Dół – wylewam żale…

…chyba zaczyna dopadać mnie dół. Pewnie dlatego że znowu kolejna moja koleżanka jest w ciąży. Ciągle lata mi po głowie odwieczne pytanie, na które nikt nie zna odpowiedzi: “dlaczego, to ja nie jestem w ciąży????????” A najgorsze jest to, jak słyszę, tekst do 27 letniej dziewczyny, która jest w ciąży, że to dobrze że jest w ciąży, bo to już czas, bo potem to jest trudno i takie tam blablabla. A ja mam 31 lat!!!! I jest mi trudno i jest mi źle i zaczynam być przerażona!!!!

No to wyżaliłam się !!! Musiałam kochane to wyrzucić, bo mi się ulewało od tej goryczy i smutku.
Na szczeście za dwa tygodnie wizyta kwalifikacyjna i znowu będzie się coś działo

moja droga do cudu

80 odpowiedzi na pytanie: Dół – wylewam żale…

natusia Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

bambamku, pierwszy raz widze, zeby Ci bylo smutno, serce mi sie kraje:(
nie wiem czy to ja akurat moge Cie pocieszac
szkoda, ze nie moge Ci pomoc, jedynie wysylam cieple mysli i przytulam mocno.
dobrze, ze sama napisalas, ze niedlugo cos sie znowu zacznie dziac:) znowu po deszczu zaswieci slonce, chcialabym, zeby tym razem swiecilo Ci juz zawsze:)

jestem myslami z Toba

Natusia + [Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

wiem Natusiu jesteś ze mną
dzięki za dobre słowo.

ale mi dzisiaj źle….szlag by to trafił!

[Zobacz stronę]

nuska Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Bambamku przytulam Cię mocno.
Oj przyszło nam się nasłuchać tekstów, oglądać dzieciaczki albo kobitki w ciąży. Czasem to boli, że to nie my, ale jakoś przetrwamy. Jesteś bardzo dzielna tak długo walczysz i na końcu piszesz że za dwa tygodnie zaczynasz kolejną walkę. Dopadł Cię mały dołek ale widzę że dasz radę :o)
Mi takie wygadanie się pomaga mam nadzieję że Tobie też.
Na pocieszenie powiem Ci że ja niedługo kończę 34 – stara d.. A ze mnie ;o) ale postanowiłam w ostatnim czasie że się nie poddam i spróbuję po raz ostatni. Nie wiem co mnie czeka ale powalczymy prawda?
Pozdrawiam serdecznie Nusia

Nuśka i 3 Aniołki… Gdzie jesteś moje dzieciątko?

Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

tak Nusiu kochana będziemy walczyć i wywalczymy sobie bo każdy ma prawo do szczęścia!
Napisz jakie masz plany 🙂

[Zobacz stronę]

nuska Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Na początek muszę znaleźć gina który wykaże odrobinę zaangażowania :o) Muszę się dowiedzieć jakie badania zrobić bo chcę dokładnie zabadać krew tzn jej lepkość czy tam gęstość, bo nie bardzo mi się to podoba. Podczas pobierania mam zawsze problemy bo jest gęsta i nie chce się sączyć???!!! Może to jakiś trop. Lekarze na razie to bagatelizowali ale pielęgniarki podczas pobierania narzekają na to i się dziwią, że jest taka gęsta. Robiłam badania na przeciwciała antykardiolipinowe niby wyszły ok, ale mam zastrzeżenia do labolatorium i sposobu pobierania krwi. Inaczej pobierają niż to jest zalecane do tego badania :o) Wiesz jak człowiek za dużo wie to go robią za idiotę, przecież nie można podważać ich kompetencji hihi. Jak się sprawdzą moje podejrzenia (…czary mary, czary mary…), to może spróbuję IUI żeby wybrać najlepsze nasienie bo u mężusia też nie za wesoło. No i chciałabym zobaczyć czy heparyna i acard w moim przypadku pomogą. Takie mam plany :o) Może pójdę do rodzinnego i nasymuluję na tę krew, to zaoszczędzę kaski :o)
Zaczynam od zwykłej wizyty u mojego gina, zobaczymy co on na to ;o)
Pozdrawiam i do dzieła.

