Dylemat z kotkiem

Co z kotami w czasie ciąży? Z badania na toxo, jakie wykonywałam w styczniu 2006 przy poprzedniej ciąży wynika, że nie mam przeciwciał, czyli nie byłam nigdy zarażona. Mój gin na ostatniej wizycie powiedział, że w związku z tym powinnam bardzo uważać, a najlepiej oddać kota pod opiekę innej osobie (chyba że po zrobieniu kolejnego badania wyjdzie, że zaraziłam się w trakcie albo że toxo była przyczyną obumarcia tamtej ciąży). Czy nie wystarczyłoby po prostu uważać? Mój kot nie załatwia się w domu, większość czasu spędza na zewnątrz. Proszę o radę. Jak postępujecie ze zwierzakami domowymi (szczególnie kotami)?

Renia &

19 odpowiedzi na pytanie: Dylemat z kotkiem

  1. Re: Dylemat z kotkiem

    Nie wpadaj w panikę. Ponieważ jest to kot wychodzący musisz zachować ostrożność. Po zabawie z kociakiem myj ręce, unikaj kocich odchodów. Toksoplazmozą możesz się zarazić gdy zjesz np. cysty tych pasożytów. Kot sam je wydala tylko przez 2 tygodnie od zakażenia. Tak wiec mycie rąk załatwia sprawę. A druga rzecz – może będziesz o wiele spokojniejsza przebadać kota? Jeśli on już ma przeciwciała to jest ” bezpieczny” bo drugi raz zakazić się nie da i zakażać nie bedzie.
    Jestem przeciwnikiem oddawania zwierzaków i robienia wielkiego haaalooo. One nie zrozumiały by dlaczego tak się stało, że juz nie są naszymi pieszczochami.
    Na tokso trzeba uważać również w przypadku jedzenia surowych warzyw które mogły spotkać się z ziemią ( wszytsko trzeba dobrze myć), zabaw w ogródku gołymi rękami etc.
    Pozdrawiam serdecznie

    ika, Igor 01.04.04 +Olek(39 t.c)

    • Re: Dylemat z kotkiem

      dokladnie poprostu uwazaj a kociaka bym nie odawala bo dla mnie to tez czlonek rodziny a rodziny sie nie pozbywa pozdrawiam

      • Re: Dylemat z kotkiem

        Reniu uważaj z kotkiem bo z tego co czytałam to niedobrze, że Twój kot wychodzi na dwór. Zrób mu te badania krwi jak radziła inna forumowiczka.
        Ja mam podobny dylemat. Kupiłam 2 tyg. temu kotka i dowiedziałam się o dzidzi.
        Teraz mam stracha z tą toksoplazmozą, a mój mąż jest pzrerażony ( bo on kota nie chciał).
        Co prawda kot jest z hodowli i z ksiązeczką zdrowia, a Pni która go spzredawała była w zaawansowanej ciąży, ale i tak się boję.
        Moje wyniki tokspoplazmozy z grudnia 2005 to IgG 0,00 IgM 0,125 co to oznacza?

        • Re: Dylemat z kotkiem

          Witaj
          ja mam w domu kota… zreszta w domu zawsze był jakiś zwierzak kot pies czasem oba – nie wyobrażam sobue domu bez zwierząt. Zrobiłam badani na toxyplazmoze i wyszło ze ok. Mój lekarz powiedział że jak człowiek od dziecka ma kontakt za zwierzetami to na toxyplazmoze jest juz uodporniony. Więc się nie martwię. Pozdrawiam i zycze spokojnej ciązy. Ach no i standard nie czyszcze kuwety, nie jem po kontakcie z kotem bez umycia rą – ale to podstawowe zasady higieny.

          Justonka i groszek 😀

          • Re: Dylemat z kotkiem

            bez paniki dziewczyny.ja mam kotke od poltora roku a we wrzesniu urodzilam zdrowa coreczke.tez mialam obawy na poczatku ale nawet nie pomyslalam zeby kotke oddac.moja nie wychodzi na dwor i je tylko jedzenie z puszek wiec ryzyka zakazenia wlasciwie nie bylo.kuwety nie sprzatalam,robili to inni domownicy.z kotem mialam caly czas bliski kontakt,przytulalam go,glaskalam itp.badania na toxo oczywiscie robilam,nigdy nie bylam zakazona.bardziej obawialm sie zakazenia przez brudne warzywa i owoce,a takze mieso nie dosmazone. Nie jadlam np. Nic z grila,i gotowalam mleko przed spozyciem.jesli kot wychodzi na zewnatrz ryzyko troche wzrasta,gdyz moze zjesc np.jakiegos gryzonia i sie zarazic.po prostu trzeba zachowac podstawowe zasady higieny i nie czyscic kotu kuwety. Moj lekarz mi powiedzial ze wlasciwie najtrudniej jest sie zarazic od kota bo musiala bym zjesc jego odchody.bardziej kazal uwazac na warzywa, zwlaszcza jesli masz takie z ogrodka,gdzie zalatwiaja sie koty.w zadnym razie nie pozbywaj sie zwierzaka bo to nieludzkie i okrutne

