domofon i ulotki

Jak wyłączyć domofon????….. tak żeby nikt nie mógł dzwonić i żebym mogła komuś otwirzyć drzwi….. Albo przynajmnjiej go ściszyć…….może ktoś wie? Mąż wczoraj próbował i mói, że jak się go wyłączy to na amen…

Mieszkam pod ostatnim numerem i każdy jak musi wejść do klatki dzwoni właśnie do mnie… A wtedy Karol się budzi…dzisiaj znowu to samo…domofon…..ulotki…..pies szczeka….Karol ryczy… A ja myslałam, że wyrwę domofon z kablem…. Nawet próbowałam, ale nic to nie dało…….. A potem pomyslałam,że jeszcze kopnie mnie prąd…. No wiecie, bo ja blondynka jestem hi,hi,hi……

Chronicznie niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

18 odpowiedzi na pytanie: domofon i ulotki

  1. joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

    Re: domofon i ulotki

    to jest też moje utrapienie.Zawsze albo jakiś kominiarz, albo pani z kościoła albo ulotki.I to od razu do mnie jakby innych nie było

    ASIA mama małego Patryczka

    • Re: domofon i ulotki

      Niestety nie wiem, jak wylaczyc domofon, ale wiem co to znaczy. Jak Ania byla mala i wlasnie zasnela to akurat wtedy musieli kosic trawe na osiedlu. Wychodzilam z siebie. A jak na calym osiedlu skosili, to zaczynali od nowa.

      Renia

      Renia
      mama Asi (3 latka) i Ani (roczek)

      • Re: domofon i ulotki

        Ja mieszkam na parterze i też zawsze dzwonią do mnie, a naszego domofonu niestety nie da się ani wyłączyć, ani ściszyć… wiele Ci nie pomogłam…

        Joanna mama Julci-śmieszki (ur. 8.08.2002r.)

        • Re: domofon i ulotki

          Pewnie też masz ostatni numer w klatce hi,hi,hi…. A już nawet dzisiaj wylazłam na klatkę i chciałam krzyczeć (a co, niewyspana, nieumyta, z odrostami….trzeba się na kimś wyżyć hi,hi,hi), ale ten ktoś zaczaił się na parterze, słysząc moje kroki….. A jak ten ktoś zadzowinił i powiedział proszę otworzyć, to wrzasnęłam, że nie otworzę….kurcze…. A może to sąsiad?…..hi,hi,hi…..

          Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

          • Re: domofon i ulotki

            Skąd ja to znam……..moja suka na dzwięk domofonu dostaje warjacji….. nie można jej uspokoić…, (ale ona jest taka odważna tylko jak ktoś jest w domu, bo jak jest sama to nawet nie szczeknie jak ktoś wali do drzwi chociaż to bokserka)…. i po takiej akcji koniec ze spaniem, niestety….. A to tylko np. listonosz który i tak nic dla nas nie ma…choć może i lepiej, bo jakoś nikt do nas nie pisze….. jek jest poczta to tylko rachunki do zapłacenia…

            Kasia mama Martynki (ur.02.07.2002)

            • Re: Nic nie pomogło!!!!!!!!!!!!!

              Również mieszkamy pod ostatnim numerem, ale nie mamy domofonu. Jednak jesteśmy na piętrze z jednymi sąsiadami i mamy taki mały korytarzyk gdzie drzwi są zamykane, była podobna sytuacja co u Ciebie, mały spał ktoś zadzwonił pies szczeka dziecko się budzi a mnie krew zalewa i tak się kiedyś wkurzyłam że wyrwałam kabel od dzwonka to był kres moich nerwów i nastał problem bo nie można było się do nas dostać ( ale jak mały nie śpi to włączony jest dzwonek bo mąż zrobił na skrętke, ale często zapominam włączyć) i wiesz co ludzie dzwonią do sąsiadów, oni też mają tego dosyć a mnie jeszcze bardziej ciśnienie się podnosi (bo na pukanie mój pies też reaguje), z klientami mąż zawsze umawia się na godzinę wtedy pies idzie na balkon, gdy ktoś ma do nas przyjść to raczej wcześniej też wiemy a gdy ktoś chce nas odwiedzić niespodziewanie to jednym sygnałem z komórki daje znać że stoi pod drzwiami. I tak sobie myślę że nawet jakbyśmy chcieli żeby nikt nam nie przeszkadzał to namolni ludzie i tak nas dorwią!!!!!!! nie wstydzą się dzwonić do sąsiadów a ja czekam na chwilę żeby sąsiad kogoś wywalił. Ewentualnie zostaje napisać mi kartkę na dzwonku,, NIE DZWONIĆ DO SĄSIADÓW GDY DZWONEK NIECZYNNY,,

              Ania mama Michałka

              • Re: Nic nie pomogło!!!!!!!!!!!!!

