DUŻY PROBLEM – CHORY

Witam
mam małe 1-miesięczne dziecko i pod uchem ma czerwony krwiak i w dodatku nie rośnie ucho. Potrzębuje waszej pomocy.

23 odpowiedzi na pytanie: DUŻY PROBLEM – CHORY

  1. Zamieszczone przez maluszek100
    Witam
    mam małe 1-miesięczne dziecko i pod uchem ma czerwony krwiak i w dodatku nie rośnie ucho. Potrzębuje waszej pomocy.

    tu chyba potrzeba pomoc lekarza
    migiem do pediatry

    • byłem u pediatry i wykazał że to jest naczyniak i powiedział że nie ruszać

      • Zamieszczone przez maluszek100
        byłem u pediatry i wykazał że to jest naczyniak i powiedział że nie ruszać

        Mój synek ma naczyniaka na języczku i póki nie rośnie nia mamy nic robić.
        Zrobiliśmy zdjęcia, żeby mieć porównanie.
        Byłeś u pediatry – więc o co chodzi?
        I to na razie nie choroba a uroda….

        • Zamieszczone przez maluszek100
          Witam
          mam małe 1-miesięczne dziecko i pod uchem ma czerwony krwiak i w dodatku nie rośnie ucho. Potrzębuje waszej pomocy.

          ale to ucho jest jakoś wyraźnie mniejsze?

          • Zamieszczone przez rena12
            ale to ucho jest jakoś wyraźnie mniejsze?

            tak wizualnie widać różnice wilkości ucha prawego względem lewego.

            • w takim razie chyba bym szukała pomocy innych lekarzy bo z tym uchem chyba coś nie halo i tu nie chodzi jedynie o wizualną strone tego krwiaczka

              • Zamieszczone przez maluszek100
                byłem u pediatry i wykazał że to jest naczyniak i powiedział że nie ruszać

                Poradnia naczyniakowa jest w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie – nie potrzeba skierowania, wystarczy zadzwonić i umówić się na wizytę.

                Naczyniaki u tak małych dzieci to nie żart, a jeszcze w okolicach głowy. To może rosnąć (czasem do środka). Więc należałoby go porządnie zbadać, a nie tylko “obejrzeć”.

                Prawdopodobnie faktycznie wystarczy jakieś 2-3 lata poczekać, ale ja bym zasięgnęła bardziej fachowej porady.

                Skąd jesteś?

                • jestem z województwa opolskie nie daleko mam opole jak i również wrocław co do Warszawy to troche za daleko jesli macie inne placówki (nawet te prywatne) to prosze o adresy.

                  • Zamieszczone przez maluszek100
                    jestem z województwa opolskie nie daleko mam opole jak i również wrocław co do Warszawy to troche za daleko jesli macie inne placówki (nawet te prywatne) to prosze o adresy.

                    Popytaj na onkologii dziecinnej, jak masz coś w pobliżu (nie podejrzewam, żeby była jakaś prywatna ).
                    I nie przerażaj się nazwą – poprostu lekarze onkolodzy powinni się znać i na naczyniakach (w IMiDz to też ta sama poradnia)…

                    • Zamieszczone przez maluszek100
                      byłem u pediatry i wykazał że to jest naczyniak i powiedział że nie ruszać

                      tak jak dziewczyny radzą
                      nie opierać się na tym co pediatra powiedział bo nie posiada takiej wiedzy w tym zakresie
                      udać się do specjalisty, najlepiej dziecięcego

                      podaję ci linka do pewnego forum , moze tam znajdziesz specjalistę z Twoich okolic

                      • Zamieszczone przez rudasek2
                        Mój synek ma naczyniaka na języczku i póki nie rośnie nia mamy nic robić.
                        Zrobiliśmy zdjęcia, żeby mieć porównanie.
                        Byłeś u pediatry – więc o co chodzi?
                        I to na razie nie choroba a uroda….