            Adrian i Julia

            • Re: Dylemat z kotkiem

              Dzięki wielkie za te informacje. Ja też nie wyobrażałam sobie, że mogłabym oddać kota. W końcu to przecież także członek rodziny. Miałam tylko wątpliwości bo przy poprzedniej ciąży lekarz powiedział, że kota powinnam oddać, bo może zagrozić ciąży – no i coś zaszkodziło wtedy, niestety. Teraz wiele osób na mnie też naciska, żebym kota oddała, ale ja nie wyobrażam sobie tego. Całe szczęście, że z odchodami nie mam do czynienia, bo mój kot unika kuwety jak ognia – woli iśc na dwór nawet w największy mróz i pluchę – niż załatwić się w domu. Dzięki waszym radom, wiem że przy zachowaniu ostrożności nic mi nie grozi.

              Renia &

              • Re: Dylemat z kotkiem

                Powiem szczeże, że jak zrobiłam badania, to się zdziwiłam, bo podobnie jak Ty od dzieciństwa miałam w domu koty, wszystcy wołali na mnie “kocia mama”. Przekonana byłam, że przez te lata zaraziłam się i mam przeciwciała, ale (o dziwo) należę do 30% populacji nie zarażonej toxo i nie jestem uodporniona. Więc pozostaje tylko duuuża ostrożność.

                Renia &

                • Re: Dylemat z kotkiem

                  A propo wspomnienych badań kota – pytałam kiedyś weterynarza, czy mogłabym kota przebadać. Odpowiedział mi, że te badania wykonywane są tylko gdzieś w Polsce (nie pamiętam już gdzie, ale ja mieszkam w małym mieście i tu nie jest to możliwe). Ponadto wspomniał, że te badania są strasznie kosztowne i wg niego nie warto ich przeprowadzać.

                  Renia &

                  • Re: Dylemat z kotkiem

                    A mnie z kolei powiedział, ze po prostu pobiera sie krew kociakowi i poddaje dokłądnie takim samym badaniom jak ludzką krew – wyniki juz sugerują czy kocię jest zakażone czy nie.
                    Co do braku odpornosci na Tokso mam dokłądnie to samo. Od zawsze bawiąca sie z kotami. Przec całe swoje zycie mam mruczaki, jako dziecko neispecjalnie dbałam o higiene babrząc sie w piachu, żarłam warzywa prosto z grządek po lekkim obtarciu z ziemi etc.. a wyniki tokso mam 0

                    ika, Igor 01.04.04 +Olek(40 t.c)

                    • Re: Dylemat z kotkiem

                      to ja tylko potwierdze to, co napisaly dziewczyny, szczegolnie nadiam. dodam, ze zarazenia od kotow sa najrzadsze (kilka procent). moj lekarz na moje prosby o badanie toxo pytal czy koty wychodza (mam dwie koteczki) i czy czyszcze kuwete. jesli nie ( a przed ciaza nie mialam przeciwcial) to uznal te badania za niekonieczne. dowiedzialam sie takze, ze kuweta czyszczona codziennie jest wlasciwie bezpieczna, bo te zarazajace swinstwa “uwalniaja sie” z odchodow po 72 godzinach kontaktu z powietrzem
                      jestem bardzo blisko z kotkami – spia ze mna i sa straszne pieszczochy.
                      wyobrazcie sobie, ze za to moj tesc kazal mi wyrzucic koty, bo “koty zjadaja dzieci”, no ale to inna historia, a moj tesc jest specyficzny. pisze to tylko dlatego, ze nie zawsze nalezy wierzyc w to co ludzie mowia:)
                      pozdrawiam

                      Natusia + [Zobacz stronę]