                Domofon na skrętkę….poproś proszę męża żeby napisał jak to zrobił…..może mój luby też coś takiego zainstaluje…..byłoby super….jeżeli chodzi o listonosza, to uprzedziałam go 2 miesiące po porodzie, żeby zostawiał aviza w skrzynce – mam działalność w domciu i codziennie przynosił polecone…. Ale listonosz to nic…gorzej z ulotkami…….

                Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

                • Listonosz

                  Ja napisałam listonoszowi taką deklarację, że wolno mu zostawiać listu polecone w skrzynce. On wkleił sbie taką naklejkę na moją przegródkę i zostawia!!! Ani razu nie przyszedł. Ale do tego potrzebna jest ta deklaracja. Zapytaj listonosza…..

                  Pozdrowienia
                  zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
                  (2 miesiące i 1/2!)

                  • Re: Listonosz

                    a u mnnie palant listonosz nie wchodził na górę, tylko w skrzynce od razu awizo zostawiał. A ja przecież siedzę w domu !!! Jak zrobił taki numer po raz drugi mąż pojechał na pocztę i taką awanturę zrobił, że od tamtej pory nie ma problemu.

                    Pozdrawiam

                    Ewa i synuś
                    termin 2.12.2002

                    • Re: domofon i ulotki

                      Jak byłam w ciąży, to co tydzień słyszałam w słuchawce domofomu: “rolety, żaluzje, tanio zakładam”! Jako że musiałam w ciąży leżeć plackiem i dojście do domofonu czy drzwi nie było wskazane, po którymś takim dzwonku nie wytrzymałam i powiedziałam do słuchawki: “tak, akurat potrzebuję”… facet wszedł na trzecie piętro, a był straszliwy upał… i ja mu wtedy powiedziałam “proszę pana, to chyba jedyny sposób, żeby pan zrozumiał, że NIE JESTEM ZAINTERESOWANA PANA ŻALUZJAMI…” wyobraźcie sobie, że od tej pory, a był to sierpień, już do mnie nie zadzwonił 🙂

                      Carma z Natalką (19.10.2002)

                      • Re: domofon i ulotki

                        Julka, mozesz umiescic napis obok swojego nazwiska na dole, typu: Uwaga!dzidzia spi. Mozesz napisac malutkimi literkami. Badz dokleic do nazwiska. Byc moze wydaje sie Wam ten pomysl glupi, ale moja sasiadka tak postapila i miala spokoj!:)

                        – Anetka i ząbkujący Adaś

                        • Re: domofon i ulotki

                          Ja zdjęłabym słuchawkę z widełek. Niech sobie wisi

                          • Re: domofon i ulotki

                            No tak, ale wtedy będzie słychać na dole co się dzieje u nas w mieszkaniu…..

                            Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

                            • Re: domofon i ulotki

                              Też o tym myslałam….. Ale boję się, że gówniarze, którzy okupuję naszą klatkę (papieroski) będą złośliwie dzwonić…. Ale chyba faktycznie spróbuję… Najwyżej potem wyłączę domofon…..

                              Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

                              • Re: domofon i ulotki

                                Też prawda! I chyba zablokowałabym domofon dla wszystkich użytkowników!

                                • Re: domofon i ulotki

                                  czemu glupi…dobre chyba tak zrobie..

                                  ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

                                  • Re: domofon i ulotki

                                    a gowniarze….hmmmmja zadzwonilabym do strazy miejskiej….przeciez to miejscepubliczne..

                                    ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

                                    • Re: domofon i ulotki

                                      u mnie w bloku sasiadka ktora niedawno urodzila przykleila do domofonu karteczke “nie dzwonic – male dziecko” i posobno listonosz juz nie dzwoni domofonem tylko dzwoni do kogos innego a potem puka delikatnie do jej drzwi

                                      Wioletta

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: domofon i ulotki

                                      Dodaj komentarz

                                      Czy mechacenie podlega reklamacji?

                                      Zmechacony płaszcz Pod koniec października kupiłam płaszcz. Kosztował 350zł. Dla mnie był to spory wydatek. Panie w sklepie zapewniały, że płaszcz jest od dobrego producenta i jest świetnej jakości. Przyznam,...

                                      Czytaj dalej →

                                      W majtkach czy bez?

                                      Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                                      Czytaj dalej →

                                      Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                                      Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                                      Czytaj dalej →

                                      Gdzie zrobić obdukcję?

                                      Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                                      Czytaj dalej →

                                      Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                                      Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general