dyscyplina…

Ciągle myślę o czymś co mi ktoś powiedział,że mojemu dziecku brak dyscypliny…co Wy przez to pojęcie rozumiecie ? jak Waszym zdaniem zachowuje się dziecko któremu brak tej dyscypliny,bo wydaje mi się,że to klaps gdy mówienie i tłumaczenie,że nie wolno nie pomaga,chociaż moje dziecko jeszcze w tyłek nigdy nie dostało.

31 odpowiedzi na pytanie: dyscyplina…

sylwkasz Dodane ponad rok temu,

Wciaz mowi sie tylko o dyscyplinie, o tym ze nalezy byc zawsze konsekwentnym, niektore zalecane metody postepowania przypominaja mi bardziej tresowanie niz wychowanie. Oczywiscie, mysle ze nei wolno przesadzic w zadna strone i przede wszystkim nalezy byc otwartym na potrzeby dziecka, kierowac sie intuicja, sercem i rozumem. Zreszta kazde dziecko jest tak inne i o tym zawsze trzeba pamietac. Klaps to forma przemocy wiec mam nadzieje, ze zadna mama tego nie popiera i w ogole nie ma sensu brac tej ‚metody’ pod uwage, swiadczy ona jedynie o naszej slabosci. Chcialabym Wam polecic cos do poczytania, tak dla kontrastu 😉 Np.: „O pożytkach płynących z niekonsekwencji” [Zobacz stronę]

madziek83 Dodane ponad rok temu,

Zgodze sie z pania powyzej, ze „klaps to forma przemocy”… ale z drugiej strony ja bylam wychowana w dyscyplinie i jakos mi to nie zaszkodzilo a wrecz przeciwnie – dziekuje mamie, ze „mnie krotko trzymala”.
To fakt kazde dziecko jest inne, ale na jedne pomoze zwrocona uwaga a na inne lanie pasem nie pomoze. Gdybym miala takie dziecko, jakim ja bylam to juz sie zaczynam bac – bo na mnie tylko lanie pasem pomagalo a i to nie zawsze.
A teraz tak glosno sie mowi o bezstresowym wychowaniu i widac efekty tego wychowywania w tv, np. ze pobil nauczycielke, zalozyl kosz na smieci na glowe dla wychowawcy, znecal sie nad mlodszym kolega, molestowali kolezanke itp itd…
wiec jak to jest z tym bezstresowym wychowaniem i dyscyplina???

Dodane ponad rok temu,

Wlasnie podobno niekonsekwencja w wychowaniu przynosi wiecej pozyku niz konsekwencja.
Dyscyplina z wojskiem mi sie kojarzy, a patrzac na wypaczone mozgi znajomych dlugoletnich wojskowych to nic dobrego.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez madziek83:Zgodze sie z pania powyzej, ze „klaps to forma przemocy”… ale z drugiej strony ja bylam wychowana w dyscyplinie i jakos mi to nie zaszkodzilo a wrecz przeciwnie – dziekuje mamie, ze „mnie krotko trzymala”.
To fakt kazde dziecko jest inne, ale na jedne pomoze zwrocona uwaga a na inne lanie pasem nie pomoze. Gdybym miala takie dziecko, jakim ja bylam to juz sie zaczynam bac – bo na mnie tylko lanie pasem pomagalo a i to nie zawsze.
A teraz tak glosno sie mowi o bezstresowym wychowaniu i widac efekty tego wychowywania w tv, np. ze pobil nauczycielke, zalozyl kosz na smieci na glowe dla wychowawcy, znecal sie nad mlodszym kolega, molestowali kolezanke itp itd…
wiec jak to jest z tym bezstresowym wychowaniem i dyscyplina???

Naprawdę dziękujesz za ten pas? za bicie? Nie masz żalu w ogóle?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Wlasnie podobno niekonsekwencja w wychowaniu przynosi wiecej pozyku niz konsekwencja.
Dyscyplina z wojskiem mi sie kojarzy, a patrzac na wypaczone mozgi znajomych dlugoletnich wojskowych to nic dobrego.

