Duży pies – duży problem ???

Dziewczyny napiszcie mi prosze Wasze opinie na temat trzymania dużych piesków przy malutkim dziecku.
Mam dość “życzliwych” tekstów w stylu “…oj jaki szliczny piesek, ale chyba pozbędziecie się go jak urodzi się dziecko”
Mamy piękną i kochaną sunie rasy Rotweiler, ma 7 mc-y i jest uosobieniem łagodności, wręcz pimpek a nie rotweiler.Warczy tylko jak się bawi a tak jeszce się jej nie zdarzyło żeby przejawiała jakąś agresje. Cały czas sie przytula i ogólnie jest jak taki misiek.
Nie widze potrzeby pozbywania się jej, no chyba że zauważe jakieś niepokojące zmiany po przyjściu na świat Łukaszka – wtedy napewno ważniejsze bedzie dziecko…
Czy któraś z Was ma takiego”groźnego i duzego” psa i takie dylematy??? Co o tym myślicie?
Pozdrawiam Anja i Łukaszek z 03.11.03

15 odpowiedzi na pytanie: Duży pies – duży problem ???

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Ja osobiście nie posiadam takiego pieska, ale mogę Ci powiedzieć jak było u mojej koleżanki. Po urodzeniu dzidzi jej pies – również rotweiler (wcześniej bardzo łagodny) – stał sie chorobliwie zazdrosny o dziecko, tak że musiała go oddać do swojej mamy. Z własnego doświadczenia wiem że część psów ma problemy z zaakceptowaniem nowego lokatora w domu. Myśle że najlepszym rozwiązaniem będzie poczekać aż sie dzidzia urodzi i uważnie obserwować pieska – myśle że to bardziej indywidualna cecha psa niż rasy do której on należy.

Kaska i Mikołaj (11.09)

chmurka Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

ja tez mam psa, tzn suczkę, ma 2 lata i jest rasy Amstaff, ja nie zamierzam sie jej pozbywać,,, a wiem że do dzieci jest bardzo delikatna, a oto jest fotka


chmurka 21.09

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

mam labradorkę, więc też niemały piesek i jeśli tylko Mała nie będzie miała alergii, nie zamierzamy się jej pozbywać! Nawet zastanawialiśmy się,czy jej nie wywieźć do rodziców w pierwszym miesiącu, dopóki nie nauczymy się “obsługi” dzidzi, ale doszliśmy do wniosku,że poczułaby się odtrącona, więc zostaje! Mamy mnóstwo znajomych z małymi dziećmi i Dharma reaguje na nie bardzo ok, wręcz są problemy z tym,żeby nie zalizała na śmierć. teraz, kiedy prasuję i układam w komodzie rzeczy dla Małej, pozwalam suni zaglądać i wąchać to wszystko… Niech sobie popatrzy i poniucha, bakterie i sierść i tak fruwają wszędzie w naszym domu…
Mam znajomych, których sunia nie zaakceptowała dziecka,ale oni też się jej nie pozbyli, tylko pilnują, żeby nie zbliżała się do dziecka.
Ostatnio odwiedzałąm jedną z forumowiczek, która ma wielkiego, słodkiego boksera i wszystko jest ok!
A jak słyszymy takie durne pytania jak Ty, z kamienna twarzą odpowiadamy,że jeśli pies nie zaakceptuje dziecka to…oddamy dziecko, w końcu sunia była pierwsza! Gwarantuję, zatyka wścibskich

Monika i Basia (05.10)

Edited by MonikaaPJ on 2003/09/01 15:07.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Myśle że o labradora nie masz sie co martwić – czytałam że są to najlepsi opiekunowie dla dzieci

Kaska i Mikołaj (11.09)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Dharma jest szczególna 😉

…z powodu ciężkiego dzieciństwa (paskudny hodowca) jest dosyć szczególnym labradorem- wielu rzeczy się boi (nawet szumu liści), więc raczej będę miałą dwie panny do opieki No, chyba że Dharma wczuje się w rolę starszej siostry
buźka dla wszystkich psiar!

