drugie dziecko, nie za wcześnie ?

3 miesiące temu urodziła nam sie wspaniała córeczka… mimo napadów marudzenia jest kochana…. staramy sie teraz o drugie… Czy nie za wczesnie?
Pomyslałam że taka mała różnica wieku to dobrze dla dzieci będą miały lepszy kontakt Zdaje sobie sprawe że ja bede wykończona przy dwóch brzdącach ale przeciez ja sie nie licze tylko dzieci ( wkoncu to ja je chce)?
Jednak mam obawy
Jak myślicie?

mamaJu

24 odpowiedzi na pytanie: drugie dziecko, nie za wcześnie ?

  1. Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

    Jesli masz obawy, nie staraj sie jeszcze.
    I to nieprawda, co piszesz. “Ja sie nie licze”
    Jak to, nie?
    Jak wyobrazasz sobie opieke nad dziecmi w stanach skrajnego zmeczenia, czy nawet zwyklego marazmu wynikajacego ze spedzaniem calych dni z dzieckiem? Myslisz, ze to sie na dzieciach nie odbije?
    Przeciez matka to nie meczennica.
    Matka to kobieta usmiechnieta i zadowolona, a skoro sama juz piszesz, ze “bedziesz wykonczona”, nie rozumiem Twojego postepowania ani troche.

    Sama wychodze z zalozenia, byc moze blednego, ale jak dotad przynoszacego pozytywne efekty, ze dziecko i matka sa partnerami a twierdzenie, ze “to ja jestem dla dzieci a nie one dla mnie” zupelnie do mnie nie przemawia.
    Wierze, ze sa matki naprawde gotowe na szybkie podwojne macierzynstwo, ale Twoje obawy pozwalaja mi myslec, ze mimo wszystko powinnas dac sobie czas.

    Powodzenia.

    • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

      Mamy bliźniaków mają od razu dwoje dzieci i dają radę 😉

      Powiem Ci, że ja najwięcej sił i wiary w siebie, że dam radę z drugim dzieckiem, miałam własnie w pierwszym roku macierzyństwa. Każdy jednak jest inny – jedni mają baby blues, inni się mobilizują i mają wtedy wiele sił, nawet mimo przeciwności. To samo można powiedziec o dzieciach – jedne wymagają mniejszych poświęceń, inne skupiają na sobie tyle uwagi i potrzebują tylu zabiegów, że trudniej przy nich mieć rodzeństwo. Pomijam fakt, ze ciąża moż ebardzo różnie przebiegać.
      Trudno więc cokolwiek Ci doradzić. Zupełni Cię nie znam i nie wiem, na ile masz siły, jaką masz sytuację, jak to widzi lekarz. Czysto teoretycznie jednak powiem szczerze, że nie można powiedzieć, że to jest za prędko. Zbyt wiele czynników jednak ma tu wpływ.
      Ja i ze względu na siebie i na synka chciałam mieć drugie dziecko jak najszybciej i żałuję, że tak się nie stało. Z kolei wiele mam woli różnicę nawet 5 lat między dziećmi i bardzo jest z tego zadowolona.

      ___

      +/-

      • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

        Odważna:)

        Ale jeśli jesteś przekonana o tym, że chcesz,. to dodatkowo podziwiam!

        ps. Młody ma 2 lata a ja się zastanawiam, czy to nie za wcześnie;)

        • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

          Jesli Ty i maz tak czujecie, to dlaczego ma byc za wczesnie?
          Robcie swoje i juz 🙂

          Ja w 2 ciaze zaszlam jak pierworodny mial 5 miesiecy.
          Nie bylo i nie jest lekko, ale przeciez masz tego swiadomosc 🙂

          PS Moje chloapki maja 2 i 3 lata, i wiedzac, to co sie dzialo i dzieje u nas, swiadomie nie zdecydowalabym sie na 2 dziecko tak szybko. Ale to ja, kobieta bez wiekszego instynktu macierzyńskiego.

          • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

            Ja tak prędko napewno bym się nie zdecydowała.Z tego co piszesz to sama chyba nie jesteś gotowa.Jak możesz pisać,że Ty się nie liczysz?!Właśnie Ty liczysz się najbardziej!Potem będziesz chodziła zła,sfrustrowana i najbardziej odczują to dzieci(sama piszesz,że wiesz iż będziesz wykończona).