A możesz rozwinąć? 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:A możesz rozwinąć? 😉
a tak wyczytałam 😉

[Zobacz stronę]

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:a tak wyczytałam 😉

[Zobacz stronę]

Hmmm, bardzo ciekawe spojrzenie z innej strony 🙂

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:a tak wyczytałam 😉

[Zobacz stronę]

To tak na uśpienie wyrzutów sumienia.:)

Ja niekoniecznie zgadzam się z autrorką artykułu, konsekwencja tak, a rodzic powinien sam wyczuć, że w danym momencie można spauzować i wyjaśnić dziecku powód, czemu np nie ma kary za dane zachowanie.

Podsumowują konsekwencja tak, ale oczywiście nie żelazna, niezłamalna, bez względu na okoliczności.

Dodane ponad rok temu,

A ja uwazam, że zasady tak, konsekwencja, dyscyplina czy wszelaka inna tresura nie koniecznie.
I bez wyrzutów sumienia, bo fajnie nam się tak funkcjonuje i problemow z dzieciakami jako-takich nie mamy.
Kar tez w zasadzie stosowac nie muszę, bo największą karą są konsekwencje wlasnego czynu. Np. nie odrobione lekcje skutkuja jedynką. I ok, ale to szóstki są w domu „premiowane” i mlode samo stara się byc dobre.
Jak juz kara, to zawsze jest odwracalna, mozna sobie odpracowac jakis zakazik np. dodatkowymi zadaniami, czy konkretną pomocą w domu. Mlody jak cos przeskrobał, to od razu widzialam po wysprzatanej chacie, Majka za to zaraz siada do zadan dodatkowych, nawet języka strzepic nie muszę.
Sami sobie taką formę „dyscypliny” wybrali.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:Ciągle myślę o czymś co mi ktoś powiedział,że mojemu dziecku brak dyscypliny…co Wy przez to pojęcie rozumiecie ?

a co TY rozumiesz pod pojeciem „brak dyscypliny”?

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:A ja uwazam, że zasady tak, konsekwencja, dyscyplina czy wszelaka inna tresura nie koniecznie.
I bez wyrzutów sumienia, bo fajnie nam się tak funkcjonuje i problemow z dzieciakami jako-takich nie mamy.
Kar tez w zasadzie stosowac nie muszę, bo największą karą są konsekwencje wlasnego czynu. Np. nie odrobione lekcje skutkuja jedynką. I ok, ale to szóstki są w domu „premiowane” i mlode samo stara się byc dobre.
Jak juz kara, to zawsze jest odwracalna, mozna sobie odpracowac jakis zakazik np. dodatkowymi zadaniami, czy konkretną pomocą w domu. Mlody jak cos przeskrobał, to od razu widzialam po wysprzatanej chacie, Majka za to zaraz siada do zadan dodatkowych, nawet języka strzepic nie muszę.
Sami sobie taką formę „dyscypliny” wybrali.

Majowamama, ja wierzę, że u niektóych to działą, wybrałaś metodę do swoich dzieci, ok, skoro sie sprawdza. A o to chodzi.

Niestety, na moje to nie działa, złamię się raz, za następnym razem ciężko wyegzekwować, liczą że się znów uda.
Wiem też po dzieciach szkolnych, po niektórych jedynka spływa, dopiero jak wkroczy system kar, czy też konsekwencji innych, to skutkuje.
Przykład
Nie postawię jednyki za brak pracy domowej, bo cos tam, na drugi raz nie odrobią bo myślą, że im się ponownie uda, itd.

goracakawa Dodane ponad rok temu,

A zasady i konsekwencja nie idą w parze?
Mi się wydaje że tak.

madziek83 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Naprawdę dziękujesz za ten pas? za bicie? Nie masz żalu w ogóle?

Nie, nie mam w ogole zalu bo gdybym sama miala takie dziecko, jakim ja bylam i ile problemow przysporzylam (ciagle wizyty w szkole u wychowawcy itp, ze sprawowania ocena nieodpowiednia od 1 do 4 lasy szk. podst.) to juz bym dawno osiwiala. Mama wychowywala mnie sama, tato wczesnie zmarl i musiala sobie jakos radzic, pomiedzy praca, domem, opieka nad babcia a mna… wszystko nan jej glowie i do tego nieposluszne, krnabre dziecko do wychowania…
tylko pas pomagal i pas mnie dyscyplny nauczyl, efekty bylo widac od klasy 5 szk. podst. kiedy w koncu zrozumialam i podroslam, ze wystarczy tego łobuzowania 🙂 od tego czasu wzorowa uczennica 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez madziek83:Nie, nie mam w ogole zalu bo gdybym sama miala takie dziecko, jakim ja bylam i ile problemow przysporzylam (ciagle wizyty w szkole u wychowawcy itp, ze sprawowania ocena nieodpowiednia od 1 do 4 lasy szk. podst.) to juz bym dawno osiwiala. Mama wychowywala mnie sama, tato wczesnie zmarl i musiala sobie jakos radzic, pomiedzy praca, domem, opieka nad babcia a mna… wszystko nan jej glowie i do tego nieposluszne, krnabre dziecko do wychowania…
tylko pas pomagal i pas mnie dyscyplny nauczyl, efekty bylo widac od klasy 5 szk. podst. kiedy w koncu zrozumialam i podroslam, ze wystarczy tego łobuzowania 🙂 od tego czasu wzorowa uczennica 😀

