Drugi dzień przedszkolaków

No to zaczynamy.
Moi juz poszli, boję się bardziej niż wczoraj. KONRAD mówił, ze nie bedzie płakał, ale co tam wymagać takich deklaracji.
Zobaczymy jak mu pójdzie tym razem.

Iwona i chłopcy

36 odpowiedzi na pytanie: Drugi dzień przedszkolaków

  1. Re: Drugi dzień przedszkolaków

    Kurcze, mam nadzieje ze bedzie lepiej i Konrad wroci usmiechniety.
    Natalia zrobila mi wczoraj awanture ze za szybko przyszlam. Z obaczyla mnie i uciekla z okrzykiem “mama, jeszcze nie!”.
    Dzisiaj pierwsze slowa po przebudzeniu to: mama ide do pekszola?
    zobaczymy czy ten entuzjazm jej nie minie.

    Natalia(26.01.03) i Ola (9.07.05)

    • Re: Drugi dzień przedszkolaków

      Antoś należy do rannych ptaszków 🙂 A dzisiaj zamiast wstać wcześniej to spał do godziny 7.50. Na szczęście przedszkole mamy blisko. Poszedł bez oporów, ale przy rozstaniu chciał żebym została. Na szczęście dał się namówić na zabawę.
      Chyba bardziej przeżywam nasze przedszkolne rozstania niż Antoś. Odbieram go o 13.00. Ale ten czas się ciągnie.

      i juniora (19.10.2005)

      • Re: Drugi dzień przedszkolaków

        zazdroszcze… Kuba nie mówinie, ale wczoraj chyba przepłakał cały czas dopoki nie wyszli do ogrodu 🙁
        dziś strasznie mnie pilnował, bo chciał żebym z nim tam została i wymknęłam się jak poszedł myć ręce…. 🙁
        chyba długa droga przed nami, a tak chciał iść do tego przedszkola…

        Kasia mama Kuby (24.01.03)

        • Re: Drugi dzień przedszkolaków

          Większość dzieci przechodzi kryzys, jedne wcześniej inne później. Będzie dobrze 🙂

          i juniora (19.10.2005)

          Edited by sylwia111 on 2005/09/02 09:02.

          • Re: Drugi dzień przedszkolaków

            Po porannym odszorowaniu Marty (wczorajsza kąpiel jej się upiekła, bo poprostu padła), ubraniu i nakarmieniu (musiałam jej coś dać przed wyjściem, bo kolacja też ją ominęła) zabrałam się za oporządzanie reszty rodziny.Za chwilę zastałam dziecię pod drzwiami: “No chodźmy już do psiedszkola!!”
            Poszliśmy, czułam się już jakby to nie był dopiero drugi dzień, ale już conajmniej drugi rok. Dziś Marta ma jednak bojowe zadanie: pomóc koledze, który będzie dziś pierwszy raz. Bardzo się przejęła swoją rolą 😉

            Ania Marta i Kasia

            • Re: Drugi dzień przedszkolaków

              U nas właśnie chyba niestety nadszedł ten kryzys:(
              Wczoraj było wspaniale a dziś nie chciała puścić mojej nogawki… Ponieważ sprawa się już za bardzo przedłużała i nie było szans na odwrócenie uwagi – zastosowano rozwiązanie siłowe. Jak wychodziłam w pośpiechu był jeden wielki ryk…. Ale pomyślałam sobie, że jak nie zadzwonią to znaczy że jakoś sobie poradzili…

              • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                u nas drugi dzień w porządku. Nie płakała, ale też nie szła w podskokach, po prostu idzie do przedszkola. W szatni buziak na dowidzenia i weszła do sali bez problemów.

