doc. Marek Orkiszewski – stulejka- maść sterydowa

Witam

Mam z synkiem problem dotyczący stulejki.
Miał miejscowy zabieg jakieś 2 lata temu ale po
przebytym zakażeniu znów mamy problem.
Byłam juz w szpitalu i lekarz (podobno bardzo dobry fachowiec)
stwierdził że nie obędzie się bez operacji.
Od przyjaciela wiem, że nie musi się to tak skończyć.
Rozmawiał już na ten temat z innym lekarzem – Mariem Orkiszewskim,
do którego jesteśmy umówieni na wizytę.
Oczywiście wizyta wszystko wyjaśni.
Metoda polega na użyciu maści sterydowej.
Chcę jakoś przygotować się na wizytę.
I raczej chcę uniknąć stresu i bólu.
Może ktoś to przechodził i ma jakieś doświadczenia.
I czy ktoś miał do czynienia z tym lekrzem.
Budzi skrajne emocje.

32 odpowiedzi na pytanie: doc. Marek Orkiszewski – stulejka- maść sterydowa

  1. A nie jest on z Torunia? ze szpitala dzieciego?

    Wg mnie wspaniały fachowiec.
    O masci sterydowej na stulejke to ja wiem od swej pediatry;)

    Mam recepte. Bo stulejke też mamy…dam znać, jak efekty.

    • my stulejke prawie juz zlikwidowalismy. przez pierwsze trzy miesiace dwa razy dziennie musielismy odciagac i smarowac mascia… Locoid lipocream dostalismy. przez nastepne dwa miesiace odciagac musielismy codziennie a smarowac raz-dwa razy w tygodniu. teraz odciagamy co drugi-trzeci dzien a smarujemy raz na dwa tygodnie.dlugo to trwalo ale systematycznosc poplaca:) u nas tez grozili zabiegiem ale udalo sie tego uniknac…

      • Zamieszczone przez Marta
        my stulejke prawie juz zlikwidowalismy. przez pierwsze trzy miesiace dwa razy dziennie musielismy odciagac i smarowac mascia… Locoid lipocream dostalismy. przez nastepne dwa miesiace odciagac musielismy codziennie a smarowac raz-dwa razy w tygodniu. teraz odciagamy co drugi-trzeci dzien a smarujemy raz na dwa tygodnie.dlugo to trwalo ale systematycznosc poplaca:) u nas tez grozili zabiegiem ale udalo sie tego uniknac…

        My też smarowaliśmy maścią sterydową (Locoid) codziennie po kąpieli, przez 6tygodni. Efekty rewelacyjne! Po kłopocie.

        • My tez mamy smarowac 2 razy dziennie. Poniewaaz obawiam sie skutkow ubocznych to smaruje tylko raz dziennie po kapieli, masc ze sterydami jakas na D… pozniej dopisze nazwe, ale juz widze efekty a to dopiero pare dni. Do niedawna nie bylo szans zeby napletek zszedl, a jak cos to krew leciala, teraz zchodzi juz ladniej. Zobaczymy co dalej bedzie, bo to poczatek.

          • Masc: Diprolene.

            Z reguly u maluchow zostawia sie ja i czeka wlasnie do 4 roku zycia, powinno sie samo wszystko “naprawic”. Tylko u nas podczas pobtu w szpitalu pielegniarki musialy mu sciagnac napletek zeby umyc dokladnie wszystko co jest pod nim (posiew z moczu robilismy) no i musialy naciagnac mocno i lekko skorke naderwaly no i teraz nie mamy wyboru (chyba, tak mowila lekarka ze szpitala??) bo podobno moze sie teraz zarosnac i bedzie jeszcze gozej niz bylo, wiec musimy codziennie odciagac. Masc spowoduje podobno ze napletek cienszy sie zrobi i latwiejszy do odciagania, bardziej elastyczny i bedziemy mieli wieksza pewnosc ze nie bedzie nas chirurg w przyslosci czekal. Tak do konca to wlasnie nie jestem przekonana dlatego stosuje ta masc tylko wieczorem, bo skutki uboczne brrr no i to juz bardzo mocny jest steryd. Mysle ze do 2 tyg posmaruj (wtedy podobno sterydy jeszcze nie dzialaja na organizm tak bardzo) i potem jak napletek bedzie schodzil tak ladnie jak dzis i wczoraj, to odstawie (ale skonsultuje sie jeszcze z innym lekarzem wmiedzy czasie)

            • Ale nie mylicie przyklejonego napletka ze stulejką?;)

              A co jak zwezenie jest już na tyle silne, że sie NIE DA napletka odciągnąć?
              Obawiam sie,że zaraz tak sie zwezy, że nie bedzie mógł siku robić.