zastanawiałas sie czasem dlaczego taka byłas?
moze podswiadomie chcialas zwrocic na siebie uwage zaganianej matki?

madziek83 Dodane ponad rok temu,

Hehe moja mama nie byla zaganiana 🙂 miala dla mnie zawsze czas, urlop macierzynski wykorzystala przez pelne 3 lata, dzieki czemu idac do przedszkola umialam juz pisac, czytac i liczyc 🙂 uwagi tez nie musilam niczyjej zwracac, bylam dzieckiem ktore musialo sie wybiegac, wyszumiec i cos zbroic 🙂 i dobrze mi z tym bylo a dyscyplina tylko pomogla 🙂

Dodane ponad rok temu,

” Mama wychowywala mnie sama, tato wczesnie zmarl i musiala sobie jakos radzic, pomiedzy praca, domem, opieka nad babcia a mna… wszystko nan jej glowie i do tego nieposluszne, krnabre dziecko do wychowania…
tylko pas pomagal i pas mnie dyscyplny nauczyl”

tak jakos mi się Twój okres szkolny wyobraził….

czytanie, pisanie i liczenie w wieku 3 lat to tylko jedna płaszczyzna w rozwoju małego dziecka i to bynajmniej mniej emocjonalna

znowu jakos nasuwa mi się obraz Twojej matki stawiającej bardziej na naukę niz na emocjonalne poukladanie dziecka

trzylatek nie potrzebuje liczenia i czytania, potrzebuje ciepła i mamy, a nie pasa

oczywiście odczytuję tylko i wyłącznie z tego, co sama tu napisałaś, nie mając innej wiedzy o Twojej rodzinie

mam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:” Mama wychowywala mnie sama, tato wczesnie zmarl i musiala sobie jakos radzic, pomiedzy praca, domem, opieka nad babcia a mna… wszystko nan jej glowie i do tego nieposluszne, krnabre dziecko do wychowania…
tylko pas pomagal i pas mnie dyscyplny nauczyl”

tak jakos mi się Twój okres szkolny wyobraził….

czytanie, pisanie i liczenie w wieku 3 lat to tylko jedna płaszczyzna w rozwoju małego dziecka i to bynajmniej mniej emocjonalna

znowu jakos nasuwa mi się obraz Twojej matki stawiającej bardziej na naukę niz na emocjonalne poukladanie dziecka

trzylatek nie potrzebuje liczenia i czytania, potrzebuje ciepła i mamy, a nie pasa

oczywiście odczytuję tylko i wyłącznie z tego, co sama tu napisałaś, nie mając innej wiedzy o Twojej rodzinie

Ok a jesli na dziecko nie dziala proszenie i powtarzanie to co? Rozwin mysl prosze;) Nie pomaga przytulanie i szczere rozmowy na jego poziome > doslownie chodzi mi o wysokosc.. Z dziecmi nie rozmawiam z wysoka zawsze sie znizam jednak poki co niewiele to daje.. Starszy oprocz tego ze bije brata, to osttanio uderzyl mlodsza dziewczynke.. Bylo zwrocenie uwagi, przeprosil ja i za chwile to samo..

Salsa ja tez slyszalam ze moim dzieciom brakuje dyscypliny:D. Tak latwo oceniac i mowic, a ja im nie popuszczam nie zlewam zlych zachowan, zawsze jest rozmowa, nieraz kąt, musi przemyslec co zrobil zle i przeprosic.. I rece mi opadaja jak za chwile znowu źle robi.. Ok taki wiek bunt 2 latka, ale bez przesady, przeciez nie moze dziecko mnie terroryzowac wrzaskiem czy krzykiem bo czegos nie dostalo, lub mu sie odmowilo..