Monika i Basia (05.10)

martra Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Ja też mam w domu psa 2,5 letniego czarnego labradora i wiesz co nawet mi przez myśl nie przeszło żeby go oddać. Jest wspaniałym psem którego wszyscy kochają i traktuja zupełnie jak członka rodziny.Już teraz przychodzi i kładzie się koło mojego brzucha,czasami mam wrarzenie jakby wsłuchiwał się w różne odgłosy które odchodzą wewnątrz mnie. Mały zaczyna się wtedy poruszać i dostaje od niego niezłe kopniaki. Na początku miałam obawy co do szczekania, bo jest troche chałaśliwy i szczeka na wszystko co się porusza. W szkole rodzenia powiedzieli żeby sie tym nie przejmowac bo dziecko będac w łonie matki juz słyszy wszystkie dzwięki i po urodzeniu nie bedzie to dla niego takim wielkim szokiem. Przedewszystkim nie można pokazać psu że jest gorszy od dziecka i nie można go odrzucać, nadal okazywać mu że się nim interesujemy a gwarantuje że bedzie najleprzym przyjacielem naszego ukochanego dziecka.:)

POZDRAWIAM
MARTA Z EMILKIEM
12/09/03

naris Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Mam mastifa tybetanskiego i ten sam problem ;-))) pies na pewno bedzie zazdrosny o maluszka, ale nie sadze by az tak, zeby trzeba sie bylo go pozbyc… poza tym on jeszcze szczeniak a pieski tej rasy dorastaja do 2 lat ;-)) jak urodzi sie Kacper psina bedzie miala rok.. mysle ze wystarczy poprostu nie izolowac psa od dziecka, nie krzyczec na zwierzaka jak machnie jezorem po dziecinej raczce itp. i oczywiscie co najwazniejsze NIGDY nie zostawiac maluszka samego z psiakiem:-)) Imo pies musi zaakceptowac nowego czlonka rodziny bezstresowo, z wlasnej wolii bez przymusu… inaczej z przyjazni nici i moga byc klopoty ;-( Wiadomo, ze maluch najwazniejszy, ale jakby nie bylo w takiej sytuacji to on wlasnie jest “nowy” nie piesek… Coz, czas pokaze mam nadzieje, ze obejdzie sie bez drastycznych posuniec i wypadkow;-)) Eee.. na pewno!! ;-))))))) Zycze powodzenia :-))
Pozdrawiam.

Alicja i malenstfo (~13.12.2003)

banaska Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Wiesz, mam ten sam problem, cała rodzina nade mną siedzi i mówi że jak urodzi sie dziecko to pozbędziemy sie mailnki. Ale ja jestem innego zdania. Uważam że dziecko super rozwija się przy psie i jezeli nie jest agresywny albo jeśli dziecko nie ma żadnej alergii na psa to jak najbardziej jest wskazanecoby psies był. My mamy 10-miesięczną sunię – Owczarka niemieckiego, mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu i nie zamierzam sie psa pozbywać no chyba że taka będzie konieczność. Ale uważam że pies ma bardzo korzystny wpływ na rozwój dziecka – ja sama całe życie miałam psa. A poza tym malinka ma fajny kontakt z dziećmi już ją obserwuje pod tym kontem i jest dużo delikatniejsza w zabawie z nimi aniżeli z dorosłymi. No i wogóle to oburzają mnie teksty rodzinki że dziecko z dala od psa i wogóle. Uważam że nie powinnaś sie pozbywać psa. Pozdrawiam mocno i Twojego psa też.

