dokuczanie,kradzież

witam
jestem mamą 11 latki.dziecko jest notorycznie nękane przez koleżanke z klasy.dziewczyna dokucza jej(głupie napisy na tablicy,rozgadywanie kłamstw do innych osób i buntowanie ich,płacenie pieniędzy innym za poychanie mojego dziecka,oczernianie i pisanie wyzwisk na blogu)ostatnio doszła sprawa kradzieży pamietnika z torby, zniszczenie mazaków. Sprawa była poruszana u wychowawcy,pedagoga i dyrektorki na zebraniu. Nakazano im wzajemne tolerowanie sie. Moje dziecko stara sie wogóle do niej nie odzywać ale tamta dziewczyna nic sobie z tego nie robi
Córka popada w depresję,nie chce chodzić do szkoły,chodzi i popłakuje.chce żebym przepisała ją do innej szkoły.
poradzcie co mam robić i do kogo sie zwrócić

13 odpowiedzi na pytanie: dokuczanie,kradzież

  1. może kolejna rozmowa z rodzicami tej dziewczynki?
    albo rozmowa w 4 oczy z sama dziewczynką- niech wytłumaczy dlaczego tak sie zachowuje
    nie wiem co jeszcze mozna zrobić

    • przepisac do innej szkoly

      ja to bym pewnie jeszcze informowala swiat ktora to szkola taka przyjazna dziecku

      • Zamieszczone przez sylwia12391
        chce żebym przepisała ją do innej szkoły.

        No to chyba jasne co robić.
        Pójść do dyrektora innej szkoły, opisać sytuację i poprosić o przyjęcie córki do tej placówki.
        W tej szkole, do któej chodzi obecnie, lepiej jej juz nie będzie.
        Moim zdaniem.

        • a rodzice tamtej dziewczynki? nic o nich nie piszesz
          bo ja na ich miejscu paliłabym się ze wstydu

          czy wiedzą rodzice dzieci które są zaangażowane w dokuczaniu (chyba że to jest w ramach tego zebrania co pisałaś)

          czy problem był omawiany tylko miedzy dorosłymi czy dziećmi też?

          starałabym się wykorzystać wszystkie “deski ratunkowe”, chyba ze Twoje dziecko już ich nie chce to przepisałbym do innej szkoły, naświetlając problem dyrekcji w nowej placówce.

          • ja bym przepisała do innej szkoły, żeby oszczędzić stresów.

            • Moja rada – zmienić szkołe dziecku i to jak najszybciej

              • A ja bym postąpiła zupełnie odwrotnie. To tamta druga powinna się bać – w końcu opłacanie innych by wyrządzali krzywdę i kradzieże już pod paragrafy jakieś podchodzą. Zaczęłabym chyba od poważnej rozmowy rodzice kontra rodzice z twardymi argumentami, a jak to nie dałoby rady, zaczęłabym działać przez dyrekcję i szkołę. Doprowadziłabym do tego, że albo dyrekcja zrobiłaby coś z tą sytuacją (przecież za chwilę może być tak, że będą kolejne, inne ofiary), albo zgłosiłabym sprawę do Kuratorium, zaznaczając, że dyrekcja nie robi nic w tej sprawie i pozwala na szerzenie takich praktyk w swojej placówce. Sądzę, że odpowiednio poprowadzona rozmowa z dyrekcją, powinna załatwić sprawę, nawet bez konieczności wykorzystywania dalszego kroku w postaci wizyty w Kuratorium. Teraz jest niż i dzieciaków naprawdę nie ma tak dużo i każdej szkole zależy by mieć uczniów, a nauczycielom, by mieć pracę. A jak pójdzie fama……..