              • Ahimsa: ja sie tam nie znam, pisze jak lekarze mowili: stulejka fizjologiczna powinna sama sie “naprawic” ale poniewac u nas skorka sie wlasnie naderwala to musimy cos robic ze wlasnie nie zaroslo. A i u nas czasem kropelki pod napletkiem byly tzn niedobrze, bo mocz do konca nie splywal i bakterie sie gromadzily. Pewnie dlatego takze ta masc.
                I wlasnie jak jest tak wasko to zalezo jak duze dziecko, to wlasnie albo nadrywaja napletek lekko (w sumie mojego nie bolalo to) i potem kaza wlasnie albo sterydami albo tylko naciagac codziennie zeby nie zaroslo. A czy na pewno dobrze sciagasz, bo ja osobiscie nie wiedzialam tez jak to robic i wydawalo mi sie ze sciagam napletek, a okazalo sie ze nie, trzeba odpowiednio nastawic siusiaka i dopiero sciagac napletek, troche to skomplikowane jest. A jak dziecko za duze to chirurg podobno i wlasnie tego chcialabym uniknac…

                Majowamama: same sterydy sa niedobre dla dzieci (nie wiem dokladnie jakie one maja “zle” dzialanie ale wiem ze maja, a ponadto smaa masc moze powodowac i bardzo czesto powoduje swedzenia (skad bede wiedziala ze swedzi, dziecko sie nie poskarzy), zaczerwienienia (to w najlepszym wypadku) dalej (nie pamietam dokladnie) bol, podraznienia, bable, ropienie itd…
                A znalazlam linka:
                ale to nie konkretnie o tej masci, tylko takj ogolnie o sterydach

                • Bo- przyklejony napletek da sie odkleić i juz potem powinien sie sciagac do konca- i ten zabieg J. miał już,

                  Natomiast okazało sie, ze ma dodatkowo stulejke- czyli napletek ładnie “chodzi” tyle, że jest za wąski u góry, więc nie można go odciągnąć.

                  I nie wiem, czy nie czeka go kolejny zabieg.

                  ( odklejanie miał w narkozie przy okazji wodniaka i przepukliny)

                  • Mi mowili, ze jezeli do 4 roku zycia napletek nie bedzie chciala schodzic i bedzie wlasnie za waski, to trzeba bedzie zabieg, ale to pewnie musi dokladnie lekarz obejzec, bo byc moze mozna byloby wlasnie masciami sterydowymi. One powoduja ze napletek staje sie cienszy i bardziej elastyczny.

                    • Zamieszczone przez ahimsa
                      A nie jest on z Torunia? ze szpitala dzieciego?

                      Wg mnie wspaniały fachowiec.
                      O masci sterydowej na stulejke to ja wiem od swej pediatry;)

                      Mam recepte. Bo stulejke też mamy…dam znać, jak efekty.

                      Mówisz o “prawdziwej” stulejce – tzn. napletek odklejony ale za wąski?
                      Bo tak jest u mojego (jak siusiu robi to mu się taki balonik robi) – byliśmy u chirurga i podobno bez plastyki się nie obejdzie – za rok-dwa. Zakazała odciągać, bo to ponoć może jeszcze pogorszyć…
                      Strasznie się boję narkozy i wolałabym sterydami jeśli się da, ale myslałam, że to na odklejenie…

                      • Zamieszczone przez kurczak
                        Mówisz o “prawdziwej” stulejce – tzn. napletek odklejony ale za wąski?
                        Bo tak jest u mojego (jak siusiu robi to mu się taki balonik robi) – byliśmy u chirurga i podobno bez plastyki się nie obejdzie – za rok-dwa. Zakazała odciągać, bo to ponoć może jeszcze pogorszyć…
                        Strasznie się boję narkozy i wolałabym sterydami jeśli się da, ale myslałam, że to na odklejenie…

                        My juz po zabiegu w narkozie- nie było źle:)
                        Ale też sie bałam…bardzo.