Kasia + marcowa dzidzia (chyba Zuzka?)

ksanty Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Gdy byłam w ciąży ze starszą córką miałam ten sam problem. Mieliśmy wtedy suczkę dobermana i jak nas straszono psy te podobno nie tolerowały dzieci w domu. Na szczęście rzeczywistośc okazała się całkiem inna i mogę powiedzieć że miałam doskonała opiekunkę do dziecka. Od początku Reza spała w pokoiku z Martą a nawet potrafiła nas w nocy obudzić gdy dziecko zaczynało się kręcić. Później znosiła ze stoickim spokojem różnorakie maltretowanie ze strony dziecka. Potrafiła na przykład leżeć dość długo nieruchomo bo Marta na niej siedziała. Baliśmy się że może się wtedy zerwać ale nie, nic jej wtedy nie ruszało, nawet gdy do domu wchodził ktoś obcy. Więc w tej ciąży nie miałam już żadnych obaw co do zachowania się psa. Niestety w lipcy okazało się, że miała raka, którego nie można było leczyć w żaden sposób, nawet operacyjny i musieliśmy uśpić naszą suczkę.

maggi Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

JA MAM 10 MIESIĘCZNEGO COCKER SPANIELA ZA OKOŁO MIESIĄC URODZĘ CÓRECZKĘ I TEŻ NIE CHCEMY SIĘ GO POZBYWAĆ, CHYBA ŻE TO BĘDZIE KONIECZNE NP. ALERGIA, MAKS JEST STRASZNY PIESZCZOCH I BOJĘ SIĘ ŻE NA POCZĄTKU MOŻE BYC TROCHE ZAZDROSNY, ALE OD POCZĄTKU TRZEBA BĘDZIE MU POKAZAĆ, ŻE DZIECKO ZNAJDUJE SIĘ WYŻEJ W CHIERARCHII OD NIEGO, ALE DALEJ POŚWIĘCAĆ MU W MIARĘ MOZLIWOŚCI NASZĄ UWAGĘ, MYSLĘ ŻE NIE BĘDZIE TAK ZLE BO ON BARDZO LUBI DZIECI, POZDRAWIAM, MAGGI I CÓRCIA 10.10.03

MAGGI

planetka Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Ja też mam rottweilera, który jest usposobieniem łagodności. Jedyna krzywda, jaką może komuś zrobić, to chyba zalizać na śmierć. Bosman jednak ma już prawie 8 lat, więc jak na tą rasę to już prawdziwy struszek i dlatego trochę obawiam się jego reakcji na nowego domownika. Mam mimo to nadzieję, że moje obawy są nieuzasadnione, a Bosman będzie reagował na Olę tak jak na innych. Zgadzam się z dziewczynami, że nie należy absolutnie zostawiać dziecka z psem samego. Jeśli zaś chodzi o sierść i bakterie, to na pewno to dziecku nie zaszkodzi – wręcz słyszałam, że dzieci wychowywane ze zwierzętami są mniej podatne na alergie odzwierzęce… A jak przyjadę ze szpitala z dzidzią, to dam ją psu do powąchania – niech ją poliże (nooo, może nie po buzi…, ale po nóżce czemu nie) i już znajomość będzie zawarta.

Tak czy siak jestem dobrej myśli.

Pozdrawiam,

arvena Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

hej, to ja forumowiczka od boksera:)Hagrid ma 2 latka, jest naszym ukochanym syneczkiem a teraz pojawił się drugi- Szymek i jest ok!Psiak interesuje się małym ale nie jest nachalny, nie mamy żadnego problemu, poza tym że wszędzie za nami łązi a w małym mieszkaniu to trochę kłopotliwe…
alergii się nie boję, agresji też bo Hagridek to pacyfista:)a jak małego obślini to nic się nie stanie:)
dziewczyny- nie ma co się stresować- korzyści z psa jest duuużo więcej!