                Ucieczka, przenoszenie dziecka do innej placówki nie będzie dla niego dobre w totalnym rozrachunku, bo pomimo, że poprawi mu samopoczucie teraz, to pokaże mu także, że tak naprawdę jest słabe i musi uciekać, schodzić innym z drogi, gdy im się nie spodobają. Pokaże, że nie ma sprawiedliwości. Takie rzeczy pozostają w człowieku na baaardzo długo. Gdy staniecie za dzieckiem murem i wywalczycie, by w tej szkole było tak, jak powinno być, to podniesiecie samoocenę dziecka, a do tego przy okazji zostaniecie jego prywatnymi “bohaterami” 😉
                Tak mi się przynajmniej wydaje 😉

                • Zamieszczone przez Mata_Hari
                  A ja bym postąpiła zupełnie odwrotnie. To tamta druga powinna się bać – w końcu opłacanie innych by wyrządzali krzywdę i kradzieże już pod paragrafy jakieś podchodzą. Zaczęłabym chyba od poważnej rozmowy rodzice kontra rodzice z twardymi argumentami, a jak to nie dałoby rady, zaczęłabym działać przez dyrekcję i szkołę. Doprowadziłabym do tego, że albo dyrekcja zrobiłaby coś z tą sytuacją (przecież za chwilę może być tak, że będą kolejne, inne ofiary), albo zgłosiłabym sprawę do Kuratorium, zaznaczając, że dyrekcja nie robi nic w tej sprawie i pozwala na szerzenie takich praktyk w swojej placówce.

                  A czas leci, dzieciakowi dokuczają, coraz bardziej przygnęcione, jest coraz gorzej…

                  Zamieszczone przez Mata_Hari
                  Pokaże, że nie ma sprawiedliwości.

                  Bo nie ma. I nigdy nie będzie, niestety.

                  • Zamieszczone przez Figa
                    A czas leci, dzieciakowi dokuczają, coraz bardziej przygnęcione, jest coraz gorzej…

                    Wystarczy działać szybko. Wszystko można załatwić w dzień, dwa. Kwestia podejścia i determinacji.

                    • Zamieszczone przez Mata_Hari
                      Wystarczy działać szybko. Wszystko można załatwić w dzień, dwa. Kwestia podejścia i determinacji.

                      Świat idealny swoje a rzeczywistość swoje.
                      Ponad 8 miesięcy próbuję załątwić w szkole jeden – wydawałoby się – drobiazg.
                      Mam poparcie rodziców naszej klasy, mam za sobą ileś spotkań i rozmów z osobami decydującymi szkole.
                      Bez większego efektu. Pomaga na kilka dni a potem wszyscy poza nami o tym zapominają i sytuacja wraca do pierwotnego stanu.
                      Nie zawsze życie się układa tak, jakbyśmy tego chcieli i imo napinanie sie tam, gdzie efektów nie widać
                      zwyczajnie nie ma sensu. Szkoda energii i koszty czasem za wysokie.

                      Zadecyduje oczywiście autorka wątku,
                      jednak ja uważam, że nei zawsze warto “walczyć o swoją rację”,
                      szczególnie kiedy to my walczymy o słuszność, a koszty ponosi dzieciak.

                      • Pewnie, wszystko jest kwestią spojrzenia.
                        Dla mnie akurat dziecko poniesie większe koszty gdy zmieni szkołę niż gdy w niej zostanie. Nie mówię tu o samopoczuciu w obecnej chwili, ale o efektach długofalowych, w przyszłości.

                        Ja mam akurat za sobą doświadczenia, gdy rodzice potrafili w ciągu dnia-dwóch załatwić rzeczy pozornie niemożliwe do zrealizowania (więc dla mnie to “świat realny”;) ). W tak krótkim czasie potrafili odbyć kilka rozmów z dyrekcją i nauczycielami, poinformować Kuratorium, otrzymać od niego wsparcie i w efekcie rozwiązać problem. Wszystko jednak zależy od podejścia i chęci każdej ze stron.
                        Może u Was korzystano z niewłaściwych środków, albo którejś ze stron zabrakło uczciwych chęci do zlikwidowania problemu (bądź ich od początku wcale nie miała, albo udawała, że je ma).

                        • tak, tak – zmiana szkoły.
                          I tak nasze dzieci przez to przechodzą, bo krótka podstawówka, krótkie gimnazjum i znowu inne liceum… Niestety, nasze dzieci muszę się przyzwyczaić do takich zmian.

                          • odrabianielekcji-pl Dodane ponad rok temu,

                            Odrabianie Lekcji

                            Każdy może pomóc swojemu dziecku lepiej spędzić czas ;))

                            Znasz odpowiedź na pytanie: dokuczanie,kradzież

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general