"Dom nad rozlewiskiem"

oraz “Powroty nad rozlewiskiem” Małgorzaty Kalicińskiej. Zaczarowały mnie totalnie. Baaardzo polecam 🙂

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: "Dom nad rozlewiskiem"

  1. Zamieszczone przez EwkaM
    moze na wakacje sie zalapie 😉

    A wytrzymasz tyle 😉

    • Zamieszczone przez EwkaM
      przypadek? dzisiaj akurat polecala mi te ksiazke znajoma z NIL-u w windzie 😉

      co to jest NIL?

      • Zamieszczone przez GOHA
        oraz “Powroty nad rozlewiskiem” Małgorzaty Kalicińskiej. Zaczarowały mnie totalnie. Baaardzo polecam 🙂

        nie czytałam nic jeszcze tej pani, zawsze wydawało mi się, że to literatura bardziej dla mojej mamy niż dla mnie. nie wiem czy się skuszę, objętość powalająca, brrr!

        • Zamieszczone przez kama28
          co to jest NIL?

          no… rzeka taka 😉

          • Zamieszczone przez kama28
            nie czytałam nic jeszcze tej pani, zawsze wydawało mi się, że to literatura bardziej dla mojej mamy niż dla mnie. nie wiem czy się skuszę, objętość powalająca, brrr!

            Uwierz mi, że podaczas czytania nie zauważysz objętości 🙂

            • Zamieszczone przez kama28
              co to jest NIL?

              Narodowy Instytut Leków
              dla niewtajemniczonych – pracujemy z GOHA w tym samym budynku 😉

              • Zamieszczone przez EwkaM
                Narodowy Instytut Leków
                dla niewtajemniczonych – pracujemy z GOHA w tym samym budynku 😉

                Tak, tylko ja na samym dole tej drabiny 😉

                • Zamieszczone przez daga28
                  Dokładnie to! Az się boję, ze ktoś zaraz nakręci film i przeżyję wielkie rozczarowanie 😉

                  Podobno właśnie się do tego zabierają.

                  • Zamieszczone przez GOHA
                    A wytrzymasz tyle 😉

                    zakupilam wlasnie 🙂

                    • [QUOTE=EwkaM;1458323]Narodowy Instytut Leków
                      dla niewtajemniczonych – pracujemy z GOHA w tym samym budynku ;)[/QUOT

                      czy to oznacza, że znasz się na lekach? (jeśli ktoś może się znać na wszystkich lekach jednocześnie!)

                      pytam serio.

                      • Zamieszczone przez EwkaM
                        Narodowy Instytut Leków
                        dla niewtajemniczonych – pracujemy z GOHA w tym samym budynku 😉

                        czy to oznacza, że znasz się na lekach? (jeśli ktoś może się znać na wszystkich lekach jednocześnie!)

                        pytam serio.

                        • Zamieszczone przez EwkaM
                          zakupilam wlasnie 🙂

                          Wow!!! Obydwie??

                          • Zamieszczone przez kama28
                            czy to oznacza, że znasz się na lekach? (jeśli ktoś może się znać na wszystkich lekach jednocześnie!)

                            pytam serio.

                            ano

                            • Zamieszczone przez GOHA
                              Wow!!! Obydwie??

                              na razie pierwszą 🙂

                              • Zamieszczone przez GOHA
                                oraz “Powroty nad rozlewiskiem” Małgorzaty Kalicińskiej. Zaczarowały mnie totalnie. Baaardzo polecam 🙂

                                Zapragnełam ją mieć i wczoraj własnie zakupiłam;) teraz czekam tylko na wolna chwilkę:cool:

                                • Wlasnie “wybieram sie” na zakupy do Merlina, chyba wiem za czym sie rozejrze 🙂

                                  • I jak tu nie skusić sie na zakup ksiązki, jak codziennie widze w “dzisiejszych postach” tytul “Dom nad rozlewiskiem” Zaczełam czytać, póki co rewelacja 🙂

                                    • W skrócie o czym to?