Nuśka i 3 Aniołki… Gdzie jesteś moje dzieciątko?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Nie wiem czy moge tak się wkradac do Waszego kącika (kilkakrotnie podchodze do Twojego posta odpisuję, kasuję, odpisuję, znowu kasuję) ale chcialam tak króciutko napisać, że strasznie mi przykro Bambamku :(, tak dzielnie się trzymałas, aż wreszcie pękłaś-kiedyś musiało to nastąpić, przecież masz serce, serce które tęskni, serce które pragnie, serce które cierpi.Ile można wytrzymać, raz, drugi, trzeci…..I tak długo wytrzymałaś, teraz krzycz ile się da, wyrzuć te żale z Siebie,

Piszę tego posta abys wiedział, że nie jesteś sama, podobnie jak inne forumowe baeczki trzymam za Ciebie kciuki, przeżywam Twoje zmagania, niezmiennie kibicuję i wierzę, że wkrótce Bóg sprawi abyś poczuła się szczęsliwa, spełniona, pozwoli Tobie przeżyć cud macierzyństwa

Mi pozostaje życzyć Tobie aby ta chwila nastąpiła jak najszybciej

Przytulam mocno
Ania
Mati i Kruszyna

kaja26 Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

tak ! my optymistki też mamy chwile załamania i wylewania łez bo jak można to wszystko znieść, te porażki, te teksty, te kolejne ciąże, tyle bólu ale wiele osób pokazało że trzeba wierzyć do końca i walczyć do końca, a laparo w wielu przypadkach działała cuda no i zawsze pozostaje MCGYWER, ja cały czas w niego wierzę ! ten jeden jedyny-silny, zdrowy ruchliwy plemnior!
trzymaj się!

23 cykl starań, w planach hsg i iui…
kiedyś Cię znajdę…

beatka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Bambamku jeszcze nie raz będziesz miała takie doły-to jest normalne w naszym przypadku.Ja się zastanawiam czy nie stanę się jakaś psychiczna jak się okaże,że nie będę miała dzieci.Albo już wyobrażam sobie,że mój mąż odchodzi do kobiety z dziećmi a ja mam 50 lat:(Często mnie nachodzą złe myśli,ale na razie się nie pogrążam. Przecież nie jesteśmy wcale stare do 40-stki jeszcze trochę czasu no nie?Wczoraj miałam aferę w domu bo mój mąż stwierdził,że nie będzie brał tych witamin.Ale byłam wściekła!!!!Dzisiaj rano zapytałam grzecznie czy je weżmie no i wziął,na jego szczęście!Bambamku trzymajmy się dzielnie bo inaczej zwariujemy

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Bambamku, mój kochany bidaku… wiem co przeżywasz, bo ja wieści o kolejnych ciążach przerabiam średnio raz na tydzień… przytulam Cię z całej siły. To przejdzie, minie, zresztą sama o tym dobrze wiesz. Wszystko można znieść, tylko najgorsza jest ta bezsilność… ale nie będę Cię kochana nakręcać, bo to miało być pocieszenie. Wykrzycz się, wyrycz, możesz nawet przypadkiem przy podlewaniu kwiatów oblać jakiegoś sąsiada co by mu nie było za dobrze, gdy Tobie jest źle… a najlepiej to zwal ten podły nastrój na dietę, bo przecież jesteś głodna, a jak jesteś głodna to jesteś zła, no nie?

Ściskam się jak imadło i noch do góry. Cmok, cmok.

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

A ja myślę, ze dół jest dobry, bo zwykle kończy sie jakimiś postanowieniami, pomysłami i potem człowiek ma albo nowy plan, albo nowe siły do działania:)
Bambamku…. Ty sobie ten dołek miej, ale bardzo Cie prosze… taki kikugodzinny tylko.
Nie bedę Ci pisac, ze przeciez Ci sie uda, bo sama to wiesz, a jak nie wiesz, to i tak nie uwierzysz.
Ale… ja kiedys napisałam Natusi, ze i jej sie uda, a odpisała mi, ze cuda się zdazaja, ale innym. Normalnie nie dałam rady baby przekonać, a teraz co….. ma juz porzadna oponkę, a zaraz będzie bembenek sterczał:) I z Tobą też tak będzie. zyjemy w takich czasach, ze nie ma szans sie nie udac:)) (swoja droga dobrze, ze nie można się cofnać 50 lat, bo nie byłoby szans dla większosci nas, ale teraz….)
Pisz na bierzaco Bambamku co u Ciebie
Całuski wielkie…
Ps. a co to za gadanie, ze 27 lat to odpowiedni wiek, bo potem coś tam…. są mamy bardzo młode i madre, a są mamy troszke starsze i głupie; niektore dziewczyny w wieku 20 lat mają kłopoty z zajsciem w ciazę, np. mój tata urodził się jak babcia miała 39 lat…. phi… ludzie to jednak głupio gadaja… NIE SŁUCHAJ ICH WCALE

karkoj

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Bambamku chyba wiem co przeżywasz. Ja ostatnio mam potwornego doła……….
Nie potrafię się cieszyś, uśmiechać, coś we mnie wygasło…

