Dzieci a pogrzeb?

Mam pytanie. Może akurat, któraś z Was jest psychologiem. Czy 6 i 7 letnie dziewczynki powinny uczestniczyć w pogrzebie swojej mamy. Wydaje nam się, że raczej nie. I tak też powiedziała nam jakaś Pani psycholog, z którą na prośbę mojej mamy kontaktowała się jej koleżanka. Tylko tak trochą się zastanawiamy czy to nie spowoduje, że one nie będą mogły sie tak jakby z nią pożegnać, że nie będą sobie do końca uświadamiać, że mama odeszła już na zawsze i jeszcze trudniej będzie im sie z tym pogodzić. Będę wdzięczna za “fachową” (strasznie to słowo w tym kontekście brzmi) poradę.

Iwona

25 odpowiedzi na pytanie: Dzieci a pogrzeb?

  1. Zamieszczone przez ivoonna
    Mam pytanie. Może akurat, któraś z Was jest psychologiem. Czy 6 i 7 letnie dziewczynki powinny uczestniczyć w pogrzebie swojej mamy. Wydaje nam się, że raczej nie. I tak też powiedziała nam jakaś Pani psycholog, z którą na prośbę mojej mamy kontaktowała się jej koleżanka. Tylko tak trochą się zastanawiamy czy to nie spowoduje, że one nie będą mogły sie tak jakby z nią pożegnać, że nie będą sobie do końca uświadamiać, że mama odeszła już na zawsze i jeszcze trudniej będzie im sie z tym pogodzić. Będę wdzięczna za “fachową” (strasznie to słowo w tym kontekście brzmi) poradę.
    Iwona

    Nie jestem psychologiem ale… Na pogrzebie naszego ojca nie było moich przyrodnich sióstr. ( 6 i 9 lat wtedy).
    Uważałam, że szkoda. Że może powinny być.

    • Zamieszczone przez ivoonna
      Mam pytanie. Może akurat, któraś z Was jest psychologiem. Czy 6 i 7 letnie dziewczynki powinny uczestniczyć w pogrzebie swojej mamy. Wydaje nam się, że raczej nie. I tak też powiedziała nam jakaś Pani psycholog, z którą na prośbę mojej mamy kontaktowała się jej koleżanka. Tylko tak trochą się zastanawiamy czy to nie spowoduje, że one nie będą mogły sie tak jakby z nią pożegnać, że nie będą sobie do końca uświadamiać, że mama odeszła już na zawsze i jeszcze trudniej będzie im sie z tym pogodzić. Będę wdzięczna za “fachową” (strasznie to słowo w tym kontekście brzmi) poradę.

      Iwona

      Ja też nie jestem psychologiem, ale myslę, że być powinny. Z powodów, o których sami myslicie.

      • nie wiem jak kwestia mamy, ale moja Jagoda była na popgrzebie prababci, którą bardzo kochała mając 6 lat, nawet była ze mną w kaplicy gdzie wystawion było ciało… ja sama dłuuuuuugo miałam żal że babci znowu że niepozwoliła mi wejść do takiej kaplicy w trakcie pogrzebu dziadka, którego kochałam (miałam prawie 7 lat)…

        psychologiem niejestem, ale życie jest jakie jest i jeśli już stała się tragedia to niepowinno się zabierać możliwość pożegnania się z mamą… czy na cmentarz potem dzieci też mają nie iść??? a jeśli nie będą na pogrzebie to kiedy należy je zaprowadzić na grób??? trzeba jedynie wytłumaczyć że to tylko ciało, tylko ciało tam do grobu jest opuszczane, a mama -jej duch będzie zawsze z nimi jak Anioł Stróż i że ciągle je kocha.

        • Ja również ( choć psychologiem nie jestem) uważam, że powinny być na pogrzebie.
          Moja córka była na pogrzebie swojej ukochanej babci ( myślę, że była z nią związana bardziej niż ze mną, stąd to porównanie), miała wtedy 6 lat i uważała, że ona szczególnie, jako najbliższa dla zmarłej osoba powinna się na nim znaleźć.
          Myślę też, że młodej było potem łatwiej… pożegnała się z ukochaną babcią, sypnęła mogiłę, zapaliła znicz i jak mi później powiedziała – właśnie wtedy zrozumiała, że babcia już nie wróci.
          Myślę, że miała by mi bardzo za złe gdybym jej na ten pogrzeb nie zabrała.

          • uwazam ze powinny byc na pogrzebie, czytalam troche na te teamty i chyba czesciej zdarza sie ze sa problemy z dziecmi ktore nie mogy sie jakos z tym smutkiem uporac stanac twarza w twarz pozegnac niz z tymi ktore z tego powodu ze na pogrzebie byly przezyly wstrzas

            • Myślę, że choć ten dzień będzie bardzo trudny (trudny, to chyba małe słowo) to też bardzo potrzebny.
              To będzie za rok, za 5 i za 50 lat ich ważne wspomnienie.

              • Ponieważ to jest najbliższa osoba dla dzieci powinny byc.
                Móc ja pozegnac.
                Mysle, ze później w życiu gdyby nie były cos bedzie jakby niedokonczone.
                Mogą miec żal.

                Mysle, ze powinny być.

                  • Zamieszczone przez Olinja
                    Ponieważ to jest najbliższa osoba dla dzieci powinny byc.
                    Móc ja pozegnac.
                    Mysle, ze później w życiu gdyby nie były cos bedzie jakby niedokonczone.
                    Mogą miec żal.

                    Mysle, ze powinny być.