                        chodzi o to że rodzic się martwi
                        a dla mnie osobiście lekarz pediatra nie jest specjalistą od naczyniaków

                        • dziękuje wam wszystkim za pomoc dowiedziałem się od lekarza onkologa we wrocławiu na klinikach. Jutro jade i dam wam wszystkim odpowiedź za maluszka mojego

                          pozdrawiam

                          • Zamieszczone przez maluszek100
                            dziękuje wam wszystkim za pomoc dowiedziałem się od lekarza onkologa we wrocławiu na klinikach. Jutro jade i dam wam wszystkim odpowiedź za maluszka mojego

                            pozdrawiam

                            Koniecznie, czekamy

                            • Zamieszczone przez Klucha
                              chodzi o to że rodzic się martwi
                              a dla mnie osobiście lekarz pediatra nie jest specjalistą od naczyniaków

                              Zgadzam się – ale mój synek był w szpitalu i tam został przebadany i m.in. o naczyniaku wypowiedziało się 4 chirurgów i 3 pediatrów – w tym profesor – specjalista w zakresie pediatrii. Wszyscy w wieloletnim doświadczeniem szpitalnym.

                              • Zamieszczone przez rudasek2
                                Zgadzam się – ale mój synek był w szpitalu i tam został przebadany i m.in. o naczyniaku wypowiedziało się 4 chirurgów i 3 pediatrów – w tym profesor – specjalista w zakresie pediatrii. Wszyscy w wieloletnim doświadczeniem szpitalnym.

                                Bo są naczyniaki i naczyniaki…
                                Jeśli u Twojego synka jest niewielki, widać go, nie ma wpływu na rośnięcie/funkcjonowanie narządów obok to wypada tylko pilnować, żeby się nie rozkrwawił i czekać aż się wchłonie (albo i nie wchłonie).
                                Ale niektóre trzeba porządniej zbadać – to że ucho u synka Maluszka100 nie rośnie i jest obok naczyniak, to niestety sugeruje, że być może naczyniak ma wpływ…

                                Mój syn ma wielkiego naczyniaka na barku – kazali mi obserwować nie tylko samego naczyniaka, ale też czy np. jedna ręka (ta po której stronie jest naczyniak) jest tak samo sprawna jak druga, czy proporcjonalnie rośnie itd. Dodatkowo był wzdłuż i wszerz przebadany na usg przez specjalistów od naczyniaków – i to nie jeden raz, ale kilka razy w odstępie kilku miesięcy – właśnie żeby sprawdzić, czy coś się nie rozwija pod spodem…

                                • Zamieszczone przez kurczak
                                  Bo są naczyniaki i naczyniaki…
                                  Jeśli u Twojego synka jest niewielki, widać go, nie ma wpływu na rośnięcie/funkcjonowanie narządów obok to wypada tylko pilnować, żeby się nie rozkrwawił i czekać aż się wchłonie (albo i nie wchłonie).
                                  Ale niektóre trzeba porządniej zbadać – to że ucho u synka Maluszka100 nie rośnie i jest obok naczyniak, to niestety sugeruje, że być może naczyniak ma wpływ…

                                  Mój syn ma wielkiego naczyniaka na barku – kazali mi obserwować nie tylko samego naczyniaka, ale też czy np. jedna ręka (ta po której stronie jest naczyniak) jest tak samo sprawna jak druga, czy proporcjonalnie rośnie itd. Dodatkowo był wzdłuż i wszerz przebadany na usg przez specjalistów od naczyniaków – i to nie jeden raz, ale kilka razy w odstępie kilku miesięcy – właśnie żeby sprawdzić, czy coś się nie rozwija pod spodem…

                                  A napisz prosze jak duży jest u Was ten naczyniak.
                                  Nasz ma długość 5 mm i szerokość 1,5 mm – to taka jakby nitka na środku języczka.

                                  • Zamieszczone przez rudasek2
                                    Zgadzam się – ale mój synek był w szpitalu i tam został przebadany i m.in. o naczyniaku wypowiedziało się 4 chirurgów i 3 pediatrów – w tym profesor – specjalista w zakresie pediatrii. Wszyscy w wieloletnim doświadczeniem szpitalnym.