            Nie zamierzam Ci doradzać bo to Ty wiesz najlepiej czy podołasz. Trzymam kciuki za podjęte decyzje.
            Pozdrawiam

            Dorota i Antoś(24.03.2005)

            • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

              święte słowa Kantalupa!-
              moje zdanie jest takie-najpierw trzeba kochać siebie i zatroszczyć się o własne potrzeby emocjonalne, fizyczne by uzbierać w sobie potencjał miłości, troski, ofiarności do służenia innym, bliskim (bo czym jest macierzństwo w tym pierwszym etapie życia malucha jak nie heroiczną służbą w dzień i w nocy bez wytchnienia na każde jego zawołanie).
              Kochaj bliźniego swego jak siebie samego-“jak siebie” a nie więcej od siebie. Mi też się ogromnie śpieszy do dziecka tymbardziej, że mam 30 lat a dziecka niestety żadnego i pewnie krótko po urodzeniu pierwszego starałabym się gdybym poczuła, że już staję na nogach emocjonalnie i fizycznie, o następne. Nie uczyniłabym tego jednak po 3 miesiącach choćby z przyczyn ginekologicznych- tam się wszystko dopiero goi, wraca do stanu pierwotnego.Daj sobie więcej wytchnienia- daj więcej siebie dziecku, które już masz ono teraz tego potrzebuje, stwórz z nim niepowtarzalną, silną wieź zanim zaczniesz ją tworzyć ze swoim kolejnym poczętym dzieckiem- bo zalożę się, że w duchu będziesz pochłonięta myślami o nim gdy w tym samym czasie karmić bedziesz swoją małą. Może nie uda Ci się zajść w ciążę od razu ale jak się uda w pierwszym cyklu to dopiero wtedy możesz spanikować. To tylko moje myślenie postąpisz jak zechcesz ale ja dałabym sobie jeszcze kilka miesięcy. Pół roku na przykład. Pozdrawiam

              sorry Kantalupa że podpięłam się pod Twoja odpowiedż pierwotnie pisałam tylko jedno zdanie- to pierwsze ale tak podryfowałam nagle i wyszlo więcęj. K.

              • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                W odpowiedzi na:


                Mamy bliźniaków mają od razu dwoje dzieci i dają radę 😉


                A mają inne wyjście?:-)))

                Asia & PAA Kids Co.:

                • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                  No to juz zalezy tylko i wyłącznie od Ciebie. Ja pewnie bym się niezdecydowała, zresztą nam drugi syn urodził się po czterech latach. Musisz to dokładnie przemysleć i zdecydować…. Na pewno łatwo nie bedzie !!!!

                  Ania & Kuba & Marcel

                  • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                    Mnie zadziwia takie planowanie bo ja w ogle nie mogłam o tym myśleć gdy Emilka miała 3 miesiące. Tak tylko opowiem ale z góry zaznaczam, że róbcie jak chcecie a na pewno sobie poradzicie, może to i dobry plan.
                    Ja po prostu ciągle karmiłam piersią i przez cały okres karmienia nie miesiączkowałam czyli 15 miesięci! Miałam zatem naturalną antykoncepcję, mogłabym myśleć o drugim dziecku dopiero po 15 miesiacach (oczywiście mogłabym specjalnie wcześniej odstawić Emi od piersi ale nie miałam takiej potrzeby, zresztą była alergiczką i to długie kamrienie jej służyło)
                    No i zastanawiam się czy fizycznie kobieta w ciąży może sobie pozwolić na niewysypianie się, noszenie coraz cięższego dziecka… Emilka długo nie umiała prezesypiać nocy, była dużo noszona ba rękach, może moglibyśmy to zmienić wdrażając metody zaklinaczki czy inne, ale w sumie mogę powiedzieć, że w jej niemowlęctwie mogłam dać Emilce całą siebie, i nie wiem czy dałabym radę będąc w ciąży.
                    Teraz już planujemy drugie dziecko, ale nie idzie tak prosto (poroniłam) i ten strach “czy się uda” i “kiedy” sprawia, że cieszę się każdą ciążą wokół, i wszystkim łącznie z sobą życzę szczęśliwego zaciążenia 🙂 Nie patrzeć kiedy, tylko żeby się udało! No ale to życie zmienia patrzenie na świat.