                                      • w skrocie? o milosci 😛

                                        • Zamieszczone przez ahimsa
                                          W skrócie o czym to?

                                          znalazłam fajną recenzję i króciutki opis o czym rzecz traktuje, więc wklejam:

                                          „Dom nad rozlewiskiem” Małgorzaty Kalicińskiej to książka, która łączy wnikliwy opis naszej (często smutnej) rzeczywistości z ogromną dawką optymizmu – powiedziałabym: optymizmu mimo wszystko. W momencie, kiedy – wydawałaby się – świat się kończy, okazuje się, że tak naprawdę życie niesie nam coś lepszego, mądrzejszego, ciekawszego, bardziej wartościowego. Małgosia, główna bohaterka książki – czterdziestokilkuletnia warszawianka, zapracowana, wyjałowiona latami pracy w reklamie, z dnia na dzień zostaje wyrzucona z pracy (jako za stara, mało kreatywna i „nie trendy”). Ma nagle czas, by przyjrzeć się swojemu życiu – swojej rodzinie, relacjom z mężem, córką, teściową, a w końcu z mamą, której praktycznie nie zna. Wychował ją tata, druhna…
                                          Dotąd – pochłonięta codziennością – właściwie nie miała czasu zastanawiać się nad tym. Teraz przyszedł czas na zastanowienie. Namówiona przez teściową Małgorzata wyjeżdża na Mazury, by odszukać matkę, przemyśleć i poukładać swoje życie od nowa. W domu nad rozlewiskiem odnajduje powoli sens życia i spokój.
                                          Ale to nie tylko historia samej Małgorzaty – w opowieść wplecionych jest wiele innych historii – rodzinna przeszłość i teraźniejszość pozwalają z optymizmem popatrzeć na przyszłość – przyszłość własną (budowa pensjonatu, nowe środowisko, nowa miłość – poszukiwanie jej przez „kobietę z przeszłością” jest jednym z głównych motywów „Domu nad rozlewiskiem”), przyszłość córki i jej przyjaciółki, przyszłość młodych związków (i porównywanie ich z dawnymi)…
                                          To pełna ciepła i życiowej mądrości opowieść o drodze, którą trzeba przebyć, by odnaleźć swoje miejsce na ziemi. To również przypowieść o losie, który często – wbrew naszym przeczuciom – lepiej wie, co dla nas dobre i – wbrew naszym planom – sam kieruje nas we właściwą stronę. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że naniesienie drewna czy zrobienie przetworów na zimę to takie błahe czynności, to może właśnie one pomogą nam popatrzeć na życie z dystansu…
                                          Myślę, że warto – jak Małgorzata – znaleźć własne miejsce, gdzie na pewno jesteśmy potrzebni, gdzie robimy rzeczy naprawdę sensowne, a przede wszystkim – warto znaleźć czas i miejsce na własne myśli, a nie tylko poddawać się utartym schematom (jak ten nieszczęsny rozmiar ubrania, którego nie wolno przekroczyć) i głupim, kreowanym przez reklamę, modom. Z pewnością zbierane przez Małgorzatę przepisy (których dość dużo znajdziemy na stronach „Domu nad rozlewiskiem”) przyczynią się do zaokrąglenia naszych ramion – ale czy to źle? Czy nie za bardzo poddajemy się konwencjom, nie zastanawiając się, co tak naprawdę jest dla nas dobre… I nie mówię tylko o diecie.
                                          Zgodnie z przepisem ze stron książki, zebrałam już czarny bez na syrop – w swoim miejscu na ziemi, nad moim rozlewiskiem. A znalezienie takiego miejsca dla siebie naprawdę ma sens – może „Dom nad rozlewiskiem” pomoże niektórym czytelniczkom zrobić ten pierwszy krok… Z pewnością „Dom nad rozlewiskiem” ma szanse stać się ulubioną książką wielu współczesnych „Małgorzat”.

                                          to chyba nie jest w skrócie 😉

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: "Dom nad rozlewiskiem"

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general