                Ale u mojej koleżanki z pracy podobnie jak u ciebie. Zapisałyśmy dzieci do tego samego przedszkola. Tylko ona odporwadza córeczke dopiero po śniadaniu. Pani wychowawczyni musiała ją odrywać od mojej koleżanki. A ta przyszła spłakana do pracy :((. Odczekała pół godziny i poleciała na zwiady, jak jest. I okazało sie że mała już nie płacze, bawi sie z dziećmi, zapomniała o porannym rozstaniu z mamą :)).
                Zobaczymy jak będzie wyglądał odbiór 🙂

                Izka i Zuzia 3 latka 🙂

                • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                  Ja kazałam iśc dziadkom na dyskretne przeszpiegi, bo mieszkają obok przedszkola.
                  No i jestem dobrej myśli 🙂

                  • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                    hihi ja przedszkole z koleżanką mam rzut kamieniem od pracy. Także np. wychodząc do sklepu po drugie śniadanie rzucam okiem czy maluchy są na placu zabaw. Tak zrobiłam wczoraj :)) były, hihi i postałam trochę w krzakach przy ogrodzeniu ;-))

                    Izka i Zuzia 3 latka 🙂

                    • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                      o Ty szpiegulcu!!! 🙂

                      Kasia mama Kuby (24.01.03)

                      • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                        dziś wielkiego entuzjazmu nie było, ale Krzyś poszedł chętnie; uparł się tylko, że zabiera samochodzik… ale jak zobaczył kolegę w szatni to o nim już zapomniał (czeka na niego w jego szafeczce);
                        z szatni razem z kolegą pognał na górę, ja za nim ledwo nadążałam; porozmawiałam chwilę z panią- jest jeden mały problem: Krzyś za mocno przytula się do dzieci; będziemy to eliminować 🙂
                        pomachał mi kilka razy ”papa mamuś” wykrzyczane na całą salę, buziak… i tyle go widziałam 🙂

                        w domu mówił mi, że nie chce dziś spać tylko się bawić… ale po tłumaczeniu że drzemka jest dopiero po zabawie i obiadku i jakoś na to przystał; idę po niego po drzemce 🙂

                        a żeby nie było tak różowo- to nadal siedzę w robocie i nie mogę się doczekać na szefa (wezwał mnie na rozmowę wczoraj i nie przyszedł !)… i wjechałam męża samochodem w słupek; MAM JUŻ DOŚĆ TEJ NERWÓWKI !!!

                        [i]Ewa i Krzyś (2 lata i 8 mies.)

                        • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                          ja Ci powiem “Ewa, WYLUZUJ”, posłuchasz? ;)))

                          Kaśka z Natusią (3,5 roku 🙂

                          • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                            Właśnie wybieram sie po Tosiulę- najpierw spacer z Amelką a potem prosto do ochronki. Dziś też Tola kończy 3 latka. W domu czeka prezencik no i pewnie wyjedziemy do Słodkiego Domku na małe co nieco i plac zabaw…
                            Wczoraj poleciała dosłownie jedna łezka, a dziś? za chwile się dowiem, mam nadzieję, że była dzielną dziewczynką.

                            Tola i Mela

                            • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                              muszę powiedzieć, że poprawa jest 🙂
                              co prawda rano musiałam się zmyć niezauważona, bo Kuba mnie pilnował strasznie i trochę popłakiwał, ale zjadł dziś bułę z serem żółtym na śniadanie i obiad (na pewno całą zupę i ziemniaki)
                              sam mówi, że było fajnie, że chce długo chodzić 🙂 i w ogóle rozgadany był strasznie w drodze do domu… i w przedszkolu jak nie płakał to też ponoć dużo miał do powiedzenia.
                              odebrałam go po obiedzie, bo tak się umówiliśmy, ale dziś chyba mogłam go spokojnie zostawić na spanko…
                              małymi kroczkami, ale do przodu 🙂

                              Kasia mama Kuby (24.01.03)

                              • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                                u nas tragedia. mariusz zawiózł zuze rano, a ja ja odebrałam 0 12 po obiadku. nauczycielki mówiły mi, że cały czas pochlipywała i chciała do mamy. mam nadzieję, że w poniedziałek będzie lepiej, chciaż chyba wolałabym, żeby jutro też był przedszkole, bo takie 2 dni przerwy nie wniosą nic dobrego.
                                w każdym razie od dziś bawimy się lalkami w przedszkole. jak pytaz zuzę, czy pójdzie jeszcze do przedszkola to twierdzi, że tak.
                                mam nadzieję, że wszystk będzie ok i jakoś się zaadoptuje, bo ja z dwójką moich maluchów w domu to ostaję kota