                    Dagmara i

                    • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                      Hm… nie zrozumiałam chyba.

                      ___

                      +/-

                      • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                        Lea, ale czego nie zrozumiałaś? 🙂

                        Asia & PAA Kids Co.:

                        • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                          zgadzam się z Kantalupą.
                          nie rozumiem stwierdzenia ‘ja sie nie liczę’. jak to? my matki nie jesteśmy męczennicami.. Nasze potzreby też sieliczą.

                          oczywiście decyzja o drugim dziecku będzie Twoją osobistą, my tu tylko możemy wyrazic sowje zdanie. dla jednych to będzie za wcześnie, dla drugich ok. ale każda z nas jest inna. to Ty musisz zdecydować. Ja w pierwszych miesiącach zycia Ninki twierdziłam, że następne za 10 lat;))) baby blues i te sprawy;)

                          a Tobie zyczę słusznej decyzji:)

                          Ninka 13.01.2005

                          • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                            Rany jak dla mnie za wczesnie, ze bys potem nie płakała, ze rady nie dajesz.
                            A co do róznicy wieku i ich kontaktu to róznie to bardzo bywa i nie ma jednego schematu, wszystko zalezy od płuci dzieci, ich charakterów i wychowania.


                            Edysia & Natalka 2,1 lat

                            • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                              Jesli masz wątpliwości i się wahasz to nie decyduj sie. Ja przynajmniej bym sie nie zdecydowała.
                              Mi sie wydaje że niedobrze że myslisz że Ty sie nie liczysz – bo przeciez to Ty będziesz sobie musiała z dwójka malutkich dzieci poradzić. To Ty będziesz w ciązy rok po roku, to Ty będziesz jeszcze raz rodzic/ karmić w tak krótkim odstępie czasu. A zmęczona, wyczerpana mamam to dla dzieci nic dobrego. Jesli uważasz że dasz radę, że właśnie tego chcesz od zycia to jak najbardziej staraj sie o kolejne.
                              Ja wiem że nie dałabym rady, nie chciałabym, nie byłabym gotowa na drugie dziecko tak szybko po pierwszym. Moje dziecko niedługo kończy 3 lata, a ja nadal nie czuję się gotowa na kolejne. Pomijając brak warunków po prostu do tego jeszcze nie dojrzałam. Wybieram większa różnice wieku.

                              Nina (niedługo 3)

                              • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                                Oj wiesz z bliźniakami to jest zupełnie inaczej a wiem co mówię, bo moja koleżanka ma bliźniaczki które teraz maja 2 lata i 3 miesiace.
                                Rade musisz sobie dac bo nie masz wyjścia ale ile ona nieraz nerwów straci i łez wyleje to chyba tylko inna matka blixniaków moze to zrozumieć jak wtedy jest ciezko.


                                Edysia & Natalka 2,1 lat

                                • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                                  Twojej wypowiedzi.

                                  ___

                                  +/-

                                  • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                                    Z blizniakami jest inaczej? Tu mnie zaskoczylas ;P I wiesz co mowisz, bo kolezanka ma? A to ciekawe 😉

                                    To ja powiem, ze moja kolezanka tez ma i nie placze, nerwowa tez specjalnie nie jest 😉 Mama mojego taty tez byla raczej opanowana. Czasami az za bardzo ;P
                                    I nie pisalam nigdzie, ze jest latwo. Dla wielu rodzicow jedno to za duzo.
                                    Ale powie mi ktos moze, ze mamy blizniakow, gdyby mialy wybor, oddalyby jedno dziecko albo ze toną w żalu?
                                    Albo ze mozna porownywac liczbe dzieci i takie sprawy i wyrokowac na tej podstawie? Szczegolnie kiedy ktos jest zwolennikiem jedynactwa… o czym my tu wogole mowimy…
                                    Generalnie twierdze jedynie – mozna dac rade. I tyle. Mozna miec piecioro i byc szczesliwym i wypoczetym na ile to mozliwe w zyciu doroslego czlowieka z rodzina i odpowiedzialnoscia. A mozna miec jedno i ledwo dawac sobie rade psychicznie.
                                    Nie rozumiem jednak czasami (niekoniecznie na forum) tak stanowczych rad (nie Twoich, nie o Ciebie tu chodzi) udzielanych przez pryzmat tego, ze komus jest ciezko z jednym dzieckiem. Nie mamy pojecia, czy autorce watku bedzie za ciezko. A przyklad dość wielu (poza Twoja kolezanka) mam blizniat pokazuje, ze mozna dac sobie rade w wielu sytuacjach.
                                    Mam nadzieje, ze ktos nie odczyta tego opacznie jako teorii, ze lepiej urodzic hurtem wszystkie planowane dzieci i ze mamom blizniakow jest lzej albo cos w tym rodzaju. Nie uwazam tak. Bliznieta to ogromne wyzwanie.