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Doble mamá:Ok a jesli na dziecko nie dziala proszenie i powtarzanie to co? Rozwin mysl prosze;) Nie pomaga przytulanie i szczere rozmowy na jego poziome > doslownie chodzi mi o wysokosc.. Z dziecmi nie rozmawiam z wysoka zawsze sie znizam jednak poki co niewiele to daje.. Starszy oprocz tego ze bije brata, to osttanio uderzyl mlodsza dziewczynke.. Bylo zwrocenie uwagi, przeprosil ja i za chwile to samo..

Salsa ja tez slyszalam ze moim dzieciom brakuje dyscypliny:D. Tak latwo oceniac i mowic, a ja im nie popuszczam nie zlewam zlych zachowan, zawsze jest rozmowa, nieraz kąt, musi przemyslec co zrobil zle i przeprosic.. I rece mi opadaja jak za chwile znowu źle robi.. Ok taki wiek bunt 2 latka, ale bez przesady, przeciez nie moze dziecko mnie terroryzowac wrzaskiem czy krzykiem bo czegos nie dostalo, lub mu sie odmowilo..
nie wiem, musisz znaleźć własny sposób

ja nie znam opisywanych przez Ciebie metod, nie znizam poziomu, nie wymuszam/wymagam przepraszania, niektórych złych zachowań staram się nie zauważac, kąta moje dzieci nie znają wcale, ani zadnych durnowatych wynalazków typu karne jeżyki i inne. Nie ma dla mnie sensu wymuszanie przeprosin, bo skutkują tak jak opisałas, czyli wcale

nie znam się na wychowaniu, jakos tak u nas to samo z siebie nie podręcznikowo idzie

trochę jako mloda matka podburzana ze wsiech stron eksperymentowałam Waszych sposobów ze starszym, ale nie wychodziło srednio, musiałam mocno przewartościowac zasady, zeby byl jakis skutek

nie sądzę, ze zmuszanie np. do odrabiania lekcji zaskutkuje kiedykolwiek tym, że mlody człowiek sam chętnie usiądzie i będzie te lekcje odrabiał

nie sądzę, że nakaz przepraszania zaskutkuje poprawą, ot mechanicznie od dzieciaka się tego wymaga, to dzieciak to wyklepie, ale bez głębszych analiz, to my analizujemy, nie one

moje się tłuką, tylko staram się tego nie widziec 😉
ot, taką sobie chołotę chowam

ale starsza dwójka cudnie funkcjonuje w społeczenstwie, młody dopiero zaczyna przymiarki do przedszkola, zobaczymy co z niego wyjdzie, mam nadzieję, ze nie bedzie odbiegał od rodzenstwa, choc to podobnie jak starszy wulkan energii

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez madziek83:Hehe moja mama nie byla zaganiana 🙂 miala dla mnie zawsze czas, urlop macierzynski wykorzystala przez pelne 3 lata, dzieki czemu idac do przedszkola umialam juz pisac, czytac i liczyc 🙂 uwagi tez nie musilam niczyjej zwracac, bylam dzieckiem ktore musialo sie wybiegac, wyszumiec i cos zbroic 🙂 i dobrze mi z tym bylo a dyscyplina tylko pomogla 🙂

„Dziecko, które musi się wybiegać i wyszumieć i coś zbroić” – to obraz prawie każdego dziecka 😉
Jesteś dorosła i potrafisz sobie teraz wytłumaczyć działania matki, ale wtedy? jako mały człowiek, nie czułaś się upokarzana pasem?
I czy matka mająca tyle na głowie, jak piszesz, miała czas i ochotę wysilić na inne metody wychowawcze?
Sorry, że tak dopytuję, ja mam najlepszą na świecie mamę, dostałam od niej RAZ, ona teraz powtarza, że nigdy sobie tego nie podarowała, a ja o tym ciągle pamiętam :Niepewny:

madziek83 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:” Mama wychowywala mnie sama, tato wczesnie zmarl i musiala sobie jakos radzic, pomiedzy praca, domem, opieka nad babcia a mna… wszystko nan jej glowie i do tego nieposluszne, krnabre dziecko do wychowania…
tylko pas pomagal i pas mnie dyscyplny nauczyl”

tak jakos mi się Twój okres szkolny wyobraził….