                      • Re: Dylemat z kotkiem

                        Broń boże oddawać kota!!! Ja mam dwa koty i ani jednego przeciwciała toxo 🙁 Ponad rok temu robiłam badania – wyszło, że mam przeciwciała, teraz zaczynam się przygotowywać do ciąży, powtórzyłam badania na tokso i wyszło, że nie mam odporności (prawdopodobnie pierwsze wyniki wyszły błędne). Moja starsza koteczka była zarażona toksoplazmozą. Młodsza – ze schroniska, nie wiem. Oczywiście po odebraniu wyników, wpadłam w panikę. Szybko koty w samochód i do weterynarza migusiem. Wcześniej telefon, weterynarz szukał kliniki żeby przebadać koty itp. Akcja red alert normalnie. No i okazało się, że kot sam potrafi pozbyć się pasożyta i na niego uotpornić. Poza tym są leki, które podaje się chorym kotom (po badaniu kału zwierzaka, jak okaże się, że są w nim oocysty), który hamuje rozwój pasożyta. Oprócz tego nasz weterynarz powiedział, że skoro przez półtora roku nie zaraziłam się od koteczki (a ja nie unikam jej, bo śpi ze mną, miziam ją, sprzątam od czasu do czasu kuwetę itp.) to o czymś to świadczy. A mam naprawdę racjonalnego weterynarza. Uspokoił mnie i powiedział, żebym nie panikowała, bo szybciej zarażę się w sklepie mięsnym, autobusie, czy biorąc do ręki wydaną mi resztę w kasie.
                        Także radzę jechać z kotem do weterynarza, zamiast go oddawać na przechowanie.

                        • Re: Dylemat z kotkiem

                          Co do badań, wykonują je kliniki zwierzęce,w ktrych są laboratoria. Koszt badania kału jednego kota – 20 zł. Jeśli wyjdzie, ze brak w nich oocyst, należy je powtórzyć po ok. 2 – 3 tyg. Kolejne 20 zł. Czyli koszt 40 zł. (jak na mój gust nie są to kosmiczne pieniądze). Jeśli po drugim badaniu wyjdzie, ze kot jest czysty, znaczy, ze albo nigdy nie chorował na tokso, albo juz się uodpornił.

                          Ja też przeżyłam szok, jak mi badania ujemne wyszły. Całe życie wśród kotów – i to takich brudnych, podwórkowych, bezdomnych. A wiadomo jak dziecko dba o swoją higienę. Także nazywali mnie “kocią mamą” 🙂

                          To naprawdę o czymś świadczy. Jednak od kotów trudno zarazić się tym pasożytem.

                          • Re: Dylemat z kotkiem

                            Oj Natusia uwielbiam takich ludzi!!!
                            A zwłaszcza te historie, ze “znajomym wie Pani ich kot zadusił dziecko!! normalnie zadusił, a innym znajomy upolował grdykę i przegryzł gardło!!! O!! ”
                            no a jak sie dopytujesz którym znajomym, ze może zadzwonisz, pójdziesz dowiesz sie szczegółów to się nagle okazuje, ze to znajomych, znajomych znajomi i woguule pewnie historie wyssane z palca.
                            Pasjami słucham tych historii
                            Ale ” madrzy ludzie “gadają.. – no ” jeszcze będzie Pani załowała, zobaczy Pani, że nie nie posłuchała… koty są fałszywe…”
                            Uważam, ze o niebo bardziej fałszywi są ludzie..
                            Igor wychowywał sie z 2 kotami.
                            Teraz mam juz tylko jedna koteczkę..

                            ika, Igor 01.04.04 +Olek(40 t.c)

                            • Re: Dylemat z kotkiem

                              Reniu, nie panikuj s kotami. Ja przy poprzedniej ciązy miałam bardzo długo kota, który nie wychodził w ogóle na dwór, urodziłąm zdrową córeczkę w 2002roku.Kota nie mam juz od 2 lat. Teraz we wrzesniu poroniłam kolejna, wyszło mi, ze przechodziłam niedawno tosoplazmozę! Czyli musiałam sie zarazic jakąś inną drogą! Czytałam, ze właściwie nie sam kot zaraza, ale jego odchody, więc moze lepiej, póki co, niech ktos inny sprzata jego kuwetę??Powodzenie. Będzie dobrze

                              Anulka56

                              • Re: Dylemat z kotkiem

                                no nie… rózne rzeczy słyszałam ale zeby zjadały??????? Tylko gdzie takiem kociakowi to dziecko sie zmieśc???? Przeca to nie tygrys???
                                Ech… To chyba z zawisci ze koty sa tak doskonałe…