                                    ___

                                    +/-

                                    • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                                      Mówię tylko, że mamy bliźniaków nie mają innego wyjścia jak DAĆ SOBIE RADĘ::-)
                                      Przecież nie mogą siąść na progu schodów, załamać ręce i się poddać. Choć ciężko jest czasami naprawdę:-) Wszystko zależy od zorganizowania.
                                      A powiedziałam tak, dlatego, że wiele osób bardzo się użala nade mną (nie, absolutnie nie mam na myśli Ciebie i Twojej wypowiedzi), w stylu: “ojej, ja ciebie podziwiam, jak ty dajesz rade? ja bym nie dała”. Nieprawda. Mama zawsze da radę i im więcej trudności tym lepiej sobie radzi. Ciężkie chwile dzięi Bogu szybko przechodzą.
                                      Ja osobiście cieszę się niezmiernie, że mam swoją wymarzona trójeczkę za dwoma razami. Nie muszę już przechodzić ciąży, porodu i jeszcze cięższych chwil po porodzie.:-)
                                      Ale wszystko zależy od nastawienia w głowie:-) Tak jak piszesz Edysi (chyba), że nie powiedziane, że autorka głównego wątku nie da sobie rady. Skoro chce, da radę na pewno.
                                      Przecież to moje dzieci, nie mam innego wyjścia jak dać sobie radę:-))) Ot co miałam na myśli, mojej którszej uprzednio wypowiedzi, a rozwiniętej w tej chwili do rozmiarów niebotycznych

                                      :-))

                                      Asia & PAA Kids Co.:

                                      • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                                        U nas jest 1,5 roku roznicy. Jas (mlodszy) ma prawie 10mcy i jest mi duzo latwiej niz na poczatku, gdy sie urodzil. Doszlam do jako- takiej wprawy. Duzym ulatwieniem jest przestrzeganie “regulaminu dnia”-czyli stalych por posilkow, spacerow, drzemek itp. Chlopaki jakos sie dopasowali:) za to mnie juz sie myla dni (codziennie rano przezywam dzien swistaka )

                                        Najgorsze jest teraz ich ubieranie do wyjscia na spacer. Jerz ubrany- chce natychmiast wychodzic i szarpie mi za drzwi, Jasiu wyrywa sie na wszystkie strony, bo niecierpi przebieranek, a ja…upocona, w myslach licze do 10 by nie zwariowac i ich nie pozabijac

                                        Jest ciezko, nie ma praktycznie na nic czasu, albo sil.. Ciesze sie jednak, ze ich mam, ze beda sie razem chowali. Nie moge sie doczekac wspolnych zabaw, gier. Z taka mala roznica wieku jest pozniej chyba latwiej, bo dzieciaki (zwlaszcza tej samej plci) maja podobne zainteresowania, hobby.

                                        Ania,Jerzyk i Jaś (04.01.06)

                                        • Re: drugie dziecko, nie za wcześnie?

                                          Wiesz to wszystko zalezy od charakteru dzieci, tego jakie sa.
                                          Jej bliżniaczki sa strasznie ruchliwe i wymagają duzo uwagi, a jak rozrabiaja to aż mnie czasami zaskakuja, chociaz Nata do spokojnych dzieci nie nalezy i wiem jakie cuda moze wyczyniać.
                                          Ona czasami ma dosyć, jest zmeczona… Ale tak jak pisałam wszystko zalezy od dzieci są aniołki z którymi nie ma żadnego problemu i są “diabołki” których wszedzie jest pełno i upilnowanie takiego dziecka jest bardzo wyczerpujące i psychicznie i fizycznie


                                          Edysia & Natalka 2,1 lat

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: drugie dziecko, nie za wcześnie ?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general