czytanie, pisanie i liczenie w wieku 3 lat to tylko jedna płaszczyzna w rozwoju małego dziecka i to bynajmniej mniej emocjonalna

znowu jakos nasuwa mi się obraz Twojej matki stawiającej bardziej na naukę niz na emocjonalne poukladanie dziecka

trzylatek nie potrzebuje liczenia i czytania, potrzebuje ciepła i mamy, a nie pasa

oczywiście odczytuję tylko i wyłącznie z tego, co sama tu napisałaś, nie mając innej wiedzy o Twojej rodzinie

Ale sie przyczepilas i to do szczegolow.
A gdzie jest napisane, ze mama mnie bila w wieku 3 lat???!!! Nie rob z mojej mamy potwora!!! Dyscyplina byla wprowadzona, wowczas gdy inne srodki na mnie nie dzialaly. Mialam duzo milosci i ciepla, i to zarowno ze strony mamy jak i taty. Nie bylam gnebiona ani bita, zadnej patologii nigdy nie bylo. Dyscyplina to dyscyplina a nie maltretowanie.
Podsumowujac – bardzo zly obraz sobie wyobrazasz, zupelnie mnie nie znajac i od razu widzisz wszystko w czarnych barwach – skad u Ciebie tyle pesymizmu??
Dziękuję mojej Mamie za milosc, cieplo, dobre wychowanie, wpojone wartosci i DYSCYPLINE (!!!), dzieki ktorej potrafila do mnie dotrzec i „wyszlam na ludzi”, osiagnelam sporo w zyciu a moglam skonczyc tak, jak te zaniedbane dzieci, ktorym rodzice nie daja ciepla i nie poswiecaja swojej uwagi…
Z mojej str watek uwazam za zakonczony bo jakies tutaj czarnowidztwo i patologie widze ze strony poniektorych forumowiczow.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Sorry, że tak dopytuję, ja mam najlepszą na świecie mamę, dostałam od niej RAZ, ona teraz powtarza, że nigdy sobie tego nie podarowała, a ja o tym ciągle pamiętam :Niepewny:
Bo raz.
Nie zdążyłaś przywyknąć 😉
Ja też pamiętam raz, byc moze we wczesnym dziecinstwie jakies klapsy, ale moja pamiec tak daleko nie sięga i pewnosci nie mam. W stosunku do 2-3 latka moim zdaniem czasem trzeba działac tu i teraz ( najlepiej jak kota gazetą, żeby bólu nie bylo, a nieprzyjemne skojarzenie 😉 )

Serio piszę, dzieci bite się do tego przyzwyczajają, z czasem nie robi to nawet na nich większego wrazenia, co potęguje gniew rodzica i tak spiralka się nakręca, az czasem pęka…

Takie dzieci są tez bardziej odporne na przeciwnosci losu, mniej wrazliwe…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez madziek83:Ale sie przyczepilas i to do szczegolow.
A gdzie jest napisane, ze mama mnie bila w wieku 3 lat???!!! Nie rob z mojej mamy potwora!!! Dyscyplina byla wprowadzona, wowczas gdy inne srodki na mnie nie dzialaly. Mialam duzo milosci i ciepla, i to zarowno ze strony mamy jak i taty. Nie bylam gnebiona ani bita, zadnej patologii nigdy nie bylo. Dyscyplina to dyscyplina a nie maltretowanie.
Podsumowujac – bardzo zly obraz sobie wyobrazasz, zupelnie mnie nie znajac i od razu widzisz wszystko w czarnych barwach – skad u Ciebie tyle pesymizmu??
Dziękuję mojej Mamie za milosc, cieplo, dobre wychowanie, wpojone wartosci i DYSCYPLINE (!!!), dzieki ktorej potrafila do mnie dotrzec i „wyszlam na ludzi”, osiagnelam sporo w zyciu a moglam skonczyc tak, jak te zaniedbane dzieci, ktorym rodzice nie daja ciepla i nie poswiecaja swojej uwagi…
Z mojej str watek uwazam za zakonczony bo jakies tutaj czarnowidztwo i patologie widze ze strony poniektorych forumowiczow.

