Dzieci-geniusze!

Witam! Ogladnelam dzisiaj fajny program i jestem ciekawa Waszych opinii…
Otoz program byl o dzieciach- geniuszach. Byli przedstawieni chlopcy, ktorzy maja niezwykle umiejetnosci. Jeden z nich w wieku 2 lat czytal, a w wieku 3 lat umial grac w szachy. Teraz nie ma jeszcze 16 lat i studiuje na renomowanej uczelni. Umie grac na kilku instrumentach i to bardzo dobrze. Rozmawia jak dorosly czlowiek. Inny chlopak od 10 roku zycia- przez okolo 7 lat cwiczyl mozg (jak to on okreslil) i teraz umie liczyc w pamieci ogromne liczby, np. 99 do potegi 14!
Jak myslicie. Czy jest to kwestia uczenia dziecka od najmlodszych lat czy o prostu dziecko rodzi sie geniuszem? Dodam, ze w programie wypowiadala sie kobieta, ktora zajmowala sie dziecmi, ba- niemowlakami i od kilku miesiecy ich zycia bawila sie z nimi w gry edukacyjne. Wyniki byly zaskakujace- wiekszosc z tych dzieci mialo w niedlugim czasie niesamowite zdolnosci…

Buziaki

7 odpowiedzi na pytanie: Dzieci-geniusze!

akamila Dodane ponad rok temu,

Re: Dzieci-geniusze!

moj syn jest absolutnym gniuszem w okazywaniu mi milosci :-))))))))))))))))))))))))))))))))

AiR + Alan 11 luty :-)))

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Dzieci-geniusze!

Dawno już doszłam do wniosku, że człowiek, im głupszy, tym szczęśliwszy. Po co unieszczęśliwiać? Jeśli tylko taka edukacja nie pozbawia dziecka dzieciństwa (co moim zdaniem stwarza bardzo nieszczęśliwych ludzi), to ok. W formie zabawy.
A moje dziecko i tak powala mnie swoją zdolnością logicznego myślenia, szybkością uczenia się i zdolnością zapamiętywania. Nie muszę jej dozbrajać.

urge Dodane ponad rok temu,

Re: Dzieci-geniusze!

Sporo się da wyćwiczyć ale predyspozycje trzeba też mieć.

Ja tam jednak takim dzieciom nie zazdroszczę a współczuję -zero dzieciństwa, żadnych przyjaciół bo wszyscy są za głupi, zresztą nie ma na nich czasu bo trzeba ciągle ćwiczyć żeby być jeszcze lepszym. Brrrr Kiedyś czytałam że w Japonii jest straszna moda na jak najwcześniejsze uczenie dzieci różnych żeczy a “wyścig szczurów” zaczyna się już od przedszkola -nota bene do najlepszych przedszkoli są egzaminy wstępne i przyjmują tylko najlepszych

Pozdrawiam -Marta mama Jurka (05.02.02) i Jasia (28.07.04)

urge Dodane ponad rok temu,

Re: Dzieci-geniusze!

Doskonałe

Pozdrawiam -Marta mama Jurka (05.02.02) i Jasia (28.07.04)

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: Dzieci-geniusze!

Wiem jedno- chcę aby mój synek był normalnym chłopcem, a nie jakimś tam geniuszem.

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Dzieci-geniusze!

Ja bym nie sprostała wychowaniu takiego dziecka- zwyczajnie nie wiedziała bym jak postępować, no bo jak tak bez dzieciństwa, wygłupów szaleńst itp.

Pamięć, umiejętność czytania w dość młodym wieku, to można nauczyć każde przeciętne dziecko, ale i po co. Co da to maluchowi, że w wieku 3 lat będzie potrafił czytać. Dla zwykłego dziecka najprzyjemniejsze jest jak bajki czyta mama czy tata. Samemu to juz nie to.

Co z tego, że mój syn ma 16 miesięcy i potrafi rozróżniac i nazywać całą masę kształtów (koła, prostokąty, kwadraty, romby, półkola), czy to oznacza, że bedzie geniuszem, a no nie (na szczęście),
Oznacza to tylko tyle, że ma rodziców matematyków którzy bawiąc się z nim taką zwykłą zabawka do wrzucania klocków nazywali te klocki po matematycznemu. Tak więc całkowicie nieświadomie nauczyliśmy swoje dziecko figur matematycznych, dotarło to do nas dopiero jak mały przyniósł i dał mi do reki klocka mówiąc “Mama romb proszę” -rzeczywiście przyniósł romb

Uważam że dziecko można nauczyć wielu rzeczy wcześniej ale i po co, niech sie nacieszy dzieciństwem, tyle jego

A geniuszem trzeba się urodzić

Ania

domi Dodane ponad rok temu,

Myślę, że poza zdolnościami dziecka dużo zależy od rodziców

Ja byłam dzieckiem, które chodziło w wieku 10 m-cy, wołało siusiu w wieku 7 m-cy, pierwsze słowo powiedziało w wieku 6 m-cy, stało w łóżeczku w wieku 5-ciu. Czytać nauczyłam się jak miałam niecałe 3 latka, a jak miałam 6 poszłam do pierwszej klasy podstawówki, bo ze względu na to, co umiałam nie nadawałam się do zerówki. Równolegle uczyłam się w szkole muzycznej.
Psycholog twierdziła ponoć nawet, że powinnam pójść od razu do 2 klasy, ale różnica wieku byłaby zbyt duża. Może więc i byłam tzw. genialnym dzieckiem
W dniu dzisiejszym nie uważam się za geniusza – żebyście nie myślały sobie, że się tu wychwalam. Owszem, zawsze nauka przychodziła mi łatwo, ale niestety w wieku nastoletnim leń wszedł zbyt głęboko a dokładniej – jak miałam 15 lat, poznałam mojego obecnego męża i chęć spędzania czasu z nim wygrała z chęcią pogłębiania wiedzy
A piszę tutaj dlatego, żeby wypowiedzieć się w kwestii:

W odpowiedzi na:


Czy jest to kwestia uczenia dziecka od najmlodszych lat czy o prostu dziecko rodzi sie geniuszem?