                        Na stulejke ponoc nie trzeba miec narkozy:) można miejscowe.
                        Jeremi odklejenie napletka miał przy okazji innego zabiegu- usuniecia wodniaka jądra i przepukliny (2,5h w narkozie)

                        Gorsze był ból potem w krzyzu, bo dostał znieczulenie w krzyz, które mu zrobili po uśpieniu ( w sumie nie wieme, dlaczego tak)

                        Siniak i narzekał na to z 3 tygodnie.
                        Ide do chirurga niedługo- to zapytam o te stulejkę-czy zabieg da sie w miejscowym znieczuleniu.

                        • Zamieszczone przez kurczak
                          Mówisz o “prawdziwej” stulejce – tzn. napletek odklejony ale za wąski?
                          Bo tak jest u mojego (jak siusiu robi to mu się taki balonik robi) – byliśmy u chirurga i podobno bez plastyki się nie obejdzie – za rok-dwa. Zakazała odciągać, bo to ponoć może jeszcze pogorszyć…
                          Strasznie się boję narkozy i wolałabym sterydami jeśli się da, ale myslałam, że to na odklejenie…

                          o kurcze, to w koncu odciagac czy nie odciagac?? Bo mi kazali odciagac, ale kolezance w szpitalu 4 urologow zabronilo i Wy tez piszecie ze nie odciagac…

                          • ja myślę że każdy przypadek jest inny… jednemu odciąganie może pomóc innemu zaszkodzic… jednak jesli lekarz bez sprawdzenia sposobow farmakologicznych od razu chce kroic to poszukalabym innego lekarza po prostu. moim zdaniem zabieg to juz w ostatecznosci jesli farmakologia by zawiodla. moze mi tak latwo powiedziec bo nam sie udalo. wiem ze sa tez na pewno przypadki w ktorych sterydy nic nie pomoga… ale zanim podda sie dziecko zabiegowi powinno sie sprobowac wszystkiego innego…dla lekarza to najlatwiej- na zabieg i z głowy…

                            • Zamieszczone przez ahimsa

                              Na stulejke ponoc nie trzeba miec narkozy:) można miejscowe.
                              .

                              Teraz nie obrzezują, tylko robią plastykę – dłużej to trwa.
                              Robią w znieczuleniu miejscowym, ale u dorosłych lub nastolatków. 3-4 latków usypiają :(…

                              • U nas chirurg (medicover) kazał kroić jak B miał 2,5 roku nie robił mu się balonik ale nie dało się w ogóle odciągnąć, wyrok kroić bo B po wyleczonym refluksie moczu do nerek a w badaniach wychodziły w posiewie bakterie spod napletka, więc żeby nie dochodziło do ZUM-u kazał ciąć, pojechaliśmy do szpitala chirurg dała sterydy i wyznaczyła kolejną wizytę a my zawzięliśmy się codziennie moczyliśmy B długo w wannie leciutko odciągaliśmy (na początku prawie nic potem coraz lepiej było) i smarowaliśmy po kąpieli alantanem do tego robiliśmy kontrolne bad moczu, po jakiś 3 mieś już ładnie schodziło, został jeszcze problem przyklejonego napletka ale zrobię wszystko żeby nie fundować B stresu i bólu i wierzę że nam się uda

                                • Zamieszczone przez agago
                                  chirurg dała sterydy i wyznaczyła kolejną wizytę

                                  Masz jeszcze na nią namiar?
                                  Pleeeaaaase…

                                  • Zamieszczone przez kurczak
                                    Masz jeszcze na nią namiar?
                                    Pleeeaaaase…