Marta i synek Szymek- 22.08.2003

kruszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Hej, ja tez jestem zdania ze lepiej się wychowuja dzieci ze zwierzętami – poza tym od razu przyzwyczajają się do wszelkich bakteri itd więc lepsze to niz izolacja i później gwałtowny kontakt z alergenem, ale różeni bywa zobaczymy jak to będzie i znajdziemy półśrodek ;o)))
Ja sama ma 11letniego psiaka, wielkości boksera, poza tym papugę i królika – nie planowane, ale serducho się zlitowało ;-)) Jeśli chcecie zerknąć na mój zwierzyniec – fotki z czerwca ubiegłego roku to podaję linka:
[Zobacz stronę]
Mam nadieję że mój piesio zaakceptuje maluszka, na pewno będzie bronił jego łóżeczka przed naazdem gości hiihiiihi ;o)))) A zadzrosny może będzie… o jego zabawki – ma bzika na ich punkcie i zawsze musze mu powtarzać “nie rusz, nie Twoje” bo by wszystkie pluszaki pozanosił do swojego kosza ;))))

Kruszynka i Davidek 22.10.2003r.

bozka Dodane ponad rok temu,

Re: Duży pies – duży problem???

Ja również mam rotweilera tyle że dorosłego (ma 7 lat). Jest
bardzo łagodny i spokojny- najlepszym na to dowodem jest to że żyje w przyjaźni z dwoma kotami. Nie zamierzam go oddawać jeżeli będzie taki jak teraz, ale gdyby coś zmieniło się w jego charakterze i przejawiał jakąkolwiek agresję w stosunku do dziecka, oddam go bez wachania. Nie mam zamiaru pilnować żeby nie zbliżał się do dziecka, bo wiem że nie upilnuję. Mam już takie przykre doświadczenia z poprzednim psem- owczarkiem francuskim. Nie lubił dzieci a ja myślałam że go upilnuję. Niestety, rzucił się na syna gdy wszyscy byliśmy w pokoju. Przegryzł mu policzek na wylot i ugryzł w oko (powiekę). Dlatego drugi raz nie dopuszczę do takiej sytuacji, chociaż będzie mi bardzo ciężko, bo wszyscy w domu bardzo kochamy nasze zwierzaczki.
Pozdrawiam

Bożena i dzidzia

fulwia Dodane ponad rok temu,

PitBull

Od kiedy nasza suka PitBulla zagryzla owczarka niemieckiego(bylismy na spaceze Misza na smyczy, koles z owczarkiem luzem,owczarek zaczol grysc misze…moj facet sie nie zastanawiam uwolnil ja ze smyczy a ona zrobila to co ta rasa psow zazwyczaj z innymi rasami robi-dlaczego miala zostac pogryziona przez innego psa? Bronila sie, a jak juz taki pitbull zasisnie szczene.. Blokada;/ sa to psy ktore znajduja sie w 1-wszej pozycji na liscie psow mordercow)
A jeszcze fakt ze pare dni temu osmioletni pitbull zagryzl wlasna wlascicielke… hmmm niemozliwe -powiedzialam bo jak mi wiadomo te psy maja bardzo lagodny stosunek do ludzi.
Ale w 99% moge sobie dac glowe ogolic ze nasza misza (1,5 roku)bedzie za DomiNgaskiem szalala i to w pozytywnym tego slowa znaczeniu.skubana z 3 razy dziennie musi mi sie na brzuchu polorzyc,a nigdy tego nie robila, noi strasznie mnie pilnuje jak jestesmy na spacerze

Fulwia z DoMiNgaSkieM(-Om)
26.marzec.’04

Znasz odpowiedź na pytanie: Duży pies – duży problem ???

Dodaj komentarz

Dla starających się
Ranking lekarzy ginekologów na Śląsku
Szukam dobrego, sprawdzonego lekarza ginekologa-położnika ze Śląska, pozdrawiam Justa.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Jak długo odciągacie pokarm?
Mam wrażenie, że ta czynność zajmuje mi wieki. Ile czasu zabiera wam odciągnięcie 150 ml. pokarmu? I czy odciągacie z jednej piersi czy z obu? Będę b. wdzięczna za te
Czytaj dalej