Dobra już nie smęcę bo się poryczałam

*
55 cykl :((

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

wiesz, wydaje że wszystko jest po “coś”. wszystko jest tak jak ma być. może Twój dzidzuś postanowił że urodzi się wiosną, bo w grudniu i tak dostanie duzo prezentów. może czeka na lepsze becikowe?
To że teraz nie wiesz dlaczego musisz tyle czekac na swoje Maleństwo nie znaczy że za jakiś czas nie powiesz że warto było aż tyle czasu poświęcić.
życzę spokojnych najblizszych dwóch tygodni, a potem niech się dzieje

marchewkowa i kubełek

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Ludzie sią okropni ze swoimi komentarzami, tak trudno po prostu przemilczeć:-( W pracy głupio komentują kolegę, że jest starszy stażem małżeńskim ode mnie, a nadal bezdzietny, mnie głupio komentują, że mam 1 dziecko a nie 2 ostatnio nawet do Doroty ktoś powiedział ‘no co, smutno ci tak samej prawda, bez braciszka’ Najlepiej to się ludźmi nie przejmować, ale to trudna sprawa.
Ja wierzę, że wszystko jest gdzieś zapisane, że każdy się doczeka, widocznie w tej chwili – jakkolwiek by to zabrzmiało – nie jesteśmy gotowi:-(
Głowa do góry, rżnij płatki do kąta, wciągnij czekoladę i buzia Ci się uśmiechnie;-)… wiem, to nie takie proste…

Dora 08.08.04
tinyurl.com/czufo

zabulijka Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Kochana, to forum chodzi jak chce… Pewnie Ci juz dzisiaj lepiej (zawsze to weekend…), ale smutno mi baaardzo z powodu Twojego dolu…Ale kochana, ciesze sie, ze jest, odreagowujesz, w koncu latwo Ci nie jest ostatnio…A ja w ten dol dmucham TAK WIELKA ILOSC WIRUSOW, ze zaraz sie z niego zrobi pagorek, a potem moze i szczyt, z ktorego wszystko zobaczysz inaczej!
a poza tym – to dzis chcialam Ci napisac, ze dla mnie jestes SUPER MAMA, ktora czeka na swojego malucha. Ale watpliwosci nie ulega, ze jestes kims, kto sie stanie (wierze, ze niedlugo!!) Calym Wielkim Swiatem dla Kogos Malego 🙂 Wirtualne kwiatuszki dla Ciebie – bo bycie Mama to bycie Miloscia, a wiem, ze tej Ci nie brakuje 🙂
a gadanie innych… Nic nie mozna poradzic, pomysl sobie tylko, ze Ty jestes “lepsza” ;-)), i masz troszke szersze spojrzenie na pare spraw.
Wielki Buziak!!

mallorca Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

witaj towarzyszko niedoli:)
mam nadzieje, że już Ci lepiej i dołek minął.
wiesz, jak to mówi mój M.: co komu pisane, trzeba myśleć pozytywnie, bo ze smutków nic dobrego nie wyniknie. wkrótce i my bedziemy w ciąży. trzymaj sie swojej wiary, nadziei, swojego planu działania, a będzie dobrze. zobacz, ile jeszcze możliwości przed nami!!! będziemy jeszcze probować IUI, jak nie to jest in vitro, mamy jeszcze czas. nie jesteśmy śmiertelnie chore, mamy wspaniałych mężów, cieszmy się tym. jednym jest latwiej, innym trudniej, nam przysżło się zmagać z takim problemem. ale pomyśl, jak wspaniałe, spełnonie będzie nasze macierzyństwo, a tym samym jak szczęśliwe i kochane będą nasze dzieci. Glowa do góry i walczmy dalej bambamku!!!!

aqq Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Bambanku,kochana mam nadzieję,że już podniosłaś się z tego doła.
Ja w tym tygodniu dowiedziałam się,że moja kuzynka po dwóch latach starań zaszła w ciążę i…przez godzinę wyłam w poduszkę i pytałam czemu to nie ja. Przez moment pomyślałam nawet o odejściu od męża ponieważ wydawało mi się,że inna kobieta da mu to,czego ja nie mogę…dziecko.
Długo rozmawialiśmy,wyżaliłam się mu,powiedziałam o tym, co czuję a mój kochany mąż powiedział tylko,że nigdy mi na to nie pozwoli i przejdziemy przez to wszystko razem. Właśnie to chciałam usłyszeć, bo czasami wydaje mi się,że dłużęj już tego nie zniosę.
Tak więc naprawdę doskonale rozumiem co czujesz,ale wiem też,że “po nocy przychodzi dzień…”,wiem,że nie wolno się poddawać. Teraz musimy wstać,otrząsnąć się i szukać dzieciątka dalej.
Przytulam Cię mocno,bambanku i mam nadzieję,że czujesz się już choć trochę lepiej.
Ogromny buziak.