                                    Niestety nie mam pojęcia jak się nazywała (trafiliśmy z przypadku) ale chyba nie ma co jej polecać dostaliśmy skierowanie do szpitala, umówiłam do Bielańskiego (W-wa), małż poszedł do niej z B i wrócił wściekły jak sto diabłów, całą wizytę bardziej była zainteresowana plotkami z koleżanką pielęgniarką niż pacjentem, nie interesowało ją że B ma dopiero 2,5 roku a już skierowanie na operację, badania moczu też jej nie interesowały. B był przerażony i rozhisteryzowany (już dawał dyla jak mu ktoś w siusiaka zaglądał i strasznie stresował się wizytami u lekarzy miał uraz, bo wiecznie nefrolog, dwie cystografie?..) nic nie zrobiła żeby jakoś odwrócić uwagę itp. po badaniu wypisała recepty na sterydy i kazała przyjechać za 3 mie, nie pojechaliśmy, recepty nie wykupiliśmy resztę już napisałam (metoda kiedyś polecona mojej koleżance przez pediatrę starej daty) u nas pomogło bez bólu, pęknięć, blizn, histerii, urazu psychicznego itp. teraz B ma 3 lata i 4 mieś siusiak można umyć, bakterii nie ma tylko zastanawiam się co zrobić z przyklejonym napletkiem

                                    • Zamieszczone przez agago
                                      Niestety nie mam pojęcia jak się nazywała (trafiliśmy z przypadku) ale chyba nie ma co jej polecać dostaliśmy skierowanie do szpitala, umówiłam do Bielańskiego (W-wa), małż poszedł do niej z B i wrócił wściekły jak sto diabłów, całą wizytę bardziej była zainteresowana plotkami z koleżanką pielęgniarką niż pacjentem, nie interesowało ją że B ma dopiero 2,5 roku a już skierowanie na operację, badania moczu też jej nie interesowały. B był przerażony i rozhisteryzowany (już dawał dyla jak mu ktoś w siusiaka zaglądał i strasznie stresował się wizytami u lekarzy miał uraz, bo wiecznie nefrolog, dwie cystografie?..) nic nie zrobiła żeby jakoś odwrócić uwagę itp. po badaniu wypisała recepty na sterydy i kazała przyjechać za 3 mie, nie pojechaliśmy, recepty nie wykupiliśmy resztę już napisałam (metoda kiedyś polecona mojej koleżance przez pediatrę starej daty) u nas pomogło bez bólu, pęknięć, blizn, histerii, urazu psychicznego itp. teraz B ma 3 lata i 4 mieś siusiak można umyć, bakterii nie ma tylko zastanawiam się co zrobić z przyklejonym napletkiem

                                      A to nie zrozumiałam (czytanie ze zrozumieniem się kłania ;))… Zasugerowałam się, że jednak te sterydy pomogły… Ja Krzysiowi próbowałam w kąpieli odciągać, ale nic nie daje. Chirurg też stwierdziła, że za duże i za długie zwężenie, żeby można było tak tylko w wodzie rozćwiczyć 🙁

                                      • Zamieszczone przez kurczak
                                        A to nie zrozumiałam (czytanie ze zrozumieniem się kłania ;))… Zasugerowałam się, że jednak te sterydy pomogły… Ja Krzysiowi próbowałam w kąpieli odciągać, ale nic nie daje. Chirurg też stwierdziła, że za duże i za długie zwężenie, żeby można było tak tylko w wodzie rozćwiczyć 🙁

                                        kurcze szkoda, a próbowaliście? u nas też nie dawali szans jeden kazał ciąć druga dała sterydy (ale wyglądało to jak tasma jakby każdemu dawała) a nam się udało bez ale na prawdę trzeba było dużo zaparcia, systematyczności i delikatności i cierpliwości

                                        • Zamieszczone przez agago
                                          kurcze szkoda, a próbowaliście? u nas też nie dawali szans jeden kazał ciąć druga dała sterydy (ale wyglądało to jak tasma jakby każdemu dawała) a nam się udało bez ale na prawdę trzeba było dużo zaparcia, systematyczności i delikatności i cierpliwości

                                          Czas i systematyczność Jeszcze współpraca by się przydała…
                                          Bo Ka dotknąć się nie da i ostatnio zaczęłam się zastanawiać, co z tym fantem robić.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: doc. Marek Orkiszewski – stulejka- maść sterydowa

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general