raz piszesz, że byłas bita pasem, raz, ze nie, raz mama miala dla Ciebie duzo czasu, innym razem miala mnóstwo innych zajęc i krnąbrne dziecko w tym wszystkim. Raz wychowywała Cię sama, raz miałas duzo milosci ze strony mamy i taty… 🙂

ech, faktycznie czytac się tego nie chce
mam nadzieję, ze to nie na skutek bicia 😉

madziek83 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:raz piszesz, że byłas bita pasem, raz, ze nie, raz mama miala dla Ciebie duzo czasu, innym razem miala mnóstwo innych zajęc i krnąbrne dziecko w tym wszystkim. Raz wychowywała Cię sama, raz miałas duzo milosci ze strony mamy i taty… 🙂

ech, faktycznie czytac się tego nie chce
mam nadzieję, ze to nie na skutek bicia 😉

Tak, mama uzywala pasa gdy nic innego nie poskutkowalo 🙂 Tak, miala dla mnie czas zawsze, gdy tego potrzebowalam 🙂 Tak, wychowywala mnie sama po smierci taty 🙂 Co w tym niezrozumialego? :Hyhy:
Nie czytaj i nie czepiaj sie skoro czytanie ze zrozumieniem sprawia trudnosc, tylko zajmij sie swoimi dziecmi 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez madziek83:Tak, mama uzywala pasa gdy nic innego nie poskutkowalo 🙂 Tak, miala dla mnie czas zawsze, gdy tego potrzebowalam 🙂 Tak, wychowywala mnie sama po smierci taty 🙂 Co w tym niezrozumialego? :Hyhy:
Nie czytaj i nie czepiaj sie skoro czytanie ze zrozumieniem sprawia trudnosc, tylko zajmij sie swoimi dziecmi 😀

bardzo słuszna uwaga
idziemy grać w kapsle :Kciuki:

tygryska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:nie wiem, musisz znaleźć własny sposób

ja nie znam opisywanych przez Ciebie metod, nie znizam poziomu, nie wymuszam/wymagam przepraszania, niektórych złych zachowań staram się nie zauważac, kąta moje dzieci nie znają wcale, ani zadnych durnowatych wynalazków typu karne jeżyki i inne.

a co to takiego??

sylwkasz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez madziek83:Tak, mama uzywala pasa gdy nic innego nie poskutkowalo 🙂

A mnie w Twoim pierwszym poscie uderzylo cos innego. Twoje argumenty do mnie nie przemawiaja, bo dla mnie bicie jest forma przemocy i zadne tlumaczenia tego nie zmiania. NIestety to wlasnie wiekszosc bijacych pozniej bije, zastanawiam sie wlasnei czemu.. czemu takie osoby uznaja zachowanie rodzicow jako norme i sadze, ze chyba chca w ten sposob usprawiedliwic postepowanie rodziow, zeby nie miec do nich pretensji, zeby mimo wszystko sie z nimi przyjaznic i moc kochac bezwarunkowo. To oczywiscie tylko moje zdanie, wcale nei krytykuje Twojej mamy, kiedys nie mowil sie tyle na temat wychowania, nikt nei tlumaczyl ze bicie jest zle, nie bylo internetu, porad madrej niani, ale teraz…. chyba powinnismy byc bardziej swiadomi. To bylo tylko o biciu, nie o dyscplinie jako takiej oczywiscie :}

Tygrysko – karny jezyk to jakas taka poduszka z kolcami, na ktorej dziecko ma kleczec za kare – to metoda Super Niani.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwkasz:

Tygrysko – karny jezyk to jakas taka poduszka z kolcami, na ktorej dziecko ma kleczec za kare – to metoda Super Niani.

:Strach:
Chyba coś pokręciłaś.

Nie klęczeć, a siedzieć, kolców jeżyk nie musi mieć, może być inne siedzisko(z tego, co zrozumiałam jeżyk to słowo umowne), żeby dziecko utożsamiało miejsce specjalne do kary, no i bardziej miękko mu było:)

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwkasz:A mnie w Twoim pierwszym poscie uderzylo cos innego. Twoje argumenty do mnie nie przemawiaja, bo dla mnie bicie jest forma przemocy i zadne tlumaczenia tego nie zmiania. NIestety to wlasnie wiekszosc bijacych pozniej bije, zastanawiam sie wlasnei czemu.. czemu takie osoby uznaja zachowanie rodzicow jako norme i sadze, ze chyba chca w ten sposob usprawiedliwic postepowanie rodziow, zeby nie miec do nich pretensji, zeby mimo wszystko sie z nimi przyjaznic i moc kochac bezwarunkowo. To oczywiscie tylko moje zdanie, wcale nei krytykuje Twojej mamy, kiedys nie mowil sie tyle na temat wychowania, nikt nei tlumaczyl ze bicie jest zle, nie bylo internetu, porad madrej niani, ale teraz…. chyba powinnismy byc bardziej swiadomi. To bylo tylko o biciu, nie o dyscplinie jako takiej oczywiscie :}

Tygrysko – karny jezyk to jakas taka poduszka z kolcami, na ktorej dziecko ma kleczec za kare – to metoda Super Niani.