                    Tez tak uwazam…rok temu dzieci mojego kuzyna byly na jego pogrzebie (7lat, 6 lat i 5lat). Bylo szalenie trudno dziewczynka (6 lat) wymiotowala, ale uwazam, ze ich matka postapila bardzo slusznie. Na moich oczach zegnaly sie z ojcem i mialy swiadomosc, ze tata idzie do nieba i bedzie nad nimi czuwal. Do dzis najmlodszy mowi, ze mosi byc grzeczny, bo tata na niego patrzy. Jest to szalenie trudne, ale wazne.

                    • Moja siostra miala ok5-6lat gdy byl pogrzem jej mamy – i ona uwaza ze to dobrze, ze tam byla. Z tego co wiem rodzina miala tez dylematy. Ona twierdzi ( ma teraz 41 lat) ze mimo iz pamieta to jak przez mgle, to sama swiadomosc ze byla z mama do ostatniej chwili jest dla niej wazna…
                      Tak samo twierdzi moj brat – dwa lata od niej starszy…

                      • powinny byc, zeby sie pozegnac psychicznie i przejsc okres zaloby. Tylko ktos powinien z nimi wczesniej porozmawiac o tym co sie stalo i co to jest pogrzeb. W tymwieku dzieci juz sporo rozumieja

                        • Kiedyś po latach dzieci mogłyby mieć żal do całej rodziny, że nie były na pogrzebie własnej matki. No i uczucie ‘niedokończenia czegoś’, jak słusznie zauważyła jedna z forumek.

                          Ogólnie straszne to :((((((

                          • Ja miałam 6 lat, gdy zmarł mój tata. Byłam na pogrzebie. Nie wspominam tego miło, ale traumy też nie mam.
                            Przyznam, że bardziej pamietam, jak zabierało go pogotowie. Jak teraz słyszę syreny, to przechodzą mnie ciarki (choc tata nie jechał na sygnale).

                            • Zamieszczone przez duszencja
                              Ja byłam na pogrzebie swojego taty (miałam wtedy 9 lat) i do tej pory mdleję na pogrzebach.
                              Do dziś słyszę jak ziemia spada na trumnę….

                              Stoję przed kaplicą, żeby nie robić scen, a gdy wszyscy idą na miejsce pochówku, ja wychodzę z cmentarza.
                              Może właśnie na ten moment odsunąć gdzieś dzieci…?
                              No, chyba, że to grobowiec, wtedy chyba nie ma potrzeby.

                              teraz jest tak że nie zakopują jak jeszcze stoją żałobnicy….

                              • to chyba zalezy od obyczajow w danej miejscowosci

                                • Zamieszczone przez duszencja
                                  Ja byłam na pogrzebie swojego taty (miałam wtedy 9 lat) i do tej pory mdleję na pogrzebach.
                                  Do dziś słyszę jak ziemia spada na trumnę….

                                  Stoję przed kaplicą, żeby nie robić scen, a gdy wszyscy idą na miejsce pochówku, ja wychodzę z cmentarza.
                                  Może właśnie na ten moment odsunąć gdzieś dzieci…?
                                  No, chyba, że to grobowiec, wtedy chyba nie ma potrzeby.

                                  Hmm…patrzysz od str. takiego dziecka…bardzo mi przykro, że tak to przeżyłaś!
                                  Jak myślisz? lepiej by było, gdybyś jednak nie poszła?

                                  • Zamieszczone przez anek79
                                    Tez tak uwazam…rok temu dzieci mojego kuzyna byly na jego pogrzebie (7lat, 6 lat i 5lat). Bylo szalenie trudno dziewczynka (6 lat) wymiotowala, ale uwazam, ze ich matka postapila bardzo slusznie. Na moich oczach zegnaly sie z ojcem i mialy swiadomosc, ze tata idzie do nieba i bedzie nad nimi czuwal. Do dzis najmlodszy mowi, ze mosi byc grzeczny, bo tata na niego patrzy. Jest to szalenie trudne, ale wazne.

                                    Jezu, jakie to straszne!:mad:

                                    • Moja siostra była na pogrzebie naszej Mamy. Myslę, że nie miała jeszcz wtedy pełnej świadomosci tego co się stało, co oznacza śmierć. Dotarło to do niej jakis czas pożniej. Póżniej tez miała ogromne lęki (Mama odeszła nagle) i bała się, że my wszyscy nagle umrzemy.

                                      • Wiesz, to dużo zależy od wrażliwości dziecka… Patrząc na moją Julkę, bardzo wrażliwą osóbkę… do kościoła pozwoliłabym pójść (ewentualnie do kaplicy, żeby się pożegnała), na cmentarz też, ale tylko na chwilę, bo koniec ceremonii jest dość smutny… Potem można przecież przynosić kwiatki na cmentarz i tłumaczyć, że tu leży mamusia…
                                        Nam dorosłym trudno pogodzić się ze śmiercią najbliższych, często to do nas nie dociera, dzieciom pewnie jeszcze trudniej :(.

                                        • Zamieszczone przez ahimsa
                                          Hmm…patrzysz od str. takiego dziecka…bardzo mi przykro, że tak to przeżyłaś!
                                          Jak myślisz? lepiej by było, gdybyś jednak nie poszła?

                                          Myślę, że lepiej by było, gdyby ktoś mnie wziął na ręce i odszedł gdzieś na bok…
                                          Potem można wróci i byc długo na cmentarzu przy grobie z wieńcami i kwiatami.

                                          No i… uważam,że trzeba z dziecmi rozmawiac o śmierci….

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dzieci a pogrzeb?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general