                                Justonka i groszek 😀

                                • Re: Dylemat z kotkiem

                                  Dzięki wam wszystkim za te cenne informacje. Teraz już nawet nie mam dylematu co z kotkiem. Po prostu będziemy żyli obok siebie tak jak do tej pory. Przyznam się, że początkowo spanikowałam, przestałam go nawet głaskać, a on akurat dorósł do takiego wieku, że tylko mu pieszczoty w głowie, pcha się bez przerwy na kolana. Dzięki wam wiem, że to nie jest nic groźnego, jak kot będzie “w tym ważnym czasie” w domu. Wiele z was opiekowało się kotami w czasie ciąży i urodziło zdrowe dzieci. Jestem już spokojniejsza 🙂

                                  Renia &

                                  • Re: Dylemat z kotkiem

                                    Przed ciążą kot był u nas już 2 lata, ciąża z kotem, dziecko z kotem:) Nie przechodziłam nigdy toksoplazmozy. Wiem, bo robiłam badania. O wiele bardziej niebezpieczne pod tym względem jest surowe mięso (nawet podczas mieszania mielonego można się podobno zarazić – wystarczy rana na skórze) i brudne warzywa i owoce.
                                    Pozdrawiam i życzę zdrowego bobaska.

                                    • Re: Dylemat z kotkiem

                                      Przy wynikach nie ma podanej normy? Znalazłam tylko taką interpretację wyników:

                                      IgG (-), IgM (-) – brak odporności, badanie kontrolne co 3 miesiące,

                                      IgG (+), IgM (-) – oznacza przebyte zarażenie, jeżeli IgG znacznie podwyższone, powtórzyć badanie po trzech tygodniach – jeżeli poziom jest taki sam, nie trzeba leczyć, ani dalej kontrolować, jeżeli następuje wzrost, należy rozpocząć leczenie.

                                      IgG (-), IgM (+) – jest to wynik nieswoisty, kontrola za trzy tygodnie, jeżeli wynik taki sam – ciężarna seronegatywna, nie wymaga leczenia, wskazana kontrola za trzy miesiące.

                                      IgG (+), IgM (+) – przy obecności objawów należy rozpocząć leczenie. Przy braku objawów należy powtórzyć badanie po trzech tygodniach. Leczenie należy rozpocząć przy wzroście IgG co najmniej o 2 rozcieńczenia lub gdy miano IgG jest wysokie, przy dodatnim mianie IgM.

                                      A o możliwościach zarażenia:

                                      Człowiek zaraża się bezpośrednio od chorego kota (wyłącznie od kota, nigdy od innych zwierząt), drogą pokarmową (zanieczyszczone pokarmy, jarzyny, owoce) lub przez zjedzenie świeżego mięsa zwierząt rzeźnych, również mięsa marynowanego, grilowanego lub wędzonego. Możliwe jest również zarażenie się przez uszkodzoną skórę (weterynarze, pracownicy laboratorium) lub błonę śluzową odbytu (homoseksualiści).

                                      Ciężarne powinny przestrzegać następujących zaleceń:

                                      1. Kobiety ciężarne mogą spożywać wyłącznie mięso dobrze ugotowane; powinny unikać natomiast posiłków z mięsa marynowanego, grilowanego lub wędzonego.

                                      2. Owoce i warzywa powinny być dokładnie umyte i obrane przed jedzeniem.

                                      3. Ręce oraz sztućce, naczynia lub inne przyrządy, które zostały zanieczyszczone surowym mięsem powinny być umyte ciepłą wodą z dodatkiem detergentu.

                                      4. Kobiety ciężarne powinny zawsze stosować rękawice gumowe w trakcie prac ogrodowych, a w szczególności kontaktu z ziemią lub piaskiem.

                                      5. Kobiety ciężarne powinny unikać kontaktu z kotami oraz ich odchodami. Koty domowe należy karmić wyłącznie suchą karmą oraz uniemożliwić im opuszczanie pomieszczeń domowych.

                                      6. Zaleca się wykonanie badań serologicznych w kierunku obecności przeciwciał IgG i IgM przed ciążą, na początku ciąży, a w przypadku kobiet seronegatywnych powtarzanie ich w kolejnych trymestrach ciąży.

                                      Kot był u nas przed ciążą, w trakcie ciąży i jest nadal. Żadnych problemów.
                                      Pozdrawiam i zdrowego dzidziusia życzę:)

                                      • nie na temat…

                                        Sorrki odbiegam od tematu, ale nie mogę się oprzeć…
                                        Aniu super, Was zobaczyć!!! Krzyś podobny do tatusia
                                        Pozdrawiam

                                        Aga i Martynka

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Dylemat z kotkiem

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general