dylemat..

kobiety atakuje was dzis pytaniami, bo to moja pierwsza stymulacja i wiadomo …ogormne stresy, wielkie niewiadome..
Powiedzcie mi bo aż “sprzeczam” sie z moją siostrą,która uważa sie za “speca” (hihi)
Pomyslałam zapytam was bardziej doświadczone?

Jak to jest z tym współżyciem w momencie owulacji.Jedni mówią,że przed momentem ovu nie należy “dopuszczać ” męza, coby plemniki były bardziej “rasowe” i działać wtedy kiedy lekarz da zielone światło..inni że nie ma reguły..
Czy mam szanse na ciąże?? Współzyłam z mężem dopiero po podaniu leku na pęknięcie pecherzyków..wcześniej może w 11 dc tak, ale na bank współżylismy tak jak nam zalecił lekarz 24 godziny po tym specyfiku na pekanie (pecherzyki były jeszcze w 13dc, 14 już nie było-obraz z USG)
Siostra twierdzi ze komórka jajowa mogła nie przeżyc bo ovu mogło byc w 13dc skoro już 14dc było peknięcie co potwierdziło USG a ja współżyłam 14 dc po 24 godzinach od podania leku…komórka ponoć krótko zyje?

Jak mam robic na przyszłóść jeżeli teraz sie nie uda???
jak to wogóle jest..może lekarz powinienbył mi kazać działąć tez przed podaniem Pregnylu??

Błagam dajcie znać jak stosować sie na przyszłość…może nie będe musiała,ale póki co wole wiedzieć
DZIEKUJE!!!

2 odpowiedzi na pytanie: dylemat..

pzb Dodane ponad rok temu,

Re: dylemat..

1. jeśli plemniki męża są ok, dobrze jest współżyć codziennie we wszystkie płodne dni (te kiedy masz płodny śluz – wodnisty, jak białko jajka kurzego) – to w sumie jakieś 3-5 dni przed “wyschnięciem” śluzu
2. jeśli plemniki są słabe, trzeba współżyć co drugi dzień.

wiesz, z tym współżyciem “na gwizdek” nie podoba mi się to za bardzo. oczywiście, jesteś stymulowana, leki na pęknięcie, lepiej nie tracić szansy… ale mnie się osobiście wydaje, że skuteczniejszy byłby tu luz i pójście na tzw. żywioł.

no i Twoja siostra miała rację – lepiej współżyć przed owulacją, komórka jajowa może żyć bardzo krótko. dotarcie do jajowodu (gdzie zachodzi do zapłodnienia) zajmuje chłopaczkom bodajże jakieś 10h, więc można się nie wstrzelić.

a z własnego doświadczenia powiem Ci, że u mnie udało się gdy przytulaliśmy się chyba z 5 dni przed faktyczną owu no ale na pewno nie “na gwizdek” nic z tej ciąży nie wyszło, ale zapłodnienie miało miejsce.

trzymam kciuki, żeby Wam się udało (ależ się rozpisałam )

PZB

margaretka Dodane ponad rok temu,

Re: dylemat..

Wiem ze plemniczki potrzebują 6 godzin by móc zapłodnić komórkę jajową, więc lepiej jest zaplanować przytulanie na jakiś czas przed samą owulacją. Poza tym może lepiej jest dać im trochę czasu na dotarcie w pobliże miejsca uwolnienia komórki jajowej. Komórka jajowa faktycznie żyje dosyć krótko (12 – 24 godziny).
Trzymam kciuki
Margaretka

Znasz odpowiedź na pytanie: dylemat..

Dodaj komentarz

Polecam
baloniki :)
Polecam dla mam potrzebujących chwili wolnego czasu...np. dla Forum Kupiłam kilka jaskrawych baloników i podwiesiłam Młodemu pod lampą. On leży na kocyku pod spodem i się ekscytuje już ponad pół
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Powrót do pracy:( napiszcie jek było u Was?
Witajcie, termin mojego powrotu do pracy zbliża się nieubłagalnie....:((( to jeszcze niecałe trzy tygodnie:((( Napiszcie jak przygotowywałyście dzieciaczki do rozstania, jak ściągałyście mleczko itd. proszę pocieszcie!!! Ania zostaje z nianią, już
Czytaj dalej