                                Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

                                • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                                  U nas dziś już lepiej. Płakał, kiedy go “oddałam” pani, ale potem podobno było już cały czas ok. Bez problemu zjadł obiad, bawił się etc. Ale wychowawczyni ostrzegła mnie, że w poniedziałek znów może być nieco gorzej, bo tak zwykle bywa na początku. Ogólnie jestem z Łukasza straszliwie dumna i na razie bardzo jestem bardzo zadowolona z naszego przedszkola. Postaram się zrobić tam kilka fotek i Wam pokazać. A może w ogóle załóżmy taki wątek z fotkami przedszkolnymi?

                                  Cat i dzieciaki

                                  Łukasz(2,8 r.) i Karolina(5,5 m-ca)

                                  • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                                    u nas drugi dzień zakończony sukcesem o ile moge to tak nazwać :). Nie płakała, ładnie się bawiła i uczestniczyła w zajęciach. Oczywiście z jedzeniem za dużo się nie zmieniło, nie spała. I olała mnie jak po nia przyszłam o 16. Więc spokojnie jeszcze mogłam porozmawiać z panią wychowawczynią :).
                                    A i worek musieliśmy wziąźć na weekend do domu ;-))

                                    Izka i Zuzia 3 latka 🙂

                                    • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                                      A u nas było tak: Michał jest jeszcze za młody na państwowe przedszkole. Wysłaliśmy go do prywatnego, bo chłopak nudził się już koszmarnie z nianią. W naszym przedszkolu jest opcja: mama zostaje z dzieckiem. Na razie z tego korzystam. Nie mamy tutaj żadnej rodziny i Michał jest z nami praktycznie cały czas. Dlatego zostawienie go w przedszkolu nie wchodziło w rachubę. Siedzę sobie w kącie i nie zajmuję się nim wcale – odsyłam do “cioć” i dzieci. Ale jestem. Myślę, że pobędę z nim jeszcze przez tydzień i zacznę zostawiać go na jakiś czas. Młody ma trudności z adaptacją w nowym środowisku. Jednak dzięki temu, że jestem z nim dobrze czuje się w przedszkolu. Bawi się. I przede wszystkim twierdzi, że przedszkole jest fajne i przyjedzie tam w poniedziałek.

                                      PS Usiłowałam go namówić na wyjście do piaskownicy i opowiedzenie dzieciom, że jest prawdziwym przedszkolakiem. A on na to ” Nie jestem prawdziwym przedszkolakiem, w poniedziałek będę prawdziwym przedszkolakiem” 🙂
                                      Pozdrawiam,

                                      Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

                                      • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                                        U nas wczoraj było ok.Wyobraźcie sobie,że jak go zaprowadziłam,żaden 3-latek nie płakał.Kuba dzisiaj chętnie poszedł,ale po 12.00 już dzwoniła pani,bo płakał(dzisiaj już dzieci płakały). Pech chciał,że zostawiłam telefon w samochodzie.Ok.13.00 zadzwonił do mnie mąż z informacją,że Kuba rozpacza.Depnęłam na pedał gazu i w rajdowym tempie znalazłam się w przedszkolu. Synuś chrapał. Poczekałam do końca leżakowania. Stwierdził,że płakał,bo stęsknił się za mamą i że w poniedziałek chce iść do przedszkola. Mam nadzieję,że chętnie zostanie.Oj,te nasze maluchy…

                                        Asia i Kuba(już trzy lata)

                                        • Re: Drugi dzień przedszkolaków

                                          U nas było tragicznie ja płakałam, Hania płakała i mąż nas zabrał z przedszkola wcześniej, trzymał Hanię w ramionach przerażoną. ula i Hania-14.01.03

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Drugi dzień przedszkolaków

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general