                                    otóż to został przebadany przez specjalistów i oni Was uspokoili
                                    ale zanim to nastąpiło też pewnie tak jak autor wątku żyłaś w stresie i niepewności, prawda?
                                    Naczyniak naczyniakowi nie równy.

                                    pisząc o pediatrze miałam na myśli lekarza siedzącego w przychodni rejonowej, który o naczyniakach nie wie tyle co profesor w zakresie pediatrii.

                                    • Zamieszczone przez Klucha
                                      otóż to został przebadany przez specjalistów i oni Was uspokoili
                                      ale zanim to nastąpiło też pewnie tak jak autor wątku żyłaś w stresie i niepewności, prawda?
                                      Naczyniak naczyniakowi nie równy.

                                      pisząc o pediatrze miałam na myśli lekarza siedzącego w przychodni rejonowej, który o naczyniakach nie wie tyle co profesor w zakresie pediatrii.

                                      Masz rację.A ja myślałam o pediatrze z prawdziwego zdarzenia.
                                      Synek był z innego powodu w szpitalu a to przy okazji sprawdzono.

                                      • Zamieszczone przez rudasek2
                                        A napisz prosze jak duży jest u Was ten naczyniak.
                                        Nasz ma długość 5 mm i szerokość 1,5 mm – to taka jakby nitka na środku języczka.

                                        “Nasz” jest nietypowy – bo jest to naczyniak płaski – gigant, i na WIELKIE szczęście wogóle nie rośnie – tzn. rośnie razem z dzieckiem, ale się nie uwypukla, nie rozszerza itd.
                                        Wygląda trochę jak niezbyt groźny siniak.
                                        Zajmuje cały prawy bark, prawą stronę szyi z tyłu i tą “łysą” przestrzeń za uchem z prawej strony. Poza tym są jeszcze 3 mniejsze plamki na szyi pod brodą (jakby ktoś młodego podduszał ;))

                                        Jak lekarz na początku powiedział, że jest możliwość, że toto urośnie i zbrązowieje to już widziałam, jak młody gra bez charakteryzacji w Star Treck ;). Ale nie urósł, a młody ma prawie 4 lata więc już pewnie nie urośnie. Ale też pewnie sam się nie wchłonie – bo te płaskie, rozłożone niesymetrycznie się nie wchłaniają :(… Na szczęście jest umiejscowiony tylko w skórze i nie sięga w głąb (więc jest tylko defektem kosmetycznym). Jak młody urośnie to zdecyduje, czy z tym żyje czy usuwa…

                                        • Zamieszczone przez kurczak
                                          ”Nasz” jest nietypowy – bo jest to naczyniak płaski – gigant, i na WIELKIE szczęście wogóle nie rośnie – tzn. rośnie razem z dzieckiem, ale się nie uwypukla, nie rozszerza itd.
                                          Wygląda trochę jak niezbyt groźny siniak.
                                          Zajmuje cały prawy bark, prawą stronę szyi z tyłu i tą “łysą” przestrzeń za uchem z prawej strony. Poza tym są jeszcze 3 mniejsze plamki na szyi pod brodą (jakby ktoś młodego podduszał ;))

                                          Jak lekarz na początku powiedział, że jest możliwość, że toto urośnie i zbrązowieje to już widziałam, jak młody gra bez charakteryzacji w Star Treck ;). Ale nie urósł, a młody ma prawie 4 lata więc już pewnie nie urośnie. Ale też pewnie sam się nie wchłonie – bo te płaskie, rozłożone niesymetrycznie się nie wchłaniają :(… Na szczęście jest umiejscowiony tylko w skórze i nie sięga w głąb (więc jest tylko defektem kosmetycznym). Jak młody urośnie to zdecyduje, czy z tym żyje czy usuwa…

                                          Dziękuję.
                                          Miejmy nadzieję że te nasze naczyniaki to tak pozostaną niegroźne.
                                          Ja od pokazania się tego tematu ciągle małemu do buzi zaglądam – już ma mnie dość… A już byłam spokojna.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: DUŻY PROBLEM – CHORY

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general