Sylwia

kaja26 Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

ktoś tu mówi o dołach…..
Dzień Matki – 1 dzień cyklu echhhhhhhh ale dziś po wizycie juz lepiej, mam skierowanie na hsg ale zrobię je dopiero w nastepnym cyklu bo mam iść aż na 4 dni 3 dni przygotowania- jakieś czopki i lezenie z termoforem na brzuszku słyszeliście o czymś takim? hm i dopier 4 dnia badanie hsg, a jako że u mnie teraz rok szkolny się konczy, wystawianie ocen i takie tam nie bardzo mogę się położyć na 4 dni, a w sierpniu może już iui?
buziaki dla wszystkich zdołowanych cmooook
dzięki że jesteście!
Natusia duża buziaaaaaa
Samuś już niedługo
Bambamku nie smuć się, po laparo juz z górki

23 cykl starań, w planach hsg i iui…
kiedyś Cię znajdę…

mallorca Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

czesc kaja26!
przyznam, że pierwszy raz słyszę o tych przygotowaniach do hsg. ja mialam hsg 2 dni temu, decyzję o badaniu podjęłam tydzień temu, nie było żadnych przygotowan poza posiewem. badanie trwało 10 minut, po nim leżałam jakieś 5 min. i do domu.
trzymam kciuki za pomyślny wynik i za IUI od razu też:) pozdrawiam serdecznie

sesimbra Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

Czy Ci juz przeszlo czy tez nie… Mam nadzieje ze pozytywne mysli, ktore na pewno siedza gdzies gleboko w Tobie w koncu na wierzch wyplyna…i…poczujesz ze masz nowe, swieze spojrzenie na sprawe
Wiem co czujesz, tez jestem 30-stolatka i czuje ze bije we mnie ostatni dzwonek, a bije coraz slabiej! Nie raz czuje sie zagubiona, przerazona, smutna, wpedzona przez caly swiat w nostalgie nad swoim zyciem…
Przeplata sie to z usmiechem na kazdy koniec cyklu, kiedy to rodzi sie nadzieja na nowo, bo moze sie udalo…
I tak juz 4-ty rok…
Ale my musimy miec nadzieje!!! My musimy wierzyc!!! My musimy probowac!!!
Choc wiesz? Jak jest mi juz tak bardzo zle… A czesto sie to zdarza, to przychodzi mi zawsze do glowy ta sama mysl: skoro nie mozemy miec swojego berbecia, to znaczy ze jestesmy stworzeni do wyzszych celow! Jakich? Adopcja, czyli uszczesliwienie dzieciatka, ktore nie z wlasnej winy, zostalo pozbawione milosci biologicznych rodzicow, pozbawione domku pelnego ciepla rodzinnego… Moze brzmi imfantylnie, ale to piekne mysli i zawsze wyciagaja mnie z najwiekszego rowu
Zycze wiec i Tobie mysli, ktore Cie wyciagna na wyzyny
Przepraszam za ten esej…
Pozdrawiam Ewa

kaja26 Dodane ponad rok temu,

Re: Dół – wylewam żale…

właśnie mi na boćku szczecinskim odpowiedziały dziewczyny że tak to u nas jest, mozna niby te czopki i nagrzewanie w domu, ale lepiej pojde bo maja być też inne badania po drodze….

23 cykl starań, w planach hsg i iui…
kiedyś Cię znajdę…

Znasz odpowiedź na pytanie: Dół – wylewam żale…

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Licze na pomoc w sprawie karmienia...
Mam kilka pytan do doswiadczonych mam. Odciagam pokarm moj Stas potrafi wypic w trakcie karmienia 130ml a nawet jeszcze domaga sie wiecej. Je srednio co 2, 3godziny. Moze to glupie
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
poduszka do karmienia piersia - macie?
Dziwczyny wspomnien czar - maluch u cyca ostatnio mnie dopadl i oprocz pozytywow przypomnialam sobie zgiety w paragraf kregoslup dlatego pomyslalam o poduszce do karmienia piersia czy macie? jakie? jaka jest lepsza twarda czy miekka znalazlam
Czytaj dalej