Sylwkasz nie, żadnych kolców karny jeżyk nie ma 🙂
I dziecko nie musi klęczeć :Boje się:
Karnym jeżykiem może być zwykły jasiek gdzieś w odosobnieniu, na którym dziecko ma spędzić ileś tam minut (adekwatnie do wieku) siedząc, leżąc czy to tam chce 🙂

Ula, ubiegłaś mnie o kilka sekund 😉

sylwkasz Dodane ponad rok temu,

Hehe no to dzieki za uswiadomienie :} Myslalam, ze on ma takie gumowe golce, takie niekolace, przynajmniej tak to sobie wyobrazalam :}

Dodane ponad rok temu,

a nawet taki byc moze 🙂

:Śmiech:

[Zobacz stronę]

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

wow ale wpisów 🙂

To teraz Wam napiszę kto mi to powiedział,na ostatniej wizycie u logopedy w rozmowie o niedosłuchu itp.powiedziałam,że jeśli to niedosłuch to wiadomo że dziecko to co słyszy nie słyszy w zbyt dobrej formie i w takiej też to powtarza,ale syn bardzo często mówi „co” a nie „cio” pięknie wymawia kółko,pchła :Hyhy: mama,tata,bardzo stara się powiedzieć „uszy” i często się udaje,ale na ogół to „usiy” ale dopiero zaczyna mówić,więc jest prawidłowo wg.mnie… więc znowu tu można dyskutować…Zapytałam w takim razie co może być powodem,że ja mówię a on jak grochem o ścianę (ale też wydaje się że syn nie rozumie bo jakoś tak dziwnie patrzy jakby nie „czaił” o co mi chodzi ) i albo posłucha albo nie,to usłyszałam że to brak dyscypliny,pierwsze co mi się skojarzyło to, to że powinnam mu przylać w tyłek i powiedziałam,że syna wstawiam do kąta za histerię i jak już na prawdę przegina i broi,że sam wie że ma iść do kąta gdy ma histerię i ta metoda u nas działa po kilku sekundach w kącie (no ale niestety sytuacje gdzie są zakazy powtarzają się,ale to chyba normalne,same wiecie,ze czasami 100 razy trzeba powiedzieć „nie” ) no to usłyszałam „że mało efektowna jest skoro nie słucha” no to co Wam się nasuwa na myśl ? -klaps.
Logopeda-osoba która usłyszała już wiele na temat zachowania mojego dziecka,nie potrafi za bardzo wyrazić potrzeb,byćmoże ma ten niedosłuch,nie wiem,dowiem się po świętach i „radzi” dać w dupę lub zarzuca mi że nie stosuję jakiejś dyscypliny u dziecka,skoro dziecko nie rozumie,może przez te uchole to mam mu dać w dupę ? o nie…

U nas karny jeżyk to krzesełko drewniane w kącie 🙂 bez kolców hihi

Jak byłam mała do dostałam wiele razy w dupę,żal jakiś tam i dlatego nie chcę dać w tyłek swojemu dziecku,bo nie chcę by moje dziecko się mnie bało

Znasz odpowiedź na pytanie: dyscyplina…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
biały nalot na języku
Może coś dziewczyny doradzicie. Mój dwuletni synuś od kilku tygodni ma biały nalot na języku, końcówka czerwona - może nawet nienaturalnie. Co to może być, jakieś pleśniawki, grzybice (bo jak
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Wiersz o zimie...Pomożecie?
Potrzebuję wierszyk o tematyce zimowej, uroczy ;) lub zabawny na konkurs recytatorski dla mojej pierwszoklasistki. Wygooglowałam sobie mnóstwo wierszyków ale żaden jakoś nam nie wpadł w ucho...:Hmmm...: Nie chciałabym znanego, oklepanego wierszyka.
Czytaj dalej