaja, prawda?

oburzajace niektore zachowania ksiezy w Waszych opowiesciach, ale wlasnie to dziwi mnie najbardziej

Znasz odpowiedź na pytanie: dobrowolne (?) datki na kosciół

Dodaj komentarz

Polecam
real
Znalazłam reklamę, iż jutro 14 grudnia na wszystkie zabawki jest 50% zniżki. Tylko jest klauzula,iż promocja nie łączy się z innymi. Więc może nie ma zniżki na te z gazetki.
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
prośba o pomoc
Od dwóch dni zbieram się na odwagę, żeby poprosić Was o pomoc dla znajomego mojej bratowej (sama go nie znam). Moja bratowa jest wstrząśnięta śmiercią żony kolegi. Zna go z racji
Czytaj dalej