Oczywiście nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, ale mniemam, że duża zasługa tu mojej mamy i chyba też trochę przypadkowa. Moja mama była jedynaczką i zanim ja się urodziłam nie miała zielonego pojęcia o wychowywaniu dzieci – bo wcześniej nie zetknęła się z żadnym małym dzieckiem na tyle blisko, żeby się tego nauczyć. Tak więc traktowała mnie (oczywiście pomijając pielęgnację ) jak osobę dorosłą: rozmawiała ze mną od pierwszych chwil życia w “dorosłym języku” (nigdy nie poznałam słów typu “ciuciu”, “kuku” itp), bardzo dużo czytała mi książek, pokazywała obrazki, litery i opowiadała, co znaczą. Ponieważ miała to szczęście, że była ze mną w domu, poświęcała mi mnóstwo czasu – tak więc można powiedzieć, że uczyłam się od najmłodszego wieku. Jednak nikt nie uczył mnie czytać – podobno któregoś dnia po prostu zaczęłam sylabizować wierszyk w książce. Mama ponoć w pierwszej chwili myślała, że udaję, bo wszystkie te wierszyki znałam na pamięć.
Jest wiadome, że trening czyni mistrza, tak więc na pewno nauka z dzieckiem przynosi rezultaty i to dotyczy każdego dziecka, nie tylko tych “uzdolnionych”.
Kilka z Was wspomniało, że taka edukacja może pozbawiać dziecka dzieciństwa – z tym się nie zgodzę. Może być ona dla niego świetną zabawą – oczywiście jeżeli nie jest do tego przymuszane – ale to się tyczy wszystkiego, nie tylko nauki. DZIECKO MUSI SAMO CHCIEĆ SIĘ UCZYĆ – i jeżeli chce, to warto inwestować swój czas w jego edukację od pierwszych chwil życia. Ale żeby chciało, to ktoś mu najpierw musi taką możliwość POKAZAĆ, żeby mogło spróbować, czy mu się to spodoba.
Staram się z moim dzieckiem postępować podobnie, jak moja mama postępowała ze mną – zobaczymy, jakie będą rezultaty Jak na razie książeczki są najlepsze do gryzienia (Zuzia ząbkowanie przechodzi dość ciężko), a o tym, żeby moje dziecię posiedziało 30 sekund w jednym miejscu mogę tylko pomarzyć. Ale rozmawiam, rozmawiam, rozmawiam…. ludzie na ulicy czy w sklepie nieraz patrzą się na mnie jak na wariatkę, kiedy opowiadam małej “Zobacz kochanie, tutaj do koszyka mama włożyła chlebek, o (pokazuję) to jest chlebek, a teraz pójdziemy do kasy, żeby zapłacić i pojedziemy na spacerek….” Gadam do niej non stop, ale widzę, że to przynosi rezultaty, bo Zuzia naprawdę bardzo dużo rozumie, wykonuje nasze polecenia, mówi kilkanaście słów i zaczyna je powoli łączyć w proste zdania “Daj to” “Mama, co to?” itp. A jakiś czas temu zaczęła sygnalizować, że chce kupkę (zaczęliśmy przyzwyczajać ją do nocnika jak miała ok. 8 miesięcy, o ile dobrze pamiętam). Czasami zużywamy 1-2 pampersy dziennie, bo Zuzia zapytana, czy chce siusiu/kupkę odpowiada “tak” albo “nie”.
Eh, rozpisałam się za bardzo ale temat mnie zaciekawił, bo co prawda nie planuję wychować mojego dziecka na geniusza, ale chciałabym mu maksymalnie ułatwić naukę, edukację – bo nie ukrywajmy, ale to będzie mu w przyszłości bardzo potrzebne. I jeszcze jedno: oczywiście, jedne dzieci są bardziej uzdolnione, inne mniej, ale myślę, że kiedy okazuje się, że rzeczywiście dziecko jest ponadprzeciętnie zdolne – trzeba pomyśleć, jak kształcić takiego malucha, żeby nie zmarnować jego predyspozycji.

Zuziaczek (23.08.04)+starania za chwilę

Znasz odpowiedź na pytanie: Dzieci-geniusze!

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
Czy to torbiel?Pytanko z tych bardziej intymnych:)
Czesc kobitki! Mam do Was pytanko... Od jakiegos czasu odczuwam w czasie sexu bardzo silny bol po prawej stronie podbrzusza. Boli mnie tez pozniej przez kilka godzin. Czasami z niczego
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Do kiedy butla na kolacje??
Dziewczyny powiedzcie mi do kiedy dawaliście dziecku zwykłą kolacje czyli chlebek Moja córcia ma 13 miesiecy zjada przed kąpielą troszeczke chlebka ale nie na tyle zeby sie na jesc a
Czytaj dalej